Archive | 2021/06/04

Zakłamać Izrael

Fot.: Toby Melville/Reuters/Forum / Forum


Zakłamać Izrael

HENRYK GRYNBERG


Nasza rodaczka na Facebooku użyła frazy „zbrodnicza polityka osiedleńcza”. Tweet amerykańskiej kongresmenki o „apartheidzie” uzyskał w godzinę 315 tysięcy lajków. Z taką prędkością pędzą dziś oszczerstwa i stają się wiedzą powszechną.

.

Budynki, przez które wybuchła ta nowa wojna, kupili Żydzi 146 lat temu. W 1948 r., w wojnie przeciw państwu żydowskiemu, Jordania zajęła tę część Jerozolimy i władze okupacyjne wysiedliły wszystkich Żydów, wprowadzając na ich miejsce Arabów. W 1967 r. Izrael odebrał całą Jerozolimę i przywrócił nieruchomości Żydom, lecz arabscy mieszkańcy nie chcieli ustąpić. Sprawa toczyła się dziesiątkami lat i sąd wielokrotnie potwierdzał dziedziczne prawo żydowskich właścicieli, ale lokatorzy się nie wyprowadzali. Gdy im zagrożono eksmisją, podnióśł się krzyk, że to czystka etniczna, apartheid, a jedna nasza rodaczka na Facebooku użyła frazy „zbrodnicza polityka osiedleńcza”. Bo jeśli Żydzi coś robią, musi być to jakoś „zbrodnicze”. Tweet wściekle lewicowej amerykańskiej kongresmenki o „apartheidzie” uzyskał w ciągu godziny 315 tysięcy lajków i 61 tysięcy powtórzeń. Z taką prędkością pędzą dziś oszczerstwa i stają się wiedzą powszechną. Przykład: Artur Domosławski pisze, że 32 żydowskie rodziny, które wiosną 1968 r. się osiedliły w Hebronie, „zakładają pierwszą żydowską kolonię na Zachodnim Brzegu” i że był to „początek bezprawnego tworzenia żydowskich osiedli na terytoriach okupowanych” („Wygnaniec”, s. 473). Otóż Żydzi dużo wcześniej mieszkali w Hebronie, ale w 1929 r. zostali wymordowani przez arabskich sąsiadów (szukaj pod „Hebron Massacre”), a wspomniane 32 rodziny w 1968 roku wróciły do żydowskich nieruchomości. I w ogóle nie ma nic bezprawnego w osiedlaniu się Żydów „na terytoriach okupowanych” kolejno przez Turcję, Wielką Brytanię, Jordanię, a teraz przez Izrael – takiego apartheidu nikt dotąd nie uchwalił ani nie orzekł. We wspomnianej książce Domosławskiego mamy „dokonywane przez przywódców Izraela czystki etniczne (…), okupację ziem palestyńskich, rozbudowywanie nielegalnych osiedli na cudzej ziemi, dyskryminację Palestyńczyków w Izraelu” (s. 62) – jakby to były jakieś niepodważalne pewniki, a ostatni człon zdania dodatkowo dezorientuje, bo w Izraelu mieszkają izraelscy Arabowie, a Palestyńczycy przybywają tylko do pracy, bo w Izraelu zarabiają lepiej niż w skorumpowanej Autonomii Palestyńskiej i sfaszyzowanej przez Hamas Gazie.

Po II wojnie światowej przesiedlono miliony Polaków, Niemców, Węgrów, Rumunów. Po wojnie żydowsko-arabskiej w 1948 roku kilkaset tysięcy Arabów opuściło część Palestyny, a kilkaset tysięcy Żydów kraje arabskie. Żydowscy uchodźcy osiedlili się w Izraelu, natomiast arabskich zatrzymano w obozach. Wszyscy inni uchodźcy dawno przestali być uchodźcami, a ci nie i przekazują swoje uchodźstwo dzieciom i wnukom. Malutki Izrael jest krajem uchodźców, którzy nie marzą o powrocie do Polski, Rosji, Niemiec, Iranu, Iraku czy Syrii. Tylko uchodźcy palestyńscy i ich potomkowie chcą koniecznie wrócić i właśnie do tego kawałka Palestyny, w którym zamieszkali uchodźcy żydowscy. Mają w pobliżu 22 państwa arabskie, ale muszą mieć własne (z nieskrępowanymi dostawami irańskiej broni?), bo inaczej to straszna niesprawiedliwość. Kurdowie, autentyczny starożytny naród z własnym językiem i kulturą, są rozdarci i niszczeni przez Turcję, Iran i Irak (Saddam Husajn mordował ich bronią chemiczną), od dziesiątków lat walczą o państwo, które im się bezsprzecznie należy, ale nikt się tym nie przejmuje. Problem palestyński i kwestionowanie każdej piędzi ziemi pod żydowskimi stopami to fikcja i jeszcze jeden obsesyjny antyżydowski mit. Bez Żydów nie byłoby żadnych „Palestyńczyków” i nikt by nie żądał dla nich państwa. Poza tym, gdyby chcieli, to mogli je już od dawna mieć, ale zawsze odmawiali ugody, bo chcą tylko zniszczyć Izrael, a ich rzeczywistą racją stanu jest nieustająca wojna.

Izrael jest czerwoną płachtą dla antysemickiego byka, ale główne przyczyny neoantysemityzmu, zwłaszcza w Europie, tkwią w stłumionym poholokaustowym poczuciu winy. Dlatego czterdzieści procent Niemców uznaje, że „to, co Izrael robi z Palestyńczykami, niczym się właściwie nie różni od tego, co robili naziści z Żydami w Trzeciej Rzeszy”. Co więcej, jedna czwarta dochodzi do wniosku, że z tego powodu „można mieć coś przeciwko Żydom” oraz wierzyć, że są „okrutni”. Tak pisze Günther Jikeli w kwartalniku „Israel Journal of Foreign Affairs” (2020/5781 Number Three). „Około połowy mieszkańców Niemiec ma dziś negatywną opinię o Izraelu” – dodaje badacz, podkreślając, że „dzisiejszy antysyjonizm implikuje likwidację żydowskiego państwa i fizyczne zniszczenie jego obywateli”. Również Domosławski przyznaje, że „zagłada Żydów nie osłabia antysemityzmu; przeciwnie, poczucie winy wobec żydowskich sąsiadów go wzmacnia”. To samo zdaje się potwierdzać ONZ, która podejmuje siedemnaście rezolucji potępiających Izrael, a tylko sześć ganiących resztę świata.

Prawica zrzuca na Żydów odpowiedzialność za komunizm, lewica zaś oskarża nas o nacjonalizm, a nawet rasizm – nas, najkrwawsze ofiary rasizmu i nacjonalizmu. Ale to tylko preteksty. Jedni i drudzy przejawiają przewlekłe resentymenty, które wskazuje profesor Jikeli. Uważa, że lewica jest mniej gwałtowna, lecz skuteczniejsza, bo ma mainstreamowe media i wyższe uczelnie. I dodałbym, że po raz pierwszy w historii bogatsza. Nigdzie nie ma tylu miliarderów co po lewej stronie. Niegdyś uczelnie przekupywano za arabskie i irańskie petrodolary, dziś niewątpliwie większe są dolary z BigTechu i z Chin. BigTech jako wielki kapitał bardziej potrzebuje wielkiego chińskiego rynku niż demokracji. Kto pamięta kolaborację wielkiego kapitału niemieckiego (i nie tylko niemieckiego) z narodowym socjalizmem, ten rozumie. Komunistyczne supermocarstwo mówi: chcecie z nami robić interes, to uważajcie, co mówicie, piszecie, filmujecie, pokazujecie, i w ten sposób cenzuruje BigTech, a ten cenzuruje nas, a my samych siebie cenzurujemy. Pół wieku temu zdawało mi się, że uciekłem od cenzury i autocenzury, lecz okazuje się, że nie dość daleko i że w globalnym świecie nie ma już dokąd uciekać.

W 1968 r. rewolucyjnej lewicy się nie powiodło, lecz została na uniwersytecie i zdążyła już wychować dwa nowe pokolenia zarozumialców, którzy najlepiej wiedzą, jak należy urządzić świat. Nie mogą darować Trumpowi, który prawie udowodnił, że wolnorynkowy kapitalizm jest jednak lepszy od ich inżynierii społecznej. Prawie, bo wdał się wirus, który – jak przyznała elokwentna Jane Fonda – „był darem dla lewicy” („a gift for the Left”). Analogicznie nie mogą darować wolnorynkowemu, kapitalistycznemu Izraelowi, że pomimo wszystko żyje i prosperuje.

Potrafią zakrzyczeć na śmierć

żeby nie było śladów

za nic żeby nie było motywów

wszyscy żeby nie było wiadomo kto

Tak pisałem przed laty w wierszu „Zbrodnia doskonała”. Dziś zamiast „zakrzyczeć” napisałbym „zakłamać”. Żydów już nie raz zakłamywano.

Izrael jest czerwoną płachtą dla antysemickiego byka, ale główne przyczyny neoantysemityzmu, zwłaszcza w Europie, tkwią w stłumionym poholokaustowym poczuciu winy. Fot.: Adam Lach/Napo Images / Napo Images


Henryk Grynberg jest pisarzem, poetą, dramaturgiem. urodzony w 1936 r. w Warszawie, z licznej rodziny tylko on i matka przeżyli Holokaust. W 1967 r. odmówił powrotu z występów Teatru Żydowskiego w USA


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


DANIEL GREENFIELD: THE RISE AND FALL OF THE NEVER NETANYAHU COALITION

DANIEL GREENFIELD: THE RISE AND FALL OF THE NEVER NETANYAHU COALITION

Daniel Greenfield


The only thing uniting the Never Netanyahu coalition is hatred of the man himself, and of religious Jews. That’s a weak bond and won’t make for a stable power-sharing arrangement.
.

.
Whenever I get asked about Israeli politics on the radio, the first thing I do is point out that Israeli politics isn’t America, it’s European.

Israel was controlled by the British. More of its founders were European than American. That means the same messy coalition parliamentary politics without even the benefit of regional representation and direct elections.

It’s a terrible system that serves all the wrong people.

The last few years have been a grinding disaster of repeat elections because:Subscribe to The JNS Daily Syndicate by email and never miss our top stories

1. A huge chunk of Israel’s political spectrum wants to oust Netanyahu. Those on the left, including pseudo-centrists like Yesh Atid Party leader Yair Lapid, are motivated by ideology. Others, on the right, are scrambling for power.

2. No leader within Netanyahu’s Likud or outside has emerged as a viable alternative to him. Non-Likud parties have little credibility. Especially those on the left. The fake centrist parties that act as leftist stalking horses have even less credibility.

What finally happened is that one of the alternative right-wing parties got together with the left and Israel’s worst enemies to form a coalition. And the media is celebrating Netanyahu’s downfall while preparing to spin this as proof that Israel is terrible.

I’m not in the business of making political predictions, but I am skeptical that a coalition so ridiculously unwieldy can hold up. And Netanyahu is far from done. There are plenty of reasons for Israelis to be disappointed by Netanyahu, but this alternative coalition is the equivalent of Never Trumpers campaigning for Hillary. Except it’s even worse, by a factor of a few thousand.

The only thing uniting the Never Netanyahu coalition is hatred of the man himself, and of religious Jews. That’s a weak bond and won’t make for a stable power-sharing arrangement even assuming it manages to get any further off the ground.

The only thing that the coalition proves is that the Never Netanyahus have yet to come up with an alternative to him.


This article was first published by FrontPage Magazine.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


News from Israel – June 3, 2021

News from Israel – June 3, 2021

ILTV Israel News


– A historic but still-pending government led by #YairLapid and #NaftaliBennett inching one step closer to ending Israel’s repeating #election loop.

– Israelis in #Jerusalem preparing for the nation’s first #pride march of 2021.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com