Izraelscy Arabowie i nasz moralny kompas
Dov Lipman / Tłum., skróty – Red. 
Informacja o tym, że Naszat Milhem, izraelski Arab zamordował trzech współobywateli i przez tydzień unikał schwytania przy pomocy innych arabskich Izraelczyków, nie rokuje pozytywnie dla relacji między żydowskimi a arabskimi obywatelami Izraela. Jeśli dodamy do tego ostatnie doniesienia o tym, że Arabowie ze wschodniej Jerozolimy konspirowali z członkami Hamasu z Hebronu celem porwania i zamordowania Żydów, możliwości koegzystencji stają się trudne do wyobrażenia.
Bezsprzecznie bezpieczeństwo musi być priorytetem numer jeden dla Izraela, i ta rzeczywistość zagania wszystkich Izraelczyków do zajmowania pozycji, w której postrzegają wszystkich Arabów jako potencjalnych napastników. Ale słowa trzech izraelskich Arabów, które padły w ciągu tygodnia poszukiwań Milhama, przypominają nam, żeby nie wpadać w tę pułapkę i zastanowić się nad trudną sytuacją umiarkowanych Arabów, którzy są zainteresowani życiem w zgodzie z żydowskimi obywatelami.
Jednym z nich, był głos Juadata Milhema, brata terrorysty, który zamordował dwóch Żydów i Druza w piątkowym zamachu 1 stycznia 2016 r. Juadat został aresztowany i przesłuchany przez policję pod zarzutem pomocy zabójcy, gdyż policja podejrzewała, że członkowie rodziny pomogli terroryście w ucieczce po dokonaniu masakry. Po wypuszczeniu przez policję i oczyszczonego z tych zarzutów Juadat powiedział dziennikarzom ze łzami w oczach, że jego brat „powinien był pomyśleć o rodzeństwie, matce, ojcu. Powinien zobaczyć jak teraz wyglądamy, nikt nam nie wierzy, jesteśmy przerażeni… i jest nam przykro, z powodu tego co się stało”.
Te kilka słów i emocje, jakie okazał Juadat, mocno mnie dotknęły. Tak, jego ojciec i inni krewni może pomogli mordercy w ucieczce i powinni odpowiedzieć za współudział w terroryzmie, ale ten brat nie był zaangażowany i wyraźnie był wstrząśnięty sytuacją. Za często zapominamy o wyzwaniach, jakie stoją przed izraelskimi Arabami, którzy nie chcą konfliktu, a którzy w porównywalny sposób muszą stawiać czoła pełnym przemocy, skrajnym elementom w swoim środowisku i globalnemu dżihadowi.
Twarz Juadata wskazywała na to, że chciał żyć normalnie, jako izraelski Arab w Izraelu, a teraz terroryzm jego brata wciągnął go w świat, którego nie chciał być częścią.
Następną postacią był Mazen Qug, mieszkaniec wschodniej Jerozolimy, który przewodzi komitetowi kupców ze Starego Miasta. Zaoferował 40,000 szekli nagrody temu, kto pomoże zlokalizować Naszata Milhema. Powiedział mediom, że uważa się za izraelskiego Araba, a nie Palestyńczyka, i że terrorysta „działał przeciwko izraelskim obywatelom” i, że „nie pozwoli komuś takiemu niszczyć zaufanie i bezpieczeństwo”. Stwierdził „jesteśmy kuzynami. Musimy zapomnieć o tym nonsensie o Arabach i Żydach. Jesteśmy ludźmi, niezależnie od religii, jesteśmy jednym narodem. My podamy wam rękę, wy nam pomożecie i my wam pomożemy. Zapraszam wszystkich do odwiedzenia Jerozolimy. Chcemy żyć w pokoju, ręka w rękę”.
Kupcy ze Starego Miasta są poszkodowani ostatnią falą przemocy, a raporty mówią o 70% spadku dochodów, w kwocie 15 milionów szekli. Wielu z nich, podobnie jak Mazan nie chce być częścią konfliktu, a raczej żyć w wolności i utrzymywać swoje rodziny w suwerennym Izraelu. […]
Musimy pamiętać o tym, by traktować izraelskich Arabów dokładnie tak, jak byśmy traktowali izraelskich Żydów: jeśli są zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa, działamy w odpowiedni sposób, jeśli nie – jesteśmy równi.
I tu dochodzimy do Ahmeda Tibi (członka Knesetu). […] Nadal twierdzę, że wiele z jego wypowiedzi źle służy społeczności izraelskich Arabów, ale w ubiegłym tygodniu na posiedzeniu komisji spraw wewnętrznych stwierdził coś ważnego, kiedy minister ds. bezpieczeństwa publicznego Gilad Erdan powiedział członkom komisji, że w minionych dwóch latach było 2,500 przypadków użycia broni w sektorze arabskim w związku z czym, planowane jest zwiększenie liczby: komisariatów policji w dzielnicach zamieszkałych przez Arabów, policjantów tego etnicznego pochodzenia i monitorowania użycia broni. Poseł Tibi odpowiedział, że od 2000 r. odnotowano 1,100 morderstw na tle kryminalnym wśród ludności arabskiej, ale rząd zainteresował się nielegalną bronią dopiero po ataku terrorystycznym z 1 stycznia w Tel Awiwie.
Członek Knesetu z partii Likud, Dawid Bitan odpowiedział, że izraelska policja nie może się bardziej angażować, ponieważ jest atakowana, gdy wchodzi do dzielnic arabskich, na co A. Tibi odpowiedział, że policja musi ponosić ryzyko nie tylko wtedy, gdy zagrożeni są Żydzi.[…]
Izrael może być dumny z tego, że jest jedynym krajem na Bliskim Wschodzie, gdzie Arabowie mają wolność i prawa demokratyczne. My możemy być dumni z tego, że Państwo Żydowskie zapewnia równe prawa mniejszościom, w tym społeczności arabskiej. Ostatnio rząd podjął decyzję o zainwestowaniu 15 mld szekli w infrastrukturę by polepszyć warunki życia sektora arabskiego w Izraelu.
Nie ma jednak wątpliwości, że jak długo arabscy Izraelczycy będą atakować Żydów, będziemy się bronić. Ale Juadat Milhem, Mazen Qag i MK Tibi przypomnieli mi, że żydowska większość w Izraelu musi być wrażliwa i zapewnić, że izraelscy Arabowie mają równe prawa i możliwości w kraju, który dobrowolnie wybrali.
Autor jest rabinem, był członkiem Knesetu 19-tej kadencji z partii Jesz Atid. Aktualnie jest dyrektorem departamentu Działań Syjonistycznych Światowej Organizacji Syjonistycznej.
Jerusalem Post, 11 stycznia 2016 r.

Dov Lipman born 9 September 1971) is an Israeli politician. He served as a member of the Knesset for Yesh Atid between 2013 and 2015.
Was born in Washington, DC on September 9, 1971. He grew up in Silver Spring, Maryland where he attended the Hebrew Academy of Greater Washington and the Yeshiva of Greater Washington where he was captain of the varsity basketball team and president of the student council. He also served as an intern for United States Congressman John Dingell. After high school, Dov studied at Mercaz HaTorah in Jerusalem for two years including during the Gulf War where he was in charge of the yeshiva’s sealed room. Lipman continued his studies at Ner Israel Rabbinical College in Baltimore, Maryland where he received rabbinic ordination while studying at Johns Hopkins University where he received a Masters in Education. [1]
Dov and his wife, Dena, were among the founding families of the Cincinnati Community Kollel. They spent three years in Cincinnati before moving back to Silver Spring where Rabbi Lipman became a teacher of Judaic Studies at his alma mater, the Yeshiva of Greater Washington. During these years, he published his first book, “DISCOVER: Answers for Teenagers (and Adults) to Questions about the Jewish Faith.”
In July 2004, the Lipman family made aliyah [2] and moved to Bet Shemesh [3] where Dov taught in post high school yeshivot and seminaries – Yesodei HaTorah, Machon Maayan, Tiferet and Reishit Yerushalayim. During these years he wrote two additional works: “TIME-OUT: Sports Stories as a Game Plan for Spiritual Success” and “SEDER SAVVY: Essays for Meaningful Family Discussion.”
Tensions between other religious elements and the broader population in the city brought Lipman into community activism and he led the battle against the extremism, most notably during the beginning of the 2011 school year at the Orot girls school.
In December 2012, Yair Lapid named Lipman number 17 on the list for Knesset of his new Yesh Atid party. [4] The party won 19 seats in the January 22, 2013 elections and Lipman was elected to Knesset – the first American-born member in nearly 30 years. Israeli law required him to renounce his American citizenship to serve in the Knesset, so he renounced his United States citizenship.[5]
During the 19th Knesset, Lipman served on the Finance Committee, the Immigration, Absorption and Diaspora Affairs Committee, the Knesset House Committee and the special committee for the legislation drafting the ultra-Orthodox into military and national service. He chaired the Knesset task force to help chareidim (the ultra-Orthodox) enter the work force, the Knesset task force for dialogue between religious and secular, and held the party’s portfolio for the environment, public health, and preventing the suffering of animals. Lipman also headed the Knesset’s delegation to the parliaments of South Africa and England. He took part in diplomatic missions to South Africa (including attending Nelson Mandela’s funeral), England, Germany, Hungary, and the United States.
His fourth book, “To Unify a Nation: My vision for the future of Israel,” with approbations from President Shimon Peres, Yair Lapid, and Natan Sharansky, was published in 2014.
At the conclusion of the 19th Knesset, Lipman was honored by the Speaker of the Knesset, Yuli Edelstein, as the MK with the best attendance in the plenum and highest number of votes.
Since losing his Knesset seat in the March 2015 elections, [6] Lipman has continued his public work as the Chairman of Anglo and Diaspora Affairs for the Yesh Atid party. He hosts a weekly radio show on Voice of Israel called “One Nation with Dov Lipman,” serves as a political correspondent for i24news, and writes columns for the Jerusalem Post and the Times of Israel.
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com


