Archive | 2014/10/25

Egipt – Wprowadzono stan wyjątkowy po zamachu na żołnierzy

Egipt – Wprowadzono stan wyjątkowy po zamachu na żołnierzy


Wprowadzono stan wyjątkowy po zamachu na żołnierzy (fot. United States Department of Defense)

Wprowadzono stan wyjątkowy po zamachu na żołnierzy (fot. United States Department of Defense)

Stan wyjątkowy ma obowiązywać od sobotniego poranka w niektórych rejonach północnej i środkowej części półwyspu Synaj. Decyzję podjęto po zamachu samobójczym, w którym zginęło 30 żołnierzy.

Stan wyjątkowy obowiązywać będzie od godz. 5 rano w sobotę czasu polskiego. Trwać będzie trzy miesiące; wprowadzona zostanie godzina policyjna.

Według prasowych doniesień, do zamachu doszło w piątek, gdy samochód-pułapka eksplodował w pobliżu posterunku wojskowego na północny wschód od Ariasz, , stolicy prowincji Synaj Północny. Był to największy atak na armię egipską od lipca 2013 roku, gdy wojsko odsunęło od władzy islamistycznego prezydenta Mohammeda Mursiego, wywodzącego się z Bractwa Muzułmańskiego.

Grupy dżihadystyczne twierdzą, że dokonują tych zamachów w odwecie za krwawe represje wobec zwolenników byłego szefa państwa.

Prezydent Abd el-Fatah es-Sisi, były dowódca armii i inspirator obalenia Mursiego, zwołał na wieczór Radę Obrony Narodowej. Do największych do tej pory ataków przyznali się dżihadyści z organizacji Ansar Bajt el-Makdis, popierająca Państwo Islamskie.

Od obalenia Mursiego w Egipcie zginęło ponad 1,4 tys. jego zwolenników, ok. 15 tys. zatrzymano pod zarzutem terroryzmu, kilkaset osób skazano na karę śmierci. W grudniu 2013 roku nowe władze Egiptu uznały Bractwo Muzułmańskie za organizację terrorystyczną.

Al Jazeera, Telegraph, Jerusalem Post


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Liczby wiary

Liczby wiary


Jak wiadomo, antysemityzm jest grzechem. Czytelnik tekstu prof Ireneusza Krzemińskiego w ostatnim numerze „Znaku” powinien więc się zdziwić, że według twardych danych empirycznych wśród wierzących jest ponad dwa razy więcej antysemitów niż wśród niewierzących. Jakoś jednak mnie to specjalnie nie zdziwiło – nie tylko dlatego, że obserwując z oddali obrady nadzwyczajnego synodu, widziałem, jak trudno jest katolickiej elicie odnaleźć w sobie życzliwość wobec innych.

W zasadzie jest to dość naturalne. Często im bardziej ktoś w coś wierzy i coś głosi, tym mocniej jest przekonany, że jego to nie dotyczy. Krzewiciele bezwzględnej równości w rodzaju Mao, Stalina, Pol Pota zawsze opływali w zbytki. Najgłośniejszy polski wyznawca konkurencji i wolnego rynku, Leszek Balcerowicz, od lat odmawia debat ze swymi polemistami, bo woli lokalny autarkiczny monopol w gronie bezkrytycznych wyznawców niż wystawienie się na rynkowy crashtest z konkurencją intelektualną. Natomiast najzagorzalsi tropiciele afer i układów należą do partii, która – jak żadna inna – uwłaszczyła się na popeerelowskim majątku publicznym.

Świat z natury stoi na głowie. Pomyślałem o tym, zanim wracając pociągiem z Krakowa, przeczytałem tekst Krzemińskiego w „Znaku”. Bo parę godzin wcześniej dyskutowałem na temat „etos/ekonomia”. Etos to jak wiadomo z grubsza system wartości. A ekonomia to nauka wyjaśniająca zachowania gospodarujących ludzi. Ekonomiści wpędzili dużą część świata w obecny, niekończący się kryzys, bo ulegli złudzeniu, że wszystko da się policzyć. Całkiem teoretycznie pewnie mieli rację. Ale przecenili ludzkie możliwości. Zamiast liczyć wszystko, liczą to, co umieją policzyć. W swoich rozważaniach uwzględniają więc to, co łatwo policzalne, a nie to, co ważne. Zamiast badać zachowania ludzi, badają zmiany różnych parametrów, które przeważnie mają drugorzędne znaczenie.

Dyskusja odbywała się w ramach małopolskiego Forum dla Kultury. Inwazja myślenia ekonomicznego do świata kultury to dobry przykład świata stojącego na głowie. Bo zmiany i procesy zachodzące w kulturze są trudne do policzenia. W długim okresie można je jakoś zmierzyć (na przykład stwierdzając w badaniach ankietowych, że między 1992 a 2012 r. ubyło w Polsce 30 proc. klasycznych antysemitów), ale bardzo trudno jest stwierdzić, jak na mieszkańców na przykład Szczawnicy wpłynęło zorganizowanie dwunastu spotkań autorskich albo pięciu koncertów. Skoro zaś nie można policzyć tego, co istotne, a ekonomiści i technokraci będący pod ich wpływem każą wszystko liczyć, liczy się cokolwiek. Najprościej jest policzyć, ile osób przyszło na imprezy. Oczywiście im więcej, tym lepiej. Bez względu na to, jakie wynieśli wrażenia, emocje, doświadczenia i co z tego dla ich życia wynikło.

Czytaj dalej tu: Liczby wiary


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Stracono Irankę, która zabiła w obronie przed gwałtem.

Nie pomogli internauci ani ONZ. Stracono Irankę, która zabiła w obronie przed gwałtem


Rayhaneh Jabbari podczas rozprawy sądowej

Rayhaneh Jabbari podczas rozprawy sądowej (http://www.lisadaftari.com/) AB, PAP

Mimo międzynarodowych apeli o ułaskawienie w Iranie stracono kobietę skazaną za zabójstwo w 2007 roku byłego pracownika służb wywiadowczych. Podczas procesu oskarżona przyznała się do winy, jednak podkreśliła, że broniła się przed próbą gwałtu.

Sąd odrzucił wersję 26-letniej Rejaneh Dżabbari uznając, że dowody wskazują, że zbrodnia była wcześniej zaplanowana. Jednym z dowodów miał być fakt, że dwa dni przed morderstwem Dżabbari kupiła nóż, który stał się później narzędziem zbrodni. W uratowaniu życia dziewczyny nie pomogła też rodzina zabitego mężczyzny, która zgodnie z prawem szariatu może ułaskawić mordercę.

Irańska prokuratura podała w oświadczeniu, że wyrok wykonano, a kobieta została powieszona o świcie. Informację potwierdziła matka skazanej, zamieszczając na jednym z portali społecznościowych wpis “Odpoczywaj w pokoju”. Kobieta oświadczyła też, że wczoraj pozwolono jej po raz ostatni porozmawiać z córką.

ONZ: Morderstwo miało charakter samoobrony

Dżabbari została skazana na karę śmierci w 2009 roku. Podczas procesu kobieta twierdziła, że były pracownik irańskiego ministerstwa wywiadu nafaszerował ją narkotykami i próbował zgwałcić. Rejaneh udało się obronić; jak tłumaczyła, raz dźgnęła napastnika nożem, a potem uciekła. Mężczyzna wykrwawił się w biurze, w którym doszło do zdarzenia; Iranka zapewniała jednak, że nie zginął od jej ciosu, ale zabił go ktoś inny.

Jeszcze wczoraj z apelem o ułaskawienie Dżabbari zwróciła się m.in. Amnesty International. “Irańskie władze muszą powstrzymać egzekucję kobiety, która jutro ma być powieszona za zamordowanie mężczyzny, którego oskarżała o próbę gwałtu” – napisała organizacja w apelu do Teheranu.

Czytaj wiecej tu: Stracono Irankę…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Burmistrz Działdowa uhonorował nazistów odznaczeniami

Burmistrz Działdowa uhonorował nazistów odznaczeniami


Polski burmistrz uhonorował nazistowskich zbrodniarzy: strażnika obozu i likwidatora getta. "Potrzeba polsko-niemieckiego pojednania"

Fot. zrzut z YouTube/bmazurkiewicz

Burmistrz Działdowa Bronisław Mazurkiewicz uhonorował w swoim mieście dwóch Niemców – esesmanów. Jeden z nich był strażnikiem obozu koncentracyjnego, brał udział w egzekucjach Polaków, drugi zaś aktywnie uczestniczył w likwidowaniu getta żydowskiego w Mławie.

Mazurkiewicz, jak podaje “Kurier Olsztyński”, postanowił uhonorować dwóch Niemców. Sprawa ta zbulwersowała polityków zebranych na sesji rady miasta. Jeden z nich, Grzegorz Mrowiński – historyk – przypomniał, że obaj mężczyźni to naziści-esesmani, którzy brali udział w łapankach i zabijaniu Polaków i Żydów. Obaj są też na liście zbrodniarzy wojennych.

Burmistrz najwyraźniej się tym nie przejął. Jak wyjaśnił, jego decyzja wynika z “dobrej woli” i “potrzeby polsko-niemieckiego pojednania” – twierdzi olsztyńska gazeta. Jak jednak wyróżnienie nazistowskich zbrodniarzy miałoby przybliżyć Polaków i Niemców, tego już nie wyjaśnił.

źródło: “Kurier Olsztyński”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Pentagon reports first US soldier casualty in fight against ISIS

Pentagon reports first US soldier casualty in fight against ISIS


A U.S. Air Force F-15E Strike Eagle aircraft flies over northern Iraq Sept. 23, 2014, Photo By: US DEPARTMENT OF DEFENSE

19-year-old Lance Cpl. Sean P. Neal of Riverside, California, died Thursday in Baghdad.

WASHINGTON — America has lost its first soldier in its fight against Islamic State from non-combative wounds, the Pentagon announced on Friday night.

19-year-old Lance Cpl. Sean P. Neal of Riverside, California, died Thursday in Baghdad. The incident is under investigation, the Pentagon said.

Strikes against Islamic State in Syria began last month, after US President Barack Obama vowed to deny the group safe haven “anywhere they exist.” Strikes against its assets began in Iraq a month prior.

Operation Inherent Resolve has focused American air power on the defense of large population centers, including Erbil and Baghdad in Iraq, and Kobani on Syria’s border with Turkey.

Forty countries are part of the US-led coalition against Islamic State. The circumstances of Neal’s death were not immediately available.

Neal was assigned to 2nd Battalion, 7th Marine Regiment as part of a Marine task force.

Reuters contributed to this report.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com