Archive | 2016/05/28

Tłum dobił wyrzucone z balkonu dziewczęta

Fakt24Tłum dobił wyrzucone z balkonu dziewczęta

Hanna Sidorska Hanna Sidorska


Tłum dobił wyrzucone z balkonu dziewczęta Tłum dobił wyrzucone z balkonu dziewczęta Jerzy Baranowski / PAP

Pogrom kielecki wybuchł za sprawą plotki o rytualnym mordzie na polskim chłopcu. Żydów zabijali wojskowi, milicjanci i zwykli mieszkańcy Kielc. Ewa Szuchman na własne oczy widziała, jak tłum katuje młode dziewczęta, które chwilę wcześniej wojskowi zrzucili z balkonu. Pogrom przez lata był tematem tabu. Dopiero dzięki staraniom Bogdana Białka – polskiego katolika z Białegostoku, mieszkańcy zaczęli mówić o wydarzeniach z 1946 roku. To właśnie Białek jest głównym bohaterem filmu dokumentalnego “Przy Planty 7/9”, którego premiera miała miejsce 21 maja.

Na ulicy Plany 7 mieścił się wojewódzki Komitet Żydowski. To właśnie tam 4 lipca 1946 roku doszło do pogromu ocalałych z Holokaustu Żydów. Zginęło 40 osób, a 80 zostało rannych. W masowym mordzie sprowokowanym przez milicję i wojsko brali udział także mieszkańcy Kielc.

Impulsem do wybuchu pogromu była plotka o porwaniu polskiego chłopca – Henia Błaszczyka, który bez wiedzy rodziców zatrzymał się w domu kolegi w jednej z podkieleckich wsi. Po powrocie do miasta Henio powiedział, że został uprowadzony przez Żyda. Mężczyzna miał go zamknąć w piwnicy. Nieznany Heniowi chłopiec miał podać mu przez piwniczne okno krzesło, dzięki któremu wydostał się na zewnątrz. Właśnie taką wersję wydarzeń usłyszeli milicjanci i przedstawiciele komunistycznych służb. Gdy następnego dnia ojciec chłopca mijał wraz z nim dom przy Planty 7, Henio miał powiedzieć, że to w nim był przetrzymywany. Problem w tym, że budynek nie posiadał piwnicy.

Tłum dobił młode Żydówki wyrzucone z balkonu

Następnego dnia milicjanci aresztowali młodego Żyda, którego oskarżono o rzekome porwanie chłopca. Gdy dowiedział się o tym dr Seweryn Kahane, przewodniczący Komitetu Żydowskiego, poszedł na posterunek prosić o jego uwolnienie. Jeszcze tego samego dnia na Planty wysłano oddział MO. Jak pisze historyczka Bożena Szaynok, powołując się na zeznania jednego ze świadków – „Milicjanci (…) poczęli krzyczeć i pytać się zamieszkałych w tym domu Żydów, gdzie jest dziecko polskie, które zostało zamordowane (…) zaczęli szukać po całym domu, ale nikogo nie znaleźli”. Wcześniej powtarzali plotkę o rytualnym mordzie napotkanym mieszkańcom. Powtarzał ją także ojciec Henia i sam chłopiec. Około 9.00 rano dom był otoczony przez milicjantów, wojsko oraz funkcjonariuszy UB. Godzinę później żołnierze zaczęli strzelać do okien, a po wyważeniu drzwi i wejściu do środka mordować mieszkańców i rabować. Pomagała im w tym ludność cywilna. Jak relacjonowała jedna z ocalałych, kobiety były równie agresywne, jak mężczyźni. Dopytywały uczestników pogromu „ilu Żydów udało im się zabić”, rabowały zapasy jedzenia i należące do Żydów rzeczy.

Ewa Szuchman była świadkiem, jak tłum dobija dwie młode Żydówki, które żołnierze zrzucili z balkonu na drugim piętrze. W ocalałych rzucano kamieniami, bito i wyzywano od najgorszych. By przeżyć, udawali martwych. Doktora Kahne zabił natomiast oficer wojska polskiego. Chwilę wcześniej zapewnił przewodniczącego, by niczym się nie przejmował. – Powiedział mu, żeby zachował spokój, gdyż wszystko wkrótce się skończy, a następnie zbliżył się do niego od tyłu i strzelił wprost w głowę – cytuje relację świadka profesor Szaynok.

 

Obok zamordowanego niemowlaka leżała matka

Miriam Guterman na własne oczy widziała, jak oszalała dzicz mordowała mieszkających przy Plantach Żydów. Nie oszczędzono ani kobiety w zaawansowanej ciąży, ani matki i jej nowo narodzonego dziecka. Guterman ocalała dzięki fałszywym papierom z czasów wojny, na którym widniało polskie nazwisko. Dzięki temu nazwisku Miriam przetrwała wcześniej Zagładę. Pomogli jej Polacy. Polacy także zamordowali jej brata. Wybawiciele i mordercy mieszkali w tych samych podkieleckich wioskach, w których ukrywała się podczas wojny.

Mimo ogromnej krzywdy, jakiej zaznała ze strony Polaków, podczas obchodów 65. rocznicy pogromu mówiła wzruszona: Kocham Polskę i Polaków. Jej śmierć w 2014 roku opłakiwały całe Kielce. Miriam była ostatnim żyjącym świadkiem pogromu. O tym, co tamtego dnia rozegrało się na jej oczach, opowiedziała Michałowi Jaskulskiemu i Lawrence’owi Loewingerowi, twórcom „Przy Planty 7/9. Podróż Bogdana”, którego głównym bohaterem jest Bogdan Białek – psycholog i redaktor naczelny miesięcznika „Charaktery”, dla którego Kielce stały się drugim domem.

Między innymi to dzięki jego staraniom mieszkańcy Kielc są w stanie rozmawiać o wydarzeniach sprzed 70 lat, a wnukowie oprawców przepraszać za czyny swoich dziadków, które naznaczyły także ich życie. Białek jest również prezesem Stowarzyszenia im. Jana Karskiego oraz inicjatorem Marszu Pamięci i Pojednania, który co roku w rocznicę pogromu, przechodzi ulicami Kielc.

Białek jako dziecko przyjaźnił się z Żydami mieszkającymi w Białymstoku. Jak sam wyjaśnia w filmie – solidaryzował się z nimi, bo byli tak samo ubodzy jak jego rodzina. To właśnie za sprawą sympatii z lat dzieciństwa los ofiar pogromu, o którym dowiedział się już jako dorosły mężczyzna, stał się mu szczególnie bliski.

Twórcy dokumentu poznali Białka w 2006 roku. Przypadkiem trafili na organizowaną przez niego debatę o pogromie, której uczestnikami byli m.in. mieszkańcy Kielc. – Gdy zobaczyliśmy, że po 60 latach pogrom wywołuje tak mocne emocje, wiedzieliśmy, że tu kryje się nasza historia – powiedział po premierze Michał Jaskulski. Dopiero dwa lata później uzmysłowili sobie z Loewingererm, że to Białek powinien się stać głównym bohaterem ich filmu.

Chociaż „Przy Planty 7/9” skupia się na historii sprzed 70 lat, to wymowa filmu jest ponadczasowa i uniwersalna. Obecnie to nie Żydzi są najbardziej znienawidzoną mniejszością, ich miejsce zajęli uchodźcy. Czy pogrom może się więc powtórzyć? – Oczywiście, że tak. Dlatego konieczna jest stała uwaga nas wszystkich – władz, autorytetów lokalnych, duchownych oraz reakcja na wszystkie przejawy zła – mówi Bogdan Białek dodając, że celem ataków nie muszą stać się uchodźcy, a wszyscy ci, których postrzega się w kontekście zagrożenia – niekoniecznie realnego.

Antypolska tematyka

Prace nad dokumentem trwały blisko 10 lat. Część funduszy zebrano dzięki użytkownikom portalu Kickstarter. 100 tys. zł dorzucił Polski Instytut Sztuki Filmowej. Dziś reżyserom prawdopodobnie trudniej byłoby uzyskać państwowy grant, gdyż poruszaną przez nich problematykę uznano by za antypolską. Wystarczy przypomnieć dyskusję przed emisją „Idy” w TVP 2. Zaproszeni do studia prawicowi komentatorzy grzmieli, że dzieło Pawła Pawlikowskiego ukazuje Polaków w złym świetle, a jego wymowa jest wielce krzywdząca. Co powiedzieliby po obejrzeniu „Przy Planty 7/9” i po wysłuchaniu wstrząsających relacji ocalałych z pogromu? Czy film wywoła równie wielkie kontrowersje co oscarowa “Ida”?

Michał Jaskulski odnosząc się do atmosfery, która towarzyszyła takim filmom jak „Ida” czy „Pokłosie” powiedział, że podczas kręcenia nie zastanawiali się specjalnie nad tym, co dzieje się dookoła. – Cały czas zadawaliśmy sobie pytanie, o czym tak naprawdę ten film jest, jaka jest jego wartość – wyjaśniał. Jego zdaniem w Polsce brakuje odpowiedniej edukacji, która pomogłaby Polakom rozliczyć się z przeszłością i rozmawiać o tym, co się stało, ze spokojem i wzajemnym zrozumieniem. – Ta dyskusja zawsze kończy się u nas wielką aferą i kłótnią – komentował Jaskulski dodając, że jedynie to, co dzieje się obecnie w Kielcach pozwala spojrzeń na przeszłość z innego punktu widzenia, poczuć się jak uczestnicy tamtych zdarzeń. Kieleckie Stowarzyszenie im. Jana Karskiego prowadzi działalność przeciwko antysemityzmowi, antypolonizmu i ksenofobii. Organizuje również warsztaty antydyskryminacyjne dla nauczycieli i pedagogów.

 
*Film Michała Jaskulskiego i Larry’ego LoewingeraPrzy planty 7/9. Podróż Bogdana“, miał swoją światową premierę podczas festiwalu Millennium Docs Against Gravity.

*Bogdan Białek – prezes Stowarzyszenia im. Jana Karskiego, współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów. Inicjator Marszu Pamięci i Pojednania oraz odnowienia mogił ofiar pogromu kieleckiego.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


List od Araba do Żyda, który popiera BDS

List od Araba do Żyda, który popiera BDS

Fred Maroun
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Mam pytanie do ciebie, ale najpierw chciałbym przedstawić moje rozumienie tego, kim jesteś.

Jesteś Żydem, przypuszczalnie młodym i przypuszczalnie Amerykaninem, ale możesz być Europejczykiem lub nawet Izraelczykiem, i możesz już nie być taki młody. Przyjąłeś za swoją walkę Arabów przeciwko syjonizmowi i popierasz ruch BDS (Bojkot, Dywestycje, Sankcje), który – jak pokazałem wcześniej – ma na celu jedno dwunarodowe państwo w miejsce Izraela i terytoriów palestyńskich i chce „powrotu” milionów potomków uchodźców palestyńskich, co z dnia na dzień uczyniłoby Izrael państwem arabskim.

Interesuje mnie twoje stanowisko, ponieważ jestem taki sam jak ty, niemniej jestem twoim przeciwieństwem. Jestem taki sam jak ty, bo idę pod prąd własnej społeczności, ale jestem twoim przeciwieństwem z powodu pochodzenia etnicznego i lojalności w konflikcie izraelsko-arabskim. Jestem Arabem, który popiera patriotyzm żydowski.

Muszę przyznać, że twoje stanowisko jest dużo mniej samolubne niż moje. Podczas gdy ja popieram Izrael, ponieważ widzę olbrzymie korzyści dla moich arabskich rodaków w naśladowaniu Izraela i przyjęciu jego praw człowieka, wartości demokratycznych i ducha przedsiębiorczości, ty popierasz Arabów wiedząc, że ty i twoja społeczność otrzymacie w zamian mniej niż nic.

Ponieważ jesteś wykształcony (zakładam, że jesteś wykształcony, ponieważ zająłeś śmiałe stanowisko, którego nie pochwala większość ludzi w twojej społeczności), więc wiesz, że Żydzi tacy jak ty doznali czystki etnicznej we wszystkich krajach arabskich. Wiesz także, że kiedy Żydzi tacy jak ty stali przed Holocaustem, żaden kraj na świecie nie dostarczył im bezpiecznego schronienia.

Mimo tej wiedzy chcesz, pełen altruizmu, zrezygnować z suwerenności żydowskiej nad jedyną częścią Bliskiego Wschodu, gdzie Żydom nadal wolno mieszkać, i jedynym bezpiecznym schronieniem dla Żydów, którzy są dyskryminowani i doświadczają przemocy na świecie. Muszę przyznać, że ten poziom altruizmu wykracza daleko poza moje możliwości rozumienia.

Zapewniasz swoich przyjaciół, że twoja postawa jest autentyczna i nie ma na celu ugłaskania antysemitów. Twierdzisz stanowczo, że twój sprzeciw wobec Izraela nie jest konformizmem w stosunku do antysyjonistycznej ortodoksji radykalnej lewicy.

Niemniej nie cieszy mnie to, bo podczas gdy ty jesteś skłonny poświęcić własny naród, ja nie jestem skłonny poświęcić mojego narodu. Koniec Izraela jako państwa żydowskiego miałby wpływ nie tylko na twój naród. Rozwiałby jedyną nadzieję, jak pozostała postępowym Arabom, takim jak ja.

My, liberalni Arabowie, czy jesteśmy Palestyńczykami, Libańczykami, Jordańczykami, Egipcjanami, Syryjczykami, Irakijczykami czy jakąkolwiek inną odmianą Arabów, wiemy, że jest tylko jedno miejsce na Bliskim Wschodzie, które respektuje nasze liberalne wartości i że tym miejscem jest żydowskie państwo Izrael. Obsesyjnie trzymamy się tej nadziei.

Muszę przyznać, że twoja akcja przeciwko Izraelowi, jeśli zostanie uwieńczona powodzeniem, istotnie pomoże pewnym Arabom. Pomoże grupom terrorystycznym, takim jak Hamas i Hezbollah, Pomoże despotom arabskim, którzy odwołują się do antysyjonistycznej retoryki, żeby pozostać przy władzy. Pomoże, a w rzeczywistości już pomaga kierownictwu palestyńskiemu w unikaniu zawarcia pokoju z Izraelem, w utrzymywaniu Palestyńczyków bezpaństwowcami i w kontynuowaniu pełnej zależności od Izraela i od zachodniej dobroczynności. Twoje działania niewątpliwie pomagają ultrakonserwatywnym i reakcyjnym siłom arabskim.

Słyszałeś wiele opowieści o łamaniu przez Izrael praw człowieka Palestyńczyków i to zachęciło cię do zajęcia takiego stanowiska. Wierzysz także, że Żydzi są imperialistycznymi najeźdźcami na Bliskim Wschodzie i że odtworzyli naród żydowski kosztem arabskich mieszkańców.

Kiedy dowiadujesz się, że olbrzymia większość oskarżeń Izraela o łamanie praw człowieka systematycznie okazuje się fałszywa, pozostajesz zadowolony z wiedzy, że kilka z nich okazały się prawdziwe. Kiedy przypomina ci się, że twój naród, Żydzi, żyli w ziemi Izraela przez ponad 3 tysiące lat i że mają długą historię na Bliskim Wschodzie (aż zostali etnicznie wyczyszczeni), ignorujesz to, bo zaprzecza to twojej narracji.

Kiedy otrzymujesz pytanie, dlaczego chcesz karać Żydów z Izraela, choć nie chcesz karać Arabów za znacznie gorsze zbrodnie popełnione i wobec Żydów, i wobec Arabów, mówisz, że troszczysz się tylko o poprawienie zachowania własnego narodu i że do Arabów należy troska o poprawienie zachowania Arabów. Twoja odpowiedź potwierdza wagę mojego stanowiska, którym jest próba poprawienia zachowania Arabów. Niestety, choć wydaje się, jakbyś uzupełniał to, co ja robię, przez demonizowanie Izraela, jedynej nadziei dla świata arabskiego, niezmiernie utrudniasz mi moją walkę.

Tak więc ty, Żyd, nalegasz na niemożliwie wysokie standardy moralne dla Izraela, nawet jeśli spowoduje to koniec bezpieczeństwa lub wręcz istnienia jego narodu, a także, jeśli podważa to walkę arabską o osiągnięcie skromnych wartości liberalnych, które Żydzi osiągnęli dawno temu. Zajmujesz stanowisko lewicowe i postępowe, niemniej twoje stanowisko wspiera antysemitów i najbardziej skrajnie prawicowych, reakcyjnych Arabów.

Co doprowadza mnie do pytania: czy istnieje może jakaś inna sprawa, którą mógłbyś popierać zamiast sprawy arabsko/palestyńskiej? Najlepiej gdyby to była jakaś sprawa, która nie dotyczy Arabów?


Fred Maroun

Pochodzący z Libanu Kanadyjczyk. Wyemigrował do Kanady w 1984 roku, po 10 latach wojny domowej. Jest działaczem na rzecz liberalizacji społeczeństw Bliskiego Wschodu. Prowadzi stronę internetową fredmaroun.blogspot.com


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Iran Pledges $70 Million to Fund Palestinian Islamic Jihad

Iran Pledges $70 Million to Fund Palestinian Islamic Jihad

Ari Soffer


Just as Iran deal critics have been warning, Tehran continues to up its support for terrorism with sanctions relief money.

Palestinian jihad
Iran has agreed a new support package to the Palestinian Islamic Jihad terrorist group, pledging to provide $70 million in annual assistance to terror group’s “jihad” against the State of Israel.

Sources close to Islamic Jihad told the pan-Arab Asharq al-Awsat newspaper of the pledge, which came after a visit by PIJ leaders to Tehran in April for meetings with the head of the Iranian Revolutionary Guards Qods Force, Qassem Soleimani. That delegation was headed by Islamic Jihad’s Secretary General Ramadan Shalah, along with two of his top aides Akram Ajuri and Ziad Nakhleh.

Soleimani’s Qods Force is in charge of international terrorism, espionage and proxy wars on behalf of the Islamic regime. The previously shadowy leader gained a high profile for leading pro-regime operations in Iraq and Syria against Sunni insurgents – operations which often included public appearances on the frontlines.

The meetings followed two years of strained relations between the Islamist terror group and Tehran, and essentially represented an emergency bailout as the cash-strapped group had been struggling to pay some of its personnel for several months.

It will also be seen as a serious snub towards Hamas, Islamic Jihad’s main rivals in the Gaza Strip, which has over the past months in particular shifted away from Iran towards Tehran’s arch-nemesis Saudi Arabia.

Once a key Iranian proxy, Hamas fell out of favor with the Islamic Republic after refusing to openly back the Assad regime at the outbreak of the Syrian civil war in 2011. Years of stuttering relations from then deteriorated completely after a senior Hamas delegation visited Saudi Arabia in 2015, in what Tehran perceived as a slap in the face.

The Syrian civil war – which has split the country and the wider Arab and Muslim worlds along sectarian lines – pits the Shia-aligned Allawite Assad regime against the Sunni opposition. As the Palestinian offshoot of the Sunni Muslim Brotherhood, Hamas found itself in an awkward position as a key Iranian patron.

Shia Muslims make up only a tiny minority of the Palestinian Muslim population.

Islamic Jihad is also primarily a Sunni Islamist group, but is seen as almost an Iranian surrogate. Despite that, the tensions between it and Iran were also in part a result of the terror group’s fence-sitting vis-a-vis the Syrian civil war.

In return for the massive aid package, Islamic Jihad will be even more closely managed by Iran. Discussions with Soleimani reportedly centered on a “restructuring” of Islamic Jihad’s “military wing,” the Quds Brigade.

Following the deal, Shalah lavished praise on the Iranian regime, and criticized Arab states for not similarly supporting them.

“Defending Palestine is defending Islam,” he told an audience in Tehran, and went on to slam Sunni Muslim states for aligning with Israel over the Iranian threat.

“Transformations in some Islamic countries allowed Israel to commit many crimes against the Palestinian people without being halted by any one,” Shalah said. “None of the Arab countries has supported and will never support the popular uprising in Palestine due to the conflicting policies adopted by their officials in the recent years.”

“We have noticed that the Islamic Republic of Iran is the only country that supports the uprising and helps the martyrs’ families,” he added, referring to Iran’s special fund to pay families of Arabs killed carrying out terror attacks against Israel.

Since securing the controversial nuclear deal with world powers – which included billions of dollars in sanctions relief – Iran has considerably upped its support of international terrorism and regional proxies, as Israeli and other critics of the deal warned would occur.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com