Archive | July 2024

Wymiana ognia Izrael-Hezbollah nie ustaje. Czy Netanjahu zdecyduje się na inwazję w Libanie?

Izraelski strażak leży na ziemi podczas ataku rakietowego Hezbollahu. 19.06.2024. (Fot. REUTERS/Ayal Margolin)


Wymiana ognia Izrael-Hezbollah nie ustaje. Czy Netanjahu zdecyduje się na inwazję w Libanie?

Robert Stefanicki


Od ostatniej wojny z Izraelem w 2006 r. Hezbollah znacząco zmodernizował swoje uzbrojenie i powiększył jego stan. Konfrontacja na pełną skalę mogłaby być katastrofalna nie tylko dla Libanu, ale też dla Izraela.
W czwartek Hezbollah wystrzelił ponad 200 rakiet i dronów w kierunku północnego Izraela. Była to reakcja na śmierć dowódcy Mohammeda Nimaha Nassera, zabitego w izraelskim nalocie. Według Izraela Nasser był odpowiedzialny za wystrzeliwanie rakiet z południowo-zachodniego Libanu. 

Na reakcję Izraela nie trzeba było długo czekać: wojsko oświadczyło, że w odpowiedzi na atak uderzono w struktury wojskowe Hezbollahu i inne cele w południowym Libanie. 

Wymiana ognia na linii Izrael-Hezbollah nie ustaje

Do wymiany ognia przez północną granicę Izraela dochodzi niemal codziennie od czasu wybuchu wojny w Strefie Gazy, sprowokowanej atakiem Hamasu na Izrael 7 października. Hezbollah twierdzi, że atakuje Izrael od północy w ramach solidarności z narodem palestyńskim, wiążąc w ten sposób część sił izraelskich, które przez to nie mogą uczestniczyć w operacji przeciwko Hamasowi. Ataki sprawiają też, że wojna staje się dla Izraela coraz bardziej kosztowna. 

W wyniku działań wojennych przesiedlono dziesiątki tysięcy mieszkańców rejonów przygranicznych w północnym Izraelu i południowym Libanie. Jak dotąd zgłoszono śmierć ponad 400 osób w Libanie i 25 w Izraelu – po obu stronach są to głównie żołnierze.

Dyplomaci amerykańscy i europejscy kursują między Izraelem a Libanem, usiłując przekonać Hezbollah do wycofania się na odległość 7–10 km od granicy. Przywódcy grupy odpowiadają, że przestaną strzelać dopiero po zawieszeniu broni w Strefie Gazy.

Izraelowi kończy się cierpliwość. Minister obrony Joaw Gallant powiedział w środę, że wojsko będzie wkrótce gotowe podjąć odpowiednie działania w Libanie lub “osiągnąć porozumienie z pozycji siły”. Premier Benjamin Netanjahu zasugerował możliwość ograniczenia operacji w Gazie, żeby przerzucić część sił na północ, co odczytano jako groźbę inwazji na Liban.  

– Ktokolwiek nas skrzywdzi, będzie krwawił — powiedział Netanjahu podczas czwartkowej wizyty w kwaterze operacyjnej sił powietrznych, odnosząc się do Hezbollahu. 

Wiele rakiet Hezbollahu może dotrzeć do Tel Awiwu

Jak mogłaby wyglądać wojna w Libanie? Opisał to w tym tygodniu tygodnik “Economist”. 

Zanim wojska izraelskie przekroczą granicę, do akcji ruszy lotnictwo, aby zniszczyć jak najwięcej wyrzutni rakiet i amunicji Hezbollahu. Ofiary wśród ludności cywilnej są nieuniknione – wiele wyrzutni znajduje się w wioskach. Doprowadzi to do dalszej eskalacji, ponieważ Hezbollah zasypie Izrael rakietami, zanim ten zdąży je zniszczyć. W odpowiedzi Izrael najprawdopodobniej uderzyłby w siedziby Hezbollahu w miastach i infrastrukturę cywilną Libanu. 

Hezbollah ma obecnie ponad 120 tys. rakiet i pocisków. Wiele z nich przy precyzyjnym kierowaniu mogłoby dotrzeć do Tel Awiwu i dalej. W ostatnim czasie ugrupowanie przeniosło swoją najcenniejszą broń z południa w regiony górzyste, co sprawia, że jest trudniejszym celem. Poprawiła się także obrona przeciwlotnicza Hezbollahu, co może ograniczyć swobodę manewru izraelskich sił powietrznych. Od października grupa zestrzeliła siedem dużych izraelskich dronów.  

Raport opracowany przez ponad stu ekspertów na zlecenie Uniwersytetu Reichmana ostrzega, że Hezbollah może wystrzelić od 2,5 do 3 tys. rakiet dziennie, czyli 25 razy więcej niż podczas ostatniej wojny w 2006 r. i to przez trzy tygodnie z rzędu. Byłby to największy ciągły ostrzał rakietowy w historii Izraela. Nawet gdyby amerykańskie okręty na morzu zniszczyły większe rakiety, izraelskie systemy obronne zostałyby przytłoczone, co powodowałoby ciężkie straty. Niektóre szacunki sugerują dziesiątki tysięcy ofiar śmiertelnych. 

Inwazja lądowa byłaby poważnym przedsięwzięciem. W 2006 roku, kiedy obie strony stoczyły 34-dniową wojnę, oddziały Hezbollahu użyły broni przeciwpancernej, aby osłabić izraelskie ataki pancerne, co zaskoczyło armię Izraela. Wówczas izraelskie siły powietrzne atakowały około 100 celów dziennie. Teraz twierdzą, że mogą trafić ponad 3 tys. Od jesieni Hezbollah został osłabiony, stracił prawie 400 bojowników i znaczną część infrastruktury wojskowej na południu. 

Hezbollah ma lepsze uzbrojenie, Izraelowi brakuje żołnierzy

Inni eksperci w Izraelu radzą wstrzymać konie. – Hezbollah jest znacznie lepiej przygotowany na izraelską inwazję lądową na Liban, niż Ukraina była przygotowana na rosyjską w lutym 2022 roku — mówi oficer cytowany w “The Economist”. Wojsko izraelskie będzie posuwać się naprzód, ale wolniej i przy znacznie wyższych kosztach niż podczas ostatniej wojny.  

– Hezbollah prawdopodobnie „zaabsorbuje szok”, po czym uderzy na flanki i tył Izraela, stosując taktykę partyzancką, wykorzystując m.in. rozległą sieć tuneli zbudowanych z pomocą Korei Północnej — uważa Khalil Helou, emerytowany libański generał. 

Teraz Hezbollah ma na wyposażeniu irańskie drony kamikaze, które są groźniejsze dla czołgów niż broń przeciwpancerna. Dzięki nim potrafi prowadzić precyzyjniejszy ostrzał. Używa małych dronów zwiadowczych do identyfikowania celów, w które uderza następnie dronami kamikaze i rakietami. 

– Jedynym powodem, dla którego nie mamy ogromnej liczby ofiar na północy, jest to, że nasze siły pozostają poza zasięgiem wzroku – mówi oficer izraelski. Jego zdaniem w przypadku ofensywy lądowej sytuacja by się zmieniła.

Nie wiadomo też, skąd Izrael miałby wziąć wystarczającą liczbę żołnierzy. W 1982 r., aby dokonać inwazji na Liban, potrzebował siedmiu dywizji. W mniejszej wojnie w 2006 r. użyto czterech dywizji. Teraz ogromna większość sił jest zaangażowana w Strefie Gazy. Przecieki z armii mówią, że brakuje rezerwistów, spada morale żołnierzy, bo rząd nie przedstawia wizji końca wojny innej niż mityczne “całkowite zniszczenie” Hamasu. Dlatego generałowie apelują o kilkumiesięczną przerwę w operacjach zbrojnych, aby armia mogła się zregenerować. 

Jeśli Izrael zostanie zmuszony do wojny z Hezbollahem, celem Izraela będzie „zniszczenie państwa Libanu aż do jego podstaw”. Gaza w porównaniu z nim wyglądałaby jak „raj” – pisze Icchak Gerszon, który kierował jednostkami w armii Izraela. 

Inwazja Izraela na Liban mało prawdopodobna, ale nie niemożliwa

Tylko że życie w Libanie od dawna jest trudne. Tamtejsze społeczeństwo nauczyło się radzić sobie w warunkach ciągłego kryzysu. Dla Izraelczyków ataki Hezbollahu na kluczową infrastrukturę cywilną byłby znacznie większym szokiem. Shaul Goldstein, szef rządowego przedsiębiorstwa energetycznego Noga, przestrzegł, że ataki Hezbollahu na sieć energetyczną mogą mieć poważne konsekwencje. – Konkluzja jest taka, że po 72 godzinach nie będzie się dało mieszkać w Izraelu – stwierdził.

Wszystko to sprawia, że inwazja na Liban jest mało prawdopodobna, ale nie niemożliwa, jeśli popatrzeć na sytuację przez pryzmat celów politycznych Netanjahu. Nacisk z kraju i z zagranicy może w końcu wymusić na nim zawieszenie broni w Gazie (aktualnie toczą się w tej sprawie negocjacje). Zrzeszone w koalicji rządowej skrajnie prawicowe partie grożą, że wówczas wyjdą z rządu. Netanjahu może im zaoferować w zamian wojnę w Libanie. Również dlatego, że pokój oznacza prawdopodobny koniec jego kariery politycznej. 

Jak długo trwałaby kolejna wojna libańska, jakie koszty by pociągnęła i czym by się zakończyła, trudno dziś zgadnąć. Istotną niewiadomą jest skala poparcia, jaką stronom udzieliłyby ich patroni: Iran i Syria Hezbollahowi, a USA Izraelowi. 


Red. Ludmiła Anannikova


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Palestinian Authority Pays for the Murder of Jews

Palestinian Authority Pays for the Murder of Jews

Ephraim D. Tepler and Itamar Marcus


PA President Mahmoud Abbas gestures during a meeting in Ramallah, in the West Bank August 18, 2020. Photo: REUTERS/Mohamad Torokman/Pool

An Israeli Arab stabbed two Israelis Wednesday in the city of Karmiel, murdering one and seriously wounding another.

The Palestinian Authority (PA) rewards the families of Palestinian terrorists who are killed while perpetrating their crimes with a 6,000-shekel one-time reward, and 1,400 shekels monthly for life.

Since the terrorist who committed the attack yesterday was an Israeli Arab, the PA will provide his family with that amount plus 21% — for a total of 1,700 shekels a month for life.

Palestinian Media Watch exposed the Palestinians’ “Pay-for-Slay” program in 2011, and the world has condemned it ever since.

Despite this, PA leader Mahmoud Abbas has said dozens of times (and PA television has broadcast this) that even if the PA has one penny left, it will continue to pay prisoners and Martyrs.

This is what the Palestinian government believes should happen to those who murder Jews: financial rewards.

Meanwhile, any Israeli who knowingly attacks a Palestinian civilian is directed to be jailed under Israeli law.

The two sides are not equivalent. Israel venerates justice, and peace for all. The Palestinians seek the death of Jews, and the government pays them for it.


Ephraim D. Tepler is a contributor to Palestinian Media Watch (PMW). Itamar Marcus is PMW’s Founder and Director. A version of this article originally appeared at PMW.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Pro Wrestler Competing in WrestleMania 40 Promotes False Anti-Israel, Anti-Zionist Narratives Online

Pro Wrestler Competing in WrestleMania 40 Promotes False Anti-Israel, Anti-Zionist Narratives Online

Shiryn Ghermezian


Sami Zayn. Photo: BANG Showbiz via Reuters Connect

Canadian professional wrestler Rami Sebei, one of the biggest stars in the WWE who performs under the ring name Sami Zayn, has regularly been “liking” antisemitic, anti-Israel, and anti-Zionist posts on social media while following accounts that promote false narratives about the Jewish state, The Algemeiner has learned.

The pro-Palestinian athlete, who is of Syrian descent, will challenge fellow wrestler Gunther for the Intercontinental Championship at WrestleMania XL on Saturday. Ahead of his appearance in the professional wrestling event, The Algemeiner discovered that Zayn follows an account on X/Twitter that shares daily antisemitic and anti-Zionist content, including comparisons between Zionists and Nazis and false accusations about Israel. The account is run by an “Anti Zionist Hebrew,” according to its bio.

Throughout several posts this week, Israel has been described as a terrorist country and liberal Zionism equated with the murdering of Palestinians. On Monday, the account shared a video of soldiers from the Israel Defense Forces (IDF) kicking around a ball and wrote in the caption, “Israeli soldiers have some genocide fun time in Gaza playing with a football, most likely looted from displaced/murdered Palestinians.” On Tuesday, the account re-posted a message that said Israel is “like a mafia, launching hits on Palestinians like organized criminals.”

On March 15, another post on the X account said: “Am Yisrael Chai [a Jewish slogan that means ‘the people of Israel live’] will never again be a legitimate phrase, it has become merely an expression of genocidal ideology. Zionists have turned it into their own ‘Seig Hei,’” which is a reference to the Nazi salute.

Photo: Screenshot

On March 11, the account shared messages about Zionists having “a lust for blood and destruction.” The account was recently flagged by X as harmful but has not been shut down.

Zayn also liked a video on X that showed comedian and actor Rami Youssef saying on March 30 during his opening monologue on Saturday Night Live: “God, please stop the suffering. Stop the violence. Please free the people of Palestine, please.”

On Instagram, Zayn has “liked” several posts from an account that regularly accuses “Israeli occupation forces” of genocide, and of executing, murdering, and deliberately targeting Palestinian civilians in the Gaza Strip. On Wednesday, Zayn “liked” a post on the Instagram account that referred to the six months that have passed since the Hamas terror group’s Oct. 7 massacre in southern Israel, during which hundreds of civilians were killed and hundreds more were taken by Hamas as hostages back to Gaza. However, rather than reference the Hamas attacks in Israel that sparked the current war, the post instead focused on Gaza and said, “6 months; 180 Day of GENOCIDE #SaveGaza.”

On Monday, Zayn “liked” a post on the same Instagram account that claimed Israel has “destroyed most of the hospitals in the Gaza Strip,” without mentioning that Hamas uses Gaza’s hospitals for its terrorist operations.

On Sunday, the wrestler “liked” a post that stated a false accusation about how “Israeli occupation forces murdered” civilians “in cold blood” and also “destroyed a [sic] residential blocks in the vicinity of Shifa hospital and executed hundreds of Palestinians civilians.” The Israeli military said on Monday that over the last two weeks it had killed more than 200 gunmen at Gaza’s Al-Shifa Hospital — which according to the US and Israel was used by terrorists to run military operations and even hold hostages seized by Hamas — and captured about 900 suspects, of whom more than 500 were confirmed to be terrorist operatives.

Photo: Instagram screenshot

Photo: Screenshot

Zayn has an extensive history of expressing anti-Israel sentiments on social media. Last year, he “liked” on X an article titled “Israel’s Final Solution for the Palestinians.” The article compared Israel to Nazis for launching a military campaign in the Gaza Strip targeting Hamas terrorists. The article also claimed that Israel killed some of its own citizens during the terrorist strike on Oct. 7 and concluded by saying that “Israelis who cheer on the Palestinian nightmare will soon endure a nightmare of their own.”

Zayn joined many celebrities in signing an open letter addressed to US President Joe Biden that called for a ceasefire in Gaza.

After many supporters of Israel contacted the WWE and its parent company, TKO, about Zayn’s social media activity, he deleted his antisemitic posts without releasing a public statement or apology. He was also not sanctioned by the WWE.

In one now-deleted post from 2021, the wrestler talked about “Israeli military aggression” being wrapped “in a cloak of victimhood” by politicians and commentators who he claimed were “omitting [Israel’s] crimes towards the Palestinians.”

Also in 2021, in response to a post on X by former Democratic presidential candidate Andrew Yang expressing his solidarity with Israel and condemning Hamas terrorists, Zayn said, in a now-deleted tweet: “There is no viable moral defense for stealing people’s homes based on their ethnicity. Maybe not the most tasteful statement to make within hours of Israel bombing Gaza and killing 20 Palestinians, 9 of whom were children. But then again I’m not a soulless piece of s**t politician so what do I know?” Pro-Israel groups reportedly contacted the WWE following Zayn’s offensive tweets in 2021.

TKO has a Jewish majority on its board of directors — including Jonathan Kraft, the son of New England Patriots owner Robert Kraft — and the WWE has a global partnership with Mattel, which is led by Israeli Chairman and CEO Ynon Kreiz.

Neither TKO nor the WWE responded to The Algemeiner‘s request for comment about Zayn’s recent social media activity. The WWE also ignored a request to speak with Zayn directly.

WrestleMania 40 will take place on April 6-7 at the Lincoln Financial Field in Philadelphia.

Zayn announced on Wednesday that he will be doing a live comedy show in Los Angeles in May as part of the Netflix Is A Joke Festival, which will be hosted by the streaming giant and Live Nation.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Izrael i wolny świat w rosnącym niebezpieczeństwie dzięki “pomocy” USA

Hamas nie tylko wykorzystuje swoich cywilów jako żywe tarcze, ale może być pierwszym rządem w historii, który chce widzieć śmierć własnej ludności, by obwiniać za ich śmierć inny kraj, Izrael. Tymczasem Izrael robi wszystko, co w jego mocy – poważnie ryzykując życie swoich żołnierzy – aby nie popełniać żadnych zbrodni przeciwko ludzkości ani nie dokonywać bombardowań na oślep, tak jak robi to Rosja w Ukrainie. Na zdjęciu: terroryści Hamasu pozwalają dzieciom bawić się karabinami automatycznymi w mieście Gaza, 14 czerwca 2021 r. (Zdjęcie: Mahmud Hams/AFP via Getty Images)


Izrael i wolny świat w rosnącym niebezpieczeństwie dzięki “pomocy” USA

Guy Millière
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


W zeszłym miesiącu opublikowano klip wideo pokazujący pojmanie pięciu żołnierek IDF przez terrorystów Hamasu wraz z całą brutalnością terrorystów, ich całkowicie widocznymi zamiarami zgwałcenia i wykorzystywania tych kobiet. Mimo to wideo jest znacznie mniej makabryczne niż inne obrazy przedstawiające morderstwa, tortury, gwałty i niezliczone akty barbarzyństwa Hamasu z 7 października 2023 r. Pokazują one, czym naprawdę jest Hamas.

Hamas istotnie szokował świat zachodni na kilka tygodni, ale Zachód szybko zapomniał. Demonstracje popierające Hamas rozpoczęły się dzień po masakrach, 8 października, zanim ciała ofiar ostygły, i objęły Stany Zjednoczone, Australię i Europę. Protestom towarzyszyła fala antysemityzmu niespotykana od czasów II wojny światowej.

Uwaga mediów głównego nurtu i zachodnich polityków szybko przeniosła się z zamordowanych, rannych i porwanych Izraelczyków na palestyńskich mieszkańców Strefy Gazy.

Benjamin Netanjahu masakrę 1200 jego obywateli i uprowadzenie 240 kolejnych – określił jako “równoważne 29 razy 11 września w ciągu jednego dnia: 50 tysiącom Amerykanów wymordowanych – spalonych, okaleczonych, zgwałconych i ściętych – i 10 tysiącom Amerykanów wziętych jako zakładnicy, w tym matki i dzieci” – co zostało natychmiast potraktowane jako niedopuszczalne i nieuzasadnione.

Dziennikarze cytowali dane o ofiarach śmiertelnych podane przez “Ministerstwo Zdrowia w Gazie” pod zarządem Hamasu – i które Hamas wkrótce był zmuszony “poprawić” – jak gdyby nie pochodziły od grupy terrorystycznej.

Pomijano fakt, że Hamas używał ludzkich tarcz, umyślnie narażając życie własnych cywilów, by podnieść liczbę gazańskich ofiar – a do tej strategii przyznał się przywódca Hamasu, Jahja Sinwar.

“Wall Street Journal” cytował słowa Sinwara: “Mamy Izraelczyków dokładnie tam, gdzie chcieliśmy”. Ponadto nazwał ofiary śmiertelne w Gazie “niezbędną ofiarą”.

Zamiast tego, zgodnie z planem Sinwara, armię izraelską oskarżono o umyślne zabijanie kobiet i dzieci.

Cele wojenne Izraela przedstawiano jako niemożliwe do osiągnięcia, jakby chciano zachęcić Izraelczyków do zaprzestania obrony.

Po początkowym okazaniu wsparcia dla Izraela i dostarczeniu broni jego armii, Stany Zjednoczone po niechętnych pomrukach antyizraelskich działaczy Demokratów w Michigan, szybko przeszły w stronę otwartej wrogości wobec obrony Izraela.

Czołowi przywódcy europejscy w obliczu protestów ulicznych wyrazili wrogość wobec Izraela i zaczęli wysuwać pod jego adresem oszczercze oskarżenia. “Te dzieci, te kobiety, ci starcy są bombardowani i zabijani… nie ma ku temu powodu” – powiedział 11 listopada 2023 r. prezydent Francji Emmanuel Macron. Doskonale wiedział, podobnie jak świat, że Hamas jest odpowiedzialny za te śmierci. Postanowił tego nie mówić.

16 listopada przedstawiciel Unii Europejskiej ds. polityki zagranicznej Josep Borrell w skandaliczny sposób próbował ustanowić równoważność pomiędzy grupą terrorystyczną Hamas, która była agresorem, a izraelskimi siłami zbrojnymi próbującymi się przed nimi bronić. “Jeden horror nie usprawiedliwia innego horroru” – powiedział.

“Jesteśmy świadkami zabijania ludności cywilnej, które nie ma sobie równych i jest bezprecedensowe w jakimkolwiek konflikcie, odkąd jestem sekretarzem generalnym” – 21 listopada fałszywie zaintonował Sekretarz Generalny ONZ António Guterres. Unikał mówienia o ponad 34 tysiącach ofiar śmiertelnych wśród cywilów spowodowanych przez Rosję w inwazji na Ukrainę, setkach tysięcy ofiar śmiertelnych w wojnie w Syrii lub o trwającej wojnie domowej w Sudanie, w wyniku której zginęły także tysiące ludzi. Chciał atakować tylko jeden kraj: Izrael.

Wkrótce fałszywe oskarżenia wobec Izraela stały się jeszcze bardziej odrażające. 21 marca 2024 r. Sekretarz stanu USA Antony Blinken zasugerował, że Izrael może stać się “nie do odróżnienia” od Hamasu.

25 marca Macron jako pierwszy oskarżył Izrael o “zbrodnię wojenną”.

Borrell raz jeszcze oskarżył Izrael o używanie “głodu jako broni wojennej” choć nie mógł nie znać faktu, że w Gazie nie brakowało i nie brakuje żywności, a jedynie istnieje korupcja w jej dystrybucji. “Nic nie może usprawiedliwić zbiorowego karania ludności narodu palestyńskiego” – powiedział Guterres, wskazując oskarżycielskim palcem na Izrael zamiast na Hamas, który strzelał do próbujących brać pomoc cywilów, dla których była ona przeznaczona.

Stwierdzając, że ludność Gazy doświadcza “poważnego i ostrego braku bezpieczeństwa żywnościowego”, ale nie oskarżając Hamasu, Blinken podniósł bezpodstawne oskarżenie przeciwko Izraelowi. W niedawnym wywiadzie stwierdził, że “nie jest pewne”, czy Izrael popełnia zbrodnie wojenne, Biden zasugerował, że Izrael może popełniać zbrodnie wojenne.

Oskarżenia wysunięte przez prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego Karima Khana przeciwko Netanjahu i izraelskiemu ministrowi obrony Joavowi Gallantowi również były całkowicie bezpodstawne. Zbrodnią wojenną jest stosowanie okrutnego traktowania, tortur lub umyślnych ataków na ludność cywilną. Działania Izraela nie mieszczą się w tych kategoriach. Zbrodnią przeciw ludzkości jest szeroko zakrojony atak skierowany przeciwko całej ludności cywilnej.

Hamas nie tylko wykorzystuje swoich cywilów jako żywe tarcze, ale może być pierwszym rządem w historii, który chce widzieć śmierć własnej ludności, by obwiniać za ich śmierć inny kraj, Izrael. Tymczasem Izrael robi wszystko, co w jego mocy – poważnie ryzykując życie swoich żołnierzy – aby nie popełniać żadnych zbrodni przeciwko ludzkości ani nie dokonywać bombardowań na oślep, tak jak robi to Rosja w Ukrainie.

“Izrael wprowadził więcej środków, aby zapobiec ofiarom cywilnym niż jakikolwiek inny naród w historii” – napisał John Spencer, kierownik badań nad miejskimi działaniami wojennymi w Modern War Institute at West Point. Dlaczego nikt tego nie zauważa?

Bezpodstawne są także żądania Nawafa Salama, przewodniczącego Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, mówiącego, że “Izrael musi… natychmiast zaprzestać swojej ofensywy wojskowej” w imię “Konwencji o zapobieganiu i karaniu zbrodni ludobójstwa”. Ludobójstwo to celowe masowe zabijanie dużej liczby osób z określonego narodu lub grupy etnicznej w celu zniszczenia tego narodu lub grupy. Izrael nie popełnia żadnych ludobójczych działań; w rzeczywistości robi wszystko, co w jego mocy, z narażeniem życia swoich żołnierzy, aby tego nie zrobić.

Za tą masową nienawiścią do Żydów i jawnymi kłamstwami kryje się operacja propagandowa, która zyskuje na popularności od kilku dziesięcioleci.

Przez dziesięciolecia wiele krajów świata arabskiego chciało wymazać Izrael z mapy. Za każdym razem ponosili porażkę. Ich projekt polega na próbie zniszczenia państwa żydowskiego i zabicia każdego Żyda, jak wymaga tego Karta Hamasu z 1988 roku. Nikt w kraju zachodnim nie mógł go poprzeć bez narażenia się na oskarżenie o antysemityzm.

Radykalna zmiana nastąpiła jednak w 1964 roku. Powstała Organizacja Wyzwolenia Palestyny (OWP) i wymyślono mit “sprawy palestyńskiej”. Zuheir Mohsen (زهير محسن), czołowy członek OWP odpowiedzialny za masakrę w Damur, przyznał:

“Naród palestyński nie istnieje. Utworzenie państwa palestyńskiego jest jedynie środkiem do kontynuowania naszej walki przeciwko państwu Izrael o naszą jedność arabską. W rzeczywistości dzisiaj nie ma różnicy między Jordańczykami, Palestyńczykami, Syryjczykami i Libańczykami.

Tylko z powodów politycznych i taktycznych mówimy dzisiaj o istnieniu narodu palestyńskiego, ponieważ interesy narodowe Arabów wymagają, abyśmy postulowali istnienie odrębnego ‘narodu palestyńskiego’, aby przeciwstawić się syjonizmowi. Z powodów taktycznych Jordania, która jest suwerennym państwem z określonymi granicami, nie może zgłaszać roszczeń do Hajfy i Jaffy, podczas gdy jako Palestyńczyk mogę niewątpliwie żądać Hajfy, Jaffy, Beer-Szewy i Jerozolimy. Jednakże w momencie, gdy odzyskamy nasze prawo do całej Palestyny nie będziemy czekać ani minuty z zjednoczeniem Palestyny i Jordanii”.

[James Dorsey, ” Wij zijn alleen Palestijn om politieke reden “, Trouw, 31 marca 1977]

Według Iona Mihai Pacepy, który w latach 1972–1978 był zastępcą szefa rumuńskiego wywiadu zagranicznego i doradcą rumuńskiego dyktatora Nicolae Ceausescu, “walka o wyzwolenie narodowe” została w rzeczywistości sfabrykowana przez KGB Związku Radzieckiego. Pacepa powiedział:

  • “OWP i narracja palestyńska zostały wymyślone przez KGB, które miało zamiłowanie do organizacji ‘wyzwoleńczych'”.
  • “Po pierwsze, KGB zniszczyło oficjalne zapisy narodzin Arafata w Kairze i zastąpiło je fikcyjnymi dokumentami stwierdzającymi, że urodził się on w Jerozolimie, a zatem był Palestyńczykiem z urodzenia”.
  • “Według [radzieckiego przywódcy Jurija] Andropowa świat islamski był czekającą szalką Petriego, na której mogliśmy wyhodować zjadliwy szczep nienawiści do Ameryki, wyhodowany z bakterii myśli marksistowsko-leninowskiej. Islamski antysemityzm był głęboki… Musieliśmy tylko powtarzać nasz temat – że Stany Zjednoczone i Izrael są ‘faszystowskimi, imperialno-syjonistycznymi krajami’ finansowanymi przez bogatych Żydów. Islam miał obsesję na punkcie zapobiegania okupacji swojego terytorium przez niewiernych i był bardzo otwarty na naszą charakterystykę Kongresu Stanów Zjednoczonych jako drapieżnego organu syjonistycznego, którego celem jest przekształcenie świata w lenno żydowskie”.

Tak więc pojawił się “naród palestyński”. Izraela nie opisywano już jako małego państwa żydowskiego oblężonego przez znacznie większe, potężne kraje arabskie, przesycone nikczemnymi zamiarami. Izrael został nagle przedstawiony jako “imperialistyczna” potęga uciskająca mały, biedny naród i rzekomo kradnąca jego ziemię. Antyizraelskie akty terrorystyczne przedstawiano jako “opór”. Celem było uwieść Zachód; i Zachód szybko dał się uwieść. “Walka narodu palestyńskiego” szybko stała się świętą sprawą dla wielu partii i ruchów politycznych w Europie Zachodniej.

Egipt i Syria wraz ze swoimi dużymi armiami rozpoczęły wojnę przeciwko Izraelowi w 1973 roku. Była to dla Izraela ostatnia wojna konwencjonalna na dużą skalę. Następnie w centrum uwagi znalazła się Organizacja Wyzwolenia Palestyny (OWP). Ugrupowanie korzystające ze wsparcia Ligi Państw Arabskich i Organizacji Konferencji Islamskiej posługiwało się terroryzmem i prowadziło wojnę wpływów. “Sprawa palestyńska” zyskała na popularności.

Przywódcy Europy Zachodniej, a następnie niektórzy przywódcy amerykańscy, powiedzieli, że naród palestyński zasługuje na państwo. Izrael odmówił negocjacji z terrorystyczną OWP. Ale w końcu w 1993 roku, ulegając rosnącej presji, izraelski rząd pod przywództwem premiera Icchaka Rabina rozpoczął tajne negocjacje z OWP, w celu osiągnięcia porozumienia.

W 1993 roku podpisano Porozumienie z Oslo. Izrael uznał OWP za “prawowitego przedstawiciela” “narodu palestyńskiego” i zgodził się przekazać władzę nad częściami Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy OWP, która stała się Autonomią Palestyńską (AP).

Rozpoczął się iluzoryczny “proces pokojowy”. W rzeczywistości był to proces wojenny. Obszary AP stały się bazą dla krwawych antyizraelskich ataków, których intensywność nie osłabła aż do momentu, gdy bariera bezpieczeństwa, rozpoczęta w 2002 r., została w większości ukończona w 2007 r.

Dwóch izraelskich premierów zaproponowało utworzenie państwa palestyńskiego: Ehud Barak w 2000 r., Ehud Olmert w 2008 r. Za każdym razem przywódcy Autonomii Palestyńskiej odmawiali, nawet bez kontroferty. W 2005 roku izraelski premier Ariel Szaron bezwarunkowo przekazał Strefę Gazy władzom palestyńskim w nadziei, że zbudują “Singapur nad Morzem Śródziemnym“. Dwa lata później Hamas siłą odsunął AP od władzy i przejął kontrolę nad Gazą.

Od 2009 r., z wyjątkiem 18 miesięcy od czerwca 2021 r. do listopada 2022 r., premierem Izraela jest Benjamin Netanjahu. Nazwany przez Andrew Robertsa “Churchillem Bliskiego Wschodu” najwyraźniej widzi, że Izrael nie ma “partnera do pokoju”. Netanjahu stwierdził, że jakiekolwiek wznowienie negocjacji z Autonomią Palestyńską musiałoby być uzależnione od uznania przez Palestyńczyków Izraela za państwo żydowskie, do czego AP nie wydaje się szczególnie chętna. Międzynarodowe próby wznowienia negocjacji nie doprowadziły donikąd.

W tym czasie AP z powodzeniem wykorzystywała instytucje międzynarodowe do delegitymizowania Izraela i rozpowszechniania skrajnie sfałszowanej wersji historii Bliskiego Wschodu. W 2011 r. “Palestyna” została członkiem UNESCO w 2011 r., mimo że AP w dalszym ciągu wspierała terroryzm, a więc jest grupą terrorystyczną. Ta nagroda za terroryzm była pierwszym przypadkiem, w którym grupa terrorystyczna uzyskała miejsce w organizacji rzekomo promującej pokój na świecie.

Rok później “Palestyna” otrzymała status “państwa obserwatora niebędącego członkiem” Organizacji Narodów Zjednoczonych: był to pierwszy raz, kiedy jednostka terrorystyczna uzyskała taki status.

Do 2012 roku Hamas przekształcił Strefę Gazy w kolejną jednostkę terrorystyczną.

W 2015 roku Autonomia Palestyńska została członkiem Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) – po raz pierwszy jednostka terrorystyczna została przyjęta do instytucji powołanej do zwalczania zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości, do których zalicza się nie tylko terroryzm, ale także wsparcie dla terroryzmu. Chociaż nie ma państwa palestyńskiego, AP dołączyła jednak do MTK pod nazwą “Państwo Palestyna”.

Współwinne są tak zwane organizacje praw człowieka a także media i tak zwane instytucje edukacyjne.

Amerykańskie uniwersytety i uczelnie otrzymały datki, “które nie mają zarejestrowanej ani zgłoszonej daty wpływu”, obecnie szacowane na 22 miliardy dolarów. W grudniu 2023 r. w University World News podano

“Według doświadczonego księgowego zatrudnionego z rekomendacji międzynarodowej firmy księgowej KPMG, ponad 50% tej sumy pochodziło od autorytarnych i antydemokratycznych rządów Bliskiego Wschodu…”

Po otrzymaniu tych miliardów, na prawie wszystkich uniwersytetach w USA, historii Bliskiego Wschodu uczy się zgodnie z “sprawą palestyńską”. Nikt nie mówi, że ta “sprawa” została wymyślona w 1964 roku.

Mimo że Autonomia Palestyńska jest w dalszym ciągu jednostką terrorystyczną, jej prezydent Mahmoud Abbas, który kończy obecnie dziewiętnasty rok swojej czteroletniej kadencji, jest odbierany w świecie zachodnim jak legalny przywódca polityczny.

Chociaż przedstawiciele AP nigdy nie powiedzieli, że są gotowi żyć w pokoju z Izraelem, a nawet potwierdzili swoje poparcie dla okrucieństw popełnionych 7 października, większość przywódców na Zachodzie w dalszym ciągu upiera się, że chce, aby utworzenie państwa palestyńskiego powierzono Autonomii Palestyńskiej.

Administracja Bidena rzadko, jeśli w ogóle, krytykuje Autonomię Palestyńską lub Hamas i jego sponsorów, Katar i Iran.

Administracja Bidena pomija także fakt, że Autonomia Palestyńska – która płaci swoim obywatelom dożywotnie renty, jeśli mordują Żydów – nadal jest jednostką terrorystyczną i traktuje ją jak legalnego rozmówcę.

Trzy kraje europejskie, Hiszpania, Irlandia i Norwegia, postanowiły niedawno uznać “Państwo Palestyny” i dołączyły do 143 krajów, które już to uczyniły. Ponieważ Państwo Palestyna w rzeczywistości nie istnieje, decyzja o jego “uznaniu” nie spowoduje jego powstania. Wręcz przeciwnie, oświadczenie wzmocni wojownicze działania Autonomii Palestyńskiej i nieufność Izraelczyków. Izraelczycy wyraźnie widzieli, jak Palestyńczycy złamali oficjalne zawieszenie broni 7 października; morduj, gwałć, torturuj, porywaj i wszczynając niesprowokowaną wojnę; następnie złóż skargę do społeczności międzynarodowej, gdy Izraelczycy zachowają się na tyle nietaktownie, że podejmą walkę.

Jak na ironię, naleganie Europy, aby Izrael zaakceptował otwarcie kpiące nienawiścią, ludobójcze państwo u swoich drzwi, (co zrozumiałe), opóźni powstanie takiego państwa.

Te kraje w Europie nie będą musiały żyć z konsekwencjami takiego państwa obok nich. Co więcej, naleganie, aby Izrael walczył według zasad bardziej odpowiednich dla zabawy w chowanego niż dla walki, spowodowało, że wojna, która zakończyłaby się wiele tygodni temu, przeciąga się w nieskończoność. Co ważniejsze, ich postawa sprawiła, że ich prawdziwe motywacje stały się odrażająco podejrzane.

Gdyby Hiszpania, Irlandia czy Norwegia rzeczywiście sąsiadowały z Hamasem, ISIS lub Al-Kaidą, uznanie przez nie takiego państwa mogłoby nie nastąpić tak szybko i entuzjastycznie. Uznanie państwa terrorystycznego za rzekomo prawomocne po prostu opóźni narodziny tego państwa.

“Osobiście opowiadam się za utworzeniem państwa palestyńskiego w wyniku dołożenia wszelkich starań, aby położyć kres terroryzmowi, a nie jako nagrodę za nasilanie terroryzmu jako starannie skalkulowaną taktykę mającą na celu osiągnięcie państwowości” – napisał wielki prawnik Alan Dershowitz w The Case for Israel.

Pośpiech Hiszpanii, Irlandii i Norwegii może jedynie skłonić przywódców Hamasu i ich zwolenników do myślenia, że terroryzm działa i przynosi rezultaty. Poczekaj tylko, aż spróbują tego ponownie w Europie, zwłaszcza po tym, jak Iran będzie miał bombę nuklearną.

Niedawny sondaż pokazuje, że 71% Arabów palestyńskich w Gazie i na Zachodnim Brzegu popiera masakrę z 7 października. Gdyby wybory odbyły się dzisiaj na terytoriach rządzonych przez Autonomię Palestyńską i w Strefie Gazy, Hamas odniósłby triumfalne zwycięstwo.

Zrewidowana Karta Hamasu z 2017 r., rzekomo mniej antysemicka niż Karta Hamasu z 1988 r., stwierdza jednak, że twór syjonistyczny musi zostać zniszczony przez “zbrojny opór”. To rzekomo ma być poprawa.

Jeśli Hamasowi uda się przetrwać obecną wojnę – czego najwyraźniej chcą jego patroni, Katar, Iran i administracja Bidena – Hamas będzie mógł w dalszym ciągu organizować ataki terrorystyczne. W rzeczywistości funkcjonariusz Hamasu, Ghazi Hamad, zapowiedział że zrobi dokładnie to:

“Izrael to kraj, dla którego nie ma miejsca na naszej ziemi. Musimy usunąć ten kraj, ponieważ stanowi on katastrofę w zakresie bezpieczeństwa, militarną i polityczną dla narodu arabskiego i islamskiego i należy go wykończyć. Nie wstydzimy się tego powiedzieć, z całą siłą… Musimy dać Izraelowi nauczkę i będziemy to powtarzać. Potop Al-Aksa to tylko pierwszy raz i będzie drugi, trzeci, czwarty, ponieważ mamy determinację, zdecydowanie i zdolność do walki. Czy będziemy musieli zapłacić cenę? Tak, i jesteśmy gotowi ją zapłacić. Nazywa się nas narodem męczenników i jesteśmy dumni, że możemy poświęcić męczenników”.

Obecnie, pomimo nacisków, zdrad i prób destabilizacji, Netanjahu nie poddaje się i walczy. Nie wydaje się mieć złudzeń co do tego, co się stanie, jeśli po zakończeniu walk Hamas będzie mógł w dalszym ciągu stanowić zagrożenie terrorystyczne.

Tymczasem administracja Bidena w dalszym ciągu zdradza i zniesławia Izrael i najwyraźniej albo nie chce wywierać presji na Katar i Iran, by nakłoniły Hamas do złożenia broni, zwrotu zakładników i zaprzestania działań.

Hamad ujawnił w tym miesiącu, że Egipt i Katar nie wywarły żadnego nacisku na Hamas, żeby zaakceptował proponowane przez Bidena zawieszenie broni, oraz że doniesienia mediów o groźbach wydalenia przywódców Hamasu z Kataru są fałszywe.

Oczywiście Hamas, Katar i Iran nie chcą przestać; chcą, żeby społeczność międzynarodowa i Ameryka kazały Izraelowi zaprzestać walki – i dały im swobodę kontynuowania ataków.

Obecnie wydaje się, że Biden chce jak najszybszego zakończenia wojny, jakiegokolwiek zakończenia. Wojna najwyraźniej nie odpowiada programowi jego kampanii wyborczej. 31 maja przedstawił plan, fałszywie nazywając go “izraelskim”, który w rzeczywistości był planem Hamasu, Kataru i Egiptu, wzywający do całkowitego wycofania Izraela z Gazy, uwolnienia “pewnej liczby zakładników” (nie wszystkich) w zamian za uwolnienie przez Izrael setek palestyńskich terrorystów oraz pełne i całkowite zawieszenie broni.

Następnego dnia Netanjahu musiał wyjaśnić na X:

“Warunki zakończenia wojny przez Izrael nie uległy zmianie: zniszczenie potencjału wojskowego i rządzącego Hamasu, uwolnienie wszystkich zakładników i zapewnienie, że Gaza nie będzie już stanowić zagrożenia dla Izraela”.

3 czerwca rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller musiał przyznać, że plan był “prawie identyczny” z propozycjami Hamasu. 6 czerwca Hamas go odrzucił.

Determinacja Bidena, by zakończyć wojnę, nie pozwalając Izraelowi na zwycięstwo, nie słabnie. Jego ewidentny plan zwiększenia presji na Netanjahu i obalenia jego rządu jest w pełni realizowany. W tym tygodniu partia opozycyjna będąca częścią izraelskiego gabinetu wojennego złożyła rezygnację wraz ze swoim przywódcą i wezwała do “nowych wyborów”, podobno z powodu braku planu na dzień po zakończeniu wojny. Można się założyć, że taki plan istnieje, ale dzięki Bogu, Netanjahu wie, że lepiej o tym nie mówić, więc szakale ingerujące obecnie na Bliskim Wschodzie nie będą mogły zacząć wtrącać się także w to.

Izrael jest w poważnym niebezpieczeństwie ze strony Libanu, gdzie Iran chciałby, aby jeden z jego pozostałych pełnomocników, Hezbollah, dokończył to, czego Hamas nie mógł zrobić. Iran niewątpliwie widzi zamykające się okno możliwości ze strony administracji amerykańskiej, która uratowała go przed zubożeniem i nie stanowi w najmniejszym stopniu zagrożenia. Dąży także do zdobycia broni nuklearnej przed wyborami w USA. W tej chwili Izrael nie może już uważać Stanów Zjednoczonych, z ich dobrze finansowaną i bardzo zradykalizowaną bazę, która jest antyżydowska, antyizraelska i antyamerykańska, za wiarygodnego sojusznika.

Wybory w Ameryce zaplanowane na 5 listopada będą szczególnie istotne dla przyszłości Izraela i Bliskiego Wschodu, a także dla przetrwania Stanów Zjednoczonych w walce z takimi przeciwnikami, jak Rosja, Chiny, Iran i Korea Północna.

Są ludzie w administracji USA, którzy mówią, że nawet jeśli Hamas zostanie rozbity militarnie, Palestyńczycy nadal pozostaną zindoktrynowani. To samo można było powiedzieć po II wojnie światowej o ludności Niemiec i Japonii. Pewnie w Niemczech nadal są naziści, ale niewiele mogą zrobić. Po pokonaniu ISIS ideologia jego byłych członków prawdopodobnie pozostała ta sama, jednak nie stanowią już oni fizycznego zagrożenia.

Obecnie Biden próbuje “sprzedać” swój plan Hamasu, Kataru i Egiptu z powrotem Hamasowi poprzez naciski ONZ. Hamas, co nie było zaskoczeniem, po raz kolejny odmówił zaakceptowania własnego planu.

Hamas jest zainteresowany jedynie “trwałym zawieszeniem broni” przez Izrael, a nie chwilową pauzą. Dlaczego mieliby zgodzić się na przerwę, skoro widzą, jak cały świat atakuje Izrael? Widzą, że wszyscy zwalczają Izrael: wygląda na to, że Hamas wygrywa. Teraz według doniesień Stany Zjednoczone próbują zawrzeć odrębną umowę w sprawie uwolnienia pięciu amerykańskich zakładników, pozostawiając pozostałych 120 zakładników i Izrael na lodzie. Niektórzy uważają, że co najmniej jedna trzecia z nich została zabita. Byłby to ostateczny triumf: przyznanie przez USA agresorowi, grupie terrorystycznej Hamas, dużej nagrody za tę masakrę, by skłonić ją do spokoju przed listopadowymi wyborami.

Jeśli chodzi o Saudyjczyków, ostatnią rzeczą jakiej chcą, jest państwo palestyńskie. Po prostu nie mogą tego powiedzieć publicznie.

Administracja Trumpa wykonała największy krok w kierunku pokoju na Bliskim Wschodzie od dziesięcioleci: Porozumienia Abrahamowe. Przed wyborem Bidena oczekiwano, że Porozumienia Abrahamowe doprowadzą do podpisania kolejnych nowych traktatów pokojowych między Izraelem a krajami sunnickiego świata arabskiego.

Do 2021 roku reżim mułłów w Iranie został zduszony ekonomicznie i nie mógł już finansować Hamasu i Hezbollahu, a te dwie grupy terrorystyczne nie byłyby w stanie przeprowadzić ataku na Izrael. Przez cztery lata wrogowie Izraela byli w dużej mierze bezsilni i milczący. Przywrócenie tej polityki byłoby niezwykle pomocne dla Wolnego Świata, Stanów Zjednoczonych, a także zindoktrynowanych, fatalnie rządzonych Palestyńczyków.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


MKs back civilians suspected of murdering Hamas terrorist on Oct. 7

MKs back civilians suspected of murdering Hamas terrorist on Oct. 7

UPDATE DESK | Israel At War


The criminal case has been under investigation for several months but did not become public until a gag order was lifted.

Palestinian terrorists in a stolen IDF vehicle at the Erez Crossing between Israel and the northern Gaza Strip, Oct. 7, 2023. Photo by Atia Mohammed/Flash90.

Israeli lawmakers from across the political spectrum gave their backing on Sunday to three Israelis suspected of murdering a Gazan terrorist who infiltrated the Jewish state during the Oct. 7 massacre.

The criminal case has been under investigation for several months but did not become public until Thursday night, when the Tel Aviv Magistrate’s Court eased a gag order and ordered two of the suspects released to house arrest.

The three civilians—a discharged soldier, a United Hatzalah volunteer medic, both in their 20s, and an older individual—met up after they made their way to southern Israel to fight on the morning of Oct. 7.

According to the police account cited, the suspects detained a member of Hamas’s elite Nukhba Force, questioned him and executed him at the end of the interrogation.

Haaretz cited sources familiar with the case as saying that the body of the armed Palestinian terrorist was discovered in the Sha’ar HaNegev region, near the northeastern Gaza Strip.

However, defense lawyers said the suspects deny all charges, stressing that their clients risked their lives to save civilians and are being prosecuted for killing a terrorist who took part in the massacre.

Benny Gantz, head of the opposition National Unity Party, said on Sunday that “anyone who dared to cross the border [from Gaza] that day was sentenced to death. All of them posed a clear and immediate danger.”

“In this situation of chaos, surprise and guerilla fighting for many hours, we must give a broad backing and full support to those who are fighting—soldier, policeman or citizen,” wrote Gantz on X. “This is our duty towards those who saved human lives and protected our country, and I believe that the law enforcement system will also act in this spirit.”

The former War Cabinet member emphasized that he did not see the evidence supporting the case and that he “trusts law enforcement officials.”

National Security Minister Itamar Ben-Gvir (Otzma Yehudit) said, “It would be better for the state attorney to remember that he is the attorney of the State of Israel, and not of its enemies.”

He added that prosecutor Amit Aisman, who recently asked to open a probe into Ben-Gvir over allegations of “incitement” against Gazans, also ordered the “crazy investigation against three heroic fighters who on October 7 went out to fight in the hell of the Gaza border area.”

Almog Cohen, another legislator from Otzma Yehudit, told 103FM Radio: “The people of Israel came [to the south] in all their glory because they understood a horrid massacre was taking place. And to come and judge?

“The police understand firsthand what would have happened if citizens who went down to the south were not there,” said the MK, who worked as a police officer in the Negev for more than a decade.

fundraiser in support of the suspects by the right-wing Torat Lehima group over the weekend exceeded its goal of 120,000 shekels (over $32,500), with donations topping some 150,000 shekels on Sunday night.

On Tuesday morning, right-wing activists are preparing to hold a rally outside the Samaria home of one of the murder suspects. “The people of Israel come to welcome the fighter Sa’ar Ofir on his way back from house arrest and thank him,” read the invitation distributed on social media.

“At 9 a.m. at the entrance to the town of Elkana in Samaria, Tuesday, 9.7, 3 Tammuz. The prosecutor’s office claims he is a murderer. The people of Israel declare that he is a hero,” added the flyer.

Some 3,000 Gazan terrorists, from Hamas, Islamic Jihad, Fatah and unaffiliated “civilians,” infiltrated the Jewish state on Oct. 7. The security forces killed approximately a thousand of the terrorists and captured many others.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com