Normalizacja antysemityzmu ujawnia kulturę coraz bardziej skłonną do akceptowania jawnej nienawiści do Żydów.
„Hitler miał rację” znów jest na topie — i to nie w 1939 roku
Ido Singer
Normalizacja antysemityzmu ujawnia kulturę coraz bardziej skłonną do akceptowania jawnej nienawiści do Żydów.
Ulotki z hasłem „Hitler miał rację” budzą alarm, gdy rośnie propagandowa rekrutacja białych suprematystów – HSToday (Zdjęcie: Anti-Defamation League)To nie jest hipoteza. To nie jest historia. To czas teraźniejszy.
„Hitler miał rację” — napis sprayem na chodniku przecznicy ulicy prowadzącej od synagogi w hrabstwie Broward na Florydzie. Kwiecień 2024.
„Hitler miał rację” — skandowane przez niemieckojęzycznego rapera na TikToku, którego twarz przeobraża się w twarz Hitlera, gdy mówi o wojnie Izraela w Gazie. Październik 2025.
„Hitler miał rację” — nie w 1939 roku, w 2026.
Noszę Gwiazdę Dawida wszędzie. Noszę ją z dumą. Ale wiem, co to znaczy, kiedy ją zakładam. To znaczy, że się oznaczam. To znaczy, że ktoś, gdzieś, może na nią spojrzeć i pomyśleć: „Tu go mamy”. To znaczy, że moje dzieci, które chodzą do żydowskiej szkoły dziennej, każdego ranka muszą przechodzić obok ochroniarzy. To znaczy, że moje dzieci dorosną, wiedząc, że swastyki to nie coś z podręcznika historii. To coś, co maluje się sprayem na murach synagog.
Bo tak to dziś wygląda. Nie w Niemczech w 1939 roku. W Ameryce i na całym świecie w roku 2026.
Dwa dni po masakrze z 7 października ponad tysiąc propalestyńskich demonstrantów gromadzi się przed Operą w Sydney, podświetloną w barwach izraelskiej flagi, by upamiętnić 1200 Izraelczyków zamordowanych przez Hamas. Zaczynają się okrzyki. „J***ć Żydów!” „Gdzie są Żydzi?” A według wielu naocznych świadków, którzy złożyli pisemne oświadczenia pod przysięgą: „Żydzi do gazu!”
Policja Nowej Południowej Walii przeprowadziła później „analizę kryminalistyczną” i stwierdziła, że nie znalazła dowodów na dokładne brzmienie hasła „Żydzi do gazu”. Według niej było to „Gdzie są Żydzi”. Jakby to było lepsze. Jakby pytanie „Gdzie są Żydzi” na wiecu upamiętniającym masakrę nie było groźbą. Jakby różnica między „do gazu” a „gdzie są” miała znaczenie, kiedy jesteś Żydem stojącym w tłumie i zastanawiasz się, czy zaraz cię znajdą. Australijska społeczność żydowska zwróciła na to uwagę. Policja ją zignorowała. Wiec trwał dalej. Potem przyszła masakra na Bondi Beach podczas Chanuki w grudniu zeszłego roku.
„Hitler miał rację” — napis sprayem na chodniku — przecznicy ulicy prowadzącej od synagogi. Nie w bocznej alejce. Na publicznym chodniku. Tam, gdzie chodzą dzieci.
Na Florydzie kilku uczniów nękało żydowskiego kolegę antysemickimi komentarzami, w tym: „Zabić Żydów!” Pewna osoba podeszła do żydowskich studentów uniwersytetu, którzy uczestniczyli w zgromadzeniu z izraelskimi flagami, i powiedziała: „Zastrzelę was”. Wiele synagog na Florydzie stało się celem ataków, w tym przesłanej e-mailem groźby zamachu bombowego. Wiadomość brzmiała: „Nienawidzę żydów i wszyscy muszą zginąć w tym ataku, który przygotowałem w waszej synagodze. Bomba zabije was wszystkich”. Tylko w 2024 roku w samej Florydzie odnotowano 82 groźby bombowe wymierzone w instytucje żydowskie. Nie w 1942, lecz w 2024 roku.
Na Uniwersytecie Nowojorskim żydowscy studenci uczestniczyli w cichym czuwaniu popierającym Izrael. W pobliżu członkowie kadry i studenci z propalestyńskich organizacji spalili izraelską flagę. Wykonywali wobec żydowskich studentów gesty „podrzynania gardła”. Wykrzykiwali obelgi. Studenci pozwali Uniwersytet Nowojorski, twierdząc, że uczelnia pozwoliła na skandowanie „Żydzi do gazu!” i nic nie zrobiła, by to powstrzymać.
Na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley 60 antyizraelskich aktywistów wtargnęło do pustego budynku uniwersyteckiego. Zdewastowali ściany graffiti, w tym: „Syjonizm to nazizm”, „Męczennicy nigdy nie umierają” oraz Gwiazdą Dawida zestawioną ze swastyką. Fotografowie udokumentowali zniszczenia. Rzecznik uczelni poinformował, że policja „monitoruje” sytuację. Nikogo nie aresztowano.
Na Uniwersytecie Columbia dziesiątki zamaskowanych i niezamaskowanych demonstrantów przebiegło przez Hamilton Hall, krzycząc „Wolna Palestyna!” oraz „Od rzeki do morza Palestyna będzie wolna!”. W całym budynku namalowali graffiti, w tym swastyki. Funkcjonariusz ochrony kampusu zrobił zdjęcia do dokumentacji. Zaznaczył, że demonstranci robili to samo w innych budynkach w poprzednich dniach. Władze uczelni odmówiły wszczęcia dochodzenia — ponieważ graffiti było „wolnością słowa”. Ponieważ było „napisane kredą i można je zmazać”. Swastyki są dziś wolnością słowa, o ile są narysowane kredą.
Na Uniwersytecie Stanowym Michigan Żydowskie Centrum Chabad zostało zaatakowane dwukrotnie w ciągu jednego tygodnia w grudniu zeszłego roku. Najpierw tuż po północy w budynek rzucono kamieniami. Wzmocnione szyby wytrzymały. Następnie na drzwiach wejściowych namalowano nazistowskie swastyki i ponownie rzucono kamieniami. Tym razem pękła szyba. Policja uważa, że oba ataki przeprowadziła ta sama osoba. Incydenty są traktowane jako „możliwe powiązane przestępstwa z nienawiści”. Możliwie powiązane!
Audyt Anti-Defamation League z 2024 roku wykazał, że 52 procent antysemickich incydentów w niepublicznych szkołach obejmowało malowanie swastyk. Nie w Niemczech lat 30., lecz w Ameryce 2024 roku.
Myślę o moim dziadku Olku, który został oddzielony od rodziny i stracił prawie wszystkich krewnych podczas Zagłady. Musiał wysłać mojego ojca i jego siostrę do ukrycia na sześć lat. Sam spędził sześć lat w trzech obozach, przeżywając marsze śmierci. Przeżył i w 1950 roku dotarł do Izraela. Zbudował życie i doczekał się wnuków. A 76 lat później jego wnuk nosi Gwiazdę Dawida na szyi w Karolinie Północnej i zastanawia się, czy to już dziś ktoś postanowi spróbować coś z tym zrobić.
To jest nasze dziedzictwo. Nie Zagłada. Nie komory gazowe. Nie obozy. Czekanie. Czekanie na kolejne „Hitler miał rację”. Czekanie na kolejną swastykę. Czekanie na kolejną groźbę zamachu bombowego. Czekanie na kolejny atak. Czekanie, aż ktoś zdecyduje, że groźby ludobójstwa to nie wolność słowa, lecz całkiem realne groźby.
Wciąż czekamy.
W 2023 roku w całych Stanach Zjednoczonych odnotowano 8873 incydenty antysemickie — wzrost o 140 procent w porównaniu z 3698 incydentami w 2022 roku — najwyższy wynik od rozpoczęcia monitoringu przez Anti-Defamation League w 1979 roku. Liczba napaści wzrosła o 45 procent, aktów wandalizmu o 69 procent, a nękania o 184 procent. Około 70 procent wszystkich przestępstw z nienawiści motywowanych religijnie w 2023 roku było wymierzonych w Żydów, którzy stanowią 2,4 procent populacji USA.
Moje córki mają 11 lat. Mój syn ma 8. Chodzą do żydowskiej szkoły dziennej. Każdego ranka przechodzą obok ochroniarzy — nie dlatego, że ich szkoła znajduje się w niebezpiecznej dzielnicy. Wręcz przeciwnie. Dlatego, że jest żydowska. Ćwiczą procedury zamknięcia szkoły — nie z powodu ćwiczeń przeciwpożarowych, lecz ludzi, którzy chcą zabijać Żydów. Uczą się o Zagładzie w sposób odpowiedni do wieku. A potem wracają do domu i widzą swastyki namalowane sprayem na budynkach.
I pytają: „Dlaczego ludzie nas nienawidzą?” Nie mam dobrej odpowiedzi. Nigdy nie było „dobrej” odpowiedzi na to pytanie. Bo prawda jest taka: nienawidzą nas, ponieważ istniejemy. Nienawidzą nas, ponieważ jesteśmy maleńką mniejszością, która nie godzi się na etykietę „ofiary”, która odnosi zdumiewająco duże sukcesy, nieproporcjonalne do wielkości naszej populacji, i ponieważ się bronimy i mamy ku temu środki.
Naprawdę nie podoba im się, kiedy się bronimy. Ta nienawiść jest traktowana jako uprawniony dyskurs polityczny. Kiedy słyszysz „Hitler miał rację” w 2026 roku, uczysz się kilku rzeczy: uczysz się, że 80 lat to za mało, by świat uznał, że ludobójstwo jest złe. Uczysz się, że swastyki są „wolnością słowa”, o ile są napisane kredą. Uczysz się, że skandowanie „Żydzi do gazu!” podlega debacie. Może to było „Gdzie są Żydzi”. Czy to ma znaczenie?
Uczysz się, że 82 groźby zamachów bombowych wymierzone w żydowskie instytucje w jednym stanie w ciągu jednego roku to za mało, by podjąć poważne działania. Uczysz się, że uniwersytety potępią antysemityzm w oświadczeniach, ale nie aresztują ludzi malujących swastyki na ścianach ich budynków. Uczysz się, że w klasie, w której uczy żydowski nauczyciel może pojawić się napis „ZABIĆ WSZYSTKICH ŻYDÓW” i zostanie to zbadane, potępione, a potem zapomniane.
Uczysz się, że żydowscy studenci mogą być wyzywani obelgami, napadani za noszenie Gwiazdy Dawida i zamykani w bibliotece, podczas gdy demonstranci walą w drzwi, a zostanie to opisane jako „brak wskazań, że protestujący zamierzali im zaszkodzić”.
Uczysz się, że żydowska krew wciąż jest tania. Uczysz się, że wciąż jesteśmy celem. Uczysz się, że dziedzictwo trwa.
Najbardziej bolesne jest to, że podobne obelgi słyszysz od ludzi, których uważałeś za przyjaciół. Mam „przyjaciół”, którzy ujawnili się po 7 października, którzy najwyraźniej siedzieli w cieniu, czekając na dogodny moment, by powiedzieć, co naprawdę czują, ponieważ w 2026 roku jest to bardziej „akceptowalne”.
Ci „przyjaciele” powtarzali jedne z najbardziej podłych obelg i oszczerstw o mord rytualny, jakie kiedykolwiek słyszałem. Zbezcześcili pamięć mojej rodziny, nas wszystkich, Żydów. Osłaniają burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego, dżihadystę w garniturze, i powtarzają kłamstwa, które słyszymy od setek lat. Daty się zmieniają, ale kłamstwa trwają.
Noszę Gwiazdę Dawida wszędzie. Nie będę się ukrywać. Ale nie umieszczę izraelskiej flagi na samochodzie. Nie powieszę jej na domu — nie dlatego, że się wstydzę, lecz dlatego, że mam dzieci. A one nie prosiły o to dziedzictwo. A jednak je dziedziczą, tak jak ja odziedziczyłem je po moim ojcu Edwardzie, który odziedziczył je po swoim ojcu Olku, który odziedziczył je po każdym pokoleniu Żydów przed nim.
Dziedzictwo bycia celem; dziedzictwo słyszenia „Hitler miał rację” i świadomości, że ci, którzy to mówią, nie ponoszą realnych konsekwencji; dziedzictwo obserwowania, jak uniwersytety, departamenty policji, rządy i systemy prawne traktują groźby ludobójstwa jak wolność słowa; dziedzictwo czekania — czekania na kolejny atak, czekania, aż świat się przejmie, czekania, aż „Nigdy więcej” zacznie coś znaczyć.
Wciąż czekamy.
Link do oryginału Hitler was right: https://substack.com/home/post/p-187902555
Future of Jewish, 15 lutego 2026
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com