Archive | 2023/09/02

“Washington Post” o “dobrych” terrorystach

“Washington Post” o “dobrych” terrorystach

Bassam Tawil
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Na kilka dni przed tym, jak palestyńscy terroryści z Brygad Męczenników Al-Aksa zamordowali 42-letnią Żydówkę, matkę trójki dzieci, która uczyła w przedszkolu, „Washington Post” opublikował artykuł, w którym jego korespondenci idealizowali członków Brygad Męczenników Al-Aksa. Na zdjęciu: Konferencja prasowa Fatahu po śmierci Ibrahima Nablusiego w sierpniu 2022r, (Kadr z programu telewizji Al Dżazira.)  

Dwudziestego pierwszego sierpnia palestyńska grupa terrorystyczna Brygady Męczenników Al-Aksa przyznała się do zamordowania Batszewy Nigri, 42-letniej Żydówki, matki trójki dzieci, która uczyła w przedszkolu. Kobieta została zastrzelona przez dwóch terrorystów w pobliżu miasta Hebron na Zachodnim Brzegu.

Krótko po ataku Brygady Męczenników Al-Aksa, zbrojne skrzydło frakcji Fatahu, na którego czele stoi prezydent Autonomii Palestyńskiej – i przewodniczący Fatahu – Mahmoud Abbas, wydały oświadczenie, w którym przyznały się do ataku. Grupa stwierdziła, że będzie nadal „trzymać się opcji karabinu jako wyboru strategicznego”. Jak widać, „opcja karabinu” odnosi się do ataków terrorystycznych na żydowską ludność cywilną i żołnierzy.

Później sfilmowano członków Brygad Męczenników Al-Aksa, jak rozdawali słodycze przechodniom w Strefie Gazy, by świętować zamordowanie Żydówki.

Udział grupy Abbasa w terroryzmie przeciwko Żydom nie jest niczym nowym. W ciągu ostatnich dwóch lat jego ludzie z Brygad Męczenników Al-Aksa przyznali się do kilku ataków terrorystycznych, zwłaszcza w miastach Nablus i Dżenin na północnym Zachodnim Brzegu. 17 sierpnia grupa pochwaliła się, że jeden z jej członków, 32-letni Mustafa al-Kastouni, zginął podczas wymiany ognia z żołnierzami izraelskimi w Dżeninie. Kastouni był poszukiwany przez Izrael za udział w strzelaniu do żydowskiej ludności cywilnej i żołnierzy.

Dwa dni później ta sama grupa opłakiwała śmierć innego ze swoich członków, Mohammeda Abu Asaba, który również zginął podczas starć zbrojnych z izraelskimi żołnierzami.

Ataki terrorystów powiązanych z Fatahem nastąpiły kilka dni po opublikowaniu przez „Washington Post” reportażu z obozu dla uchodźców Balata niedaleko Nablusu, w którym korespondenci idealizowali członków Brygad Męczenników Al-Aksa, dokumentując ich nawet, gdy odwiedzali fryzjera, żeby się ostrzyc.

Mówiąc o lokalnym dowódcy Brygad Męczenników Al-Aksa, korespondenci gazety napisali:

[Reporterzy] „Washington Post” spędzili trzy dni w lipcu z nim i kilkoma spośród jego 15 bojowników, a także bojownikami w dwóch innych palestyńskich obozach dla uchodźców – Dżenin i Askar. Zgodzono się na wizyty pod warunkiem ukrycia pełnych nazwisk i konkretnych lokalizacji i uzyskano rzadki wgląd w życie i działania bojowników po jednej stronie najgorszej przemocy, jaka dotknęła Zachodni Brzeg od dziesięcioleci”.

„Bojownicy”, o których pisze „Washington Post”, to terroryści odpowiedzialni za serię zamachów bronią palną, sztyletowania i taranowania samochodami żydowskiej ludności cywilnej i żołnierzy w rejonie Nablusu i Izraela w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Warto zauważyć, że terroryści ci nie ukrywają swojego udziału w fali ataków. W rzeczywistości często chwalą się atakami oraz publikują filmy i plakaty dokumentując swoją rolę.

Gazeta dokłada wszelkich starań, aby skupić się na ludzkim aspekcie życia terrorystów. Po zaprowadzeniu ich do mieszkania w głębi obozu Balata korespondenci, chcąc uczłowieczyć terrorystów, powiedzieli, że „powitało ich” tam kilku mężczyzn, którzy „jedli mana’eesh, podpłomyk z za’atar. Broń spoczywała w na ich kolanach lub przy ścianach.”

Następnie korespondenci dokonują oszałamiającego odkrycia: jeden z terrorystów, zidentyfikowany jedynie jako Zoufi, „kupił swój [karabin M16] za 20 tysięcy dolarów za pieniądze, które zarobił pracując na budowie w Tel Awiwie”.

Gazeta nie wspomina, że ten terrorysta jest jednym z dziesiątek tysięcy Palestyńczyków, którym Izrael udzielił pozwolenia na przyjazd i pracę w Izraelu w ramach starań o ożywienie gospodarki palestyńskiej i poprawę warunków życia Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu.

Ten terrorysta nie szukał pracy na terytoriach kontrolowanych przez Autonomię Palestyńską, bo wiedział, że zarabiałby znacznie mniej. Gazeta nie wspomina, że wielu Palestyńczyków woli pracować w Izraelu niż na obszarach kontrolowanych przez Autonomię Palestyńską. Terrorysta był w stanie zaoszczędzić 20 tysięcy dolarów dzięki pracy w Izraelu, ale zamiast wykorzystać te pieniądze na budowę nowego domu lub poprawę warunków życia, powiedziano nam, że zdecydował się założyć „komórkę Brygad Męczenników Al-Aksa” w obozie Balata.

Korespondenci są najwyraźniej pod wrażeniem faktu, że inny terrorysta Ammar kupił im kawę za 20 szekli (6 dolarów). Ammar był wielokrotnie pod ogniem izraelskich żołnierzy podczas próby zamordowania Żydów w pobliżu Nablusu w kwietniu. Udało mu się uciec, ale dwóch innych bandytów zginęło.

Korespondenci twierdzą następnie fałszywie, że w obozie dla uchodźców w Balata „nie ma drużyn sportowych”.

Prawda jest taka, że na terenie obozu działa klub piłkarski, który powstał w 1954 roku. Nazywa się Centrum Młodzieży Balata i oznajmia, że „aspiruje do miana głównego organizatora wszelkiej działalności sportowej, kulturalnej, społecznej i harcerskiej… Chce też mieć specjalne boisko dla wszystkich dyscyplin sportowych, takich jak piłka nożna, koszykówka, piłka ręczna, siatkówka, tenis stołowy oraz inne gry indywidualne i grupowe”. Lokalna drużyna piłkarska nawet wygrała kilka mistrzostw.

Terroryści mogli dołączyć do drużyny piłkarskiej, ale woleli utworzyć grupę terrorystyczną do atakowania Żydów.

Zamiast podkreślać, że wielu terrorystów jest zamieszanych w zastraszanie i wymuszenia wobec lokalnej społeczności, „Washington Post” próbuje przedstawić ich jako uczciwych stróżów prawa. Powiedziano nam, że jeden z terrorystów, z którymi zadawał się jego korespondent, Goblin, pobił podejrzanego o kradzież:

„Goblin uderzył chłopca. ‘Nie będziesz więcej kradł!’ – krzyknął, uderzając go kolbą karabinu w czoło.”

Gazeta ponownie ignoruje fakt, że wielu Palestyńczyków jest zastraszanych i terroryzowanych przez bandytów, których uważają za odpowiedzialnych za anarchię i bezprawie oraz żyją z pieniędzy wymuszanych za ochronę.

„Obóz [Balata] został przejęty przez grupę zbrojną, która terroryzuje i grozi śmiercią mieszkańcom, którzy odważą się zabrać głos” – stwierdziło w 2015 roku samo Biuro Informacji i Kultury Fatahu. Oskarżyło zbrojnych mężczyzn o wymuszanie pieniędzy od zamożnych biznesmenów z Nablusu i o zarządzanie dużym rynkiem broni i narkotyków.

Sean Durns, starszy analityk ds. badań w Committee for Accuracy in Middle East Reporting in America, napisał:

„Niedawny reportaż ‘Washington Post’ dostarczył zasadniczo bezpłatnej reklamy dla grupy wpisanej przez rząd  USA na listę grup terrorystycznych. Co gorsza, wpisuje się w utrzymujący się trend wykorzystywania zachodnich serwisów informacyjnych przez organizacje terrorystyczne do szerzenia swojej propagandy”.

Po niedawnym zamordowaniu Żydówki w pobliżu Hebronu można się zastanawiać, czy „Washington Post” planuje posłać swoich korespondentów do terrorystów z Brygad Męczenników Al-Aksa, by usłyszeć z pierwszej ręki, jak dumni są z tego, że z zimną krwią zamordowali niewinną przedszkolankę.

Jak zareagowaliby czytelnicy gazety, gdyby wysłała ona swoich korespondentów, aby spędzili czas z terrorystami z Al-Kaidy lub Państwa Islamskiego (ISIS), by usłyszeć ich dumę z popełnienia okrucieństw wobec obywateli amerykańskich?

Artykuł „Washington Post” pozostawia wyraźne wrażenie, że istnieje coś takiego jak dobry terrorysta: taki, który morduje Żydów.


Bassam Tawil jest muzułmańskim badaczem i publicystą mieszkającym na Bliskim Wschodzie.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Terror in Israel is out of control – what can be done? – analysis

Terror in Israel is out of control – what can be done? – analysis

YONAH JEREMY BOB


In eight months of this year, it has become the bloodiest one since the Second Intifada nearly 20 years ago.

.
The scene of a terrorist shooting in Tel Aviv on Saturday, August 5, 2023.
(photo credit: AVSHALOM SASSONI/MAARIV)

In recent weeks, political and security officials have been putting out impressive statistics about hundreds or thousands of thwarted terror attacks, arrests, seized illegal weapons, and seized terror funds.

By themselves, these statistics are very impressive, and no matter what, they show that the security establishment is working overtime and doing its utmost to protect Israel.

The problem is, these statistics do not occur in a vacuum; there are others.

Four terror attacks took place between Wednesday and Thursday, two of them in central areas that cannot be categorized into being limited to the West Bank.

In eight months of this year, it has become the bloodiest one since the Second Intifada nearly 20 years ago.

So why has terror gotten so out of control? There are a few ways to answer this.

Some terrorists just want to kill Jews, but the spike in terror and the increase in lone wolf attacks and attacks by some Palestinians with worker’s permits – people who are not usually involved in terror – shows that there are bigger tensions than normal.

Is it because there has been no diplomatic progress with the Palestinians for so long? Is it because many enemies of Israel view it as weaker and more distracted than usual by internal tensions over the judicial overhaul? Because the Palestinian Authority stopped trying to actively rein in terror?

Is it because the government has steadfastly refused to undertake a robust Operation Defensive Shield-style operation as in 2002? True, on July 3-4, the IDF undertook a massive operation in Jenin which improved things there some, but has not followed that with similar operations in other problem areas. Or because Iran is leaning in hard to incite a wider amount of the Palestinian population to terror?

Some mix of these longer-term reasons is likely true. There are also some near-term reasons.

Terror organizations holding outposts in Israeli territory

Hezbollah has gotten away with keeping an outpost in Israeli territory in the disputed Mount Dov area now for several months. It has also numerous times violated Israel’s border in low-grade ways without paying much of a price.

There are reports that Hamas may consider a similar strategy in the South. In addition to being perpetually committed to Israel’s destruction, the terror group may be especially upset lately by a cut in its funds from Qatar. In 2014, a mix of the Shin Bet and portions of IDF intelligence warned that allowing Hamas to languish “too much” economically could lead to an unexpected and unnecessary war – which it did.

Since then the defense establishment has been louder about making sure Hamas never drops below a certain economic level.

Former Mossad chief Yossi Cohen, at Prime Minister Benjamin Netanyahu’s direction, is said to be one of the key authors of the arrangement in which Qatar brings cash to Hamas to keep it afloat, without letting it save much for new weapons.

None of the defense establishment would publicly address the current situation with Qatar funding.

So Hamas may start building its own tents near the Israeli border fence and re-engage its 2018 strategy of marching on the fence with a mix of unarmed and armed Palestinians.

It does not threaten Israel in an existential way, and after the IDF slammed Islamic Jihad to the mat in May, Hamas is likely not looking for a big war, but will instead create more instability for Israel.

Increased terror from the West Bank where Hamas has plausible deniability and where Israel finds it hard to punish anyone aside from the specific terror cell involved is another clear way to pressure Israel into some additional concessions and to stay on the map as leading “the resistance.”

The only good news is that even as Israel has balked at bigger solutions, it has struck back hard to restore some semblance of stability when terror has spiked beyond certain boundaries.

So if the latest wave of terror returns to general awful 2022-2023 levels and falls from the current incredibly awful levels on its own, the IDF may just do more of the same. But if terror stays at this pace for the coming days and weeks, the IDF is likely to do a “Jenin 2” to get it under control.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Chelsea FC Fan Given Lifetime Soccer Ban For Sending Antisemitic Tweets to Jewish Journalist

Chelsea FC Fan Given Lifetime Soccer Ban For Sending Antisemitic Tweets to Jewish Journalist

Shiryn Ghermezian


Inside the Stamford Bridge soccer stadium. Photo: Vespa125125CFC via Wikimedia Commons

A fan of the London-based Chelsea Football Club (FC) who repeatedly sent antisemitic tweets to a Jewish journalist was given a lifetime ban by the team and a three-year Football Banning Order by a British court, which limits his ability to attend professional soccer matches in England.

Kerry Hardwell, a scaffolder from Bognor in West Sussex, was also sentenced by Worthing Magistrates’ Court on July 25 to complete 200 hours of unpaid work and issued a fine, Sussex Police announced last week.

A spokesperson for Chelsea Football Club said: “Chelsea FC condemns antisemitic abuse and hate speech in all its forms and we have no tolerance for it at our club. As soon as Sussex Police made us aware, Mr Hardwell was suspended pending the outcome of criminal proceedings.

“Subsequent to Mr Hardwell’s conviction, we can confirm that he has been issued with a lifetime ban from Chelsea FC,” the club added, before applauding the victim, Dan Levene, for coming forward with the torment that he faced. “Nobody should have to be subject to the type of disgusting abuse he has had to endure,” the soccer club said.

Levene is a freelance journalist who previously covered Chelsea and campaigned against racism and antisemitism in soccer, according to Sussex Police. He has written for The Athletic and Bleacher Report, has followed Chelsea FC for 35 years and his family has been supporters of soccer team for three generations.

Hardwell, 35, began sending Levene antisemitic messages on X, formerly known as Twitter, after the latter posted online about racist abuse at a Chelsea match, according to the Crown Prosecution Service. Hardwell also regularly posted on social media hate speech that included antisemitic tropes targeting other public figures. According to Levene, in over 50 instances on social media, Hardwell referred to Jews as “vermin” and “parasite,” bragged about planning to sing antisemitic songs at Chelsea games, and in one tweet addressed British-Jewish business tycoon Lord Alan Sugar, calling him a “Y_d c__t.”

Sussex Police launched an investigation into Hardwell’s social media activity after Levene reported one of his posts to authorities in August 2022. Levene said hateful messages such as the ones he received from Hardwell resulting in him deciding to stop reporting on Chelsea.

In a victim impact statement shared with the court, Levene said: “The ‘Y-word’ is three letters that are often thrown away by people who may claim they don’t fully appreciate their collective meaning; with some football fans among that number. But everyone, most notably the defendant here, should be aware that it is a racially offensive word – and its use in a pejorative sense, as in this case, is a hate crime.”

“This word, and variants of it, have been used throughout history by extremists to demonize and persecute a minority. My minority,” he added. “This history is relevant, because it explains the pernicious nature of the word’s usage today.”

Hardwell pleaded guilty to three charges of sending communications with offensive messages and one charge of sending an offensive message by a public communication network. The charges related to tweets from 2012 to 2022. The Worthing Magistrates’ Court ruled that the offense was racially aggravated.

“The vitriol in the messages were sent in the belief that because the person was behind a keyboard, they wouldn’t be identified. The defendant was wrong, and Hardwell will now have learned this lesson,” said Sussex Police’s Dedicated Football Officer PC Darren Balkham. “There is no place for antisemitic and racist abuse, either in football or in society.”

After Hardwell’s sentencing, Levene took to Twitter, now branded as X, to thank Chelsea FC and the Sussex Police for “the seriousness with which they treated this case.”

“Hardwell is one of the most prolific publishers of antisemitic abuse I encountered during my years reporting on Chelsea,” he added. “This is recognized in his lifetime ban from the club … Those among the club’s support who feel they can get away with racism/antisemitism should now be aware: there are no second chances. Other clubs may like to take note, and follow.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com