Archive | 2015/06/03

Opowiada Andrzej Szpilman, syn „Pianisty” Władysława Szpilmana

Opowiada Andrzej Szpilman, syn „Pianisty” Władysława Szpilmana

Władysław Szpilman

Andrzej Szpilman, dziś ceniony lekarz stomatolog, kompozytor i producent muzyczny, jako dwunastoletni chłopiec niespodziewanie natknął się na autobiograficzną ksiażkę ojca, Władysława Szpilmana, ocalałego z getta warszawskiego…

…Książka została wydana po raz pierwszy w Polsce w 1945 roku, w opracowaniu Jerzego Waltera. Mimo małego nakładu, ze względu na powojenne trudności wydawnicze, publikacja była przekazywana z rąk do rąk czytelników i już wtedy cieszyła się dość dużą popularnością. Po latach dowiedział się o niej niemiecki kolega Andrzeja Szpilmana, i tak zrodził się pomysł na ponowne jej wydanie, tym razem w Niemczech


 

Autobiografia Władyslawa Szpilmana pt. „Pianista” wydana w kilku językach zdobyła ogromny sukces na arenie międzynarodowej stając się światowym wydarzeniem literackim. W Niemczech wyszedł nawet podręcznik oparty na „Pianiście”, w którym bardzo wnikliwie omawia się historię nazizmu i Holocaustu w Europie. W 2002 roku powstał film w reżyserii Romana Polańskiego „Pianista” nagrodzony 3 Oscarami i Zlotą Palmą w Cannes.

Władysław and Andrzej Szpilman

Czy Pana ojciec chciał, aby książka została ponownie wydana?
– Mój ojciec uważał, że nikogo ta książka już nie zainteresuje. Mineło przecież tyle lat… – opowiada dziś Andrzej Szpilman…

Kiedy poznał Pan historię ojca?
– Muszę powiedzieć, że późno dowiedzialem się o tej sprawie, chociażby dlatego, że nikt mi nie przybliżył wiadomości, że jestem Żydem, że mam pochodzenie żydowskie; co świadczy wbrew temu co się mówi o Polakach, o dość nikłym antysemityźmie w Polsce. Chociaż to byly inne czasy, i nikt na pewno nie obnosił się ze swoim żydowskim pochodzeniem, moje nazwisko było, ze względu na popularność ojca, jednoznaczne.

■ Czy w Pana domu często poruszano temat wojennych doświadczeń ojca?
– Nie. W domu nigdy na ten temat raczej nie rozmawialismy aż do momentu wydania tej książki.

■ Jakie wrażenie zrobiła na Panu opowieść o losach ojca, gdy po raz pierwszy trafiła w Pana ręce?
– Uważałem, że była to książka sensacyjna, ale nie była to „moja historia”.

■ Kiedy dowiedziały się o historii dziadka Pana dzieci?
– Po wydaniu książki, mój dom wypełnił się dziennikarzami, dzieci miały okazję uczestniczyć w codziennych wywiadach prasowych radia i telewizji. Mój syn, Daniel, jako chłopiec nawet wziął udział w filmie Polańskiego.

■ Jak skontaktował się Pan z Polańskim?
– Polański sam zgłosił się do mnie. Wydałem książke w Niemczech, a następnie historia ojca trafiła na rynki wydawnicze w Stanach Zjednoczonych, Anglii, Japonii i we Włoszech. Polański dostał tę książkę od swojego przyjaciela w prezencie urodzinowym i po lekturze postanowił zrealizować na jej podstawie film.

■ Czy Pan osobiście wybierał utwory muzyczne do filmu „Pianista”? Dlaczego właśnie taki, a nie inny utwór muzyczny został wybrany w scenie, w której ukrywający się bohater filmu, Władysław Szpilman zostaje nakryty przez niemieckiego kapitana Wilma Hosenfelda?
– Nie miałem wpływu na wybór utworów muzycznych w filmie, natomiast w opisanej scenie ojciec grał Nokturn cis-moll Chopina. Polański wybrał utwor dluższy ze względu na dramaturgię filmową.

■ W jednym z wywiadów powiedział Pan, że po tym co się stało w czasie wojny, wielu Żydom trudno było nadal wierzyc w Boga.
– Trudno było uwierzyć w fakt, ze Bóg istnieje, skoro dopuscił do tak straszliwych zbrodni.

■ Co sądzi Pan o tej grupie ludzi, którzy negują istnienie obozów koncentracyjnych?
– Na szczęscie są to wyjątki. Podejrzewam, że to nie jest nawet zauważalna grupa, to są psychopaci.

■ Gdzie pracuje Pan teraz jako stomatolog i jaką dziedziną stomatologii Pan się zajmuje?
– Wyjeżdżam niedługo do pracy na trzy lata do Bonn, i potem być może znów wrócę do Szwajcarii. Wcześniej pracowałem naukowo na Uniwersytecie w Hamburgu w Zakładzie Stomatologii Zachowawczej.

■ Jakie są Pana plany muzyczne w najbliższym czasie?
– Planuję co najmniej siedem koncertów w Polsce z okazji 100-letniej rocznicy urodzin mojego ojca. Za kilka dni będę uczestniczył też w przyznaniu nagrody Hosenfeld-Szpilman na Uniwersytecie Leuphana w Luneburgu w Niemczech dla pani Nalewajek za wystawę „Muzyka w okupowanej Polsce”.

■ Czy czuje się Pan emigrantem?
– Nie, nie czuję się emigrantem chociaż od wielu lat mieszkam i pracuję poza granicami Polski.

Dziekuję serdecznie za rozmowę.
Rozmawiała Agnieszka Barbara Gorzkowska

Wywiad opublikował www.naszswiat.net


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Stolen Legacy: Nazi Theft and the Quest for Justice at Krausenstrasse 17/18, Berlin

Stolen Legacy: Nazi Theft and the Quest for Justice at Krausenstrasse 17/18, Berlin

Stolen Legacy is a non-fiction historical narrative centered around a German Jewish family’s legal battle to reclaim ownership of a building stolen from them by the Nazis in the 1930s. The building at Krausenstrasse 17/18 in Berlin was seized by a German businessman with direct ties to the very top of the Nazi Party hierarchy and German Railways – the state-owned organization that participated in the logistics of sending millions of Jews across Europe to the death camps—and was the head of the Victoria Insurance Company, then and now one of Germany’s top insurance companies which, according to the book, played a role in insuring the Auschwitz death camp during World War Two.

The book, written by the daughter of one of the original owners of the building, details the history of the Wolff family’s ownership of the building, its confiscation by the Nazis, and the family’s 50 year legal fight to reclaim ownership of the building, which was finally awarded to them in 2010. There has been no previous written account of a successful claim of a property seized by the Nazis in Germany. Former US Ambassador to the European Union, Stuart E. Eizenstat, has written the book’s foreword.

What Others are Saying About Stolen Legacy

“The research for stolen assets remaining in Hitler’s Germany lead some survivors of famous German Jewish families to write historic and moving works which mix at the same time judicial investigations and human epics – that’s the case for Dina Gold’s “Stolen Legacy”. Her property becomes in a way the reader’s property and we follow with a great interest and intensity her efforts to recuperate not only a material legacy but the entire history of her family.

-Serge Klarsfeld, (French) Lawyer and Nazi hunter

Stolen property—of those who were murdered and the minority who escaped or otherwise survived—was seized and passed on, first by the Nazis and then by the governments that followed, to new possessors, public and private. Some pretended to own that property; most knew its real origins; few were willing to part with it. This is the story of a single such property that, by indefatigable effort, was reclaimed, at least partly, two generations later. It’s the story of the theft. But it’s also, by inference, a small part of the story of the murder. And it’s the story of a rare act of belated and incomplete, but symbolically resonant, historical justice.

-Walter Reich, Yitzhak Rabin Memorial Professor of International Affairs, Ethics and Human Behavior, and former Director of the United States Holocaust Memorial Museum

“An exceptional adventure in Holocaust literature. Dina Gold combines investigative journalism with a keen sense of history to uncover a story everyone should read.”

-Marvin Kalb, a Harvard professor emeritus, now senior adviser to Pulitzer Center, former network correspondent.

German Jewish families, not necessarily the very richest, were among the leading art collectors in the country. After 1933 almost all these collections were taken over, or, not to mince words, stolen. Some were acquired by Nazi leaders such as Goering, others went to museums, yet others to private hands, and some were hidden or destroyed as “degenerate art” Dina Gold tells the fascinating story of the uphill attempts of one such family–her own-to regain what had been stolen. It is an amazing story but the reader is well advised to remember that it is by no means unique.in some cases justice has been done, in others imperfect justice, and in others yet no justice at all.

-Walter LAQUEUR, the leading historian is the author of among many other words Weimar, a cutural history.

Dina Gold has written a crisp, page-turning nonfiction whodunit, and proves herself to be an unyielding sleuth in the pursuit of justice for her family. At the same time, it is meticulously researched journalism that provides a fresh perspective on history.

-Nadine Epstein

About the Author

Dina Gold (Washington, D.C.) is a former BBC investigative journalist and television producer. She currently serves as co chair of the Washington Jewish Film Festival and is a senior editor at Moment magazine, the largest independent Jewish magazine in North America.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com