Ambasada Izraela w Polsce: W Gazie nie ma głodu. Zobaczcie nagrania z restauracji i bazarów

Propagandowy film z miasta Gaza (Fot. Ambasada Izraela/YouTube)


.

Ambasada Izraela w Polsce: W Gazie nie ma głodu. Zobaczcie nagrania z restauracji i bazarów


Marta Urzędowska; Joanna Sosnowska


[ webmaster cytat: “Google uznaje reklamy polityczne” – a czy ten artykul i cala Wyborcza to nie najleprzy przyklad REKLAMY POLITYCZNEJ? ]


Ambasada Izraela opublikowała nagrania, na których pokazuje restauracje w Strefie Gazy serwujące lokalne przysmaki i świetnie zaopatrzone bazary. Twierdzi, że to “autentyczne ujęcia sceny kulinarnej w mieście Gaza” dowodzące, że w enklawie nie ma głodu.

– Autentyczne ujęcia sceny kulinarnej w mieście Gaza, lipiec 2025 – zapowiada lektor w filmie, jaki kilka dni temu zamieściła ambasada na swoim oficjalnym kanale na YouTube. 

Uśmiechnięci kucharze zagniatają ciasto. „Twierdzenie, że w Gazie jest głód, to kłamstwo”

Jako pierwsza pokazana jest restauracja „Hotdog” w dzielnicy Zejtun miasta Gaza. Miejscowy kucharz zachwala podawane na miejscu przysmaki – calzone z mięsem, z warzywami i kałamarnicą: „wszystko przepyszne”.

Na filmie widać uśmiechniętych pracowników zagniatających ciasto na kolejne dania, podrzucających placki w górę, wyraźnie dobrze się bawiących przy pracy.

Kolejny lokal to „Al-Manakisz” w dzielnicy Ar-Rimal, gdzie na krótkiej migawce widzimy delektujących się miejscowymi przekąskami klientów. Kolejne ujęcie zatytułowano „lody pistacjowe, dzielnica Zejtun”. Widać na nim tłum klientów lodziarni. Dalej kawiarnia „Estekana” w dzielnicy Ar-Rimal, przed którą dwóch roześmianych pracowników zaprasza do wejścia. Wreszcie ostatni fragment niespełna minutowego filmu to powrót do pierwszej restauracji „Hotdog”, gdzie trzech mężczyzn przy stoliku z uśmiechem zjada miejscowe specjały.

.
Na tym migawki z lokali się kończą, film kończy się napisem: „W Gazie nie brakuje jedzenia. Każde inne twierdzenie jest kłamstwem”.

Drugie nagranie: Na bazarach mnóstwo jedzenia. „Stronnicze media kłamią”

Film o restauracjach w Gazie nie jest jedynym, jaki ambasada Izraela w Polsce opublikowała, by pokazać, że Palestyńczycy w enklawie nie głodują. W poniedziałek rano (25.08) wrzuciła kolejne nagranie, tym razem z bazarów.

„Cyniczni politycy i stronnicze media kłamią. Zdjęcia nie kłamią, to są prawdziwe nagrania z targowisk spożywczych Gazy, lipiec-sierpień 2025 – mówi lektor. Na opublikowanych migawkach widać ludzi robiących zakupy na zatłoczonym bazarze pełnym pomidorów, bakłażanów i innych warzyw i owoców.

Są też ujęcia, na których widać kebab, słodycze, worki z chlebem.

“Trzeba oddzielić prawdę od kłamstw. W Gazie jest jedzenie”

– czytamy na końcu filmu.

Nagrania izraelskiej ambasady to żaden wyjątek. W sieci są inne miejsca, gdzie można oglądać podobne filmy, pokazujące, jak dobrze i dostatnio żyje się w Strefie Gazy. Na przykład w izraelskim portalu Gazawood.com można poczytać o organizowanych na miejscu hucznych weselach, imprezach z grillem, świetnie wyposażonych sklepach czy czekoladowych fontannach.

ONZ: W Gazie panuje już nie niedożywienie, a głód

W Strefie Gazy od dwóch lat trwa wojna rozpętana atakiem Hamasu na Izrael z jesieni 2023 r., podczas którego palestyńscy terroryści zabili 1,2 tys. osób, a 250 porwali do Gazy. W odpowiedzi izraelska armia prowadzi na miejscu naloty i inwazję lądową, w których zginęło ponad 62 tys. osób.

Według ONZ, Światowej Organizacji Zdrowia, dużych światowych organizacji broniących praw człowieka, a nawet ważnych izraelskich NGO-sów Izraelczycy wpędzili Gazę w ruinę, a jej mieszkańców – w katastrofę humanitarną. W ostatnich dniach ONZ potwierdziła, że w samym mieście Gaza panuje już nie skrajne niedożywienie, ale głód. Izraelskie władze od miesięcy blokują większość pomocy humanitarnej, wpuszczając jej na miejsce jedynie niewielkie ilości, dystrybuowane w trudno dostępnych i pilnie strzeżonych przez armię ośrodkach, gdzie co rusz dochodzi do incydentów, w których czekający na paczki z pomocą Palestyńczycy giną.

Izraelskie władze od początku wojny uparcie zaprzeczają, jakoby miejscowi Palestyńczycy głodowali, przekonują, że nie blokują wpuszczania na miejsce pomocy humanitarnej, a ewentualne cierpienia miejscowych cywilów to wina terrorystów z Hamasu.

Ponieważ Izrael nie wpuszcza na miejsce międzynarodowych mediów, nie da się w niezależny sposób sprawdzić, czy opisane w nagraniach lokale rzeczywiście funkcjonują i jak dokładnie wygląda na sytuacja w restauracjach czy na bazarach Gazy. Jednak nie ma powodu podejrzewać, że lokale nie istnieją – w Strefie Gazy zniszczona jest zdecydowana większość budynków, ale nie wszystkie, na miejscu nadal istnieją nieliczne sklepy, restauracje i bazary, gdzie można coś zjeść albo zrobić zakupy. Jednak – jak zgodnie alarmują, również w rozmowach z “Wyborczą”, eksperci z organizacji pomocowych – jedzenia jest drastycznie mało, a ceny najbardziej podstawowych produktów żywnościowych są tak wysokie, że pozostają one niedostępne dla zdecydowanej większości mieszkańców enklawy.

Czy reklamy naruszają regulamin YouTube’a?

To już kolejna reklama wykupiona przez Ambasadę Izraela. Pod koniec lipca promowano film, według którego to ONZ (a nie Izrael) odpowiadał za to, że do Gazy nie docierają transporty jedzenia. 

Zarówno poprzednie, jak i obecne reklamy według klasyfikacji Google są polityczne — przedstawiają “propagowanie idei politycznych”. 

Google uznaje reklamy polityczne (obok reklam alkoholu, treści objętych prawem autorskim, leków o zdrowia) za “wrażliwe”, a to oznacza, że może nałożyć na nie pewne ograniczenia. 

Google zastrzega, że takie reklamy: 

  • nie będą pokazane wszystkim użytkownikom,
  • nie będą pokazywane we wszystkich lokalizacjach,
  • w niektórych (niesprecyzowanych) przypadkach trzeba będzie spełnić dodatkowe wymagania. 

“Wspieramy odpowiedzialną reklamę polityczną i oczekujemy, że wszystkie reklamy i serwisy reklamowe będą zgodne z lokalnymi przepisami dotyczącymi kampanii i wyborów, obowiązującymi na wszystkich obszarach, do których są kierowane” – pisze Google w wytycznych dla reklamodawców.

Każdą reklamę — także tę — można zgłosić do usunięcia. Aby to zrobić, należy wypełnić ten formularz.

Nie oznacza to jednak, że reklama zostanie usunięta. Nasz fotoreporter Rafał Wojciechowski zgłaszał film ambasady Izraela i dostał następującą odpowiedź:

“Postanowiliśmy nie usuwać tej reklamy produktowej. Ustaliliśmy, że reklama nie narusza zasad Google, które zabraniają publikowania określonych treści i stosowania określonych praktyk szkodzących naszym zdaniem użytkownikom i całemu ekosystemowi internetu”. 


Redagowała Ludmiła Anannikova


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com