Raport – Alarm MSZ ws. reputacji kraju: Polska na dnie

Alarm MSZ ws. reputacji kraju: Polska na dnie

Bartosz T. Wieliński


Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz i były minister Witold Waszczykowski podczas przekazania resortu (fot. Sławomir Kamiński/AG) (Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz i były minister Witold Waszczykowski podczas przekazania resortu (fot.

Znamy raport Ministerstwa Spraw Zagranicznych, z którego wynika, że opinia światowych mediów o Polsce jeszcze nigdy nie była tak zła jak obecnie.

Zawiera dane zebrane do końca poprzedniego roku, czyli nie obejmuje zagranicznych reakcji na nowelizację ustawy o IPN i wprowadzenie kar za przypisywanie Polsce i Polakom współodpowiedzialności za zbrodnie nazistowskich Niemiec (w efekcie doszło do kryzysu w relacjach z Izraelem i pogorszenia stosunków z USA i Ukrainą).

Mimo zapowiedzi marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego i wiceministra spraw zagranicznych Bartosza Cichockiego, że ustawa nie będzie działać, dopóki nie zbada jej Trybunał Konstytucyjny, sytuacja eskaluje. Połowa posłów Knesetu podpisała się pod wnioskiem o odwołanie izraelskiej ambasador w Polsce na konsultacje. Ruderman Family Foundation, znana żydowska fundacja charytatywna z Bostonu, rozpoczęła w internecie kampanię na rzecz zawieszenia przez USA stosunków z Polską.

MSZ ostrzegało rząd przed tymi konsekwencjami. Zostało zignorowane.

„Polska polityka zagraniczna jest niezrozumiana” – czytam już na wstępie opracowania „Obecność i postrzeganie Polski w mediach zagranicznych w 2017 r. na podstawie doniesień placówek”.

Na biurku premiera

Dokument, do którego dotarła „Wyborcza”, parafował wiceszef resortu Jan Dziedziczak. Z rozdzielnika wynika, że przesłano go również do kancelarii premiera.

Download the PDF file .

Skala upadku

Choć nowy raport nie obejmuje tego sporu, jego treść i tak jest alarmująca. To sześć stron naszpikowanych typowymi dla propagandy PiS określeniami: „rzekome zagrożenia dla praworządności”, „wrogi ton narracji”, „tendencyjność i brak obiektywizmu”. Dokument pokazuje jednak skalę upadku reputacji Polski pod rządami PiS.

Wynika bowiem z niego, że w kluczowych z punktu widzenia naszych interesów krajach Europy i w USA dominują krytyczne komentarze dotyczące Polski (wyjątkiem są pozytywne materiały o naszej gospodarce). Jedynym zaś krajem, w którym zanotowano zrozumienie dla polityki PiS, była Białoruś, dokąd w 2016 r. pielgrzymowali politycy partii, z ówczesnym wicepremierem Morawieckim na czele. „Oficjalne białoruskie media oceniały pozytywnie stanowisko Warszawy wobec instytucji europejskich i sceptycyzm wobec przyjmowania imigrantów” – donosi dokument.

Ale Polacy mają „generalnie pozytywny wizerunek”

Jego autorzy podkreślają, że krytyka za granicą to efekt forsowania przez PiS zmian w sądownictwie, które „postrzegane były jako ograniczające niezależność sędziów i mogące doprowadzić do podważenia zasady trójpodziału władzy”. Nałożyła się na to decyzja Komisji Europejskiej o uruchomieniu wobec Polski artykułu 7.1 traktatu europejskiego. W raporcie zaznacza się jednak, że zagraniczna opinia publiczna rozróżnia rząd PiS i Polaków, którzy mają „generalnie pozytywny wizerunek”.

Autorzy dokumentu wskazują też winnych. Np. z informacji z Berlina, gdzie ambasadorem jest Andrzej Przyłębski, mąż Julii Przyłębskiej, prezes podporządkowanego PiS TK, wynika, że niemieckie media „korzystały często z opinii intelektualistów i polityków związanych z opozycją”. „Sięgano również po opinie dziennikarzy Wyborczej , działaczy KOD, działaczy społecznych i artystów prezentujących krytyczne poglądy w stosunku do władz” – zaznaczono w raporcie.

We wnioskach autorzy piszą, że za granicą natykają się na „brak zrozumienia dla reform wewnętrznych” i „niechęć do zrozumienia ich celów”. Postulują, by polscy dyplomaci wysłani na placówki częściej spotykali się „z przedstawicielami życia publicznego” i by rząd zaczął bardziej dbać o swój wizerunek za granicą.

Tym ostatnim miała się zajmować m.in. zasilana gigantycznymi funduszami przez spółki skarbu państwa Polska Fundacja Narodowa. Od kilku tygodni nieoficjalnie się mówi, że rząd zamierza wymienić jej władze.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com