Archive | December 2015

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz przeprosił za spalenie kukły Żyda

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz przeprosił za spalenie kukły Żyda

Podczas otwarcia małej synagogi we Wrocławiu, której remont był możliwy dzięki dotacji Urzędu Miasta Wrocławia, Rafał Dutkiewicz przeprosił społeczność żydowską za spalenie kukły Żyda, do którego doszło na wrocławskim Rynku 18 listopada 2015 roku podczas manifestacji przeciwko przyjmowaniu uchodźców do Polski. Prezydent powiedział: „Bardzo, bardzo przepraszam za to, co się zdarzyło we Wrocławiu i jeszcze raz podkreślam, że był to haniebny gest antysemityzmu, że nigdy tego rodzaju zdarzenie nie powinno w wolnym mieście Wrocławiu mieć miejsca.” 

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Do Europy jeszcze nic nie dotarło

Do Europy jeszcze nic nie dotarło

Ben-Dror Yemini
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Stan najwyższego pogotowia w centrum Brukseli. Terror nie otwiera
oczu elit, ale zamiast tego popycha je coraz  bardziej ku
samooszukiwaniu 
się (Zdjęcie: Reuters)

Stan najwyższego pogotowia w centrum Brukseli. Terror nie otwiera oczu elit, ale zamiast tego popycha je coraz bardziej ku samooszukiwaniu się (Zdjęcie: Reuters)Lata oskarżania Izraela o traktowanie Palestyńczyków tak jak naziści traktowali Żydów, lata całkowitego zamykania oczu na odrzucanie przez Palestyńczyków wszystkich propozycji pokojowych, doprowadziły do ułomności intelektualnej elit europejskich ogólnie, a niemieckich w szczególności.

W zeszłym tygodniu Europa była rozgorączkowana po zamachach terrorystycznych w Paryżu i informacji od wywiadu, że członkowie Państwa Islamskiego planują przeprowadzenie dalszych zamachówprzeciwko Francji, Niemcom, Belgii i Szwecji.

Ale ta sama Europa, która jest w kompletnym chaosie, zajęta jest realizacją posunięć przygotowanych przez antyizraelską kampanię bojkotu, która zamieniła się w skrzydło propagandowe Hamasu. A mówimy o tym samym Hamasie, który nawołuje do okupowania Rzymu, dokładnie tak samo jak przywódca Państwa Islamskiego.

Ale Europa odmawia słuchania. Tygodnik niemiecki „Der Spiegel” nigdy nie poinformował, że dr Junis Al-Astal, jeden z pasterzy duchowych Hamasu i członek parlamentu z ramienia tego ruchu, wezwał do „okupowania Rzymu i obu Ameryk”. Tygodnik ten nie poinformował też, że stacja telewizyjna Hamasu wzywa do zabicia nie tylko Żydów, ale także „chrześcijan, do ostatniego z nich”.

Ten oświecony tygodnik nigdy nie zwrócił się do rządu niemieckiego lub do Unii Europejskiej z pytaniem, dlaczego nadal finansują Autonomię Palestyńską, chociaż Autonomia Palestyńska finansuje terrorystów, którzy mordują Żydów. A mówimy tutaj o terrorystach, którzy – gdyby tylko mogli – przeprowadziliby także zamach na redakcję tego tygodnika. Ten szacowny tygodnik troszczy się jednak tylko o inicjatywę popleczników terrorystów, którzy propagują bojkot Izraela.

Jeśli ktokolwiek myślał, że do Europy „coś dotarło”, niech się lepiej pozbędzie złudzeń. Terror nie powoduje otrzeźwienia tych, którzy są w szponach nałogu iluzji. Lata powtarzania: “jeśli tylko będziemy dla nich mili, wszystko będzie w porządku”, lata fałszywego oskarżania Żydów – innymi słowy, Izraela – o traktowanie Palestyńczyków tak jak naziści traktowali Żydów, lata całkowitego zamykania oczu na odrzucanie przez Palestyńczyków wszystkich propozycji pokojowych, lata prania własnych mózgów, doprowadziły do ułomności intelektualnej elit europejskich ogólnie, a niemieckich w szczególności.

Powinniśmy mieć nadzieję i modlić się, by Europie udało się rozprawić z terrorem lepiej niż z konfliktem izraelsko-palestyńskim. Powinniśmy mieć nadzieję, że terror nie uderzy w Europę raz jeszcze. Terror nie otwiera oczu elit, ale zamiast tego popycha je coraz bardziej ku samooszukiwaniu się.

Problemem nie jest zamęt stworzony przez edykt oznakowywania produktów*. Problem jest znacznie gorszy, ponieważ to, co dzieje się w Europie, dzieje się także z niektórymi elitami w Stanach Zjednoczonych. A nie powinniśmy lekceważyć ułomności intelektualnej, bo wpływa to na opinię publiczną, a później także na elity polityczne. Nie umniejszajmy tego.

*Unia Europejska właśnie postanowiła, że produkty Żydów z terenów spornych mają mieć specjalne nalepki. Produkty Arabów z tych terenów takich nalepek mieć nie muszą [przyp. tłum.]


Ben-Dror Jemini

(ur. 1954 w Tel Awiwie) jest prawnikiem, historykiem i publicystą wielu izraelskich dzienników (m.in. Maariw, Jediot Achronot), a także wykładowcą, który zajmuje się m.in. wpływem antyizraelskiej propagandy.

Pochodzi z rodziny Żydów wypędzonych z Jemenu.

Ben-Dror Yemini jest zwolennikiem pogłębiania dialogu z Palestyńczykami. Od wielu lat opowiada się za niepodległym państwem palestyńskim.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


PLO terrorists castrated Israeli hostage in 1972 Munich Olympic attack

PLO terrorists castrated Israeli hostage in 1972 Munich Olympic attack

JTA


Other athletes were beaten, had bones broken
Widows of victims say weightlifter Yossef Romano was shot, dismembered and left to die in front of other hostages
The 11 Israeli Munich Olympics victims. Yossef Romano (third from left, top row) was castrated, his wife revealed to The New York Times.
The 11 Israeli Munich Olympics victims. Yossef Romano (third from left, top row) was castrated, his wife revealed to The New York Times.

Family members of the victims of the massacre of 11 Israeli Olympians during the 1972 Games in Munich only learned the horrifying details of how they were treated 20 years later, including physical abuse and a castration, according to a Tuesday report.

The Israelis — athletes and coaches — were beaten during the 20 hours that they were held by members of the Palestinian terror group Black September, The New York Times reported.

Ilana Romano and Ankie Spitzer, widows of two of the Olympians, discussed the details of the cruelty of the treatment in interviews with the Times that were published Tuesday.

They first viewed photos taken during the hostage siege in September 1992, at the home of their lawyer. At the time, they said, they agreed never to discuss them publicly.
Yossef (Joseph) Romano (Wikipedia)
Yossef (Joseph) Romano (Wikipedia)

Prior to that viewing, German authorities had denied the existence of photos and hundreds of pages of reports on the attack and the failed rescue attempt.

The women say they are coming forward with the information now in order to gain public and official acknowledgement for their murdered husbands and all the members of the team.

According to the German documents and photos, weightlifter Yossef Romano was shot trying to overpower the terrorists early in the attack. He was then left to die in front of the other hostages and castrated, the Times reported. It is not known if he was castrated before or after he died.

Other hostages were beaten and sustained serious injuries, including broken bones, Spitzer told the newspaper.

A member of the terrorist group Black September, which seized members of the Israeli Olympic team at their quarters during the 1972 Munich Olympics (photo credit: AP/Kurt Strumpf)

A member of the terrorist group Black September, which seized members of the Israeli Olympic team at their quarters during the 1972 Munich Olympics (photo credit: AP/Kurt Strumpf)

Her husband, fencing coach Andre Spitzer, and another hostage died during the siege in the Olympic Village; the rest were killed during a rescue attempt at the airport.

After decades of failed attempts to have the murdered Israeli athletes recognized during the games, the new International Olympic Committee president, Thomas Bach, has agreed to a moment of remembrance during the 2016 Olympics in Rio for all athletes who have died at the Olympics.

Ilana Romano, the widow of slain Olympian Yossef Romano in the 1972 Munich massacre (YouTube screenshot)

Ilana Romano, the widow of slain Olympian Yossef Romano in the 1972 Munich massacre (YouTube screenshot)

Spitzer and Romano are lobbying to have the Munich athletes remembered separately, since their deaths were as a result of a terror attack.

The IOC reportedly has also agreed to help finance a permanent memorial to the murdered athletes in Munich.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


The Swedish Tiger Roars as Synagogues Close

The Swedish Tiger Roars as Synagogues Close

Eric Fusfield


The Great Synagogue of Stockholm. Photo: Wikimedia Commons.

The Great Synagogue of Stockholm. Photo: Wikimedia Commons.It was a familiar slogan throughout war-time Sweden: en Svensk tiger, which can be translated as “a Swedish tiger” — or, more to the point: “a Swede keeps secrets.”

The so-called Swedish Vigilance Campaign made this expression the focus of its effort to prevent Swedes from spilling secrets that could harm its national defense during World War II.

But the World War II silence campaign is best understood in the context of Sweden’s complicated relationship with Nazi Germany. Despite its neutrality, Sweden sold iron ore to Germany and allowed Hitler’s regime to use its railways when Germany invaded Norway. In 1943 the Swedish government instructed its central bank to ignore evidence that the Germans were paying Sweden with looted gold. Swedish silence, it seems, applied to more than just national security secrets.

Whether Sweden’s actions during the war were a product of weakness or indifference to German aggression — or both — the country’s history makes its role today as self-appointed moral arbiter in the Middle East all the more puzzling. The Swedish tiger has awakened, but is using its voice to lash out at the Jewish state.

In 2012 a group of Swedish politicians with extreme anti-Israel views formed an organization called the Jerusalem Committee. Its supporters include current Defense Minister Peter Hultqvist.

In 2014 Sweden recognized a Palestinian state, saying that the criteria for statehood had been fulfilled, even though the Palestinians had not negotiated an agreement with Israel.

Swedish Housing Minister Mehmet Kaplan participated in an anti-Israel flotilla from Turkey to Gaza in 2010. This past summer, a similar fleet left Sweden before being intercepted by the Israeli navy en route to Gaza.

Following the ISIS attacks in Paris, Swedish Foreign Minister Margot Wallstrom bizarrely responded by linking the atrocities to the Israeli-Palestinian conflict: “Here again, you come back to situations like that in the Middle East where not least the Palestinians see that there isn’t any future (for them),” she said. “(The Palestinians) either have to accept a desperate situation or resort to violence.”

Such actions follow a longstanding tradition of anti-Israel bias in Sweden, whose government has yet to condemn the ongoing terrorist onslaught against Israeli civilians, even as it rationalizes the attacks in Paris by citing the situation of the Palestinians. Unfortunately for Sweden’s beleaguered 20,000-member Jewish community, the government’s anti-Israel rhetoric is feeding a climate that has severely compromised Jewish security.

On November 19, synagogues in Sweden temporarily shut down in response to the Paris attacks, as Jewish institutions in that country were seen as highly vulnerable targets. Sweden has seen a pronounced increase in antisemitism over the past decade, caused largely by a highly radicalized Arab and Muslim community, a neo-Nazi political party called the Sweden Democrats, and a steady drumbeat of anti-Israel criticism in the media. A 2013 European Union survey indicated that one third of Swedish Jews had experienced antisemitic harassment in the previous five years.

This is a form of linkage that Swedish politicians should better understand: the demonization of Israel and the double standard consistently applied to the Jewish state have consequences for the security of Jewish communities around the world, with Sweden as a notable example.

And as they contemplate that very real contemporary dynamic, Swedish officials should further consider: How does a country that remained neutral during World War II, cooperated with the Nazi regime, and allows antisemitism to thrive, still feel it has the moral authority to lecture the Jewish State on how to defend itself?


avatarEric Fusfield, Esq. has been B’nai B’rith International’s director of legislative affairs since 2003 and deputy director of the B’nai B’rith International Center for Human Rights and Public Policy since 2007. He holds a B.A. from Columbia University in history; an M.St. in modern Jewish studies from Oxford University; and a J.D./M.A. from American University in law and international affairs.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Turcja zabija w Kurdystanie, świat milczy

Turcja zabija w Kurdystanie, świat milczy

Uzay Bulut
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Syria? Nie. Irak? Nie. Miasto kurdyjskie w Turcji zbombardowane przez tureckie siły rządowe.  <br />Kurdyjskie miasto Cizre w Turcji zostało we wrześniu zbombardowane przez tureckie siły bezpieczeństwa. Wiele domów doznało ciężkich uszkodzeń lub zniszczeń. Zdjęcia pokazują wiele budynków i pojazdów w mieście porytych przez kule.Syria? Nie.
Irak? Nie.
Miasto kurdyjskie w Turcji zbombardowane przez tureckie siły rządowe. Kurdyjskie miasto Cizre w Turcji zostało we wrześniu zbombardowane przez tureckie siły bezpieczeństwa. Wiele domów doznało ciężkich uszkodzeń lub zniszczeń. Zdjęcia pokazują wiele budynków i pojazdów w mieście porytych przez kule.

W latach 1990. armia turecka paliła wsie kurdyjskie; dzisiaj palą miasta kurdyjskie.

W tym miesiącu trzy dzielnice w kurdyjskim mieście Silvan w prowincji Diyarbakir – Tekel, Konak i Mescit – najpierw obłożono godziną policyjną, a potem atakowano od 3 do 14 listopada. Odcięto linie telefoniczne, dostawy wody i elektryczności.

Dzielnice, otoczone opancerzonymi pojazdami policyjnymi, ostrzelano następnie z czołgów i armat, które strzelały z wzgórz. Kule i bomby uderzyły w wiele domów; niektóre domy spłonęły[1].

Przedstawiciele biura gubernatora w Diyarbakir twierdzili, że akcja militarna miała na celu “usunięcie rowów i barykad” ustawionych przez młodzież kurdyjską, ale doniesienia przychodzące z miasta pokazują, że akcja w rzeczywistości była nacelowana na oczyszczenie etniczne miasta z jego rdzennej populacji, żyjącej tam od ponad dwóch tysięcy lat – Kurdów[2].

Firat Anli, zastępca burmistrza Diyarbakir, powiedział agencji informacyjne Firat (ANF): “Nie możemy w żaden sposób zdobyć informacji z tych dzielnic. Nie możemy wysłać żywności ani pomocy humanitarnej. Pacjenci na dializie, dzieci, starcy… Nie mamy żadnej informacji o ich sytuacji. Zostali odłączeni od reszty świata”.

Edip Erk, były deputowany prokurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej, HDP, powiedział agencji informacyjnej Bianet:

“Trzech deputowanych HDP było w tych dzielnicach. Mówią, że jest tam wielu rannych. Nawet prawo stanu wojennego pozwala na zabranie rannych do szpitali, ale w Silvan oni [funkcjonariusze tureccy] na to nie pozwalają..

Instytucje publiczne w tych dzielnicach, takie jak ośrodki zdrowia, są zamknięte. Jest dramatyczny brak żywności. Poinformowaliśmy władze, że chcemy wysłać ciężarówkę z żywnością, ale jeszcze nie dostaliśmy odpowiedzi. Więc ciężarówka nadal czeka.

Szef policji w mieście powiedział nam, że nie on zawiaduje tą operacją. Robi to ministerstwo. To jest operacja militarna. Tutaj było to jak otwarte więzienie; teraz jest to otwarte centrum tortur”[3].

Policja do operacji specjalnych z meczetów i pojazdów opancerzonych ogłosiła mieszkańcom miasta: “ewakuujcie się z dzielnicy, albo będziemy do was strzelać”.

Jeśli Kurdowie wychodzili z domów, strzelano do nich. Jeśli zostawali w domach, byli bombardowani.

Silvan nie był pierwszym celem armii tureckiej po wyborach 7 czerwca. Wiele miast i miasteczek, które są bastionami kurdyjskiego ruchu narodowego – takich jak Diyarbakir, Cizre, Sirnak i Hakkari – było atakowanych[4].

“To musi być ta ‘nowa Turcja’, którą obiecali – powiedział Abdullah Zeydan, deputowany miasta Hakkari. – Teraz strzelają nawet do posłów do parlamentu. Nie wiem, skąd biorą tę władzę. Przed wyborami AKP obiecywała stabilność i pokój; ich koncepcją stabilności i pokoju jest używanie przemocy przeciwko posłom.”[5]

Ziya Pir, deputowany z HDP, powiedział, że urzędnik z ministerstwa spraw wewnętrznych powiedział mu, że “wymażą te trzy dzielnice Silvan z mapy… Zespoły sił specjalnych otwierają ogień do wszystkiego, co żywe”.[6]

Pir dodał, że ich rozmowy z władzami nie przyniosły żadnych rezultatów; gubernator i gubernator okręgu powiedzieli im, że “otrzymali rozkazy od władz wyższych”.

Niemniej biuro gubernatora Diyarbakir oświadczyło: “W centrum miasta podjęto wszystkie środki ostrożności, by zapewnić bezpieczeństwo życia i własności obywateli, zachować obecny pokój i stabilność, chronić obywateli przed wszelkimi aktami terroru i gwarantować bezpieczeństwo i porządek zgodnie z odpowiednimi ustawami”.

Prorządowe media świętowały te ataki. Na przykład, gazeta “Haberturk” z radością informowała: “W Silvan rozpoczęła się wielka operacja z udziałem czołgów”.

Silvan zamieniło się w wymarłe miasto. Podobno uciekło 20 tysięcy ludzi z miasta liczącego ponad 86 tysięcy.

Po Silvan zaś nowym celem rządu jest kurdyjskie miasto Nusaybin, w którym 89,4% głosowało na prokurdyjską partię HDP w wyborach 1 listopada.

13 listopada ogłoszono w tym mieście godzinę policyjna i trwa ona nadal. Ludzie są zamknięci w swoich domach.

Ramazan Kaya, lekarz pracujący w szpitalu państwowym Nusaybin, powiedział BBC, że jedna z jego krewnych musiała włożyć swoje dziecko do lodówki, by obniżyć jego wysoką gorączkę.

Do tych, którzy wychodzą z domu, strzela policja. Jedną z ofiar była Selamet Yesilmen (44 lata), matka pięciorga dzieci w kolejnej ciąży. Snajper zastrzelił ją przed jej domem 15 listopada. Dwoje spośród jej dzieci zostało ciężko rannych i są hospitalizowane. Yilmaz Tutak, który próbował biec na pomoc, także został postrzelony przez policję i zraniony.

Tahir Elci, prezes Izby Adwokackiej Diyarbakir, potwierdził, że Yesilmen została zastrzelona bronią, jakiej używają snajperzy; kule wnikają w ciało i eksplodują wewnątrz.

18 listopada Hasan Dal, 45 lat, został zamordowany w ogrodzie swojego domu. Jak dotąd rannych zostało 13 ludzi. Jedną z nich była Gule Tutak, matka Yilmaza Tutaka, postrzelonego wcześniej przez policję.[7]

To jest druga godzina policyjna w tym mieście od wyborów 7 czerwca. Pierwszą ogłoszono 1 października i trwała sześć dni. Ahmet Sonmez (61 lat) i Sahin Turan (25lat) zostali wtedy zabici przez policję.

Większość ludzi w tych miastach przez dziesięciolecia opierała się asymilacji narzuconej przez państwo tureckie. Nadal mówią językiem kurdyjskim i nadal domagają się praw narodowych i samostanowienia. To są wystarczające powody dla państwa tureckiego, by traktować te miasta jako wrogów, których należy zniszczyć.

Państwo tureckie nigdy nie traktowało grup nietureckich lub niemuzułmańskich moralnie ani sprawiedliwie. Morderstwo i zniszczenie stało się trwającą od wieku tradycją rządów tureckich. Dzisiaj, ucisk mniejszości w Turcji trwa z równą siłą. Sto lat temu reżim turecki masakrował Ormian, Greków anatolijskich i Asyryjczyków. Teraz przyszła kolej na Kurdów. Świat nadal milczy.


[1] Zdjęcia i filmy wideo z godziny policyjnej można obejrzeć tutaj: „’Wymazać z mapy?’ Sceny zniszczenia, kiedy armia turecka oblega kurdyjskie miasto Silvan (WIDEO)”, 11 listopada 2015, Russia Today

[2] “Nie ulega wątpliwości, że naród kurdyjski istniał jako określona grupa przez prawdopodobnie ponad dwa tysiące lat”, pisał badacz David McDowall w Modern History of the Kurds, I. B. Tauris; 2004.

[3] 3 listopada sześcioro Kurdów – Muslum Tayar, Sertip Polat, Engin Gezici, Ismet Gezici, Mehmet Gunduz i Yakup Sinba – zostało zastrzelonych przez policję. Jeden z nich, Engin Gezici, 24-letni ojciec trojga dzieci, został zamordowany przed swoim domem. Jego ciotka, Ismet Gezici, 55 lat, pobiegła mu na pomoc i także została zastrzelona. Deputowani HDP i inni przedstawiciele kurdyjscy próbowali odzyskać jego zwłoki, ale policja nie pozwoliła im na wejście do dzielnicy. Następnie trzech krewnych Gezici, mimo intensywnych ataków, weszło do dzielnicy i zabrało zwłoki. Zostali jednak zatrzymani i aresztowani przez policję, która zabrała zwłoki. Engin i Ismet Gezici zostali pochowani w Diyarbakir przy akompaniamencie wybuchów i strzałów karabinowych.

[4] Gazeta “Ozgur Gundem” informowała, że policja otworzyła ogień na kawiarnię w dzielnicy Feridun, w której nie ma godziny policyjnej. Mehmet Yavuz (45 lat), Seyfettin Kurt (44) i Abdulsamet Kesici (50) zostali ciężko ranni. Yavuz zmarł w drodze do szpitala. Abdullah Guney, 7 lat, został zraniony kulami, a Ibrahim Yazkent, 12 lat, granatem.

Tymczasem studenci uniwersyteccy w kurdyjskiej prowincji Hakkari zorganizowali protest, do którego dołączyli dwaj deputowani HDP. Obaj, a także Selma Irmak, zostali ranni. “Dołączyliśmy do demonstracji jako deputowani z Hakkari – powiedział Zeydan. – Zatrzymali nas i bez ostrzeżenia zaczęli nas atakować. To był nacelowany atak. Złamali mi rękę i mam siniaki i blizny na całym ciele”.

[5] “Kiedy mówiliśmy do policji, oni zaczęli strzelać – powiedział Irmak, który także został ranny. – Plastikowa kula uderzyła mnie w ucho. Celowali w nas i strzelali z bardzo bliska. Nagle użyli zarówno kanistrów gazowych, jak i kul plastikowych”. (Wideo)

[6] Pir kontynuował: “I to robią teraz. Strzelają do wszystkiego – włącznie z cywilami, nie przebierając. Żołnierze, policja i jacyś nieumundurowani ludzie, których nazywam ‘łowcy głów’ przetrząsają wszystko od góry do dołu, gdzie tylko widzą życie”. Pir powiedział, że w tych dzielnicach używali ciężkiej broni, czołgi zostały rozstawione na otaczających ten teren wzgórzach; ogień artyleryjski uderzał w budynki, cywile w grupach po 10 lub 15 osób ukrywali sie w piwnicach swoich domów.

[7] Agencja informacyjna Dicle informowała o niektórych rannych. Suleyman Altekin, 65 lat, został postrzelony przez policję, kiedy próbował dojść do domu swojego syna. Faysal Cakar i jego 10-letni syn, Cano Cakar, zostali ranni szrapnelami granatu rzuconego przez policję. Sirin Bilgin została postrzelona na balkonie swojego domu. Abdulkadir Yilmaz, 65 lat, doznał zawału serca i zmarł, ponieważ z powodu zablokowanych dróg dotarł do szpitala dopiero po trzech godzinach. Halime Guner (35 lat), matka trojga dzieci, została postrzelona w nogę przed swoim domem. Policja strzeliła w okno i ciężko zraniła Fatmę Kulat, 42 lata, kiedy była w swojej kuchni.


Uzay Bulut

Publicystka turecka mieszkająca w Ankarze. Pisze o sobie, że urodziła się jako muzułmanka.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com