Archive | September 2019

Rosz HaSzana: – SZANA TOWA – wszystkim rodzinom Reunion’68.

back-lRosz HaSzana

SZANA TOWA
– wszystkim rodzinom Reunion’68.



Rok 5780 od stworzenia świata

Rok 5780 od stworzenia świata. Symbol roku to בש’’ה (bet/szin/hei), co oznacza, że Rosz Haszana przypada w poniedziałek (drugi dzień tygodnia), miesiąc cheszwan i kislew mają po 30 dni (szlemim – pełne), a pierwszy dzień Pesach przypada w czwartek (piąty dzień tygodnia). Rok ma 355 dni, 50 szabatów. Jest to czwarty rok w dziewiętnastoletnim cyklu księżycowym i dwunasty rok w dwudziestoośmioletnim cyklu słonecznym.

W kalendarzu podano czas rozpoczęcia i zakończenia szabatów, świąt i postów dla czterech miast – Warszawy, Krakowa, Łodzi oraz Wrocławia, według programu Kaluach. Czas zapalania świec przed szabatem i świętami – 18 minut przed zachodem słońca. W święta podano czas rozpoczęcia pierwszego dnia świątecznego, zakończenia pierwszego dnia świątecznego (co oznacza jednocześnie nastanie drugiego dnia) oraz czas zakończenia drugiego dnia świątecznego. Uwzględniono zmianę czasu na letni (czas przestawiany jest w ostatnią niedzielę października oraz w ostatnią niedzielę marca).

Rosz Haszana to początek żydowskiego roku, rocznica stworzenia świata i jedno z najważniejszych świąt w żydowskim kalendarzu. Obchodzone jest pierwszego i drugiego dnia miesiąca Tiszrei. W tym roku (według kalendarza gregoriańskiego) rozpocznie się w 9 września po zachodzie słońca. Według kalendarza żydowskiego zakończy się rok 5779 i zacznie 5780. W Rosz Haszana Bóg ocenia ludzi i zapisuje ich losy w dwóch księgach: w Księdze Życia – sprawiedliwych i w Księdze Śmierci – zatwardziałych grzeszników. Wszystkich pozostałych Bóg jeszcze osądzi i zdecyduje o ich losach. Tym ostatnim wyznacza się czas na poprawę do Jom Kipur (Dnia Pojednania). Dziesięć dni dzielące Rosz Haszana od Jom Kipur to tzw. Jamim Noraim (Straszne Dni). Stąd życzenia „Obyście zostali zapisani na dobry rok” składane w dniu nowego roku.

“Kiedyś, w późny wieczór letni, rabbi Icchak Meir przechadzał się ze swoim wnukiem po dziedzińcu uczelni. Księżyc był na nowiu, zaczynał się pierwszy dzień miesiąca Elul. Cadyk zapytał, czy dęto dziś w róg, jak to należy czynić na miesiąc przed Nowym Rokiem. Po czym rzekł: “Kiedy ktoś jest przywódcą, musi mieć wszystko, co potrzeba: uczelnię i pokój, i stoły, i krzesła, ktoś musi być zarządcą, ktoś służącym i tak dalej. I wtedy przychodzi zły przeciwnik i wyciąga tkwiący najgłębiej punkcik, a wszystko inne pozostaje nadal jak było, i koło kręci się, tylko brak tego najgłębiej tkwiącego punkcika”. Rabbi podniósł głos: “Ale z Bożą pomocą nie wolno dopuścić, aby to się zdarzyło”.

[Buber M., Opowieści chasydów, przeł. P.Hertz, W Drodze, Poznań 1986, s. 275]


Rabbi Icchak Meir z Góry Kalwarii wskazał na “tkwiący najgłębiej punkcik” – punkt, z którego wyrasta cały żydowski świat; na tajemnicę tego, co dzieje się między Bogiem a człowiekiem. Między Bogiem a duszą ludzką. Straszne Dni (Jamim Noraim), czyli Dziesięć Dni Pokuty (Aseret Jemaj Tszuwa) to czas sądu Boga nad światem i ludźmi, szczególny okres pokuty i skruchy (hebr. tszuwa – wyznanie winy i wyrażenie żalu). Intymnie przeżywany, zajmuje najważniejszy odcinek okręgu symbolicznego koła wieczności i cyklu życia, ponieważ wtedy właśnie odradza się ono duchowo i religijnie. Dni Pokuty przypadają na tiszri – siódmy miesiąc kalendarza hebrajskiego. Rozpoczynają się pierwszego tiszri, w Nowy Rok (Rosz Haszana), w Polsce zwany również, jak w tytule znanego obrazu Aleksandra Gierymskiego, “świętem trąbek”, a kończą dziesiątego, w Dzień Pojednania (Jom Kipur). Tego dnia Mojżesz przyniósł Izraelitom drugie Tablice Praw – znak przebaczenia Boga za grzech “złotego cielca”.

Cały poprzedni miesiąc elul przeznaczony jest na to, by człowiek poprzez pokutę przygotował się do przyjęcia Bożego wyroku, który zgodnie z tradycją żydowską zapada pomiędzy Rosz Haszana a Jom Kipur, przedłużając życie ludzkie na następny rok lub kończąc je w czasie jego trwania. W tym czasie, jak czytamy w pismach chasydzkich, nawet “ryba drży w strumieniu”.

Cytowana opowieść przypomina, że od pierwszego dnia miesiąca elul – tak jak w Nowy Rok (za wyjątkiem sytuacji, gdy któryś z dni Rosz Haszana przypada na sobotę, co wyklucza użycie rogu) i na koniec Dnia Pojednania – należy słuchać szofaru (to micwa, obowiązek Żyda), rogu baraniego, z którego muszą wydobywać się ściśle określone tony. Barani róg upamiętnia ofiarę Abrahama (rogi wołu czy krowy jako symbole grzechu “złotego cielca” nie mogą być użyte), jego krzywa linia oznacza, że człowiek ugina swą wolę przed Bogiem, a dĄwięki jak gdyby otwierają bramy Nieba, symbolizują Boże miłosierdzie oraz budzą ludzkie sumienia i wzywają do skruchy. Jak czytamy w jednym z opowiadań Icchoka Pereca, “po dęciu w szofar piorun traci na cały rok władzę nad nami…”…

Rabbi Pinchas powiedział: “W Nowy Rok Bóg trwa w ukryciu, które zwie się > zasiadaniem na tronie < i każdy może Go widzieć zależnie od własnego usposobienia: jeden w płaczu, inny w modlitwie, a znów inny w pieśni pochwalnej”.

[Buber M., Opowieści chasydów, przeł. P.Hertz,W Drodze, Poznań 1986, s. 124]


Rabbi Pinchas z Korca, uczeń Baal Szem Towa, przywołał wywodzącą się z Tory, tradycyjną myśl o Bogu zasiadającym na tronie, by zdecydować o losie każdego człowieka. Ten – w płaczu, modlitwie lub w pieśni pochwalnej – “widzi” Go wtenczas jako Króla Światłości, przed którym otwarte są trzy księgi: życia, śmierci oraz ta przeznaczona dla wszystkich oczekujących jeszcze przez dziesięć dni pokuty na rozstrzygnięcie swego losu. W myśl żydowskiej tradycji należy myśleć o sobie jako o jednym z tych ostatnich i od Dnia Sądu (Yom Ha-Din), bo i tak nazywany jest Nowy Rok, skruchę swą uczynić jeszcze bardziej szczerą. Ma to również przypominać o nadejściu kresu życia, takiego, jakim znają go ludzie, o początku ery mesjańskiej i o Dniu Sądu ludzkości.

Rosz Haszana jest więc czasem, w którym człowiek przeżywa swą duchową odnowę oraz pozostaje świętem upamiętniającym początek aktu stworzenia świata przez Boga (stąd też od pierwszego tiszri rozpoczyna się żydowski nowy rok); świata widzianego jednocześnie w perspektywie eschatologicznej (hebr. acharit ha-jamim, czyli “koniec dni”). W modlitwach przeznaczonych na Nowy Rok podkreśla się to, że Bóg jest Stwórcą, Królem i Sędzią wszystkiego, co powołał do życia. Nawiązują one do trzech zasad judaizmu: wiary w Boga, w karę bądĄ nagrodę, jakie przeznacza On dla ludzi, oraz w objawienie (to dĄwięk rogu oznajmił, że Tora została dana Hebrajczykom na górze Synaj).

Ważna jest symbolika potraw, które spożywa się podczas uroczystej kolacji pierwszego wieczoru Rosz Haszana. Odmienna niż w inne święta, okrągła chała, którą stawia się na środku stołu, oznacza pełnię, pomyślność oraz kolisty roczny cykl żydowskiego życia. Kawałki ciasta macza się w miodzie, tak jak i plasterki marchwi oraz jabłek, by następny rok był pomyślny, równie “słodki”. Konieczne są daktyle, bo zgodnie z ich hebrajską nazwą (tamar) w czasie, który nadchodzi, “skończy się gorycz”. Podaje się również rybę z zachowaną głową, gdyż Rosz Haszana jest jakby “głową roku” (hebr. rosz – głowa), a jedno z życzeń noworocznych brzmi: “Niechaj Bóg sprawi, żebyśmy byli głową, a nie ogonem”, symbolicznym początkiem a nie końcem spraw nadchodzącego czasu. Z Rosz Haszana związany jest także XIII-wieczny obyczaj taszlich (hebr. “wyrzucisz”), który odnosi się do słów Księgi Micheasza i kabalistycznego Zoharu. W noworoczne popołudnie Żydzi idą nad rzekę czy jezioro i z kieszeni wyrzucają do wody okruchy chleba – symbolicznie oczyszczają się z grzechów.

Pod koniec Dnia Pojednania rabbi Lewi Icchak powiedział do jednego ze swoich chasydów: “Wiem o co modliłeś się w to święto. Wczoraj z wieczora prosiłeś Boga, żeby te tysiąc rubli,które zarabiasz w ciągu całego roku, dał ci od razu z jego początkiem, a wtedy kłopoty i trudy związane z interesami nie będą ci przeszkadzały w nauce i w modlitwie. Ale rankiem pomyślałeś, że jak od razu dostaniesz te tysiąc rubli,to z pewnością zaczniesz jakiś wielki interes i że to ci zajmie dużo czasu; poprosiłeś więc, żeby dostawać te pieniądze co pół roku. Ale przed modlitwą końcową i to wydało ci się niezbyt korzystne, i pomyślałeś, że lepiej by było dostawać pieniądze co kwartał,aby tym sposobem móc bez przeszkód uczyć się i modlić. Ale skąd wiesz, że Niebo potrzebuje twojej nauki i twojej modlitwy? Może właśnie trzeba Mu twoich trudów i kłopotów?”

Rabbi Lewi Icchak z Berdyczowa zadał swemu uczniowi pytanie, które miało zmienić jego sposób myślenia o życiu i zbliżyć go do istoty największego święta żydowskiego, stanowiącego kulminację Dziesięciu Dni Pokuty – do Jom Kipur. Trudy i kłopoty człowieka są może Bogu potrzebne, powiedział rabbi, by – jak można dodać – ludzie żyli głębiej i pełniej, byli bardziej zdolni do wewnętrznej odnowy oraz – jak twierdzą niektórzy komentatorzy – by zaznali tej najdrobniejszej cząstki bólu swego Boga.

Jom Kipur to wyjątkowy dzień w roku, ponieważ jedna ludzi z Najwyższym. Dwudziestopięciogodzinny post sprzyja duchowemu oczyszczeniu i przygotowuje do pojednania. Nie wolno wtenczas pracować, jeść ani pić. Bóg przebacza człowiekowi te grzechy, których ten dopuścił się wobec Niego, natomiast o wybaczenie wykroczeń względem ludzi trzeba prosić ich samych. Talmud mówi: Jeśli kto powiada: Zgrzeszę i odpokutuję, i znowu zgrzeszę i odpokutuję – nie będzie mu dana możność odbycia pokuty. Jeśli powiada: Zgrzeszę, a Jom Kippur mnie oczyści i odpuści, tego Jom Kippur nie oczyści, temu nie odpuści. Przekroczenia człowieka wobec Stwórcy Jom Kippur oczyszcza i odpuszcza. Przekroczeń człowieka wobec drugiego człowieka Jom Kippur nie oczyści i nie odpuści, dopóki nie przebłaga on bliĄniego.

[Jomma 8, w: Z mądrości Talmudu, przeł. Sz. Datner i A. Kamieńska, PIW, Warszawa 1988, s. 82]


Modlitwy w synagodze rozpoczynają się od śpiewu Wszystkich Zobowiązań (Kol Nidre), czyli prośby o zwolnienie ze wszelkich niedotrzymanych przyrzeczeń wobec Boga. Zmarłych krewnych wspomina się poprzez odmówienie Izkor (hebr. “Wspomnij”, “Pamiętaj”), grzechy wyznaje się intonując Aszamnu (hebr. “Zgrzeszyliśmy”), po czym błaga się Boga o miłosierdzie. Po południu czyta się Księgę Jonasza, zgodnie z którą Najwyższy wybacza wszystkim tym, którzy prawdziwie przeżywają skruchę. Neila (hebr. “zamknięcie”) jest modlitwą zamykającą, bo podczas jej odmawiania jak gdyby zamykają się bramy Nieba.

Słowniczek przydatnych terminów:

SZANA TOWA
Dobrego Roku!
(mówi się w ciagu dziesięciu sądnych dni ( mięzy Rosz Haszana i Jom Kipur))

LE-SZANA TOWA TIKATEWU (WE TEHATEMU)
Obyś był zapisany (i zapieczętowany) na Dobry Rok!
(mówi się w ciagu dziesięciu sądnych dni ( mięzy Rosz Haszana i Jom Kipur))

KETIWA TOWA
Dobrego zapisu (w Księdze Życia)!
(mówi się w ciagu dziesięciu sądnych dni ( mięzy Rosz Haszana i Jom Kipur))

HATIMA TOWA
Obyś był dobrze zapieczętowany!
(mówi się w Jom Kipur)

GEMAR HATIMA TOWA
Pomyślnego ostatecznego zapieczętowania (w Księdze Życia)!
(mówi się w Jom Kipur)

GAM LE-MAR
Nawzajem!


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Kalendarz żydowski 2019

Kalendarz żydowski 2019

Muzeum Historii Żydów Polskich


Download the PDF file .

 

 


POLIN

SZIH
ZDK

Wsparcie udzielone z funduszy norweskich i EOG przez Islandię, Lichtenstein i Norwegię

Norway Grants
Norway Grants
Norway Grants

Wsparcie finansowe portalu – Tomek Ulatowski oraz Carmit i Ygal Ozechov.

“Shana Tova” by L. Alef (Слова музыка фильм)

“Shana Tova” by L. Alef (Слова музыка фильм)


L. Alef – Автор и исполнитель песен из США, канал Alefbais25. Буду рада, если Вы подпишитесь на наш канал и пришлёте своих друзей!!!! Мои песни – это история нашего народа, его традиции, культура, религия, эмиграция, пусть они войдут в каждое сердце!
Шана Това! Роша Шана! Еврейский шансон. Вас ждёт много нового, интересного.
Если Вы увидите мои работы на других каналах, иного плана, то это копии, автор не несёт ответственность за содержание этих каналов.
В фильме “Shana Tova” показан Израильский парад в Нью Йорке и первая синагога в Манхэттене, построенная эмигрантами. Еврейский мир.

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Dla dobra zwierząt [komentarz do parszy Ki tece]

Dla dobra zwierząt [komentarz do parszy Ki tece]

RABIN JONATHAN SACKS
Tłumaczenie: Jolanta Różyło


Ubój rytualny, XV wiek/ Wikipedia

PARSZA KI TECE 7 WRZEŚNIA 2019 / 7 ELUL 5779

Parsza Ki tece opowiada o związkach: między kobietą a mężczyzną, rodzicem a dzieckiem, podwładnym a przełożonym, pożyczającym a dłużnikiem. Co dziwne jednak, mówi również o relacji między ludźmi a zwierzętami.

Kartezjusz sądził, że zwierzęta nie mają duszy, a więc człowiek może obchodzić się z nimi, jak tylko chce[1]. Judaizm nie podziela tego poglądu. W Księdze Psalmów czytamy: „Dba o nefesz bydlęcia swego sprawiedliwy” (12:10). Oczywiście hebrajskie słowo nefesz oznacza tutaj prawdopodobnie życie, a nie duszę (neszama). Ale w Tanachu zwierzęta to odczuwające istoty. Być może nie mówią ani nie myślą, ale czują. Odczuwają również cierpienie. Znanym w judaizmie konceptem jest caar baalej chajim – cierpienie zwierząt, którego za wszelką cenę należy się wystrzegać.

W parszy czytamy: „Nie zawieraj żuchwy wołu, gdy młóci” (Dwarim 25:4). Co ciekawe, istnieje w Biblii takie samo przykazanie dotyczące ludzi: „Gdy wnijdziesz do winnicy bliźniego twego, możesz jeść jagody według upodobania twego, do syta […]. Gdy wejdziesz w zboże bliźniego twego, możesz narwać kłosów ręką twoją” (Dwarim 23:25-26). Zasada jest taka sama: jeżeli ktoś pracuje z pożywieniem, powinien mieć prawo do zjedzenia pewnej jego części. Przykazanie uczy: nie tylko ludzie, ale i zwierzęta mają uczucia, które należy uszanować.

Kolejne prawo zawarte w parszy to: „Nie będziesz orał wołem i osłem razem” (Dwarim 22:10). Wół jest silniejszy od osła, a więc zmuszanie go, aby pracował tak wydajnie jak wół, byłoby okrutne. W planie stworzenia każdy gatunek otrzymał do wypełnienia swoją wyjątkową rolę i musimy o tym pamiętać.

Najbardziej fascynującym prawem z parszy Ki tece jest jednak to, które mówi o „uwalnianiu ptasiej matki”:

Gdyby się nadarzyło gniazdo ptasie przed tobą w drodze na jakiemkolwiek drzewie, albo na ziemi, z pisklętami albo jajeczkami, a matka siedzi na pisklętach albo jajeczkach – nie zabieraj wtedy matki wraz z młodemi; wolno puścisz matkę, a młode możesz zabrać sobie – aby dobrze ci się wiodło, a abyś długo żył (Dwarim 22:6-7).

Powstało wiele interpretacji tego nakazu, ale chciałbym skupić się tylko na jednym z nich – fascynująco złożonym komentarzu Majmonidesa. W Misznie dwa razy pojawia się prawo mówiące o tym, że jeśli prowadzący modlitwę wypowie słowa: „Twoje miłosierdzie ogarnia nawet ptasie gniazdo”, należy go uciszyć (tr. Brachot 5:3; tr. Megila 4:9; Majmonides, Miszne Tora, Hilchot tefila 9:7). Talmud przedstawia dwa różne wyjaśnienia tego prawa. Zgodnie z jednym z nich taka modlitwa sprawia wrażenie, jakby „Boże atrybuty miały być wyrazem współczucia, podczas gdy w rzeczywistości są one po prostu zwykłymi prawami”.

Majmonides zgadza się z taką interpretacją zarówno w swoim komentarzu do Miszny, jak i stworzonym kodeksie prawnym. Gdyby powodem wypuszczenia ptasiej matki było współczucie wobec zwierząt, Bóg powinien zakazać zabijania i jedzenia ich mięsa – dodaje. Jest to więc dekret potwierdzony pisanym słowem Tory (gezert ha-katuw) i nie ma nic wspólnego z miłosierdziem – ani pochodzącym od ludzi ani od Boga.

Przewodniku błądzących Majmonides zupełnie inaczej interpretuje jednak te słowa. Nie twierdzi, że istnieją przykazania bez konkretnej przyczyny. Twierdzi, że zabijanie zwierząt dla mięsa jest celowe, bo jedzenie mięsa jest niezbędne dla zdrowia człowieka. Ubój rytualny, szchita, został jednak ustanowiony właśnie dlatego, że jest to najmniej okrutny sposób zabijania. Majmonides kontynuuje:

Zabronione jest także zabijanie zwierzęcia i jego młodego tego samego dnia, aby ludzie byli powściągliwi i aby zapobiec zabijaniu obu zwierząt w tym samym czasie – żeby matka nie musiała patrzeć, jak zabijane jest młode, bowiem ból zwierzęcia w takiej sytuacji jest ogromny. Ból człowieka w takiej sytuacji nie różni się niczym od bólu jakiegokolwiek innego żyjącego stworzenia, bowiem miłość i czułość matki do młodego nie wynika z rozsądku, ale rodzi się w wyobraźni, a zdolność ta nie dotyczy tylko ludzi, ale większości żywych stworzeń […]. To samo tyczy się prawa, które nakazuje, aby wypuścić ptasią matkę, kiedy zabieramy młode.

PRENUMERATA

A więc przeciwnie do stanowiska przedstawionego w swoim kodeksie prawnym, Majmonides twierdzi, że podstawą dekretu jest współczucie. Co więcej, celem rozporządzenia nie jest oszczędzenie zwierzęciu fizycznego bólu, ale cierpienia emocjonalnego. Jego pogląd potwierdziły współczesne badania biologiczne, wskazujące na to, że niektóre gatunki zwierząt bardzo przypominają ludzi w takich aspektach jak organizowanie się w grupy, altruizm odwzajemniony i wyrażanie pewnego wachlarza emocji[2]. W przypadku większości gatunków to matka tworzy z młodym długotrwałą więź. Ojcostwo jest zaś znacznie mniej wykształcone. Interpretacja Majmonidesa zawarta w Przewodniku błądzących jest więc empirycznie uzasadniona.

Jednakże istnieje jeszcz trzecie stanowisko mędrca, również zawarte w Przewodniku (III, 48). Bóg otacza swoją opieką jednostki tylko w przypadku ludzi. Troska o zwierzęta dotyczy całych gatunków. Zatem zakaz zadawania zwierzętom cierpienia nie wynika w Torze z troski o nie, ale z troski o ludzi. Nie powinniśmy być okrutni, ponieważ:

Nasi mędrcy ustanowili bezpośredni zakaz zadawania bólu zwierzętom. Jest on oparty na słowach [anioła skierowanych do Balaama]: „Czemu biłeś oślicę?” (Ba-midbar 22:32). Celem tej zasady jest uczynienie nas lepszymi, abyśmy nie nabywali okrutnych nawyków i abyśmy nie sprawiali niepotrzebnie bólu innym. Przeciwnie – powinniśmy być gotowi okazywać współczucie i litość wszystkim żyjącym stworzeniom, chyba że konieczne jest postąpić inaczej.

Majmonides prezentuje więc aż trzy wyraźnie się od siebie różniące opinie:

  1. Prawo o ptasiej matce jest Boskim dekretem bez wyraźnego powodu,
  2. Prawo ma na celu oszczędzenie matce emocjonalnego bólu,
  3. Prawo ma mieć wpływ na nas – ludzi. Ma uczyć nas wyzbywania się okrutności.

W rzeczywistości jednak wszystkie trzy opinie są prawdziwe – odpowiadają po prostu na inne pytania.

Pierwszy uzasadnia istnienie danego prawa. Tora zabrania tylko niektórych aktów okrucieństwa wobec zwierząt – dlaczego nie wspomina o innych? Ponieważ takie jest prawo. Przepisy prawne zawsze będą wydawały się narzucone. Ale przestrzegamy ich, bo takie jest prawo – nawet jeśli w pewnych okolicznościach uznajemy, że prawo nie ma zastosowania, albo nie zgadzamy się z nim i potrafimy to nawet dobrze uargumentować. Druga interpretacja wyjaśnia czystą logikę prawa, które ma zapobiegać niepotrzebnemu cierpieniu zwierząt, zarówno fizycznemu jak emocjonalnemu. Trzecia opinia przedstawia prawo w szerszej perspektywie. Okutność wobec zwierząt jest zła nie przez wzgląd na prawa zwierząt, ale na zobowiązania ludzi. Obowiązek unikania okrucieństwa ma krzewić cnotę, której podstawowym kontekstem są relacje międzyludzkie. Ale cnót nie można zobaczyć. Ci, którzy są okrutni wobec zwierząt, często stają się okrutni wobec ludzi. Mamy więc obowiązek unikać zadawania cierpienia zwierzętom, ponieważ ma to wpływ na nas samych. Pogląd Majmonidesa, co ciekawe, sześć wieków później prawie dokładnie powtórzył jeden z największych współczesnych filozofów, Immanuel Kant[3].

To wnikliwy i bogaty koncept. Zwierzęta są częścią Bożego stworzenia. Są stałym elementem struktury rzeczy. Dziś wiemy, że są znacznie bliższe ludziom, niż wydawało się Kartezjuszowi. Nie było to jednak niczym nowym dla bohaterów opowieści biblijnych. Abraham, Mojżesz i Dawid byli pasterzami, którzy ukształtowali się czuwając nad zwierzętami i troszcząc się o nie. Było to ich pierwsze wyzwanie jako przywódców i doskonale wiedzieli, że jest to jeden ze sposobów na zrozumienie samego Boga („Pan jest moim pasterzem” [Ks. Psalmów 23:1]).

Judaizm przypomina nam o czymś, o czym często zapominamy: etyka jest zbyt skomplikowana, aby zamknąć ją w tak wąskiej idei, jaką są „prawa”. Obok praw istnieją też obowiązki. Istnieją również obowiązki, za którymi nie stoją prawa. Czy zwierzęta mają prawa czy nie, my mamy wobec nich zobowiązania. Jak wyraźnie mówią nakazy zawarte w parszy Ki tece i kilku innych miejscach w Torze: nie możemy wyrządzać zwierzętom niepotrzebnej krzywdy.

Z czytanej w poprzednim tygodniu parszy Szoftim o ochronie środowiska wiemy, że w pierwszym rozdziale księgi Be-reszit ludzie otrzymują prawo do ujarzmiania przyrody i rządzenia owocem Bożego stworzenia. Jednak już w kolejnym rozdziale zawarty jest obowiązek służenia i strzeżenia. Zwierzęta mogą nie mieć praw, ale są zdolne odczuwać, a my musimy je szanować, jeśli chcemy prawidłowo wypełniać rolę Bożych wspólników w opiece nad stworzeniem.


[1]Animal Rights and Human Obligations, red. Tom Regan i Peter Singer, Nowy Jork 1989, s. 13-19.
[2]Frans de Waal, Good Natured,Cambridge, Massachusetts 1997; Chimpanzee Politics, Baltimore, Maryland 2007; The Age of Empathy, Londyn 2011; The Bonobo and the Atheist, Nowy Jork, 2014; Are We Smart Enough to Know How Smart Animals Are?, Nowy Jork 2017.
[3]Immanuel Kant, Lectures on Ethics, Londyn 1930.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Reports of Tense Between President Duda and US Jewish Leaders

Outpouring of Online Antisemitism in Poland After Reports of Tense Meeting Between Country’s President and US Jewish Leaders

Ben Cohen


Polish President Andrzej Duda. Photo: Agencja Gazeta / Dawid Zuchowicz via Reuters.

Reports of an argument between Polish President Andrzej Duda and a group of American Jewish leaders on the fringes of the United Nations General Assembly in New York this week provided the cue for a torrent of antisemitic abuse on Polish websites on Friday.

Hundreds of comments on the popular Wiadomości news website drew on both ancient antisemitic stereotypes and more modern hostility to the State of Israel, as one poster after another attacked Jews.

“I used to feel sorry for the Jews, but having observed Israel’s actions over the last year, I now understand that they are guilty,” read one typical contribution.

The context for Friday’s outpouring of hatred was a meeting on Wednesday between Duda and a delegation of prominent US Jewish figures. Over the last two years especially, Polish-Jewish relations have soured over the passage of the IPN Act, a Polish law that criminalizes discussion of Polish collusion with Nazi Germany during World War II — a period when three million Polish Jews were murdered in the Holocaust, and millions of Poles perished under both the German and Soviet Russian occupations of their country.

One particularly tense moment came in Feb. 2019, when Israel’s then-acting foreign minister, Israel Katz, opined that Poles “suckle antisemitism in their mother’s milk.”

Katz’s comment, in a TV interview, resulted in a furious response from Duda and other top Polish officials.

The alleged heated exchange at Wednesday’s meeting in New York was said to have occurred during a discussion of Katz’s February remark. Polish media reported that Duda had expressed disappointment with the lack of condemnation or remorse in Israel for Katz’s statement, and that he had also complained about an “act of aggression” against Marek Magierowski, Poland’s ambassador to Israel, who was accosted by a protester in Tel Aviv in May.

However, an initial media report that Duda had explicitly blamed Israel for sparking antisemitism among Poles during Wednesday’s meeting was firmly denied by the Polish president’s office. “President Duda never said that ‘Israel is responsible for recent antisemitic attacks in Poland,’” his spokesman, Blazej Spychalski, said in a statement released through the Polish Embassy in Washington, DC. “All participants of the said meeting can corroborate this.”

That unverified report was nonetheless enough for Poland’s online antisemites to vent their fury. “Poles don’t like Jews because Jews exploit Poles with privatization, they rob Poles because they are cunning and better-organized, and they own newspapers like the New York Times that slander Poles,” said one comment.

“You have to be out of your mind to enter into any relationship with these people,” said another. “There are thousands of examples over thousands of years.”

Ironically, another commenter warmly praised Duda for making the very same observation that his office later denied. “Finally, we have a President who isn’t afraid of the truth,” the comment read. “Yes Jews — draw your own conclusions from this.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com