Archive | March 2025

South Africans Slam Government for Using Taxpayer Funds for ‘Politically Motivated’ Genocide Case Against Israel

South Africans Slam Government for Using Taxpayer Funds for ‘Politically Motivated’ Genocide Case Against Israel

Ailin Vilches Arguello


Director-General of the Department of International Relations and Cooperation of South Africa Zane Dangor and South African Ambassador to the Netherlands Vusimuzi Madonsela talk at the International Court of Justice (ICJ), at the start of a hearing where South Africa requests new emergency measures over Israel’s operations in Rafah, in The Hague, Netherlands, May 16, 2024. Photo: REUTERS/Yves Herman

A leading pro-Israel organization in South Africa has condemned the government’s “appalling misuse of taxpayer funds” to finance what it called a “politically motivated and baseless” case at the UN’s top court accusing the Jewish state of committing genocide in Gaza.

In a statement issued on Tuesday, the South African Zionist Federation (SAZF) denounced the government’s latest allocation of R37 million (approximately $2 million) to its case against Israel at the International Court of Justice (ICJ), as reported by local media, bringing the total to R132 million (approximately $7 million) used for “ideological grandstanding while South Africa teeters on the brink of collapse.”

“At a time when South Africa is in the grip of an economic and social crisis — unemployment at a catastrophic 35 percent (60 percent among youth), a collapsing health-care system, load-shedding that has crippled the economy, and 2.3 million households without proper housing — this reckless waste is indefensible,” the statement read.

“Schools are in disrepair, crime is rampant, and corruption has bled the country dry — yet instead of addressing these urgent crises, the government is funneling desperately needed public funds into a foreign legal campaign designed to delegitimize Israel’s right to defend itself against those who openly call for its destruction,” SAZF continued.

Since December 2023, South Africa has been pursuing its case at the ICJ accusing Israel of committing “state-led genocide” in its defensive war against the Palestinian terrorist group Hamas in Gaza.

Israeli leaders have condemned the case as an “obscene exploitation” of the Genocide Convention, noting that the Jewish state is targeting terrorists who use civilians as human shields in its military campaign.

Meanwhile, South Africa’s Jewish community has, like the SAZF, lambasted the case as “grandstanding” rather than actual concern for those killed in the Middle Eastern conflict.

Last year, the ICJ ruled there was “plausibility” to South Africa’s claims that Palestinians had a right to be protected from genocide. However, the top UN court did not make a determination on the merits of South Africa’s allegations, which may take years to go through the judicial process, nor did it call for Israel to halt its military campaign.

Instead, the ICJ issued a more general directive that Israel must make sure it prevents acts of genocide. The ruling also called for the release of the hostages kidnapped by Hamas during the terrorist group’s massacre across southern Israel on Oct. 7, 2023.

In its statement, SAZF said that the South Africa government “has deliberately misrepresented this ruling as a victory, using it to justify its ongoing legal assault on Israel while ignoring the reality that Hamas are the true perpetrators of genocide.”

“Rather than recovering looted billions or addressing the suffering of its own citizens, the South African government prioritizes global theatrics, aligning itself with terror groups over the urgent needs of its people,” the statement added.

Hamas-led Palestinian terrorists started the war in Gaza when they murdered 1,200 people and kidnapped 251 hostages during their invasion of southern Israel on Oct. 7, 2023.

Israel responded with a military campaign aimed at freeing the hostages and dismantling Hamas’s military and governing capabilities in neighboring Gaza.

Last month, US President Donald Trump signed an executive order to “halt foreign aid or assistance” to South Africa partly in response to the country’s ICJ case and anti-Israel stance.

Trump’s executive order puts at risk not only $440 million in aid to South Africa but also tariff-free access to US markets under the African Growth and Opportunity Act, presenting a major challenge for the South African coalition government, which took power last year after the ruling African National Congress (ANC) lost its majority in parliament for the first time in South Africa’s post-apartheid democratic history.

In January, Cuba officially became the latest country to join South Africa’s genocide case against Israel, following Ireland, Nicaragua, Colombia, Mexico, Libya, Bolivia, Turkey, the Maldives, Chile, Spain, and “Palestine.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Wiele mówiąca dziura pamięci

Polowanie na Żydów w Amsterdamie w listopadzie ubiegłego roku było jeszcze gorsze, niż myśleliśmy.



Brendan O’Neill Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Polowanie na Żydów w Amsterdamie w listopadzie ubiegłego roku było jeszcze gorsze, niż myśleliśmy.
Nazywali to szaleństwo „polowaniem na Żydów”. Podżegali się nawzajem do przemocy, mówiąc „możemy już nigdy nie mieć takiej okazji, żeby pobić paru pieprzonych Żydów”. Wzywali do ogólnokrajowego „wściekłego” ataku na „rakowatych Żydów” i „rakowatych syjonistów”. Potępiali Żydów jako „tchórzliwy” naród. Wymieniali się informacjami o przyjeździe „pociągu pełnego Żydów” i mówili, że każdy powinien być tam, aby go powitać, ponieważ „musimy sprawić, aby ci rakowaci Żydzi poczuli to, co zrobili naszym braciom”. Pociąg mógł się spóźnić, zażartował jeden z nich, ponieważ mógł to być „pociąg specjalny” przygotowany przez Hitlera, „z gazem dla [Żydów]”.

Gdzie wypowiedziano te rasistowskie plugastwa? Gdzie przeprowadzono to brutalne polowanie na Żydów? Może w Niemczech w 1938 roku? Nie, to było w Amsterdamie, w zeszłym roku. To był jodenjacht z listopada 2024 roku, kiedy na odwiedzających izraelskich kibiców Maccabi Tel Aviv na ulicach Amsterdamu „polowały” tłumy, głównie Arabów. Więcej szczegółów na temat tego pogromu pojawiło się podczas rozpraw sądowych w zeszłym tygodniu i okryło jeszcze większą hańbą negacjonistów pogromów z zachodniej lewicy, którzy upierali się, że były to tylko uliczne starcia między kibicami, a nie polowanie na Żydów.

Pięciu kolejnych domniemanych łowców Żydów z Amsterdamu znalazło się na ławie oskarżonych w zeszłym tygodniu. Jeden z nich – 32-letni Mounir M. – jest oskarżony o administrowanie grupy WhatsApp, w której podżegano i organizowano przemoc. Początkowo grupa nazywała się „Free Palstine” (sic), później zmieniła nazwę na „Buurthuis 2” (po holendersku „Dom Kultury 2”). Wrogość rasowa i otwarte wezwania do przemocy kłębiły się na tym złowrogim czacie. „Najedź samochodem ‘na tych ludzi’”, powiedział jeden z uczestników. „Uderz ich mocno”, powiedział inny. Musi być „przynajmniej jedna śmierć”, marzy jeden z piszących. Były też wskazówki, jak prowokować fanów Maccabi. Krzycz do nich „Free Palestine”, doradzono tłumowi.

Mówi się, że Mounir M. pomagał nadzorować tę grupę, która kipiała nienawiścią do Żydów. Jak donosiła holenderska gazeta „Het Parool”, zeszłotygodniowe postępowanie sądowe „nie pozostawiało wiele miejsca dla wyobraźni: uczestnicy grupy… podżegali się nawzajem do polowania na Żydów”. Sąd usłyszał, że w grupa było pełno „obraźliwych słów o Żydach”, obok wezwań do działania. Były też „żarty”, jak ten o specjalnym pociągu Hitlera, w którym gazowano Żydów. Mounir M. jest oskarżony o najbardziej przerażającą reakcję na wiadomość o hotelu, w którym fani Maccabi schronili się przed atakami łowców Żydów. „Zlikwidujcie go”, napisał podobno.

Inny podejrzany w obecnym procesie – Mahmoud A., palestyński azylant – stoi przed poważniejszym zarzutem: usiłowanie zabójstwa. Na nagraniu wideo widać, jak kopie zwolennika Maccabi w głowę cztery razy, gdy ten leży na ziemi. Trzech pozostałych podejrzanych oskarża się o „udzielanie informacji w celu popełnienia przemocy”, trywializację i przyzwolenie na Holokaust oraz użycie pasa do wychłostania starszego Izraelczyka odwiedzającego kraj. Holenderska gazeta „De Telegraaf” napisała pod koniec zeszłego tygodnia, że ten ostatni „proces łowców Żydów” „poważnie wstrząsnął” mieszkańcami Holandii. To przerażające, jak stwierdziła, że wydarzenie o tak „wyraźnie antysemickim charakterze” mogło mieć miejsce we współczesnym Amsterdamie.

Czy poza Holandią jest również „szok” z powodu tego procesu podejrzanych łowców Żydów? Z powodu tego mrożącego krew w żyłach pogromu, który sąd bada w 2025 roku? Co ciekawe, nie. Panuje cisza. Na próżno będziesz szukać relacji w prasie nieholenderskiej o rozwoju sprawy pogromu w Amsterdamie. Czy europejska prasa jest znudzona tą historią o Żydach ściganych na ulicach europejskiej stolicy? Tak, cóż za uciążliwość, że możemy mieć do czynienia z faktem, że na naszym kontynencie w XXI wieku miało miejsce zorganizowane i brutalne polowanie na „rakowatych Żydów”. W końcu Europa ma być wzorem liberalizmu i różnorodności, a także jest o wiele bardziej moralnie wyższa od tych populistycznych głupców, którzy przejęli władzę w Ameryce. Nie możemy pozwolić, aby taka uprzykrzona drobnostka jak polowanie na Żydów zakłóciła tę narrację.

Istnieje jeszcze bardziej złowrogi powód milczenia Europy w sprawie tego „procesu łowców Żydów” w jednym z naszych najbardziej oświeconych miast. Wielu wyraźnie uwierzyło w negacjonizm pogromów, który rozprzestrzenił się jak zaraza w kręgach opiniotwórczych tuż po ulicznym polowaniu na Żydów. Zachodni lewicowcy poświęcili tyle samo energii moralnej na zaprzeczanie prawdzie o pogromie w Amsterdamie, ile zwykle poświęcają na ujawnianie rasizmu absolutnie wszędzie. Ci sami ludzie, którzy przez lata potępiali wszystko, od białych kobiet noszących afrykańskie warkoczyki po poplamienia strony w Koranie, jako „rasizm”, teraz wzruszają ramionami nad autentycznym polowaniem na Żydów. W zasadzie powiedzieli: „Może kibice Maccabi sami to na siebie ściągnęli”.

Dla racjonalnego obserwatora od początku było jasne, że to, co wydarzyło się w Amsterdamie, było pogromem. Pierwszy „proces łowców Żydów” odbył się w grudniu. Pięciu mężczyzn skazano za przemoc. Jeden z nich chwalił się w grupie WhatsApp, że dołączył do „polowania na Żydów” – jego słowa. Później kopał fanów Maccabi i złapał jednego za gardło. Inny opisał swoje ofiary jako „tchórzliwych [Żydów]”. Mężczyźni ci, wraz z około 900 innymi, brali udział w wirtualnym czacie, który, jak usłyszał sąd, dzielił się informacjami w celu „przemocy wobec osób pochodzenia żydowskiego i/lub zwolenników Maccabi Tel Awiw”. Czterech z pięciu mężczyzn skazano na karę więzienia, jeden otrzymał nakaz prac społecznych.

Więc wiemy od końca zeszłego roku, że tłum w Amsterdamie nazwał swoje nikczemne przedsięwzięcie „polowaniem na Żydów”. Wiemy, że podżegali się nawzajem do „pobicia paru pieprzonych Żydów” . Wiemy, że paplali o oczyszczeniu Amsterdamu z tego „raka” Żydów. Wiemy z procesów z zeszłego tygodnia, że żartowali też z Holokaustu, przywoływali Hitlera, śmiali się z uśmiercania gazem, podobno pobili Izraelczyka pasem i podobno przeprowadzili próbę zabójstwa. Wszystko to z „wyraźnie antysemickim charakterem”, jak napisała gazeta „De Telegraaf”.

A mimo to lewicowcy nadal twierdzili, że to nie był pogrom. Nadal widzieliśmy nagłówki takie jak „Pogrom w Amsterdamie, którego nie było”. Nadal mówiono nam, że kibice Maccabi mieli na to zasłużyć, ponieważ krzyczeli obraźliwe hasła i zerwali flagę Palestyny. Ci kibice przynieśli „ducha izraelskiego faszyzmu” do Holandii, powiedział jeden z obserwatorów, a ludzie w Amsterdamie po prostu się bronili. To było obwinianie ofiar na sterydach, tak groteskowe, jak wtedy, gdy antysemici mówili, że Żydzi z Niemiec sami sprowadzili na siebie Kristallnacht, bo destabilizowali gospodarkę. Nic lepiej nie podsumowuje turbo-zadowolenia z rasizmu współczesnej lewicy niż fakt, że gangi mężczyzn powiedziały „Przeprowadziliśmy polowanie na Żydów!”, a ci ludzie po prostu odpowiedzieli: „Nie, nie zrobili tego. Oni tylko protestowali. Chwała im”. Oni nie tylko wiedzą lepiej niż Żydzi, wyraźnie wiedzą także lepiej niż sami sprawcy.

Bezlitosny cynizm tak wielu obserwatorów po pogromie w Amsterdamie obnażył neorasistowskie okrucieństwo polityki tożsamości. Ich wypaczone przekonanie, że Żydzi nigdy nie mogą być ofiarami, podsycało ich zaprzeczenia, że było to polowanie na Żydów. W końcu Żydzi należą do „uprzywilejowanych”, a arabscy migranci należą do „uciśnionych”. I jak „uprzywilejowani” mogą cierpieć z powodu pogromu z rąk „uciśnionych”? Poświęcili prawdę o polowaniu na Żydów w Amsterdamie na ołtarzu ideologii. Rzucili Żydów wilkom na pożarcie w służbie własnego pełnego samouwielbienia światopoglądu. Wyparli ten pogrom z własnej pamięci, aby zachować swoją cnotę. Inni ludzie zrobili to samo w Europie 80 lat temu. Nie byli ani uczciwymi ani dobrymi ludźmi.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Hamas to Learn the ‘Hard Way’ It Can’t ‘Bring Israel to Its Knees,’ FM Sa’ar Says Amid Renewed Gaza Fighting

Hamas to Learn the ‘Hard Way’ It Can’t ‘Bring Israel to Its Knees,’ FM Sa’ar Says Amid Renewed Gaza Fighting

Ailin Vilches Arguello


Israeli Foreign Minister Gideon Saar attends a joint press conference with Italian Foreign Minister Antonio Tajani (not pictured), in Rome, Italy, Jan. 14, 2025. Photo: REUTERS/Guglielmo Mangiapane

Israeli Foreign Minister Gideon Sa’ar warned on Tuesday that Hamas will learn “the hard way” that it will not be able to “bring the State of Israel to its knees,” saying his country had no option but to resume military operations against the Palestinian terrorist group in Gaza after negotiations to extend a ceasefire had failed.

“In the last two and a half weeks, we have reached a deadlock where there is no ceasefire and also no return of the hostages, and Israel cannot accept this,” Sa’ar said during an appearance at the Nevatim Conference for the Development of the Negev.

“Sincere efforts were made to advance toward a framework,” he continued, noting that US President Donald Trump’s envoy to the Middle East, Steve Witkoff, “proposed two different offers, and Hamas rejected both of them.”

On Tuesday, the Israel Defense Forces (IDF) announced they conducted “extensive” strikes against Hamas targets in the Gaza Strip overnight Monday.

“This follows Hamas’s repeated refusal to release our hostages, as well as its rejection of all of the proposals it has received from US presidential envoy Steve Witkoff and from the mediators,” the Israeli prime minister’s office said in a statement. “Israel will, from now on, act against Hamas with increasing military strength.”

Israel recently imposed a total blockade on Gaza after the first phase of the ceasefire with Hamas expired without an agreement to extend the truce.

During the first phase, which went into effect on Jan. 19, fighting stopped for six weeks while Hamas released 33 Israeli hostages (25 living and eight dead bodies) in exchange for nearly 2,000 Palestinian prisoners, many of whom were serving lengthy sentences in Israeli jails for terrorist activity.

A second phase was supposed to involve a full Israeli military withdrawal from Gaza and the release of the remaining hostages kidnapped by Hamas-led Palestinian terrorists from Israel. However, negotiations subsequently stalled, with Hamas rejecting a US proposal supported by Israel to release more hostages and extend the ceasefire while continuing to negotiate a permanent resolution.

The US, Qatar, and Egypt have been trying to bridge the differences between the Islamic terrorist group and Israel to restart negotiations in order to release remaining hostages held in Gaza and lift the blockade.

“If we had continued waiting, the situation would have remained stagnant,” Sa’ar said on Tuesday. “This strongly reminded me of the first 20 days after Oct. 7, until the ground entry into the Gaza Strip, when there was hope that perhaps Hamas would come to a deal. As long as we didn’t apply force, nothing happened.”

“Hamas will have to understand the hard way that it will not be able to bring the State of Israel to its knees,” he continued.

Israel appears to have support from Washington to renew its military operations in Gaza, the coastal enclave that borders the Jewish state to the south.

On Monday, the White House confirmed that Israel consulted the US before resuming military action against the Palestinian terrorist group in Gaza.

“The Trump administration and the White House were consulted by the Israelis on their attacks in Gaza tonight,” White House Press Secretary Karoline Leavitt told Fox News. “As President Trump has made it clear, Hamas, the Houthis, Iran – all those who seek to terrorize not just Israel but also the United States of America – will see a price to pay: all hell will break loose.”

In a post on X, Sa’ar announced he had a conversation with the European Union’s foreign policy chief, Kaja Kallas, regarding Israel’s decision to resume military operations.

During his speech, Sa’ar also said that Hamas sought to divide Israeli society and dictate the terms of the ceasefire standoff. He dismissed claims by critics that a return to combat would harm the hostages’ chances of returning as “untrue and unfounded.”

“Returning to fighting is a continuation of our commitment to achieving the war’s objectives,” he said, reiterating that the goals remain the same: the return of all hostages, the destruction of Hamas’s power in Gaza, and preventing any future threats from the enclave.

On Tuesday, Israeli Defense Minister Israel Katz said that Jerusalem will not cease military operations against Hamas until all the hostages are returned.

“Hamas must realize that the rules of the game have changed, and if it does not immediately release all the hostages, the gates of hell will open, and it will find itself facing the full intensity of the IDF in the air, sea, and land, until its complete elimination,” Katz said during a visit to the Tel Nof Airbase.

“We will not stop fighting until all the hostages are returned home and all threats to the southern residents are removed,” he added.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Poll: Nearly 60% of Israelis support return to fighting Hamas in Gaza

Poll: Nearly 60% of Israelis support return to fighting Hamas in Gaza

JNS Staff


Also, in a head-to-head matchup for who is best suited for the role of prime minister, Benjamin Netanyahu defeated National Unity Party’s Benny Gantz by a margin of 47% to 17%.

Israel Defense Forces soldiers operate in the Gaza Strip, June 21, 2024. Credit: IDF.

Nearly three in five Israelis back the resumption of fighting in the Gaza Strip in the wake of Hamas’s rejection of a U.S. proposal to extend the ceasefire in exchange for the release of more hostages.

According to a survey carried out by Israel’s Direct Polls Institute and published by Channel 14 on Monday night—before the Israel Defense Forces launched a campaign of extensive airstrikes in Gaza—59% of Israelis support the resumption of hostilities.

Some 38% said they opposed it, while 3% of respondents did not express a position.

Direct Polls, which accurately predicted the results of the Jewish state’s most recent general election in 2022, surveyed a representative sample of 506 Israeli adults on March 17. (The margin of error is plus or minus 4.5 percentage points at a confidence level of 95%, Direct Polls said.)

The IDF announced early on Tuesday morning that it had launched “extensive” strikes against Hamas targets in Gaza. The Israeli Prime Minister’s Office said the military was acting after Hamas rebuffed several proposals from U.S. Mideast envoy Steve Witkoff and others.

“Israel will, from now on, act against Hamas with increasing military strength,” said Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu’s office.

The goal of the campaign remains to achieve “the objectives of the war as they have been determined by the political echelon, including the release of all of our hostages, the living and the deceased,” the PMO statement added.

Even before Netanyahu ordered the airstrikes, his Likud Party was strengthening in the polls, according to Monday’s Direct Polls survey.

If a vote were to be called now, the Likud Party would secure 34 Knesset mandates out of the parliament’s 120, up two since the previous Direct Polls survey published on March 6 and one more than it won in the general election on Nov. 1, 2022.

Netanyahu’s coalition of right-wing and religious parties would win 64 mandates, up one since the March 6 survey, and the same amount of Knesset mandates it received in the 2022 election, per Direct Polls.

After the Likud Party, Yair Golan’s far-left HaDemokratim received the next most seats (18), followed by the Yisrael Beytenu Party (14), Shas (11), United Torah Judaism and National Unity Party (eight each), Yesh Atid and Otzma Yehudit (six each), and Religious Zionism, Ra’am (the United Arab List) and Hadash-Ta’al (five each).

In a head-to-head matchup for who is best suited for the role of prime minister, Netanyahu defeated National Unity Party’s Benny Gantz by a margin of 47% to 17% (36% of respondents said neither was suited).

When choosing between Netanyahu and Yesh Atid’s Yair Lapid, 47% replied that the longtime Likud prime minister was best suited to lead the Jewish state, 20% preferred Lapid, and 33% said neither.

The next national vote is scheduled for 2026.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Kolejne kłamstwa ONZ na temat Izraela


Kolejne kłamstwa ONZ na temat Izraela

Brendan O’Neill
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Nowy raport ONZ o „przemocy związanej z płcią” wobec Palestyńczyków jest pełen bzdur.

.
Organizacja Narodów Zjednoczonych nie jest znana z uczciwych i wyważonych wypowiedzi na temat Izraela. Ale jej najnowszy raport naprawdę wprawia w osłupienie. Wyprodukowany przez Radę Praw Człowieka ONZ, nosi tytuł „More Than a Human Can Bear” [Więcej niż człowiek może znieść]. Jest to zapierający dech w piersiach opis całej „przemocy związanej z płcią”, którą Izrael rzekomo popełnia w Strefie Gazy od początku wojny z Hamasem. „Prześladowania związane z płcią” i „przemoc seksualna” były powszechne dzięki tym potworom z Sił Obronnych Izraela, głosi raport. To absurd. Bzdura. To bez wątpienia jeden z najbardziej nieuczciwych oficjalnych dokumentów, jakie kiedykolwiek czytałem.

Raport wywołał w tym tygodniu poruszenie w światowych mediach. I oczywiście, w izraelofobicznym szambie mediów społecznościowych, gdzie panuje żarłoczny apetyt na opowieści o izraelskiej nikczemności. „Eksperci ONZ oskarżają Izrael o przemoc seksualną i ‘akty ludobójstwa’ w Strefie Gazy”, krzyczy nagłówek BBC. Gazeta „Washington Post” załamuje ręce nad użyciem przez Izrael „upokorzenia seksualnego” jako broni wojennej.

Gdyby porządnie przeczytali ten raport. odkryliby, że wiele rzeczy, które ci „eksperci” nazywają „upokorzeniem seksualnym” i „przemocą związaną z płcią”, to w rzeczywistości normalne wydarzenia podczas wojny, powszechne w praktycznie każdym konflikcie w historii.

Rozważ analizę raportu dotyczącą traktowania „mężczyzn i chłopców” przez IDF w Gazie. Jest tam cały rozdział poświęcony „przemocy seksualnej wobec mężczyzn i chłopców”. Najwyraźniej mężczyźni i chłopcy byli często „poddawani aktom o charakterze seksualnym”. Brzmi to okropnie, dopóki nie uświadomisz sobie, że „eksperci” uwzględniają w tej definicji takie zwyczajne działania, jak rewizja osobista mężczyzn zdolnych do służby wojskowej  w poszukiwaniu broni. IDF jest świadoma, że zamachy samobójcze są ulubioną taktyką wojskową Hamasu, co czasami wymaga od aresztowanych mężczyzn rozebrania się do bielizny. A raport uważa to za „przymusowe publiczne obnażanie się”, przemoc z „cechami seksualnymi”. Nie ma innego słowa na określenie tego idiotyzmu jak paranoja.

Pomysł, że żołnierzy IDF podnieca zmuszanie mężczyzn w wieku poborowym do rozbierania się, jest w najlepszym razie dezinformacją, a w najgorszym kolejnym zniesławieniem państwa żydowskiego przez tych, którzy zawsze uważają, że ma ono wyjątkowo nikczemne motywy działania. Raport ubolewa nad „przymusową publiczną nagością” doświadczaną przez „mężczyzn i chłopców” w Gazie, jakby IDF była gangiem pornograficznych podglądaczy. Zmuszanie mężczyzn w wieku poborowym do zdejmowania wierzchniej odzieży nie jest „przemocą seksualną”, jak twierdzą szaleni autorzy raportu – to sposób na uniemożliwienie przemycenia pasa samobójczego. Setki Izraelczyków zostało zmasakrowanych przez „mężczyzn i chłopców” z Hamasu noszących bomby pod ubraniami. Demonizowanie szukania przez Izrael takiej broni jako zboczenia, to objaw chorego dreszczyku „przymusowej nagości”, zła wiara na sterydach.

W grę wchodzą powszechnie stosowane podwójne standardy. W historii jest niezliczona ilość incydentów, w których mężczyźni w wieku poborowym byli łapani na terenach objętych wojną i dokładnie przeszukiwani. Czy to także była przemoc z cechami seksualnymi, czy też tylko wtedy, gdy robi to armia narodu żydowskiego? Być może chcą skłonić nas do myślenia: „Co za banda degeneratów”? Raport sugeruje nawet, że samo oddzielenie młodych mężczyzn od reszty populacji przez IDF jest „prześladowaniem związanym z płcią”. Tak, dobrze zrozumieliście: izolowanie mężczyzn w wieku poborowym w celu rewizji i przesłuchania jest uciskiem na podstawie płci.

Aresztowanie przez IDF „mężczyzn i chłopców… wyłącznie na podstawie tego, że byli mężczyznami w ‘wieku poborowym’” było równoznaczne z „prześladowaniem związanym z płcią”, czytamy w raporcie. To kolejny dowód na to, że Izrael dopuścił się „zbrodni przeciwko ludzkości polegającej na prześladowaniu związanym z płcią”. Od czego w ogóle zacząć? To najgłupsza inwersja prawdy i moralności. Powodem, dla którego IDF – i inne cywilizowane armie – oddzielają mężczyzn od kobiet, jest właśnie unikanie „prześladowań związanych z płcią”, oszczędzanie stresu u tych, którzy prawdopodobnie nie biorą udziału w wojnie: kobietom i dziewczętom. Przedstawianie tego, że IDF oszczędza kobietom stresujących rewizji w czasie wojny, jako „prześladowania [mężczyzn] związanego z płcią” to dwójmyślenie na przepastnych wyżynach.

Najbardziej nie do wybaczenia jest to, że raport piętnuje młodych mężczyzn z Sił Obronnych Izraela za chęć ukarania Hamasu za zbrodnie popełnione przeciwko izraelskim kobietom 7 października 2023 r. Jak się dowiadujemy z tego raportu, niektórzy Izraelczycy nazywają nawet rządzoną przez Hamas Gazę „reżimem gwałcicieli”. Sugerują, iż Izraelczycy wierzą, że „gwałty [terrorystów Hamasu] na izraelskie kobiety naruszyły zbiorowy honor, co należy pomścić”. Raport oskarża tych „agresywnych” żołnierzy o próbę „odbudowy izraelskiej męskości narodowej” poprzez „odwet za ataki przeprowadzone przez skrzydło wojskowe Hamasu”.

Mam problem z przypomnieniem sobie, kiedy ostatnio czytałem coś tak moralnie odrażającego. Wszystko co Izrael robi, jest złe. Jeśli każą podejrzanemu mężczyźnie w Gazie zdjąć wierzchnie ubranie, jest to zbrodnia wojenna prześladowań związanych z płcią. Jednak, kiedy armia ściga islamistów, którzy 7 października dokonali prawdziwej związanej z płcią rzezi kobiet w południowym Izraelu, jest to męska arogancja. Co dokładnie mówi Rada Praw Człowieka? Że Izrael nie powinien rewidować mężczyzn w wieku poborowym w poszukiwaniu pasów samobójczych? Że nie powinien „mścić się” za swoje kobiety, które zostały zaatakowane, porwane i zamordowane? Powiedzcie  mi, sykofanci z ONZ: czy naród żydowski jest jedynym narodem, któremu zabrania się ochrony swoich żołnierzy przed ładunkami wybuchowymi, a kobiet przed gwałtem?

Także gdy raport przechodzi od „mężczyzn i chłopców” do „kobiet i dziewcząt”, jego oskarżenia zakrawają na kpiny. Jednym z kluczowych przykładów „aktów przemocy seksualnej” wobec kobiet jest „zdejmowanie zasłony z twarzy”. IDF, na punktach kontrolnych i w zdobytych miastach Gazy, czasami nakazuje kobietom,  aby „zdjęły zasłony” z twarzy, podaje raport. I najwyraźniej ma to „szczególnie negatywny wpływ”. Czy możemy  być poważni? Czasami w strefach wojennych konieczne jest sprawdzanie tożsamości ludzi. Izrael podejrzewał w pewnym momencie, że przywódca Hamasu Jahja Sinwar przebrał się za kobietę. Nie jest „przemocą seksualną” żądanie od kobiety w niezwykle napiętej sytuacji wojennej, aby pokazała twarz.

Raport omawia również „przemoc reprodukcyjną”. Do tej kategorii zalicza kobiety cierpiące na „infekcje pochwy” z powodu braku czystej wody oraz kobiety karmiące piersią, które mają trudności z karmieniem piersią z powodu niedożywienia. To straszne okoliczności. Nikt nie wątpi, że cywile w Gazie, zwłaszcza matki z małymi dziećmi, cierpią okropne rzeczy w wyniku wojny rozpoczętej przez Hamas. Ale czy nie są to sprawy, które zdarzają się podczas każdej wojny? Głód, pogarszająca się higiena, zły stan zdrowia? Zamiana takich tragedii wojennych na świadome akty „przemocy seksualnej” ze strony IDF wydaje się głęboko oszukańcza. To oczernianie udające analizę.

Wśród dezinformacji pojawiają się poważne oskarżenia, w tym twierdzenia, że IDF znęcała się werbalnie i fizycznie nad palestyńskimi kobietami i torturowała palestyńskich mężczyzn. Izrael twierdzi, że to kłamstwa, ale część z nich trzeba będzie zbadać. Jednak celem tego raportu nie jest ustalenie prawdy o Strefie Gazy. Przeciwnie, chodzi o rzucenie najczarniejszych podejrzeń na wszystko, co robi Izrael. „Zemsta” za 7 października, ochrona żołnierzy przed atakiem, przesłuchiwanie mężczyzn w wieku poborowym – dla normalnych ludzi to „wojna”; dla tych odurzonych jadem izraelofobii to „zbrodnia wojenna”. Słuchaj, ONZ-cie – Żydzi nie popełniają przestępstwa, broniąc się przed armią antysemitów, która chce ich wszystkich zabić.


Brendan O’Neill – brytyjski dziennikarz, redaktor naczelny magazynu „Spiked” , autor głośnej książki A Heretic’s Manifesto: Essays on the Unsayable


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com