Archive | 2023/09/09

Szwedzi, którzy cierpieli cenzurę ze strachu przed Hitlerem

Późniejsze badania wskazują, że Adolf Hitler miał dalekosiężne plany przynajmniej częściowej okupacji południowej Szwecji. Zdjęcie: AP/TT


Szwedzi, którzy cierpieli cenzurę ze strachu przed Hitlerem

Johan Westerholm


Spalenie Koranu rozpaliło debatę na temat wolności słowa. Co należy chronić? Co wolno, czego należy zabronić? Johan Westerholm wspomina mroczny okres w historii szwedzkiej wolności słowa: II wojnę światową i Szwedów, którzy ucierpieli z powodu cenzury. Czy istnieją dziś podobieństwa do orzecznictwa stosowanego wówczas?

.

Szwedzka historia szerokiej wolności wypowiedzi nie jest całkowicie pozbawiona problemów. Szwecja ma historię sięgającą czasów drugiej wojny światowej, w której z różnych powodów zaokrąglała szwedzką konstytucję medialną. Najczęściej z obawy przed sytuacją w zakresie polityki bezpieczeństwa lub niezdolnością policji do obrony konstytucyjnych praw i wolności obywateli.

Podczas wojny Szwecja i rząd balansowały Hanssonem na ostrzu ostrego noża. Późniejsze badania wskazują, że Adolf Hitler miał dalekosiężne plany przynajmniej częściowej okupacji południowej Szwecji, aby móc kontrolować cieśninę Öresund i Bełty oraz zabezpieczyć transport rudy do Niemiec.

Wojna nigdy nie dotarła do Szwecji. Częściowo w zależności od wpływów Hermanna Göringa, częściowo w zależności od innych czynników, które dziś nazywa się szwedzką polityką ustępstw. Gdzie Szwecja zezwoliła na transport żołnierzy dla sił niemieckich.

Ale to nie wystarczyło. Przez długi czas wojna była bliżej, niż szwedzka opinia publiczna mogła sobie wyobrazić. Przy najmniejszej prowokacji ze strony szwedzkich liderów opinii Hitler i jego otoczenie zaczęli bawić się koncepcją pełnej lub częściowej okupacji.

Szwecja wprowadziła cenzurę. Ale nie poprzez zastosowanie wyraźnych przepisów dotyczących cenzury, ale za pośrednictwem innych kancelarii prawnych. Najbardziej znanym przykładem jest to, jak Szwecja uciszyła artystę rewiowego Karla Gerharda, znanego ze swojej niechęci do nazizmu.

Karl Gerhard wniósł swój główny wkład polityczny jako krytyk nazizmu i szwedzkiej polityki ustępstw. Jego kuplet Niesławny koń z Troi został wystawiony w rewii Gullregn w 1940 roku.

Tekst dwuwiersza uznano za na tyle prowokacyjny, że policja zakazała występu w związku z rozporządzeniem dla miasta Sztokholm. Stało się to najsłynniejszym przykładem cenzury w Szwecji podczas wojny. Zamiast dwuwiersza Gerhard odczytał zakaz i fragment ustawy będący protestem przeciwko państwu szwedzkiemu.

Innym przykładem cenzury za pomocą klauzul prawa administracyjnego było to, jak rząd Hanssona za pośrednictwem pełnomocnika zapobiegł dalszemu rozprzestrzenianiu się niechęci Torgny’ego Segerstedta do Hitlera. SJ otrzymał między innymi zakaz transportu Sjöfarts- och Handelstidning z Göteborga do stolicy.

Powtarzające się propozycje i kampanie rządu koalicyjnego utworzonego w 1939 r. żądały, aby Segerstedt zaprzestał linii „antyniemieckiej”. Jednak próby były bezowocne.

Segerstedt należał do najostrzejszych krytyków wprowadzonych ograniczeń wolności prasy. Uznawany jest za jednego z najważniejszych antyhitlerowskich publicystów II wojny światowej.

Nie powstrzymało to jednak rządu przed ośmiokrotnym nakazaniem zajęcia całego wydania.

Oznacza to, że Szwecja wcześnie wprowadziła formę tego, co dziś nazywa się deplatformowaniem niewygodnych opinii. Stosowanie metod innych niż cenzura w celu uciszenia lub utrudnienia krytyki władzy i kształtowania opinii. Utrudnianie poszczególnym osobom kontaktowanie się za pośrednictwem innych pomieszczeń zespołu.

Ture Nerman doznał bardziej bezpośredniej cenzury. Podczas II wojny światowej Nerman wydawał silnie antyhitlerowską gazetę Trots allt!. Cenzorzy skonfiskowali kilka numerów.

W listopadzie 1939 roku Ture Nerman został oskarżony na podstawie artykułu pt. „Piekielna machina Hitlera” – z inicjatywy Ministra Sprawiedliwości – „o obrazę obcego mocarstwa”, po czym został uznany za winnego wolności prasy ławy przysięgłych i skazany na trzy miesiące więzienia.

Ustawodawstwo, które uznaje obrazę obcego mocarstwa za przestępstwo, przestało obowiązywać dopiero w 1971 r., kiedy Szwecja podniosła demokratyczne i polityczne prawa ONZ do szwedzkiego prawa i włączyła je do szwedzkiej formy rządu. Ostatnią osobą skazaną za tę zbrodnię był artysta Carl Johan De Geer w 1968 roku za swój film rysunkowy „Var onationell”, w którym między innymi zbezcześcił flagę Szwecji i Ameryki.

Podobieństwa do współczesnych zastosowań prawnych i proponowanych zmian są wyraźne. Fotograficzce Elisabeth Ohlson nie tylko odmawia się ochrony, gdy prezentuje swoją sztukę, mimo że mieści się ona w obowiązujących ramach prawnych, ale rząd rozpoczął także badanie, w jaki sposób można zmienić prawo bez wpływu na konstytucję.

Z wytycznych śledczych wynika, że ​​policja musi umieć powoływać się na abstrakcyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa królestwa lub stosunków z obcym mocarstwem, aby odmówić prawa do zgromadzeń publicznych.

Innymi słowy, istnieją dziś bezpośrednie podobieństwa z orzecznictwem stosowanym w najciemniejszym okresie w szwedzkiej historii wolności słowa.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Abbas Spokesman Doubles Down on Palestinian Leader’s Antisemitic Speech Despite Global Condemnation

Abbas Spokesman Doubles Down on Palestinian Leader’s Antisemitic Speech Despite Global Condemnation

Andrew Bernard


UN Photo/Cia Pak Mahmoud Abbas, President of the State of Palestine, addresses the 74th session of the United Nations General Assembly’s General Debate. (26 September 2019)

The spokesman for Palestinian Authority President Mahmoud Abbas doubled down on the legitimacy of his boss’s recent speech, which has drawn international outrage for its litany of antisemitic conspiracy theories and claims that Nazi leader Adolf Hitler did not hate the Jews as a people.

Nabil Abu Rudeineh claimed on Thursday that Abbas’ “position on this issue is clear and documented” and that the Palestinian president condemns the Holocaust. He added that Abbas’ remarks “on the Jewish issue” were based on quotes “from the writings of Jewish and American historians and writers and others” and “not considered a denial in any way of the Holocaust.”

However, neither Abbas nor his spokesman issued an apology, instead reserving blame for those who criticized the speech.

“We express our strong disapproval and condemnation of this frenzied campaign just for quoting academic and historical writings,” Rudeineh said, according to Palestinian media reports.

However, neither Abbas nor his spokesman issued an apology, instead reserving blame for those who criticized the speech.

“We express our strong disapproval and condemnation of this frenzied campaign just for quoting academic and historical writings,” Rudeineh said, according to Palestinian media reports.

Abbas has received global condemnation for a recent antisemitic speech that he delivered late last month to the Revolutionary Council of Fatah, the political party he leads. The address — which the Middle East Media Research Institute flagged and posted video of last weekend — was riddled with antisemitic conspiracies and claims that antisemitism was not a cause of the Holocaust. Among the controversial comments, Abbas claimed that Nazi leader Adolf Hitler did not hate Jews as a people but rather because of their dealings with money as usurers.

“They say that Hitler killed the Jews for being Jews, and that Europe hated the Jews because they were Jews,” Abbas said. “Not true. It was clearly explained that [the Europeans] fought [the Jews] because of their social role, and not their religion. Several authors wrote about this. Even Karl Marx said this was not true. He said that the enmity was not directed at Judaism as a religion, but to Judaism for its social role.”

Abbas went on to claim that Hitler said he “fought” the Jews because “they were dealing with usury and money,” adding that the dictator of Nazi Germany “hated” Jews because they were engaged in sabotage.” He also said that the Holocaust “was not about Semitism and antisemitism.”

Rudeineh wasn’t the only Palestinian official to lambast critics of Abbas rather than Abbas himself over the speech.

“The European and American position on President Mahmoud Abbas’ speech, which was taken out of context, is reprehensible and unjust,” said Rawhi Fattouh, chairman of the Palestinian National Council, according to Israeli and Palestinian press reports. “He [Abbas] explained that there is a suspicious misinformation campaign led by manufactured media, and false propaganda based on quotes by foreign writers and historians, and that the position of President Mahmoud Abbas is known, consistent, and clear and does not accept doubt or interpretation that he is against the Nazi Holocaust, and that he rejects antisemitism [sic].”

Earlier this week, when news of Abbas’ speech spread, Jewish groups, Israeli officials, and foreign diplomats roundly condemned it. As the week went on, however, the international condemnation continued to roll in.

The European Union on Thursday issued a statement saying that Abbas’ speech “contained false and grossly misleading remarks about Jews and antisemitism,” and that his remarks “trivialize [the] Holocaust and thereby fuel antisemitism and are an insult to the millions of victims of the Holocaust and their families.”

The EU added, however, that perhaps the real victim was Abbas himself, saying that the speech might “play into the hands of those who do not want a two-state solution [to the Israeli-Palestinian conflict], which President Abbas has repeatedly advocated for.”

During Abbas’ tenure as president, he rejected a comprehensive Israeli peace offer in 2008 that, according to Palestinian officials, would have given the Palestinians even more territory than the full area of the West Bank and Gaza.

On Friday, the mayor of Paris, Anne Hidalgo, posted an open letter to Abbas stripping him of the city’s highest honor, the Grand Vermeil medal, which she awarded him in 2015.

“You recently justified the extermination of the Jews of Europe during the Second World War with a clear desire to deny the genocide to which the Jewish populations of Europe were victims at the hands of the Nazi regime and its allies,” Hidalgo wrote. “I condemn with the greatest firmness your remarks. No cause can justify [Holocaust] revisionism and denial.”

Hidalgo said that because Abbas’ comments were “contrary to our universal values and the historical truth of the Shoah,” he could no longer avail himself of the award.

European Jewish groups including Crif, which is the umbrella organization for French Jews, and the European Jewish Congress welcomed Hidalgo’s decision to revoke the medal.

American officials in the US Congress and the Biden administration have also rebuked Abbas for his remarks.

Rep. Ritchie Torres (D-NY) on Thursday posted on X, the platform formerly known as Twitter, that Abbas was “a moral disgrace.”

“The so-called ‘moderate’ Mahmoud Abbas denies the antisemitism of Adolf Hitler, falsely claiming that Hitler ‘fought the Jews because they were dealing with usury and money,’ Torres wrote. “With ‘moderates’ like these, who needs extremists? There is and has long been a deep rot of antisemitism at the core of Mahmoud Abbas, whose Jew-hatred and corruption have only served to perpetuate the suffering of his own people while lining his own pockets.”

Rep. Jared Moskowitz (D-FL) also lambasted Abbas for what he described as the leader’s dismal record of governance over the Palestinian Authority and his failure to hold elections since he took office in 2005.

“From the guy who can’t hold an election (been 17 years) in his own territory as he would lose to a terrorist organization,” Moskowitz said. “Part of the [Palestinian Authority] that turned down several peace deals. Yet now, he is a Hitler expert? Instead of rewriting the Holocaust, he should be helping his people.”

Abbas’ comments also drew a rare rebuke, albeit an indirect one, from the United Nations Secretariat, with Under-Secretary-General Miguel Moratinos saying that he condemned “all expressions and manifestations of antisemitism including denial of the Holocaust or distortion of historical facts regardless of the motivation and by whomsoever iterated.”

Moratinos cited Abbas by name only in referencing that he “acknowledge[d] the statement issued by the office of Palestinian Pres. Mahmoud Abbas clarifying his position on this matter.”

Abbas is currently slated to address the UN on Sept. 21 at the opening of the general debate of the 78th session of the General Assembly.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Israeli, Iranian Directors Talk About Making Historic, ‘Risky’ Movie About Female Iranian Judoka

Israeli, Iranian Directors Talk About Making Historic, ‘Risky’ Movie About Female Iranian Judoka

Shiryn Ghermezian


A scene from “Tatami.” Photo: Venice Film Festival.

A movie premiering at the Venice Film Festival that is the first feature co-directed by an Israeli and an Iranian filmmaker is a timely story that needs to be told despite tensions between the two Middle Eastern countries, according to the project’s directors Guy Nattiv and Zar Amir Ebrahimi.

“It took us five minutes to become best friends and family,” Nattiv told The Hollywood Reporter in a new interview about his relationship with Ebrahimi. “We eat the same hummus, the same pita, the same falafel. We listen to the same music. We love the same cinema. You meet the so-called enemy outside of Israel and it’s like, ‘Hey, I’ve missed you in my life’ … We were really on the same page about creative stuff.”

Tatami is about a female Iranian judoka named Leila — played by American Iranian- Chilean actress Arienne Mandi from The L Word — who is competing for gold at the Judo World Championships, but is ordered by the Islamic Republic to fake an injury and lose or be labeled a traitor by her home country. Leila must decide if she will listen to Iranian authorities or continue competing for the gold medal. Ebrahimi — a Cannes Film Festival best actress winner for Holy Spider — plays Leila’s coach, Maryam, who tries to convince her to comply with the Iranian regime and leave the competition. Tatami a type of mat used during judo bouts.

Nattiv, who recently directed Golda, also co-wrote the script of Tatami with Paris-based Iranian actress and screenwriter Elham Erfani and the film is produced by Israel’s Keshet Studios. Ebrahimi further serves as the film’s casting director. Iran and Israel have no diplomatic relations and Iran does not recognize the Jewish state. The Islamic Republic also has a long-standing policy of not allowing its athletes to compete against opponents from Israel.

Ebrahimi and Nattiv told The Hollywood Reporter the film’s storyline taps into the real-life struggles women currently face in Iran amid freedom protests about the mandatory hijab enforcement and following the death of 22-year-old Mahsa Amini, who was killed last year after allegedly being beaten by Iranian police when she was arrested for not wearing a hijab.

“We just felt this sudden urgency of telling the story,” Ebrahimi explained, saying that all the Iranians on the film’s set got emotional when they filmed a scene where Leila removes her hijab. “I think we all somehow felt like we were in this revolutionary time while making this movie,” she added. The director and actress fled to Paris in 2008 and became a French citizen in 2017 after facing her own difficulties with Iranian authorities.

She said when Nattiv reached out to her about making the film, it was a “beautiful offer.”

“I took a bit of time, because it’s a very risky project for me, even as an exiled artist,” she said to The Hollywood Reporter. “But at some point I just thought, ‘There is no reason to even think about it — I have to collaborate with him on this movie.’ ” She noted that the initial hesitation and fear she had of the Iranian regime, even while living in Paris, for joining the project is one of the big underlining messages in Tatami. “This was exactly the story [Nattiv] wanted to tell,” she said.

“And that’s how this first ever Israeli-Iranian collaboration was born, by just wanting to make something authentic, and give a voice to these female warriors,” added Nattiv.

Ebrahimi and Nattiv also talked about the “emotional” experience for both of them when Ebrahimi traveled to Israel, for the first time ever, to edit Tatami. Ebrahimi said she “felt at home” in Israel.

Nattiv said in a previously released statement that Tatami is “a creative statement to the world as thousands of innocent Iranian people are paying with their lives for freedom.” He told The Hollywood Reporter it also pays tribute to the anti-government protests taking place in Israel regarding a judicial overhaul sought by Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu.

“Israeli democracy is in great danger, and I see correlation between Iran and Israel,” he said. “I don’t recognize my country anymore.”

Tatami will make its world premiere in the Venice Film Festival’s Orizzonti competition on Sept. 2, on almost the one year anniversary of when Amini was killed. The film’s cast includes Ebrahimi’s Holy Spider co-stars Mehdi Bajestani and Sina Parvaneh alongside Jaime Ray Newman, Nadine Marshall, Lir Katz and Ash Goldeh.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com