Archive | June 2015

Partyzant i Żydzi

Partyzant i Żydzi

Bogdan Białek


Henryk Pawelec, żołnierz AK, został wykluczony przez Związek AK za “kalanie własnego gniazda”, bo mówił o zbrodniach na Żydach. Zmarłego bohatera wspomina Bogdan Białek, prezes Stowarzyszenia im. Jana Karskiego i redaktor naczelny “Charakterów”.
Henryk Pawelec, Kielce, czerwiec 2011 r. / fot. Wojciech Habdas

Henryk Pawelec, Kielce, czerwiec 2011 r. / fot. Wojciech Habdas

Na podkieleckim cmentarzu pochowaliśmy Henryka Pawelca, 94-letniego żołnierza AK, dowódcę zwiadu konnego w oddziale „Wybranieccy”. Owszem, była asysta wojskowa, hymn i salwa honorowa, przyjechała pani wiceminister obrony, ale dla Pawelca nie znalazło się miejsce w kwaterze partyzanckiej. Na pochowanie go wśród towarzyszy broni nie zgodzili się dawni koledzy ze Światowego Związku Żołnierzy AK. Kilka lat przed śmiercią został wykluczony z tej organizacji wyrokiem sądu koleżeńskiego za to, że ujawnił mordy dokonane na Żydach przez dowódcę oddziału, „Barabasza”.

Pawelcowi nie zarzucano kłamstwa: poniewierano nim, gdyż „pokalał własne gniazdo”. W ostatnich latach długiego życia żył poza środowiskiem, dla którego zrobił wiele: był coraz bardziej samotny, zgorzkniały i pełen wątpliwości. Prawie każda nasza rozmowa kończyła się frazą: „Myślę, że zrobiłem dobrze. Nie umiałbym spokojnie umrzeć”.

Wiele lat temu spytałem, dlaczego w jego opowieściach o wojnie nie pojawiają się Żydzi. „Przychodziłeś z gór do Kielc, opisywałeś trasy swoich ucieczek, zasadzek, kontaktów, a przecież w środku miasta było getto: musiałeś wiele razy przechodzić obok drutów oddzielających je od miasta. Gdzie się podziali w twoich wspomnieniach Żydzi?”. Popatrzył na mnie długo, miał wilgotne oczy. Potem powiedział: „A co mogliśmy wtedy zrobić?”. Sprostowałem, że nie pytam, co wtedy zrobił dla Żydów albo przeciw nim. Pytam, gdzie schował ich w pamięci.

Po wielu miesiącach sam wrócił do tego tematu. Opowiedział o swoim oddziale, o mordach, o grabieżach, o szwancparadach (pod pretekstem sprawdzania, czy żołnierze nie zapadają na choroby weneryczne, szukano obrzezanych). Potem spotkałem go z Zuzanną Radzik, która napisała o tym w „TP”. Przełamywałem nieustanne wątpliwości, czy dzielić się swoją wiedzą z dziennikarzami i badaczami. Teraz, stojąc nad jego grobem, trudno mi uwolnić się od pytania, czym jest prawda i czy jest najważniejsza? Ale jeśli nie wiem, czym jest prawda, i czy jest najważniejsza, to co jest ważne? Henio Pawelec stawia mi te banalne, a przez to najcelniejsze, pytania.


Komentarze

Dla pewnej liczby Polaków tematyka żydowska to trudny temat – mają problem. Cześć z nich mieszka w zagrabionych przez dziadków mieszkaniach, inni wzbogacili się na majątku Żydów i tak jak w Jedwabnem woleliby o tym zapomnieć. Żydzi pozostawili w Polsce ogromny majątek w skład którego wchodziły fabryki, kamienice czynszowe, indywidualne budynki mieszkalne, sklepy, zakłady rzemieślnicze, maszyny. Tylko niewielki procent uległ zniszczeniu podczas działań wojennych. Znaczny pozostały majątek który nie uległ (spaleniu lub zniszczeniu) został zagrabiony przez sąsiadów, lub znacjonalizowany przez komunistyczne państwo. SPADKOBIERCY ŻYDÓW POLSKICH podobnie jak i każdy inny obywatel Państwa Polskiego MAJĄ PRAWO DO ODSZKODOWANIA za utracony majątek z którego nie mogli korzystać i którego nie mogli przekazać swoim zstępnym. Wyremontowanie domu kosztuje mniej niż zysk jaki on przynosił przez dziesiątki lat (stopa zwrotu z wynajmu to 5-8% rocznie od zainwestowanego kapitału), a działka także była od zawsze niezłą lokatą – bo nie może wyparować!. Prawo musi być stosowane do wszystkich obywateli danego kraju – bez względu na ich wyznanie! Jeżeli majątki zwraca się jednym np. KOŚCIOŁOWI KATOLICKIEMU, należy je także zwracać GMINIE ŻYDOWSKIEJ. Jeżeli majątki zwraca się spadkobiercom osób mających Polski paszport wyznania katolickiego – to należy je także zwracać spadkobiercom osób mających Polski paszport wyznania mojżeszowego. DURA LEX, SED LEX. Żydzi – wnieśli ogromny wkład w rozwój ekonomiczny jak i kulturalny Polski. Przez setki lat stanowili od 70% do 30% wszystkich umiejących pisać, czytać i liczyć mieszkańców danego terytorium! Byli nauczycielami, lekarzami, prawnikami, zarządcami majątków polskiej szlachty, pisarzami, zapewniali dostawy surowców jak i towarów. Stanowili tym samym (pod względem ekonomicznym jak i mentalnym) OGROMNĄ KONKURENCJĘ DLA KLERU – jedynej organizacji która także umiała pisać, czytać i korzystać z wiedzy dla swoich celów. Czy dlatego byli przez lata zwalczani, ośmieszani i posadzani o zbrodnie rytualne? Obrazy o takich kłamliwych treściach do dziś wiszą w niektórych polskich kościołach (dopiero od niedawna opatrzone stosownym wyjaśnieniem). A wcześniej czemu służyły? Minęło w Polsce 25 lat od uzyskania przez Was NIEZALEŻNOŚCI I PEŁNEJ DEMOKRACJI – wyrosło nowe pokolenie przez Was kształtowane i nauczane już od przedszkola. Co jest więc przyczyną że w rocznicę święta niepodległości 11 XI toczy się w Polsce rok w rok regularne i zaplanowane walki z legalnie wybraną władzą i demoluje się Warszawę! Czy są jeszcze u Was odważni: politycy czy katoliccy hierarchowie potrafiący dokonać właściwej diagnozy takiego stanu rzeczy i powstrzymać ten taniec nienawiści, bo zaniechanie to… powtórka historii! Dziwny to kraj w którym jedni ludzie zamiast logicznie rozmawiać – wymyślają innym i to zarówno w Internecie jak i w wielu dyskusjach (ostatnie wybory są tu dobrym przykładem). Niewielu umie rozmawiać w oparciu o fakty historyczne (a nie prasowe) i dokumenty prawne, a potem się dziwią, że tak jak się ich widzi i słyszy – tak też się ocenia. Wielu nadal marzy się Polska tylko dla rdzennych Polaków jakby zapomnieli o pewnym polityku węgierskim Csanád Szegedi – byłym członku Jobbiku (skrajnie prawicowej partii Jobbik Magyarországért Mozgalom), który poszukując wszędzie Żydów – odnalazł na koniec SIEBIE. Dopiero wówczas radykalnie się zmienił i stał się prawym człowiekiem opowiadając się za wolnością, demokracją i walcząc z przejawami dyskryminacji. Czy do zmiany konieczna jest wiedza o swoim ŻYDOWSKIM pochodzeniu? Pomimo iż XXI wiek trwa już kilkanaście lat i wiedza jest powszechnie dostępna jak nigdy w historii to nadal żyją ludzie głoszący rasizm i antysemityzm – niektórzy w komentarzach internetowych otwarcie się do tego przyznają. Nie ma prawie dużych miast bez antysemickich malunków na murach. Czy frustracja młodego pokolenia związana z brakiem perspektyw i nieustającą emigracją do nikogo nie przemawia? Mam jedno pytanie (zadaje je nieustannie – może ktoś odpowie) Jak to jest, że IZRAEL – kraj nieustannie zagrożony wojną i ostrzałem rakietowym, a według przeprowadzonego rankingu przez SDSN (Sustainable Development Solutions Network) -World Happiness Report 2015 Ranks Happiest Countries dotyczącego najszczęśliwszych państw na świecie – zajmuje 11 miejsce przed Wielką Brytanią i USA, a POLSKA – w bezpiecznych w porównaniu z Izraelem granicach, a ludzie NIEZBYT SZCZĘŚLIWI – pozycja 60 w rankingu. Co jest w mentalności niektórych narodów, że nie widzą SZCZĘŚCIA NA CO DZIEŃ, zazdroszczą innym bogatszym – i biadolą przy tym na cały świat jak to mają źle – kiedy gdzie indziej ludzie umierają na skutek biedy i wojny. ©℗ Natin

Czytaj dalej: Partyzant i Żydzi


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Himmler’s daughter aged 81: works with neo-Nazis.

Himmler’s daughter aged 81: She works with neo-Nazis and helps SS officers evade justice

Allan Hall


Gudrun Burwitz, the daughter of Heinrich Himmler, has become 'grandmother' to a new breed of female Nazis

Gudrun Burwitz, the daughter of Heinrich Himmler, has become ‘grandmother’ to a new breed of female Nazis

Waving goodbye to her grandchildren, Gudrun Burwitz has the look of a woman ready to live the rest of her days in peace and quiet.

Instead, the 81-year-old daughter of Heinrich Himmler still works at a ruthless pace to keep the Nazi flame alive.

Mrs Burwitz has always nurtured the memory of her father, believing the man who ran the Gestapo, the SS and the extermination programme which murdered six million Jews, to be good and worthy.

And despite her advanced years, she continues to help the ageing remnants of the Nazi regime to evade justice.

As the leading figure in the shadowy and sinister support group Stille Hilfe –Silent Help – she helps bring succour and financial help to those still at large.

Said to have been formed in 1951 by a clique of high-ranking SS officers and right-wing clergy in Germany, it exists ‘to provide quiet but active assistance to those who lost their freedom during or after the war by capture, internment or similar circumstance and who need help to this day’.

Now it is in the hands of Mrs Burwitz. And her work has taken an even more sinister turn. She has become ‘grandmother’ to a new breed of female Nazis on the radical right.

Himmler and Gudrun in the war years. He ran the Gestapo, the S.S. and the extermination programme, which murdered six million Jews

Himmler and Gudrun in the war years. He ran the Gestapo, the S.S. and the extermination programme, which murdered six million Jews

 

 

 

These disciples of Hitler wear the traditional dirndl dresses of Bavaria and their hair in plaits.

Andrea Roepke, an expert on Mrs Burwitz, said: ‘The Silent Help is not only about former National Socialists. It collects money too for the neo-Nazi movement.’

 

 

 

 

 

 

 

Read more: Himmler’s daughter aged 81: She works with neo-Nazis and helps SS officers evade justice


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Anatomia buntu. Kuroń, Modzelewski i komandosi

Anatomia buntu. Kuroń, Modzelewski i komandosi

Andrzej Friszke


Anatomia buntu. Kuroń, Modzelewski i  komandosi

Oprawa twarda
Liczba stron: 912
Wydawnictwo: Znak

Przełomowa książka jednego z najwybitniejszych polskich historyków!
Obraz antykomunistycznej opozycji został zdominowany przez wielkie, masowe wystąpienia. Poznański Czerwiec, warszawski Marzec i Solidarność to zdarzenia, które wymieniamy jednym tchem, gdy ktoś zapyta nas o to, jak doszło do upadku komunizmu. Od lat buduje się obraz powszechnego – narodowego – oporu. To obraz wygodny i chwalebny, ale czy prawdziwy?
Nie ma w nim miejsca dla bohaterów. Nie mieszczą się w nim ludzie, którzy stawiali opór komunistycznej władzy w samotności. Otoczeni murem niezrozumienia, a nierzadko wrogości. Podsłuchiwani, śledzeni, więzieni i upokarzani. Myślenie o nich jest kłopotliwe, bo każe nam zastanawiać się nad własną postawą. Wciąż burzą nasz spokój i zmuszają do refleksji.
W Anatomii buntu Andrzej Friszke, próbuje przełamać utarty i uproszczony obraz naszych najnowszych dziejów. Świetne pióro autora, nowatorskie podejście do źródeł (w tym także tych zgromadzonych w IPN) i przede wszystkim grono niezwykłych osób, jakie spotkamy na kartach tej książki, sprawiają, że jej lektura to przygoda z historią Polski.
To najważniejsza książka o Polsce i Polakach od przełomu 1989 roku.


Download the PDF file .


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


28. posiedzenie Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej

28. posiedzenie Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej

ps/bb


Wyzwania związane ze zwiększającą się frekwencją w Miejscu Pamięci Auschwitz, prace nad nową wystawą główną Muzeum, a także podsumowanie obchodów 70. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, to niektóre tematy obrad Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. 28. posiedzeniu Rady, które odbyło się w Oświęcimiu w dniach 1 i 2 czerwca, przewodniczyła prof. Barbara Engelking. Obecny był także na nim wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Żuchowski.

Międzynarodowa Rada Oświęcimska. Fot. Paweł Sawicki

Międzynarodowa Rada Oświęcimska. Fot. Paweł Sawicki

Spotkanie rozpoczęło się od upamiętnienia minutą ciszy zmarłego 24 kwietnia 2015 r. Profesora Władysława Bartoszewskiego, który od 2000 r. przewodniczył Radzie i w tej funkcji był głównym twórcą międzynarodowego konsensusu nad kształtem i przyszłością Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau.

W obradach wzięli udział nowi członkowie MRO: była więźniarka Auschwitz Halina Birenbaum oraz prof. Dariusz Stola.

Podczas posiedzenia dyrektor Muzeum dr Piotr M.A. Cywiński podsumował działania w Miejscu Pamięci Auschwitz, które miały miejsce od ostatniego posiedzenia MRO. Mówił m.in. o wprowadzonym na początku roku nowym systemie internetowej rezerwacji terminu zwiedzania, a także ciągle zwiększającej się frekwencji. W roku 2014 r. teren byłego obozu odwiedziła rekordowa liczba 1,53 mln osób, a dane tegoroczne wskazują na to, że odwiedzających może być jeszcze więcej.

Wspomniał on również o nowych działaniach Muzeum w przestrzeni internetowej: uruchomionej na początku roku nowej stronie internetowej Muzeum, umieszczaniu fragmentów relacji byłych więźniów Auschwitz w autentycznej przestrzeni Miejsca Pamięci dostępnymi dzięki systemowi QR kodów, a także o wirtualnym zwiedzaniu, które skierowane jest przede wszystkim dla tych, którzy nie mogą dotrzeć do Muzeum.

Dyrektor Cywiński podsumował także styczniowe obchody 70. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, których najważniejszymi gośćmi było prawie 300 byłych więźniów Auschwitz z całego świata. Podkreślił on ogromne zainteresowanie tym wydarzeniem ze strony mediów z całego świata. – Bezpośrednią transmisję nadawało ponad 250 telewizji, dzięki czemu słowa byłych więźniów Auschwitz, którzy wygłosili główne rocznicowe przemówienia, dotarły „na żywo” do ponad pół miliarda osób na całym świecie. Natomiast artykuły prasowe poświęcone rocznicy przeczytało ponad miliard 750 milionów osób – podkreślił dyrektor Cywiński.

Podczas spotkania podsumowano również najważniejsze prace związane z konserwacją i zabezpieczeniem Miejsca Pamięci. Mówiono m.in. o kończącym się remoncie Archiwum, gdzie przechowywane są wszystkie oryginalne poobozowe dokumenty, rozpoczynającym się projekcie modernizacji magazynów, w których przechowywane będą tekstylia poobozowe, instalacji bezpiecznego systemu gaszenia w miejscu, gdzie przechowywane są dzieła sztuki obozowej, a także konserwacji baraków drewnianych i murowanych na terenie byłego obozu Birkenau.

Przedstawiono także nowe publikacje Wydawnictwa Muzeum, a także najważniejsze projekty Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście, m.in. prowadzone we współpracy ze służbą więzienną, przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości i Rzecznikiem Praw Obywatelskim, czy też instytucjami edukacyjnymi oraz wspólnotami religijnymi.

Ważnym tematem obrad Rady było przedstawienie stanu prac nad nową wystawą główną Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. – Po dyskusjach o założeniach i o scenariuszu, jesteśmy już krok dalej. Zbliżamy się już do etapu realizacji, a finansowane tego wieloletniego projektu, którego koszty szacowane są na ok. 100 milionów złotych, będzie możliwe dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które zostało zadeklarowane w podpisanym w marcu liście intencyjnym – powiedział dyrektor Cywiński.

Nowa wystawa podzielona będzie na trzy części. Pierwsza pokaże sprawców, obóz jako instytucję oraz logistykę i planowanie zmiany obozu koncentracyjnego na ośrodek natychmiastowej zagłady Żydów w komorach gazowych. Druga część podejmować będzie temat Zagłady widzianej z perspektywy ofiar, niewinnych ludzi skierowanych w ogromnej większości na śmierć w komorach gazowych. Tam także zostaną pokazane prywatne przedmioty przywiezione do obozu przez deportowanych na śmierć Żydów. Trzecia część skupi się na więźniach obozu koncentracyjnego i pokazaniu zaplanowanej przez Niemców dehumanizacji ludzi.

Drugiego dnia obrad wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Żuchowski mówił o realizacji projektu upamiętnienia na terenie byłego obozu zagłady w Sobiborze. Przedstawiono także informację na temat priorytetu MKiDN „Dziedzictwo Kulturowe – Miejsca Pamięci Narodowej”, którego celem jest wspieranie samorządów w zapewnianiu stabilnej opieki nad najważniejszymi miejscami pamięci, stanowiącymi materialne świadectwo wydarzeń kluczowych dla narodowej tożsamości. Członkowie MRO zapoznali się również ze stanem miejsca pamięci w Płaszowie.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Polska – Izrael – Niemcy. Doświadczenie Auschwitz

Polska – Izrael – Niemcy. Doświadczenie Auschwitz

Sigalit Landau, //Avigdor//, 2013, obiekt, 25 x 32 x 21 cm, dzięki uprzejmości S. Landau

Sigalit Landau, //Avigdor//, 2013, obiekt, 25 x 32 x 21 cm, dzięki uprzejmości S. Landau

Wystawa w MOCAK-u podkreśla istotną obecność tematu Auschwitz w dyskursie historyczno-społeczno-kulturowym. Pokazuje, w jaki sposób współcześni artyści z Polski, Izraela i Niemiec interpretują przeszłe wydarzenia. Nie chodzi o prezentowanie sztuki, której tematem jest ogólnie pojęty Holokaust, ale o prace odnoszące się do anus mundi – Auschwitz jako miejsca masowej zbrodni, najbardziej tragicznego symbolu, który wyprodukował człowiek. Wystawa stawia pytania: Czy Auschwitz po śmierci ostatnich świadków stanie się mrocznym i pustym motywem popkultury, czystą prowokacją, disneylandem horroru, czy te obawy są jednak przesadzone? Czy drugie i trzecie pokolenie po Auschwitz czuje odpowiedzialność pamiętania o tych wydarzeniach?

Wystawa Polska – Izrael – Niemcy prezentowana jest w przestrzeni kolekcyjnej, Galerii Alfa oraz w Bibliotece. W przestrzeni kolekcyjnej można zobaczyć główną część wystawy pokazującą obecne myślenie o Auschwitz – prace siedemnastu współczesnych artystów pochodzących z Polski, Izraela i Niemiec.

W Galerii Alfa prezentujemy myślenie historyczne o Auschwitz. Po raz pierwszy w Polsce pokazujemy kilkadziesiąt prac Yehudy Bacona, ucznia Petera Kiena, który w obozie nauczył go rysunku. Bacon po wojnie został wykładowcą izraelskiej Bezalel Academy (jego uczennicą była Sigalit Landau). Oprócz dzieł Bacona można obejrzeć książki oraz prace polskich i niemieckich artystów takich jak: Willi Geiger, Wolfgang Langhoff, Teo Otto, Lea Grundig, Mascha Kaléko, Jan Baraś-Komski, Joseph Loos, George Zieleziński.

W Bibliotece MOCAK-u prezentujemy oryginalne rysunki do pierwszego, francuskiego wydania komiksu Michela Kichki Duxième génération, ce que je n’ai pas dit à mon père. Artysta opowiada w nim historię relacji z ojcem, Henrim, który jako jedyny w rodzinie przeżył obóz Auschwitz. W komiksie Kichki doświadczenia II wojny światowej są ciągle żywe i wywierają znaczący wpływ na wiele aspektów życia rodzinnego, takich jak wychowanie dzieci, wspólne spożywanie posiłków czy obchodzenie świąt.

W sali audiowizualnej w godzinach 12–16 będzie prezentowana jedna z prac wystawy, film Daniego Gala Jak z oddali [2013, 26 min].

Wystawa Polska – Izrael – Niemcy. Doświadczenie Auschwitz, zorganizowana wspólnie z Zentrum für verfolgte Künste w Solingen, została sfinansowana przez Auswärtiges Amt der Bundesrepublik Deutschland. Prace Yehudy Bacona, Sigalit Landau oraz Michela Kichki stanowiły część wystawy Śmierć nie ma ostatniego słowa. Nikt nie zaświadczy za świadka pokazywanej na początku tego roku w Bundestagu. Jej kuratorem był Jürgen Kaumkötter.

Wystawie towarzyszy przetłumaczona na język polski książka Jürgena Kaumköttera Śmierć nie ma ostatniego słowa, której niemiecka wersja ukazała się w styczniu 2015 nakładem wydawnictwa Galiani Berlin. Publikacja zawiera ponad 300 kolorowych reprodukcji i stanowi szeroki przegląd twórczości artystów żyjących w gettach i obozach koncentracyjnych. Wydanie polskie planowane na czerwiec 2015 będzie uzupełnione o tekst współkuratorki wystawy Delfiny Jałowik, zawierający opisy i reprodukcje prac pokazanych na wystawie w MOCAK-u.

W Konsulacie Generalnym Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie (ul. Stolarska 7) prezentowana jest wystawa, towarzysząca ekspozycji w MOCAK-u, Śmierć nie ma ostatniego słowa. Można na niej obejrzeć prace artystów, którzy przeżyli Auschwitz: Leo Haasa, Fritza Lederera oraz Jerzego Adama Brandhubera, absolwenta krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i pierwszego kuratora Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Prezentowane prace powstały bezpośrednio po II wojnie światowej. Odnoszą się do okresu pobytu artystów w obozie. Wystawę można zwiedzać w godzinach pracy Konsulatu.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com