Archive | May 2016

Gdzie III Rzesza ukryła swoje skarby?

Gdzie III Rzesza ukryła swoje skarby?

Andrzej Fedorowicz


Tajne skarbce III RzeszyŻołnierze amerykańscy z obrazem Maneta, ukrytym przez Niemców wraz z 400 innymi w kopalni soli, Heilbronn, Niemcy, kwiecień 1945 r.

70 lat po zakończeniu II wojny światowej rządy kilkunastu państw wciąż nie mogą doliczyć się tysięcy dzieł sztuki, ton złota i kilometrów archiwów, zrabowanych przez nazistów. Nic więc dziwnego, że każda informacja o odnalezieniu kolejnej skrytki staje się światową sensacją.

Jesień 1944 roku. Niemiecka armia cofa się na wszystkich frontach, jednak granice III Rzeszy wciąż są nienaruszone. Na zapleczu trwa gorączkowy ruch. Na Dolnym Śląsku, w Górach Sowich, kosztem 150 milionów marek powstaje ogromny podziemny kompleks, nazwany Riese – Olbrzym: na jego budowę upadająca III Rzesza przeznacza więcej cementu niż na wszystkie pozostałe schrony razem wzięte. Tu, poza zasięg alianckich bombowców, mają zostać przeniesione strategiczne zakłady przemysłowe, a także nazistowskie instytucje oraz kwatera Hitlera. SS już wcześniej zarekwirowało zamki na Śląsku, w Bawarii i Austrii, których podziemia można wykorzystać na kryjówki i skrytki. Majątek zrabowany przez nazistów w ciągu 10 lat ma bowiem gigantyczną, chociaż trudną do oszacowania wartość.

Wielki rabunek rozpoczął się cztery lata przed niemieckim atakiem na Polskę. Uchwalenie we wrześniu 1935 roku ustaw norymberskich dało początek wywłaszczaniu należących do Żydów przedsiębiorstw, przejmowaniu ich prywatnych depozytów i kolekcji. Do końca 1938 roku wyceniany na kolosalną kwotę 10 mld marek majątek został przejęty przez Niemców. Mimo że od każdej transakcji „aryzacji” nazistowskie państwo pobierało opłatę, finanse III Rzeszy nie były w dobrym stanie. Zasoby złota Reichsbanku wynosiły zaledwie 23 tony kruszcu warte 28,6 mln ówczesnych dolarów, czyli trzy razy mniej, niż wynosiły rezerwy Banku Polskiego (87 ton). Wprawdzie eksperci byli przekonani, że Niemcy ukrywają czterokrotnie większą ilość kruszcu, ale nawet po doliczeniu tajnych rezerw i tak byłoby to pięć razy mniej, niż wynosiły depozyty złota małej Belgii.

Kolejny etap rabunku rozpoczął się po anszlusie Austrii wiosną 1938 roku. Do skarbca Reichsbanku trafiło wtedy 91 ton złota. Rok później Niemcy zajęli Czechosłowację, zdobywając kolejne 45 ton. Co ciekawe, zdecydowana większość depozytów tych krajów została wcześniej przewieziona do Bazylei, Berna i Londynu. Jednak zarówno Bank of England, jak i banki szwajcarskie zgodziły się na ich wydanie i do Berlina trafiło złoto o wartości szacowanej na ok. 150 mln ówczesnych dolarów. To m.in. za te pieniądze III Rzesza kupiła wiele strategicznych surowców przed atakiem na Polskę, której rezerwy kruszcu naziści też mieli nadzieję przejąć.

Sortowanie biżuterii więźniów obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie, 1945 r.
Sortowanie biżuterii więźniów obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie, 1945 r.

Czytaj dalej tu: Gdzie III Rzesza ukryła swoje skarby?


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Wniosek z dziennikarskiego dochodzenia: ‘Ogniowcy’ mordowali Żydów

Kraków.wyborcza.pl
Wniosek z dziennikarskiego dochodzenia: ‘Ogniowcy’ mordowali Żydów

Jerzy Wójcik


Józef Kuraś, Potrzask i Jan Kuraś / Fot. Zakład Historii Ruchu Ludowego
Oddział “Ognia” w maju 1946 r. w Krościenku zatrzymał i zmasakrował grupę Żydów, którzy chcieli wyjechać z Polski i dostać się do Palestyny – pisze Jerzy Wójcik w książce “Oddział”, która właśnie trafiła do księgarń.

Dziennikarskie dochodzenie Jerzego Wójcika, wieloletniego dziennikarza i redaktora “Gazety Wyborczej”, przynosi szokujące ustalenia. W książce “Oddział. Między AK i UB – historia żołnierzy ‘Łazika'” autor opowiada o losach partyzantów w Gorcach i na Sądecczyźnie.

Opisuje m.in., jak na Jana Wąchałę “Łazika”, dowódcę patrolu egzekucyjnego AK, wyrok śmierci wydał symbol “żołnierzy wyklętych” – Józef Kuraś “Ogień”. Powód? Śmierć dwóch kupców z Nowego Targu, zamordowanych właśnie przez “Łazika”.

Wyroku nie wykonał osobiście “Ogień”, ale jego ludzie pod komendą 17-letniego Jana Batkiewicza “Śmigłego”.

Przerzut do Czechosłowacji

“Łazik” został wynajęty przez Komitet Żydowski w Krakowie do ochrony Żydów, którzy z Polski chcieli dostać się do Palestyny. 2 maja 1946 r. w stronę polsko-czechosłowackiej granicy jechało ciężarówką 26 Żydów. “Łazik” miał ich przerzucić do Czechosłowacji w rejonie Krościenka.

– “Ogień” dowiedział się o tym. Kazał grupie z Batkiewiczem na czele zlikwidować “Łazika”. Tak też się stało – opowiada Jerzy Wójcik. – Już po zabiciu “Łazika” “Ogniowcy” strzelali do Żydów, wiedząc, że pasażerowie ciężarówki nie mają broni. Wyprowadzili ich przed samochód, zrewidowali. Strzelali z bliska na rozkaz “Śmigłego”. Z broni automatycznej. Niektórych rannych dobijali z pistoletów. Wcześniej zabrali im pieniądze. 11 osób zginęło, siedem raniono. Reszcie udało się uciec – dodaje.

– To “Ogień” kazał strzelać do Żydów – zeznał już po śmierci “Ognia” Batkiewicz.

– Batkiewicz mógł mówić prawdę. Choć mógł też obciążyć winą nieżyjącego dowódcę, co wtedy podczas przesłuchań było powszechną praktyką. By uniknąć konsekwencji, obciążało się martwych kolegów. Jak było naprawdę, już się nigdy nie dowiemy. Jeśli “Ogień” naprawdę wydał rozkaz egzekucji Żydów, to z pewnością nie na piśmie – zauważa Wójcik.

Dostał dwa strzały w głowę

Batkiewicz zeznał też: “Jednego małego żydka wypchnąłem ja by uciekał, gdyż był bardzo młody” [pisownia oryginalna z akt przesłuchania – red.]. Chodziło o 10-letniego Gerszona Flama, ocalałego z łódzkiego getta, który potem opowiadał o ucieczce: “Na rączkach zbiegłem do lasu”. Dzisiaj mieszka w Stanach Zjednoczonych.

W ciężarówce jadącej do Krościenka znaleźli się polscy Żydzi ocalali z Holocaustu. Grupę prowadził Jakub Finkelsztajn, urodzony w 1919 roku, który przed wojną mieszkał w Równem. Była z nim m.in. rodzina Gallerów pochodząca z Nowego Targu, której ostatnim adresem była ulica Sebastiana w Krakowie. W czasie wojny uciekli z krakowskiego getta, przeżyli obóz koncentracyjny Bergen-Belsen. Do Krościenka jechał też Jakub Orensztajn, rówieśnik Finkelsztajna z Równego. Izrael Holland z żoną Temą i córkami Rachelą i Chają. Trzyosobowa rodzina Wygodów, czworo Binjuńskich.

– Józef Galler prosił, by go nie zabijali. Dostał dwa strzały w głowę. Jęczał. Został dobity. Jego siostra Rena przeżyła, ale do końca życia czuła koszmarną odpowiedzialność za śmierć brata. Za to, że go nie ochroniła. Marię Galler kula trafiła jedynie w kok. Izrael Galler dostał rykoszetem w twarz, ale inne kule zgruchotały mu ramię – relacjonuje Wójcik.

Zastrzeleni mieszkańcy Polski

Ciężko ranny Izaak Binjunski zmarł. Podobnie jak Rachela Schlosser. Zabici zostali też: Tema Holland i jej córka Rachela, Rachela Binjuńska, małżeństwo Dwojra Wygoda i Leib Wygoda – który był cukiernikiem z Pułtuska, Izrael Flam, Józef Gliwicki, Luba i Rachela Szapiro. Pochowano ich na cmentarzu żydowskim w Krakowie przy ulicy Miodowej.

Informacje te potwierdza Instytut Pamięci Narodowej. Dr Maciej Korkuć, pracownik krakowskiego oddziału IPN, główny biograf “Ognia”, w ostatnim numerze “Zeszytów Historycznych WiN-u” napisał o zbrodni w Krościenku: “Mamy do czynienia z mieszkańcami Polski zastrzelonymi przez żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego, ludzi w mundurach polskiego wojska. Nie działali oni jako narzędzia tego czy innego systemu totalitarnego. (…) Mówimy tutaj o ofiarach zupełnie przypadkowych, które tego dnia znalazły się w tragicznym dla nich miejscu. Nie byli to ludzie ani zaangażowani w budowę systemu komunistycznego, ani z jakichkolwiek powodów źle zapisani w lokalnych dziejach. Wszyscy byli cywilami. Co więcej, wśród ofiar były kobiety i dzieci”.

Trzeba pisać, jak było

Z tymi ustaleniami trudno jest pogodzić się tym, którzy partyzantów “Ognia” mają wyłącznie za bohaterów walczących z hitlerowcami i komunistami. W ostatni piątek na promocji książki w Łącku Wójcik był oskarżany o szkalowanie “żołnierzy wyklętych”.

– To nie może być prawda. Jeśli nawet doszło do takiego zdarzenia, to na pewno była ubecka prowokacja, by polskich żołnierzy kłamliwie oskarżać o mordy na Żydach – mówił jeden ze słuchaczy w Łącku.

– Czy pan na pewno dobrze zweryfikował swoje ustalenia? Czy może oparł się na relacji tego 10-letniego Żyda, który przeżył i mieszka teraz w Ameryce? Na ile to może być wiarygodne? – dopytywał inny.

– Widzimy tutaj, że książka ma na celu szkalowanie “żołnierzy wyklętych” – stwierdził kolejny.

Nie trafiały do nich argumenty, że zbrodnia w Krościenku ma bogate archiwum. Ani nawet to, że potwierdza ją Instytut Pamięci Narodowej.

Inny słuchacze bronili Jerzego Wójcika i bili mu brawo. – Trzeba pisać, jak było – stwierdził jeden z nich.

Wójt gminy Łącko Jan Dziedzina podsumował spotkanie: – Zaprosiliśmy autora książki, która opisuje historię naszych stron. Ta historia nie zawsze była łatwa. Ale nie możemy o niej zapominać. Należy o tym pamiętać i o tym dyskutować.

Likwidowali nie tylko konfidentów

Dlaczego ustalenia Wójcika są tak istotne dla wiedzy historycznej o losach powojennej partyzantki “Ognia” na Podhalu i Sądecczyźnie? Dają one dowód, że jego żołnierze mordowali bezbronnych Żydów. IPN dotychczas utrzymywał, że “Ogniowcy” likwidowali głównie konfidentów i współpracowników UB, wśród których byli również Żydzi. O sprawie z Krościenka historycy wspominali, ale, jak przyznaje Korkuć, “pokrótce”.

Przypomnijmy, że jeszcze w lutym tego roku Antoni Macierewicz na symbolicznym grobie “Ognia” w Waksmundzie mówił: “Jesteśmy w okresie przypominania o zasługach, walce, męczeństwie żołnierzy, których nazwano ‘wyklętymi’. Nazwano ich tak, bo byli niezłomnymi. To oni są źródłem siły dzisiejszego Wojska Polskiego”.

W najbliższym piątkowym “Magazynie Krakowskim” obszerny wywiad z Jerzym Wójcikiem.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


ALTER DZIADEK CZ. 1 – Marian Marzyński – mój przyszywany, żydowski dziadek

ALTER DZIADEK CZ. 1 – Marian Marzyński – mój przyszywany, żydowski dziadek

Izrael Friendly    Izrael Friendly



Wywiad został przeprowadzony w ramach portalu www.izraelfriendly.pl. Luźna rozmowa polskiej, młodej dziewczyny z alternatywnym, żydowskim dziadkiem, który pomaga zrozumieć przeszłość, historię, w szczególności relacje polsko-żydowskie w powojennej Polsce.

Pan Marian Marzyński – wybitny polski reżyser filmów dokumentalnych, intelektualista, pisarz. Polak żydowskiego pochodzenia. Życiorys naznaczony pięknem wojny i getta. Jako pięcioletnie dziecko został przeszmuglowany przez mury getta, ukrywał się przez 3 lata wśród dobrych ludzi. W latach 50 znany i lubiany prezenter telewizyjny, prowadzący popularnego wówczas programu Turniej Miast. Na fali tzw. “wydarzeniach marcowych”, emigruje do Danii. Następnie w latach 70 wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie jednej z amerykańskich szkół filmowych. Moje ulubione filmy jego autorstwa to: Skibet (1970) oraz Nigdy nie zapomnij kłamać (2012)
Polecam

polecil: Leon Rozenbaum


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Pośrodku wojny syryjskiej Iran zbroi Hezbollah do śmiertelnego konfliktu z Izraelem

Pośrodku wojny syryjskiej Iran zbroi Hezbollah do śmiertelnego konfliktu z Izraelem

Vijeta Uniyal
tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Hezbollah zgromadził około 150 tysięcy pocisków rakietowych wycelowanych w Izrael, wiele z nich ukrytych na terenach zamieszkałych przez ludność cywilną w Libanie południowym, mówi raport BICOM.

Grupa terrorystyczna Hezbollah używa konfliktu w Syrii, by przygotować wojnę z Izraelem, ujawnia raport grupy badawczej z Wielkiej Brytanii BICOM. W 2015 r. Iran przekazał miliard dolarów tej grupie terrorystycznej z Libanu. Według analizy strategicznejopublikowanej w poniedziałek przez Britain Israel Communications & Research Centre (BICOM), liczbę zgromadzonych pocisków rakietowych wspieranego przez Iran Hezbollahu ocenia się obecnie na 100-150 tysięcy, z dużą jej częścią ukrytą wśród ludności cywilnej Libanu.

Hezbollah wkroczył do wojny domowej w Syrii 5 lat temu, żeby walczyć po stronie wspieranego przez Iran dyktatora, Baszara Al-Assada. Od tego czasu 5 tysięcy żołnierzy z tej armii liczącej 20 tysięcy, jest na terytorium Syrii. Hezbollah kontroluje teraz terytorium wewnątrz Syrii, tworząc bazę dla Iranu – wyjście awaryjne w razie upadku reżimu Assada.

Umowa nuklearna Obamy i Kerry’ego dała Iranowi bonus 150 miliardów dolarów. Wzbogacony świeżą gotówką reżim w Teheranie rekompensuje cięcia, jakich musiał dokonać w finansowaniu swoich grup terrorystycznych na całym Bliskim Wschodzi, włącznie z Hezbollahem.

Szyicka, islamistyczna grupa Hezbollah była szkolona i uzbrojona przez Iran w połowie lat 1980., by prowadzić wojnę z Izraelem. Niezdolna do frontalnej konfrontacji militarnej z Izraelem ta grupa terrorystyczna prowadziła wojnę asymetryczną z zamachami samobójczymi przeciwko izraelskim cywilom i celom militarnym. W raporcie BICOM czytamy:

<p[P]onad 5 tysięcy żołnierzy Hezbollahu działa obecnie w Syrii, co stanowi jedną czwartą całej regularnej siły walczącej tej grupy. Ci żołnierze stanowią zasadnicze wzmocnienie związanych z reżimem sił irackich/szyickich, jak również szkolą siły reżimu (…) Sądzi się, że Hezbollah stracił w wojnie domowej między 1,3 a 1,5 tysiąca członków, a dalszych 5 tysięcy odniosło rany. (…)

Iran dostarcza wyposażenia wojskowego i wsparcia finansowego Hezbollahowi poprzez sieć kanałów takich jak Banki Strażników Rewolucji Irańskiej. W szczytowym momencie Hezbollah otrzymywał rocznie około miliarda dolarów, co zredukowano w latach przed umową nuklearną w lipcu 2015 r., prowadzącą do złagodzenia sankcji nałożonych na Iran.

Choć syryjska wojna domowa ogranicza politykę Hezbollahu wobec Izraela, organizacja ta – wraz z Iranem – nadal stara się zbudować na Golanie infrastrukturę militarną i ulepszyć swój już znaczący arsenał rakietowy, czego nie zmieni obecne zawieszenie broni w Syrii.

Wielkie zapasy pocisków rakietowych zgromadzonych przez Hezbollah w Libanie południowym tworzą bezpośrednie zagrożenie dla Izraela. Według oceny obecnego potencjału operacyjnego, Hezbollah może wystrzelić 1200 pocisków rakietowych dziennie w wypadku konfliktu z Izraelem. Przygotowania wojenne tej grupy terrorystycznej obejmują wysokiej klasy pociski rakietowe, takie jak irańskie FATEH oraz rosyjskie Jachont i Scud.

Hezbollah zadeklarował swoje zamiary uderzenia w cele cywilne i wojskowe wewnątrz Izraela. Izraelskie porty, centra handlowe, instalacje przemysłowe i energetyczne – wszystko to jest w zasięgu pocisków Hezbollahu.

Zagrożenie terrorystyczne Hezbollahu nie ogranicza się jednak tylko do Izraela. Ta grupa libańska systematycznie dokonuje aktów terroryzmu międzynarodowego na rzecz reżimu irańskiego i obecnie stworzyła przyczółki w Europie. Hezbollah działa otwarciew Europie pod przykrywką swojego “skrzydła politycznego”.

Narastające przygotowania wojenne Hezbollahu powinny być kwestią wielkiej troski nie tylko Izraela, ale Europy i całego świata zachodniego, który jest coraz bardziej narażony w następstwie kryzysu migracyjnego.

VIDEO z marca 2016: Hillel Neuer z UN Watch o roli organizacji terrorystycznej Hezbollah w rządzie libańskim (nie ma polskich napisów).


VIDEO z marca 2016: Hillel Neuer z UN Watch o roli organizacji terrorystycznej Hezbollah w rządzie libańskim (nie ma polskich napisów).

 


Vijeta Uniyal
Urodzony w Indiach, studiował na Jawaharlal Nehru University w New Delhi, przez wiele lat pracował w niemieckim ministerstwie spraw zagranicznych, współpracował z Instytutem Goethego i z Fundacją Humboldta. Obecnie związany jest z działającym w Wielkiej Brytanii Lawfare Project.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


‘Inner Nazi’ or ‘Never Again’ Jew — Which Are You?

‘Inner Nazi’ or ‘Never Again’ Jew — Which Are You?

Yishai Fleisher


This post has been contributed by a third party. The opinions, facts and any media content here are presented solely by the author, and The Times of Israel assumes no responsibility for them. In case of abuse, report this post.


What is the fundamental lesson of the Holocaust for Israel and the Jewish people? There is a divergence of opinion:

– Many Liberal Jews believe the main lesson of the Six Million is that we Jews should never do to others what was done to us. We know first hand what the horrors of hatred look like, and therefore, we must distance ourselves in every possible way from behaviors which are like those of the Nazis. This way of thinking posits that every mortal person has the potential to be a Nazi and when given power, every human and even every Jew can become abusive. But after the Holocaust, we Jews were tasked with being more ethical and virtuous than the barbarians. We took it upon ourselves to be the archetype of restraint, lest our very human Inner-Nazi is unleashed and we end up mirroring the tormentors we escaped. I call the folks in this camp Fear-of-Inner-Nazi Jews.

The other perspective is very different. It posits that the main lesson of the Holocaust is that Jews, having survived the hell of the Holocaust as a people, should Never Again allow anyone to do that to us again. The Zionist revolution effectuated a return to the land, to agriculture, a revival of Hebrew, and, so meaningfully, a resurrection of Jewish physical courage and military strength. Israel’s ability to put up a fight, and even to be a global leader in defense techniques and technology, is, for subscribers of this outlook, a source of pride. This group I call the Never-Again Jews.

But not only are these outlooks divergent, they also clash. For those in the Fear-of-Inner-Nazi faction, the Jewish State, when acting with force, can come dangerously close to being like the dreaded Nazis. The latest trigger of this phobia took place when a soldier in Hebron shot a downed terrorist. The Inner-Nazi group immediately sensed danger: Israel was slipping morally, carrying out extrajudicial killings, vigilantism, field execution — the Inner Nazi was coming out!

For those of the Never-Again viewpoint, the Hebron terrorist came to kill Jews, like a classic Nazi, and ended up dead. Was it OK to shoot the terrorist when he was down? Maybe yes, maybe no — but that’s not the big issue. The Jewish people are at war with a global Jihad which seeks to destroy Israel and to kill Jews for being Jews. The bottom line is that Israel must, first and foremost, protect Jews, and be the Never Again country which prevents the Nazis of today from harming one hair on one Jewish head.

However, for Never-Againers it’s not only that Jews have the right to kill Nazis or Jihadists because all is fair in war. For many of us, the very assertion that Jews have an Inner-Nazi and the given the ‘right circumstances’ we will herd people into gas chambers is preposterous! The father of Nazism, Adolf Hitler, hunted Jews precisely because we were the embodiment of morality, the “conscience of the world” which he wanted to wipe out. Anyone who really knows the Jewish and Israeli people knows that we have never been in danger of becoming Nazis. To the contrary (and contrary to global media), we are a source of light, liberty, and progress, regionally and globally.

Yet, the Fear-of-Inner-Nazi Jews are not the only ones who subscribe to the idea that Israel’s actions, unchecked, can easily approach Nazism. Anti-Israel propaganda harps endlessly upon those Liberal Jewish fears by insinuating a nexus between Israel’s actions and Nazism. Once the accusation has been lobbied, Fear-of-Inner Nazi Jews face a dilemma: If they believe the propaganda, they become anti-Israel. If they don’t, they bend over backwards to prove that Israel is not like that all, that we are a moral people with a moral army, and we have the Inner-Nazi in check. For Inner-Nazi Jews, the only solution is to throw the soldier who shot the downed terrorist in Hebron into the slammer and throw away the key after making a public example of him! Shackle the Inner-Nazi and hope the world sees the truth of our goodness!

Do Jews have a hidden Inner-Nazi within?Do Jews have a hidden Inner-Nazi within?

In the meantime, the real Nazis of our time — the Hamas, ISIS, and Hezbollah — arm themselves and prepare for war. We know they are digging tunnels and we know they are building up their supplies of rockets with the intent of wiping Israel out. But we don’t hit them hard and we don’t strike with fury — we are chained down, stymied by our fear of unleashing the Inner-Nazi or by the fear of being accused of having one. We can only strike when we are under full attack, and then retaliate with only a measured response. A roof-knocking rocket, a kinder-gentler moral army, which makes sure to never fully win, and certainly would never use the word “vanquish” at the end of the war. Don’t crush the enemy, be merciful to the weak, even though moments ago he tried to kill you — Remember the Holocaust!

Some people say that we Jews talk too much about the Holocaust. I don’t think so at all. I think we don’t talk about it enough. We should take a minute every day to view photographs of dead-Jew-piles being tractored or burned. Then, after watching that, we should make a commitment each day to Never Again and act upon it by striking mercilessly at the Jihad and sending a clear signal – we have zero tolerance for Jewish injury, we have zero tolerance for Neo-Nazism. Now that we have the power to stop them, we should Never Again allow for the 6,000,001 victim. This should be our fundamental take-home lesson from the Holocaust.

And let’s take it one step further: instead of fearing the Inner-Nazi who will never appear, imagine if we would so embrace our inner Never Again Jewishness that we would not only protect our own, rather, we would use our newly found strength in a new role. Liberator. Israel – post-Holocaust empowered Jews – would go out and fight today’s Nazism wherever it is, and help the world defeat the very same forces that murdered Six Million when we were weak.


Yishai Fleisher

Yishai Fleisher is the International Spokesperson for the Jewish community of Hebron. He is a veteran broadcaster, today with The Land of Israel Network, and a frequent columnist. He holds a JD from Cardozo Law and rabbinic ordination from Kollel Agudat Achim. Yishai serves as a Paratrooper in the an IDF battlefield reserve unit. He speaks Hebrew, English, and Russian, and lives on the Mount of Olives in Jerusalem.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com