Moralność Kalego…
Adam Sandauer
[przedruk z Facebook’a za zgoda autora]
Moralnosc Kalego…( dobrze jak Kali ukrasc krowe, gorzej jak Kalemu…)
Bronisław Komorowski
Bronisław Komorowski o słowach dyrektora FBI: jątrzącą i obraźliwą wypowiedź
Wladze protestuja i slusznie, gdy za granica obwinia sie Polaków o antysemityzm, gdy padaja slowa o polskich obozach koncentracyjnych: Bronisław Komorowski o słowach dyrektora FBI: jątrzącą i obraźliwą wypowiedź
W kraju, natomiast jest zielone swiatlo dla antysemickich klamstw, ale tylko wtedy gdy uderzaja w tych, których wladza, czy kanapy intelektualne nie lubia… Nie lubia Sandauera wiec pozwala sie by masowo publikowano w internecie antysemickie pomówienia, przypisujace mu zmyslona antypolska wypowiedz: – “Zydzi sa glowa Polaków, bo sa lepsi a Polacy to rece i nogi. Dlatego antysemityzm w Polsce to choroba umyslowa, to buntowanie sie reki i nogi przeciwko wlasnej glowie. Nie moze polska reka bic zydowskiej glowy W czasie wojny zgineli prosci Zydzi i wybitni Polacy. Uratowali sie wybitni Zydzi i prosci Polacy. Dzisiejsze spoleczenstwo w Polsce – to zydowska glowa nalozona na polski tulów. Zydzi stanowia inteligencje, a Polacy masy pracujace.”
Organa scigania nie maja zamiaru niczego z tym zrobic…
Wiecej o tym :
- – wstep
- – doniesienie o podejrzeniu popelnienia przestepstwa
- – opis cz II
- – wystapienie Otwartej Rzeczypospolitej w tej sprawie
- – postanowienie Prokuratury o umorzeniu dochodzenia
- – prawdopodobne zródlo klamliwej antysemickiej nagonki cytat z B Tejkowskiego Moja Walka o Polske
- – zazalenie na postanowienie Prokuratury
- Oczywiscie tolerancja dla antysemickich pomówien, to nie obozy koncentracyjne, ale “tylko” tolerancja wladz dla propagowania antysemityzmu i faszyzmu …
Oczywiście tolerancja dla antysemickich pomówień, to nie obozy koncentracyjne, ale “tylko” tolerancja władz dla propagowania antysemityzmu i faszyzmu …
Postawa polityczna mojego ojca byla inna niz moja i nie zamierzam jej bronic. Po wprowadzeniu stanu wojennego, opowiedzial sie on za Jaruzelskim. W efekcie antysemickie ataki staly sie obecnie narzedziem by zalatwiac inne sprawy i rozrachunki, tym razem by pogrzebac pamiec o dorobu historyka literatury bo z przyczyn politycznych go nie lubia … a wladze panstwa antysemityzm akceptuja, bo Sandauer byl z innej, nie tej co trzeba opcji…
Mimo kolosalnego i niezaprzeczalnego dorobku, lansowania Gombrowicza, Schulza czy Białoszewskiego, dziś pozwala się go opluwać kłamstwami i pomijać jego dorobek, a władze przyzwalają by używać antysemickich i faszystowskich argumentów
(o autorze: – zrodlo Wikipedia )
Adam Sandauer (ur. 1950) – doktor fizyki, społecznik, syn pisarza Artura Sandauera i plastyczki Erny Rosenstein, założyciel, przez wiele lat przewodniczący, a obecnie honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów “Primum Non Nocere”, organizacji udzielającej pomocy prawnej ofiarom błędów medycznych. Sam jest ofiarą błędu lekarskiego, z powodu którego przeszedł szereg operacji naprawczych i od lat jest na rencie.
Życiorys
W 1969 Adam Sandauer został oskarżony o rozpowszechnianie ulotek m.in. protestujących przeciwko aresztowaniom studentów po wydarzeniach marca 1968 i przeciwko inwazji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. Został za to usunięty ze studiów. Postępowanie karne przeciwko Adamowi Sandauerowi zakończyło ogłoszenie amnestii. Po kilku latach został ponownie przyjęty na studia, które ukończył w 1975. Obronił pracę doktorską z fizyki w IF PAN w 1980.
W 1980 był inicjatorem społecznej akcji zbierania podpisów pod apelem do władz o uwolnienie osób więzionych za przekonania. Na początku lat 90. doradzał klubowi parlamentarnemu Konfederacji Polski Niepodległej, a w wyborach parlamentarnych w 1993 bez powodzenia kandydował z ramienia tej partii do Senatu[1]. Współpraca ta została zakończona w połowie lat 90. W czasie wyborów parlamentarnych w 1997 był rzecznikiem prasowym Krajowego Porozumienia Rencistów i Emerytów RP.
Od czasu powstania w 1998 Stowarzyszenia Pacjentów “Primum Non Nocere”, apelował o stworzenie prawa zapewniającego pomoc wszystkim poszkodowanym w wyniku błędów i wypadków medycznych. Od 2000 roku prowadził kampanie na rzecz utworzenia urzędu Rzecznika Pacjenta [2], jako instytucji powołanej dla niesienia pomocy tym osobom. Zakres działania powołanego ustawą z 2008 roku urzędu Rzecznika Praw Pacjenta[3], mimo podobieństwa nazwy, odbiega znacznie i nie powinien być traktowany jako realizacja postulatów Sandauera.
Był on także jednym z inicjatorów powołania obywatelskiej koalicji pod hasłem Zdrowie – prawem, nie towarem.
W 2001 kandydował samodzielnie do Senatu rejestrując Komitet Wyborczy Wyborców “Primum Non Nocere – Po pierwsze nie szkodzić”, i otrzymał ponad 110 tys[4]. głosów. Nie starczyło to jednak na uzyskanie mandatu senatora.
Często zabierał głos w mediach związanych z różnymi, nawet przeciwnymi sobie opcjami polityczno-społecznymi (np. w “Trybunie” i Radiu Maryja[5].). Wynika to z lansowanej przez niego tezy, iż podział na lewicę i prawicę jest obecnie anachronizmem, a najistotniejsze konflikty pojawiają się pomiędzy postawami neoliberalnymi a prospołecznymi.
Jego artykuły są publikowane w magazynie “Obywatel”. Zajmuje się tematyką społeczno-polityczną, najczęściej jednak pisze o problemach polskiej służby zdrowia – zawsze z perspektywy pacjentów.
Członek Stowarzyszenia Wolnego Słowa.
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com