Archive | October 2014

Artysci Reunion68

Moi Drodzy,

..w corocznym (#16) festiwalu promujacym polska kulture i muzyke, w programie poswieconym Szopenowi i Mickiewiczowi przedstawione beda, po raz pierwszy dla szerszej publicznosci, utwory poetyckie Henryka Jakubowskiego (w jezyku angielskim). Wiersze deklamowac bedzie nowojorska zawodowa aktorka.

7 Listopada na koncercie zatytuowanym: “Admiring the Great Masters” uslyszycie “Jerusalem”, “Waltz” i “Moon over City” jego autorstwa.

Polecil Henry Chmielnicki

14 Listopada, w drugim programie, pt.:”Romantic Ballads and Lyrics” bedzie deklamowany utwor Henryka pt.: “Starry Night” i rowniez utwory Kasprowicza i Mickiewicza. Przy okazji beda wystawione dziela nastepujacych malarzy: Franciszka Kulona i Ismeny Halkiewicz.

Oprocz Szopena beda rowniez grane utwory Szymanowskiego.

Nacisnij na ponizsze polaczenie aby dotrzec do pelnego katalogu tego festiwalu.

Festiwal

Miejsce: Polish Slavic Center na Greenpoincie, 177 Kent St.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Czy Dania złości się na Turcję z właściwego powodu?



Czy Dania złości się na Turcję z właściwego powodu?

ALEKSANDER MILCHTACH SLAW


Dania i Turcja są na najlepszej drodze do kryzysu dyplomatycznego. Przyczyną konfliktu jest B.H. – obywatel duński libańskiego pochodzenia, którego władze tureckie zatrzymały w kwietniu za posługiwanie się fałszywym paszportem. Osadzony w tureckim pierdlu, osobnik ten szybko doszedł do wniosku, że duńskie więzienia mają nieodparty urok w porównaniu z tym, co Turcy byli w stanie mu zaoferować i obwieścił bez bicia (w co raczej wątpię, znając islamski wymiar sprawiedliwości), że jest poszukiwany przez duńskie władze. Za co? – Za próbę morderstwa na znanym duńskim dziennikarzu, Larsie Hedegaardzie.

W lutym 2013 roku B.H. przebrany za duńskiego listonosza, wywabił Hedegaarda z jego mieszkania na klatkę schodową pod pozorem dostarczenia paczki. Celując w głowę Hedegaarda z pistoletu z odległości kilkunastu centymetrów, dał poważną plamę nie tylko pudłując, lecz także salwując się ucieczką po szarpaninie z prawie trzy razy od siebie starszym Hedegaardem. Poddał tyły tak skutecznie, ze tego samego dnia uciekł do Turcji, podczas gdy duńska policja i wywiad zachodziły w głowę, kim jest napastnik i jak to możliwe, że jakby zapadł się pod ziemię.

Bardzo kompetentne owe organizacje śledcze przeoczyły w swojej gorączce dochodzeniowej samochód dostawczy B.H. zaparkowany przed domem Hedegaarda przez całe dwa tygodnie. Na wieść o zatrzymaniu B.H. w Turcji duńskie władze…natychmiast wystąpiły o jego ekstradycję i sprawa była w jak najlepszym toku. Nagle jednak, tuż przed weekendem, doszły do duńskich władz niepokojące wieści z bliżej nieokreślonych źródeł (czytaj: obcych wywiadów), że B.H. został zwolniony z więzienia i przyłączył się do ISIS. Oczywiście nici z ekstradycji, z sądu w Danii i z jakże słusznego wyroku opiewającego zapewne na jakieś 5 miesięcy w zawieszeniu, bo w Danii przestępstwa ekonomiczne kosztują znacznie więcej niż morderstwa. Ale za to wybuchła Wielka Awantura, zwłaszcza, gdy sprawa dostała się do mediów.

Duńskie media wprawdzie nienawidzą Hedegaarda i chętnie doprowadziłyby do jego śmierci publicznej, ale próba fizycznego zabójstwa nawet dla nich nie jest do zaakceptowania. Hedegaard jest mianowicie znany ze swojego bezkompromisowego wkładu w walkę przeciwko islamizacji Danii. Jest on także współzałożycielem Towarzystwa Wolności Druku, organizacji walczącej o zachowanie wolności słowa w Danii. Wedle TWD i Hedegaarda wolność słowa, a także inne swobody obywatelskie, podlegają dzisiaj ostrym ograniczeniom pod wpływem politycznej poprawności mediów i polityków w stosunku do Islamu i jego wyznawców oraz z powodu autocenzury w obliczu ew. oskarżeń o rasizm. Nie mniej ważnym czynnikiem jest przemoc i próby intymidacji ze strony co bardziej zagorzałych wyznawców proroka w stosunku do osób nastawionych krytycznie do ich moralności i kultury i nawołujących do ograniczenia napływu imigrantów z krajów muzułmańskich do Danii.

Najbardziej zaskakuje chyba jednak reakcja lewactwa w duńskim parlamencie, które notorycznie jest pro-imigracyjne, jezuicko antyrasistowskie i gremialnie optujące za przyjęciem Turcji do Unii. Lewactwo to dzisiaj wysuwa najbardziej radykalne propozycje sankcji przeciwko Turcji, jak np. wycofanie duńskiej misji wojskowej z kraju w ramach retaliacji, ale tylko za niesłowność Erdogana, a nie za wspieranie ISIS. Awantura trwa dalej – ambasador Turcji wzywany na dywanik w duńskim MSZ, telegramy wysyłane do różnych ministerstw w Ankarze z żądaniami wyjaśnień, czy to prawda że został zwolniony, a jeżeli tak, to z jakiej racji… Zaś pan i władca Turcji, Erdogan, nie daje znaku życia, doskonale zdając sobie sprawę, że doprowadza polityków duńskich do białej gorączki z upokorzenia.

Jak każdy dobry islamista, wie, że Bóg nim kieruje, a zresztą – cała ta Dania może mu przecież naskoczyć…

Czytaj dalej tu:  Czy Dania złości…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


In pro-Palestine Sweden, far-right Jewish lawmaker embraces Israel.

In pro-Palestine Sweden, far-right Jewish lawmaker embraces Israel.


Swedish MP Kent Ekeroth (photo credit: CC BY-SA Kent Ekeroth/Wikipedia)

Swedish MP Kent Ekeroth (photo credit: CC BY-SA Kent Ekeroth/Wikipedia)

Kent Ekeroth’s mother immigrated from Poland. As an MP for the nationalist Sweden Democrats, he now agitates against Arab immigrants

Kent Ekeroth sits in the parliament in Stockholm for the far-right Sweden Democrats, the country’s second-largest opposition party. He’s a proud Swedish nationalist who agitates against leftists, liberals and Muslim immigrants

Ekeroth is also Jewish, a frequent visitor to and staunch supporter of the State of Israel, and as such, was opposed to his government’s announcement earlier this month of plans to unilaterally recognize a Palestinian state.

“We opposed this vote for several reasons. For one, it’s not the right way forward for Sweden to unilaterally recognize the Palestinians’ state without Israel’s involvement, without negotiations,” he said. “The other part is: a state is formed when a state can control its own territory. The Palestinian Authority cannot.” Worse yet, the PA formed a unity government with Hamas, he continued. “For us to recognize that — unacceptable.”

To make their opposition to the government’s declared intention to recognize Palestine official, the Sweden Democrats, together with other opposition parties, last week voted against it in the Riksdag’s Committee on European Union Affairs. The newly formed center-left coalition of Prime Minister Stefan Löfven should have first discussed the issue in the Foreign Relations Committee, the lawmakers decided — a vote that, if disregarded, could get the government into hot water with the parliament’s Constitutional Committee.

But the damage is done and Stockholm is unlikely to reverse its decision, said Ekeroth, 33. “I don’t think they will back down. That would be too much of an upset if they did,” he told The Times of Israel last week in Jerusalem, where he visited as part of a delegation of pro-Israel parliamentarians from across the globe.

The new government’s declaration that “Sweden will recognize the State of Palestine” — which was followed by a similar vote in the British House of Commons and the announcement that the Spanish parliament might be next — “will probably have a domino effect in Europe,” Ekeroth said. “The left-wing establishment in many European countries will of course use this and the English vote as a reason to do the same thing in their countries. Considering that the left-wing media in Europe is very strong in almost all countries, especially the Western European countries, I wouldn’t be surprised if there would be mounting pressure to do so.”

A native of Malmö, Ekeroth was born to a Swedish father and a Jewish mother originally from Kazakhstan who immigrated to Sweden in the 1960s. He is “partly Jewish, but obviously also Swedish. So it’s a bit of both,” he said. Later during the interview, he clarified: “I’m first of all Swedish. I was born there, it’s my first language, it’s the culture I grew up in; I’m sure I’m Swedish in many ways, culturally. That’s natural. But then I have a Jewish background, so I understand that part, too.”

Ekeroth is entirely secular and described his observance of Jewish traditions as “shallow.” He first got into politics after a debate at the local synagogue (although he is not a member of any Jewish community). A centrist party tried to recruit him but since he has always been opposed to immigration he joined the far-right Sweden Democrats, with whom he entered the Riksdag in 2010. According to his worldview, unlimited immigration to his native land is the root of all evil befalling it — including the government’s decision to recognize Palestine.

For one, the Green party, the Social Democrats junior partner in the ruling coalition, is “fiercely anti-Israel,” he said. Sweden’s new Turkish-born housing minister Mehmet Kaplan participated in the Mavi Marmara flotilla that sought to break the Gaza blockade in 2010, he added in support of his argument.

Read more In pro-Palestine Sweden…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Zapiski Nieodpowiedzialne Jana Hartmana – Jadą Żydzi, jadą

 Jadą Żydzi, jadą


Już za kilka dni wielkie otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich. Będzie gości co niemiara! Jak to zwykle w Polsce bywa, nie obeszło się bez rozmaitych zgrzytów i zacięć, a w końcu i znacznych opóźnień. Ale to wszystko za nami.

Jest muzeum, jest dyrektor, jest program i są pieniądze. Dzięki pracy setek ludzi, wśród których bez wątpienia wyróżnić trzeba ojca i patrona całego przedsięwzięcia red. Mariana Turskiego, Polska ma jeden z najważniejszych obiektów na mapie żydowskiej diaspory. Ma go już, a świat przekona się, że jest właśnie taki ważny, a nie jakiś tam, jeden z wielu, już za rok albo dwa.

To niezwykle istotne dla światowego wizerunku Polski, często tak niesprawiedliwie i przesadnie eksponującego polski antysemityzm. Antysemityzm jest, lecz jest też godność państwa i jego elit, które potrafią stanąć twarzą w twarz ze wspólną polsko-żydowską historią, antysemitom zaś pokazać drzwi. 

Za tydzień zasypią nas recenzje z wystawy stałej. Sam nie mogę się już doczekać jej obejrzenia. Wyobrażam sobie, jak trudno było ominąć wszystkie rafy uprzedzeń i stereotypów, które tak łatwo, acz całkiem niechcący się utrwala. Jak pokazać powszechną nienawiść Polaków do Żydów w czasie wojny, obok sprawiedliwych, którzy Żydów z narażeniem życia ratowali, i obok tych, którzy robili to samo, tylko że dla pieniędzy? Jak pokazać „żydokomunę” obok jej również żydowskich ofiar? Jak pokazać antysemityzm polskich bohaterów i zasługi, jakie ponieśli dla Żydów liczni „półantysemici”, osoby „judeo-niejednoznaczne”, w tym wielu Żydów? Jak wytłumaczyć zawiłości tożsamościowe: Żyd, polski Żyd, Polak wyznania mojżeszowego, Polak-Żyd, Żyd-Polak, osoba pochodzenia żydowskiego, pół-Żyd, etniczny Żyd… Sami Żydzi połapać się w tym nie mogą, a co dopiero zwiedzający.

Będą mówili o wystawie, że się tam oprawców wybiela? A Izraelczycy będą narzekać, że umniejsza się pogromy i rozgrabianie mienia żydowskiego? Religijni, że nazbyt podkreśla się żydowskie pochodzenie osób, które z żydostwem nie mają nic wspólnego? Ateiści, że za dużo w tym muzeum religii i zrównywania żydowskości z judaizmem? Katolicy, że zniesławia się Kościół, pokazując, jak przez stulecia jątrzył i prześladował Żydów? Wierzący Żydzi, że nazbyt podkreśla się niechęć żydowskich środowisk religijnych do żywiołu chrześcijańskiego? Antysemici, że za mało jest o zbrodniach żydowskich partyzantów na polskich patriotach? Aj, waj, wszyscy będą biadolić i narzekać. Jeszcze się taki nie urodził, kto by wszystkim dogodził.

Na wszelki wypadek Muzeum nazwało się Polin, czyli Polska. Żeby nie było wątpliwości, że jest polskie i patriotyczne.
Czy to zapowiedź podporządkowania się doktrynie idyllizmu w stosunkach polsko-żydowskich, zagłaskującej bolesną pamięć i wygadzającej wszystkie fałdki, tak aby na uroczystościach zawsze było cacy, ach, jak cacy? Mam nadzieję, że nie.

W przeddzień otwarcia, na które wybieram się z mamą (dzieckiem Holokaustu), życzę Muzeum przede wszystkim wielkiej odwagi. Nie dajcie się zastraszyć ani przekupić! Nie dajcie sobie narzucić filisterskich pseudoprawd! Nie bójcie się PiS-u, Rydzyka, kiboli, faszystów ani opętanych prawicowych oszołomów z Jerozolimy i Nowego Jorku! Nie bójcie się w ogóle nikogo! Bądźcie jak pionierzy i kibucnicy. Bo to muzeum jest właśnie jak kibuc na środku pustyni. Pustyni pozostałej po żydowskiej Polsce. Żadna z instytucji żydowskich nie może się z Wami równać. Zostaliście skazani na przywództwo w żydowskim życiu kulturalnym naszego kraju – wszystkie fundacje, wydawnictwa i stowarzyszenia znajdą się w Waszym cieniu, oby przyjaznym i opiekuńczym. Bądźcie w tej swojej patriarchalnej misji jak mądry rabin, który godzi zwaśnionych sąsiadów i stara się mieć dobre słowo dla każdego. Otwierajcie swoją przestrzeń na wszystkich zwariowanych Żydów i zwariowanych gojów, którzy nie wiedzieć czemu ciągle do Żydów lgną. Nie róbcie nikomu łaski. Bądźcie Domem Żydowskim, a jednocześnie Domem Polskim, aby nikt nie miał wątpliwości, że tu, w tym zapierającym dech w piersi gmachu, dwa dzielne narody współżyją ze sobą i goszczą się wzajem we wspólnym domu, a wraz z tym goszczą cały świat.

Czytaj dalej tu:  Jadą Żydzi, jadą


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com