Dlaczego 17 września daliśmy się Sowietom zaskoczyć?

Dlaczego 17 września daliśmy się Sowietom zaskoczyć?

Piotr Kołakowski


Wywiad KOP“Wywiad korpusu ochrony pogranicza latem 1939 roku informował o możliwości porozumienia niemiecko-sowieckiego kosztem Polski. Fot. Janusz Fila/Forum

Proces Sosnowskiego

Wiadomości dostarczane przez wywiad głęboki i płytki, a także ataszat wojskowy w Moskwie były analizowane i opracowywane w Samodzielnym Referacie Rosja, wchodzącym w skład Wydziału IV. Referatem tym kierował od lutego 1939 r. major, a następnie ppłk Olgierd Giedroyć, który zastąpił na tym stanowisku mjr. Wincentego Bąkiewicza. Oddział II nie miał w 1939 roku możliwości zdobywania wartościowych informacji ani dokumentów. W tym samym czasie doszło też do osłabienia aparatu wywiadowczego zajmującego się kierunkiem wschodnim, bowiem latem 1939 roku część personelu pracującego w wywiadzie KOP, w związku z niemieckimi żądaniami wobec Polski, została przeniesiona do komórek wywiadu rozpracowujących Niemcy. Dodatkowo cieniem na pracę Oddziału II kładł się proces poszlakowy mjr. Jerzego Sosnowskiego, byłego kierownika berlińskiej placówki In.3, toczący się w Warszawie od marca 1938 r. Sosnowski został posądzony o współpracę z Niemcami i na podstawie wątpliwych dowodów skazany w czerwcu 1939 r. na 15 lat więzienia. Jego proces bardzo absorbował oficerów wywiadu wojskowego i podzielił to środowisko – jedni zarzucali Sosnowskiemu zdradę, inni zaś odrzucali te oskarżenia, uważając, że dobrze wywiązał się z obowiązków. Jednym z ekspertów w procesie był kierownik Referatu Wschód kpt. Jerzy Niezbrzycki, który stwierdził, że sprawa Sosnowskiego „absolutnie i kategorycznie odrzuciła mnie od Oddziału II”. Niezbrzycki w przededniu wybuchu II wojny światowej odpowiadał za sprawy związane z formowaniem Legionu Czechosłowackiego w Polsce, a w marcu 1939 r. powierzono mu też kierowanie czasopismem „Polska Zbrojna”. Konieczność łączenia wielu funkcji nie mogła zapewne wpływać pozytywnie na jakość nadzoru nad pracą wywiadu głębokiego na ZSRR. Nieprawidłowości, które ujawniły się w trakcie procesu mjr. Sosnowskiego, podważyły zaufanie, jakim Oddział II darzyli zarówno marszałek Edward Rydz-Śmigły – generalny inspektor Sił Zbrojnych, jak i szef Sztabu Głównego Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej gen. Wacław Stachiewicz.

Niemożliwy sojusz

Wiosną i latem 1939 roku do centrali „dwójki” napłynęło wiele informacji wskazujących na spore prawdopodobieństwo zawarcia porozumienia między Moskwą a Berlinem. W połowie tego roku wywiad KOP informował o przyjmowaniu w ZSRR z wielkimi honorami niemieckiej misji handlowej. Niezależnie od tych ustaleń aparat wywiadowczy działający na kierunku niemieckim przekazywał wiadomości wskazujące na możliwość podpisania porozumienia niemiecko–sowieckiego kosztem Polski. Informowały o tym placówki wywiadowcze „Reggio II” w Kopenhadze i „Tirana” w Berlinie. Również attaché wojskowy w stolicy III Rzeszy ppłk Antoni Szymański już wiosną ostrzegał o dążeniu Adolfa Hitlera do porozumienia z Józefem Stalinem. Na ożywione konsultacje dyplomatyczne na linii Berlin – Moskwa zwracali też uwagę polscy konsulowie w Królewcu, Lipsku i Berlinie. Wyjaśnienie postawy ZSRR wobec Polski w sytuacji postępującego zagrożenia wojennego ze strony Niemiec było zagadnieniem kluczowym. Informacje docierające do centrali „dwójki”, mówiące o możliwym zwrocie w relacjach niemiecko-sowieckich, były jednak traktowane jako element nacisku Berlina na Warszawę lub jako intryga Moskwy. W Oddziale II uważano, że – pomimo wrogości – ZSRR zachowa neutralność, bo Stalin nie będzie chciał prowadzić wojny armią osłabioną czystkami. Realne niebezpieczeństwo agresji ze strony wschodniego sąsiada zakładano tylko w przypadku klęski Polski w starciu z Niemcami. Twierdzono również, że sprzeczności ideologiczne wykluczają jakiekolwiek porozumienie i współpracę sowiecko-niemiecką. Podpisanie 23 sierpnia 1939 roku układu Ribbentrop-Mołotow stanowiło dla „dwójki” zaskoczenie. O możliwości istnienia tajnego protokołu meldowano m.in. z placówki wywiadowczej Referatu Wschód – L.19 w Mińsku, kierowanej przez mjr. Rafała Protassowickiego. W depeszy polskiej ambasady w Londynie z 23 sierpnia 1939 r., przekazanej następnego dnia „dwójce,” stwierdzono, że Łotwa, Estonia i Finlandia stają się strefą wpływów sowieckich. W tym kontekście może budzić zdziwienie, dlaczego w Oddziale II nie wzięto pod uwagę możliwości, że porozumienie na linii Berlin-Moskwa zawiera postanowienia dotyczące Polski. Wiadomości na temat tajnej umowy sowiecko-niemieckiej kosztem państwa polskiego były uznawane za mało wiarygodne i przesadzone.

czytaj dalej: Dlaczego 17 września…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com