Archive | May 2016

ZIH Newsletter 12-19 maja 2016

Newsletter 12-19 maja 2016

 

NAGRODA HISTORYCZNA „POLITYKI” ZA 2016 
ROK DLA KAROLINY SZYMANIAK!
 

Jest nam niezmiernie miło, że nasza instytutowa koleżanka dr Karolina Szymaniak została laureatką Nagrody Historycznej 2016 przyznawanej przez tygodnik „Polityka”.

Nagrody Historyczne „Polityki” to najstarsza w Polsce nagroda przyznawana publikacjom o tematyce dotyczącej najnowszej historii Polski. Po raz pierwszy Nagrody zostały przyznane w 1959 r. W skład Jury przyznającego Nagrody Historyczne wchodzą wybitni polscy historycy oraz przedstawiciele tygodnika „Polityka”, a wyróżnione prace – w ogromnej większości – weszły na trwałe do polskiej historiografii.

Dr Karolina Szymaniak została nagrodzona za opracowanie i tłumaczenie „Pism z getta warszawskiego” Racheli Auerbach wydanych przez Żydowski Instytut Historyczny.

Jest to odczytany na nowo i ocalony od zapomnienia ważny dokument źródłowy w postaci dziennika z getta pisarki i psycholog Racheli Auerbach, która współtworzyła podziemne archiwum getta warszawskiego, tzw. Archiwum Ringelbluma – tak uzasadnia „Polityka” nagrodę dla dr Karoliny Szymaniak.

W Jury Nagród Historycznych „Polityki” zasiadają: prof. dr hab. Włodzimierz Borodziej, prof. dr hab. Dariusz Stola, dr hab. Bożena Szaynok, red. Marian Turski (Przewodniczący), prof. Wiesław Władyka, dr hab. Marcin Zaremba.

Karolino, gratulujemy!

Książkę Racheli Auerbach „Pisma z getta warszawskiego” można nabyć w Księgarni na Tłomackiem lub na Sforim.pl.

 

LIBELID. Pieśni miłosne jidysz.
 
Nakładem Żydowskiego Instytutu Historycznego i Programu 2 Polskiego Radia ukazała się właśnie kolejna płyta Oli Bilińskiej. Tym razem ubiegłoroczna laureatka nagrody w konkursie na Folkowy Fonogram Roku za album „Berjozkele — Kołysanki Jidysz” proponuje nam zestaw ośmiu piosenek o miłości śpiewanych w jidysz.
 
Na „Berjozkele” udało się zawrzeć opowieść o dzieciństwie, czy jego wspomnieniu, ale też o nocy, przyrodzie, cierpieniu, tęsknocie – o śmierci; o ciemnej stronie ludzkiej duszy. Ale zamarzyła mi się płyta, która byłaby drugą stroną tej monety: o miłości – o życiu. I tak oto powstał „Libelid”: osiem przedwojennych kompozycji o różnych odcieniach i obliczach miłości. W ich tekstach wyraźne są wątki z obyczajowości żydowskiej, która silnie wpływała na życie uczuciowe i rodzinne członków społeczności: małżeństwa kojarzone, silne więzy rodzinne, obrazy z codziennego życia – takim, jakie było przed Zagładą. (…) – pisze autorka w książeczce albumu. 
 
Brzmieniowo muzyka znów balansuje pomiędzy instrumentami akustycznymi, tradycyjnymi, a nowoczesnymi elektronicznymi – dodaje Ola Bilińska. – Naszym celem było stworzenie nastroju, oprawy do wybrzmienia bogactwa emocji zawartych w tekstach – czułości, namiętności, odrzucenia, zadumy nad uczuciem dawno minionym lub utraconym…
   
 
CZWARTEK NA TŁOMACKIEM
12 maja 2016r., godz. 18:00
Miejsce po Wielkiej Synagodze.
Przekształcenia placu Bankowego po 1943 roku.
Jana Fuchs
 
 Żydowski Instytut Historycznego im. Emanuela Ringelbluma zaprasza 12 maja na godzinę 18 na spotkanie związane z publikacją książki pani Jany Fuchs „Miejsce po Wielkiej Synagodze. Przekształcenia placu Bankowego po 1943 roku”.
 
W rozmowie na temat książki wezmą udział: jej autorka Jana Fuchs, dr Eleonora Bergman (ŻIH) i varsavianista, redaktor Jerzy S. Majewski.
 
Obok ŻIH współwydawcą książki jest Centrum im. Willy Brandta Uniwersytetu Wrocławskiego, a wsparcia finansowego udzieliła Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej.
 
Zapraszamy! Wstęp wolny.
 
Zatrzymaj się w księgarni. Gra miejska
 
Warszawskie księgarnie kameralne zapraszają do udziału w wiosennej grze miejskiej.Nagrodami są pakiety książek – po jednym od każdej z księgarń, biorących udział w grze, w sumie aż 23. zestawy!
 
Jak grać? 
Tak, żeby wygrać! 
Wystarczy odwiedzić jak najwięcej księgarń, biorących udział w grze.
W każdej czeka zadanie do rozwiązania. Odpowiedzią na nie zawsze jest książka, do wyszukania na półkach. Bez obaw! Księgarze pomogą 🙂
7. WARSZAWSKIE TARGI KSIĄŻKI
19-22 maja 2016 r.
 
Wydawnictwo ŻIH zaprasza po książki i przygotowane
specjalnie na Targi akcesoria do swego stoiska 163/V.
Szczegółowe informacje o WTK poniżej.
 
Noc Muzeów w ŻIH
14 maja 2016 r. godz. 19:00
 
 Punktualnie o godz. 19:00 autorzy wystawy
– dr Magdalena Bendowska i dr hab. Jan Doktór – oprowadzą
po wystawie Amsterdam Polskich Żydów. Stare druki ze
zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego.
 
O godz.20:00 przewodnicy z Działu Sztuki zaproszą do zwiedzania
ekspozycji Ocalałe. 
Kolekcja malarstwa, rysunku, rzeźby ze
zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego – lata 1890-
1939.
 
O godz. 21:00 oprowadzą po zainscenizowanym
wnętrzu synagogi.

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Australian Jew’s fight against the Catholic Church in Poland

HomeAustralian Jew’s fight against the Catholic Church in Poland

Jill Singer


For many years a Melbourne Jewish doctor has been fighting assiduously to prove the Catholic Church in Poland willingly participated in a scam to steal her forebears’ land. Finally, justice has been served.

Dr Ann Drillich calls it the “Churchill Room” – a home office in Melbourne devoted to her fight for justice. There are books on the Holocaust, memorialisation and Polish–Jewish relations. And files – stack upon stack of files. Family records, testimonies of Holocaust survivors and transcripts of the dozens of court battles she’s fought in Poland over her family’s estate. “Everyone has stolen from us,” she says. “The Nazis, the Communists, state and municipal authorities, the Catholic Church – even a trusted family friend.”

On April 21, Ann Drillich had a rare legal victory. A Polish court found the Catholic Church acted in “bad faith” when it got hold of 8500 square metres of her family’s “abandoned” land – that is, the church stole it. It’s left her in an unusual position. Drillich is a Jew who owns a Polish church.

Thirty years ago the Catholic Church built a large brick house of worship, Our Lady of the Scapular, in the mediaeval city of Tarnów, an hour’s drive east of Kraków. The diocese of Tarnów now claims to be the most pious in all Poland, measured by attendance at Mass, but souls here are not resting easy. In 2011 a local news outlet reported “dark clouds” had gathered over the city and Our Lady of the Scapular. A parish priest had given a “highly emotional” sermon to parishioners, but would not speak about it publicly. It turns out the sermon was not about loving thy neighbour or avoiding sin. After an anonymous online post warned Tarnów that Jews are their worst nightmare, the story took shape: it was about a Jew, theft and the very land on which the worshippers and their church stood.

Not for the first time, a man of the cloth delivered worshippers a sermon instead of a confession.

The Jew unsettling Tarnów’s fragile equilibrium was Drillich, a dual citizen of Poland and Australia, and the rightful owner of 4.7 hectares of Tarnów’s real estate. A fastidious keeper of records, Drillich teaches medical students to be diligent, documenting doctors.

These skills have been crucial in her family’s long, expensive and emotionally gruelling battle to regain property stolen from the Polish estate of her late mother, the Holocaust survivor Blanka Goldman-Drillich.

In the absence of post-World War II reparations legislation, dispossessed Poles and their heirs are left to fight their way through the courts or, in some cases, appeal to the goodwill of individual government ministers. Ann has endured dozens of court hearings related to various parts of the estate she legally inherited, but every time she won a title back another court would take it away.

The chief rabbi of Poland, Michael Schudrich, is a straight-talking man originally from New York. Drillich visited him in his small, cluttered Warsaw office for some moral support before her latest court hearing. Rabbi Schudrich listened to her stories of injustice piled on injustice and agreed it was all unfair, horrible, crazy. Why does she have to endure this ongoing trauma after all her family has been through? Why can’t the various authorities and individuals that stole her property negotiate instead of litigate?

His questions were rhetorical: everybody knows why. This is Poland.

Shortly before she left, the chief rabbi cracked a joke that I imagined was intended to curb Drillich’s enthusiasm for truth, justice and reparation. “What’s the difference between a Polish optimist and a Polish pessimist?” he asked. “The pessimist says things cannot possibly get worse; the optimist says of course they can.”

Thousands before Drillich have given up in despair and I became intrigued with what keeps her going. It’s about more than money, that’s clear. I soon learnt of her passion for historical accuracy and an even deeper passion – the memory of her mother.

Blanka Goldman was 15 years old when the Nazis invaded Poland in 1939. Nearly half Tarnów’s population of 50,000 was Jewish at the time. The Goldmans had been there for centuries and had established a thriving tile factory along with a stately home and extensive gardens. As the Holocaust began, Blanka observed that dogs trained to kill are less bloodthirsty than men. She saw mobs of “Polish thugs” rampaging through laneways, leading Nazis to Jews, and told of seeing soldiers shooting into piles of crawling babies and children. She found her mother shot dead in bed – the Nazis took the rest of her family away and executed them elsewhere.

Blanka survived thanks to her wits, looks, accent and close friends, the Poetschkes, whose son Jerzy was in love with her – she would later say it was a mostly one-sided passion. The Poetschkes were Catholics with German roots and had been renting part of the Goldman estate, known as Goldmanowka. After the Nazis killed what they thought was the last of the Goldmans, the Poetschkes hid Blanka in the basement of Goldman House while they lived upstairs. There can be no doubt they were extraordinarily brave – the Nazis would have killed them all if they were caught.

But the full story of the Goldmans and the Poetschkes exposes a series of historical fault lines. Like much of Poland’s official history, it has been twisted and distorted to fit a populist, nationalistic narrative.

Poland is no longer a country where a Jew, or anyone else for that matter, is free to speak unpalatable truths. Democracy there is facing its greatest threat since the end of communism in 1989. The socially conservative, Catholic-backed Law and Justice party came to power last October and moved quickly to control Poland’s judiciary, media and cultural institutions – war museums and the like. Fundamental liberal democratic values are under threat. Human rights, the rule of law and freedom of speech are all imperilled. The party line is clear: Poland’s war history is to be controlled and sanitised, a fairytale of Polish heroes and rescued Jews.

After the war, Jerzy Poetschke went on to have a media career as a “Righteous Pole”, an award given to gentiles who risked their lives to save Jews. Warsaw’s POLIN: Museum of the History of Polish Jews records Jerzy as a hero, but fails to mention Blanka on the list of those rescued. The house shown, where Jerzy is said to have hidden Blanka, is a building Ann Drillich has never heard of; certainly, it is not Goldman House. She has asked POLIN to remove it from their website. The Poetschkes also had a book published, which wrongly claims Jerzy and Blanka had been planning to marry.

Jerzy, it turns out, could be trusted with Blanka’s safety during the war, but not with her property or story.

Although Blanka Goldman survived the Holocaust her life was blighted by mental torment. Drillich was 13 years old when she came home from school one day to find her mother had killed herself in their suburban Melbourne home. Jerzy sent a condolence note.

Blanka’s family inherited her estate, and continued to trust Jerzy to administer it, paying him accordingly. Jerzy would later tell authorities he didn’t know if Blanka was dead or alive. It was one of many lies.

In 1986, Jerzy collaborated with Bishop Piotr Bednarczyk in a scam facilitated by church lawyers. Jerzy gained title to part of the Goldman-Drillich estate claiming it was “abandoned land” although he administered it through a power of attorney on behalf of the family. He then “donated” half to the church and trousered payment for the other half. Based on submitted evidence, including letters sent from the bishop to the Drillich family, the court decided that relevant Parish representatives knew that Poetschke was not legally entitled to the property.

Jerzy Poetschke is now 93 years old and still living in Tarnów. He says he remembers nothing about what happened to Blanka Goldman’s estate. Bishop Bednarczyk has a kindergarten
in Tarnów named after him.

But perhaps the most astonishing aspect of this story is that in the current political environment three Polish judges found against the Polish Catholic Church. The thinking among legal circles is this was a last gasp of independence by a threatened judiciary. Whatever the reason for their actions, the court’s decision was a brave one. Further legal action will eventually determine the amount of compensation payable, which could be about $2 million – much of which will go towards Drillich’s legal expenses. It’s not a lot of money when you consider what her family has endured, but I like to think that if Blanka Goldman were alive she would be proud of her daughter, the diligent, documenting doctor who brought the Catholic Church and a “righteous” Pole to justice.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Israel – Small but Outstanding

Israel – Small but Outstanding

Israel    Israel


http://www.israel.org

Israel, a small country of outstanding beauty, is so many different things:

It is a bridge between Africa, Asia & Europe, It has pulsating urban life, breathtaking nature, an abundance of plant & animal species, Thousands of years of fascinating history, a rainbow of cultures and traditions.

Israel offers an energizing experience with a vibrant cultural scene, and is proud to be an innovative leader in science & High-Tech.

Sounds too much? you’ll believe it when you see it.

Visit the MFA’s Social Media Channels:

Facebook
or
IsraeliVibe
or
Twitter
or
Twitter MFA

Please credit the MFA and the creators of this clip for any use of this video.

Photographer and Editor: Eyal Bartov
Additional Photographs: Samuel Magal
After Effects: Gili Ittah
Original Music: Israel Kasif

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Leopold Tyrmand – miłość do jazzu zatrzymała go w USA

Leopold Tyrmand – miłość do jazzu zatrzymała go w USA

usc/mb


– Co za cholerne ścierwo ten Tyrmand – pisał o nim Kisiel – Cóż to za świnia, wyrzutek społeczeństwa. Człowiek, który mógł opisać ulicę Żelazną, wyjechał. Jak on mógł nam to zrobić?

Posłuchaj

16 maja 1920 urodził się Leopold Tyrmand, polski pisarz i publicysta. Pochodził z rodziny żydowskiej: ojciec zginął na Majdanku, a matka po wojnie wyemigorwała do Izraela.

Wojna

Kiedy wyjechał na studia do Paryża jego życie się odmieniło: poznał jazz. Fascynację zachodnią kulturą przerwała jednak wojna.

Po wybuchu II wojny przedostał się do Wilna, gdzie pisywał felietony polityczno-propagandowe. W kwietniu 1941 Tyrmand wraz z Andrzejem Kornowiczem i Leszkiem Zawiszą został aresztowany przez NKWD. Miesiąc później skazano ich na osiem lat więzienia za przynależność do antyradzieckiej organizacji. 22 czerwca 1941 po ataku Niemiec na Wilno udało im się uciec z rozbitego bombami transportu kolejowego i wrócić do Wilna.

Po wojnie pracował dla Międzynarodowego Polskiego Krzyża oraz był korespondentem Polpressu w Norwegii. Pisał w: “Przekroju”, “Expressie Wieczornym”, “Tygodniku Powszechnym”, “Rzeczpospolitej”, “Dziś i Jutro” oraz “Ruchu Muzycznym”. Tyrmand był popularyzatorem jazzu w Polsce – organizował koncerty, festiwale, wydawał książki.

Jazz i Ameryka

W 1965 roku otrzymał paszport. Zaraz potem kupił bilet w jedną stronę. Wyjechał z Polski i nigdy już do kraju nie wrócił. Rozpoczął życie w Ameryce. Wiedział, że to może być decyzja bardzo dramatyczna. Takim wyjazdem mógł skazać się na milczenie.

– Zdawał sobie sprawę, że się będzie obijał o mur obcego języka – opowiadała Katarzynę Kwiatkowską-Gawęcką, współautorka wydanej niedawno książki “Tyrmand i Ameryka”. – Pisanie po angielsku było dla niego jak gra w waterpolo, w której walczy się i z przeciwnikami i z wodą!

Początki były bardzo trudne. – Moja sytuacja: stary, biedny, mądry, w tym zasranym mieszkaniu z robakami. A oni: Boby Dylany w limuzynach, imbecyle i idioci zarabiający miliony – pisał.

Sukces czy porażka?

Uczenie się angielskiego stało się dla niego rodzajem manii. Słowa zapisywał wszędzie, na karteczkach, na serwetkach. Stale chodził ze słownikiem. Jego debiut za oceanem był spektakularny, pierwszy tekst opublikował w bardzo prestiżowym magazynie “New Yorker”. Do dziś, w Stanach to marzenie niejednego literata! Został przyjęty jako przenikliwy głos z zewnątrz, zza żelaznej kurtyny.

– Mówi się teraz, że mu się nie udało na emigracji. To nie prawda – opowiada jego biografka w Dwójce – Mnóstwo publikował artykułów, powieści. To był ogromny sukces, tylko u nas jest tak, że jak się czegoś nie nagłośni, nie nazwie sukcesem, to bardzo łatwo jest to później zignorować.

Zmarł 19 marca 1985, w wieku 65 lat na zawał serca.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Komunikaty stowarzyszenia “Nigdy Więcej”

Komunikaty stowarzyszenia “Nigdy Więcej”

Stowarzyszenie „Nigdy Więcej”


WOLONTARIUSZE I WIĘŹNIOWIE – RAZEM PRZECIWKO UPRZEDZENIOM
12.05.2016


Przedstawiciele Stowarzyszenia ‘NIGDY WIĘCEJ’ przeprowadzili serię antyrasistowskich szkoleń dla pracowników zakładów penitencjarnych oraz wolontariuszy pracujących z więźniami w ramach specjalnych warsztatów zorganizowanych w kwietniu i maju 2016 r. w Polsce, Grecji i na Węgrzech.

Szkolenia stanowią część innowacyjnego projektu edukacyjnego E.U.R.O.P.E. (European Union Rapprochement for Offenders and Pupils Education), realizowanego pod auspicjami Komisji Europejskiej poprzez współpracę z personelem więziennym i wolontariuszami w celu krzewienia wartości europejskich i obywatelskich wśród więźniów i młodzieży ze środowisk zagrożonych przestępczością i marginalizacją. Ten międzynarodowy projekt prowadzony jest przez Collegium Civitas (koordynacja: Aleksandra Borek) przy współpracy z Fundacją Sławek oraz greckimi i węgierskimi organizacjami pozarządowymi. Stowarzyszenie ‘NIGDY WIĘCEJ’ przeprowadziło cykl prezentacji antyrasistowskich oraz warsztatów na temat przeciwdziałania dyskryminacji, które spotkały się z dużym zainteresowaniem uczestników. Wśród omawianych tematów pojawiły się wątki związane z różnorodnością kulturową wśród skazanych oraz rolą sportu w procesie integracji ponad podziałami. W warszawskim seminarium jako gość Stowarzyszenia ‘NIGDY WIĘCEJ’ wziął udział Jeremy Jones, przywódca społeczności żydowskiej w Australii, który poruszył kwestie wielokulturowości i uchodźców, a także opowiedział o integracji międzykulturowej na przykładzie drużyny rugby.

Szkolenie w Warszawie miało miejsce 7-10 kwietnia, kolejne szkolenia przeprowadzone z udziałem Stowarzyszenia ‘NIGDY WIĘCEJ’ odbyły się w Atenach (18-21 kwietnia) i w Budapeszcie (7-10 maja). Stowarzyszenie ‘NIGDY WIĘCEJ’ reprezentowali Stanisław Czerczak, Anna Tatar i Maria Thun-Janowska. W ramach projektu E.U.R.O.P.E. planowane są następne szkolenia oraz publikacje materiałów edukacyjnych.

Stowarzyszenie ‘NIGDY WIĘCEJ’ od dwudziestu lat współpracuje z wieloma instytucjami i organizacjami na szczeblu międzynarodowym. 2 maja przedstawiciel ‘NIGDY WIĘCEJ’ dr hab. Rafał Pankowski wygłosił odczyt na temat skrajnej prawicy w Europie Wschodniej podczas konferencji zorganizowanej przez Akademię Ewangelicką w Berlinie, zaś 3 maja Stowarzyszenie ‘NIGDY WIĘCEJ’ było reprezentowane na spotkaniu eksperckim na temat antysemityzmu zwołanym w Strasbourgu przez Nilsa Muižnieksa – Komisarza Praw Człowieka Rady Europy i wieloletniego przyjaciela Stowarzyszenia ‘NIGDY WIĘCEJ’. Stowarzyszenie zostało też ponownie zaproszone przez amerykański ośrodek Southern Poverty Law Centre oraz Friedrich-Ebert Stiftung do udziału w corocznym seminarium transatlantyckim na temat rasizmu w świecie, które odbędzie się w maju w Montgomery (Alabama, USA).

Stowarzyszenie ‘NIGDY WIĘCEJ’ jest założoną przez Marcina Kornaka w 1996 roku niezależną, apolityczną organizacją ekspercką, która monitoruje incydenty na tle ksenofobicznym oraz wydaje antyrasistowski magazyn ‘NIGDY WIĘCEJ’. Prowadzi kampanie społeczne, m.in. ‘Muzyka Przeciwko Rasizmowi’ i ‘Wykopmy Rasizm ze Stadionów’. Stowarzyszenie i pismo ‘NIGDY WIĘCEJ’ z założenia nigdy nie ubiegały się ani nie zamierzają się ubiegać o dofinansowanie z funduszy państwowych.

Dodatkowe informacje:

tel. 601 360 835

www.nigdywiecej.org

Facebook respect diversity

twitter – StowNIGDYWIECEJ

Czytaj wiecej: KONFERENCJA ‘ŻYDOWSKIE DZIEDZICTWO KULTUROWE


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com