OSKARŻONY ROMAN POLAŃSKI

OSKARŻONY ROMAN POLAŃSKI

MONIKA OCHĘDOWSKA


„Kiedy nastaje klimakterium, upojne chwile 
ze znanym reżyserem stają się gwałtem”, „oskarżanie znanych i bogatych jest modne”, „ta kobieta chce na moment zabłysnąć” – to tylko kilka komentarzy towarzyszących wyznaniu Valentine Monnier.


Protesty przeciwko Romanowi Polańskiemu przed jednym z paryskich kin, 12 listopada 2019 r. / Fot. Christophe Archambault / AFP / East News

Francuska aktorka i fotografka opowiedziała dziennikowi „Le Parisien”, że jako młoda dziewczyna została zgwałcona przez Romana Polańskiego. Adwokat reżysera zbył sprawę, dziwiąc się, dlaczego Monnier przez ponad 40 lat nie zawiadomiła policji.

Otóż dlatego że ofiara gwałtu jest często zbyt przerażona, aby to zrobić. Trudno jej uwierzyć w to, co się stało, zwłaszcza jeśli sprawca jest osobą znaną, lubianą i wpływową. Podobnemu mechanizmowi wyparcia ulega zresztą nie tylko poszkodowana czy anonimowi komentatorzy – także były minister kultury Frédéric Mitterrand stwierdził stanowczo, że „nie wierzy Monnier”. 

Zmaganie z lękiem, poczuciem wstydu i powrót do równowagi mogą trwać latami. Artystka zdecydowała się opowiedzieć o incydencie po tym, jak wybuchła sprawa Harveya Weinsteina. Zgłosiła sprawę policji, napisała też do francuskiej pierwszej damy Brigitte Macron. 

Publikacja w „Le Parisien” zbiegła się w czasie z przedpremierowymi pokazami nowego filmu Polańskiego (jego francuski tytuł to „J’accuse”, czyli „Oskarżam”; polski – „Oficer i szpieg”), które zostały już zbojkotowane, także przez ekipę filmową. Aktorzy odwołali wszystkie umówione wywiady. 


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com