Archive | July 2016

Literatura jako pretekst

Literatura jako pretekst

Literatura jako pretekst

Ula Rybicka


Yishai Sarid, „Limassol”. Tłumaczenie: Michał Sobelman. Wydawnictwo Filo 2015

„Pewien człowiek siedzi sam w pokoju. Jest samotny. Jest pisarzem. (…) Tęskni do takiego poczucia stwarzania czegoś z tego, co jest. Tak, czegoś z tego, co jest. Bo coś z niczego, to jest wtedy, kiedy całkowicie coś wymyślamy. To niewiele warte i też nie taka znowu sztuka. Ale coś z tego, co jest, to wtedy, kiedy odkrywasz coś, co przez cały czas w tobie istniało.”

Etgar Keret, „Nagle pukanie do drzwi”

„Limassol” to kolejna znakomita powieść z serii „Współczesna Proza Izraelska” wydawnictwa Filo. Jej autor, Yishai Sarid, z wykształcenia prawnik, podczas obowiązkowej służby wojskowej w armii izraelskiej pracował dla wywiadu. W opisanej przez siebie historii nie przez przypadek więc przedstawia losy oficera jednostki Szin Bet odpowiedzialnej za bezpieczeństwo wewnętrzne. W scenie otwierającej „Limassol” bezimienny bohater słucha w radiu melodyjnego hymnu pacyfistów „Here Comes the Sun”. To przewrotny znak zapowiadający, że historia, którą za chwilę poznamy, wcale nie będzie jasna ani przyjemna, choć jej finał ma się odbyć w słonecznym cypryjskim mieście Limassol. Głównego bohatera powieści, którego zadaniem jest dotarcie do arabskiego zamachowcy, poznajemy w momencie, gdy nawiązuje kontakt z tajemniczą kobietą, by, pod przykrywką pobierania lekcji pisarstwa, dotrzeć do ojca podejrzanego. Literatura piękna staje się więc pretekstem do poznania urodziwej Dafny i jej rodziny, a wspólne omawianie losów wymyślonego bohatera handlującego etrogami i podróżującego z Grecji do Erec Israel stanowi metaforyczne proroctwo wydarzeń, które spotkają postaci przedstawione przez Sarida.

Agent na tropie prawdy oraz w służbie narodowego bezpieczeństwa podejmuje się zadania, które wkrótce zniszczy jego wewnętrzny spokój oraz życie rodzinne. Jednak imperatyw wypełnienia misji staje się dla niego wartością nadrzędną. Motywacją jest przede wszystkim strach, który przesiąknął każdą komórkę jego ciała i stał się immanentną częścią osobowości. Postać boi się o siebie, swoich bliskich, przyjaciół i ich krewnych, jednym słowem, boi się o cały Izrael i tych niewinnych, którzy mogą zginąć z rąk ekstremistów. Bohater swoją misję argumentuje faktem, że nie chce potem „zeskrobywać ofiar z murów”. Jego dramat zdaje się być nierozstrzygalny, ponieważ im bardziej chce chronić rodzinę, tym prędzej ona się rozpada i najbliższe osoby ostatecznie go opuszczają. Połączenie ogromnego poczucia odpowiedzialności z chęcią, by sprawiedliwości stało się zadość, okazuje się podkopywać nie tylko jego pewność siebie, lecz także nadzieję na to, że w ojczyźnie nastąpi zawieszenie broni. Ostateczne odebranie wiary w lepsze jutro staje się więc usprawiedliwieniem działań członków wywiadu względem podejrzanych: „Nigdy nie będziesz w stanie im wybaczyć, że rozpieprzyli ci twoje złudzenie o pokoju. Kiedy przyszedłeś tu pracować, miałeś na samochodzie naklejkę z białymi chmurami na niebieskim niebie i unoszącymi się nad nimi aniołkami. Każdego ranka sprawdzałem na parkingu, czy już ją odkleiłeś. I uwierz mi, jak bardzo ci współczułem, kiedy pewnego ranka naklejka znikła.”

Warto nadmienić, że książka ta przyniosła pisarzowi światowy rozgłos w obliczu kontrowersji po tym, jak w Dubaju dokonano zamachu na przywódcę Hamasu, Mahmouda al-Mabhouha. Za dokonanie morderstwa nieoficjalnie oskarżeni zostali agenci Mosadu, którzy z miejsca zbrodni mieli uciec nierozpoznani. Co ta historia ma wspólnego z twórczością Sarida? Po nagłośnieniu morderstwa przez media dość szybko dostrzeżono, że powieść – napisana rok przed zamachem – w intrygujący sposób kryje w sobie wiele zbieżności dotyczących działań agentów wywiadu. Trudno o bardziej absurdalne zarzuty… i lepszą reklamę. „Limassol”, przetłumaczona dotychczas na jedenaście języków, to pierwsza książka Sarida wydana w Polsce. Nietrudno dostrzec, w jak wielkim stopniu świat przedstawiony czerpie ze skomplikowanej sytuacji społeczno-politycznej Izraela. Kontrowersji nie budzi nawet fakt, że ust fikcyjnych bohaterów padają skrajne samooskarżenia, jak choćby to, że „wszyscy jesteśmy mordercami”. Wydawane tam książki częstokroć posiadają swoją niezwykle specyficzną bliskowschodnią tematykę, w której konflikt jest chlebem powszednim oraz właściwie punktem wyjścia każdej historii. Nawet tej o miłości. ∎


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Elie Wiesel’s Wrenching Lost Version of ‘Night’ Was Scathing Indictment of God and Fellow Jews

Elie Wiesel’s Wrenching Lost Version of ‘Night’ Was Scathing Indictment of God and Fellow Jews

By Ofer Aderet (Haaretz)


The 150-page work that historian Dr. Joel Rappel pulls off the shelves of his vast library is a difficult document to read. It’s not the handwriting that makes the task hard – it’s actually quite legible. The content – a searing indictment against God and anyone who believed in him during the Holocaust – is what causes the reader to shudder.

“We believed in miracles and in God! And not in fate … and we [fared] very badly not believing in fate. If we had, we could have prevented many catastrophes,” writes the author. “There is no longer a god in the heavens; he whispered with every step we put on the ground. There is no longer God in heaven, and there is no longer man on the earth below. The universe is divided in two: angels of death and the dead,” he continues.

And then: “I stopped praying and didn’t speak about God. I was angry at him. I told myself, ‘He does not deserve us praying to him.’ And, really, does he hear prayers? … Why sanctify him? For what? For the suffering he rains on our heads? For Auschwitz and Birkenau? … This time we will not stand as the accused in court before the divine judge. This time we are the judges and he the accused. We are ready. There are a huge number of documents in our indictment file. They are living documents that will shake the foundations of justice.”

Who is this man who wants to settle accounts with God and shake faith to its very roots? The author’s name appears at the top of the first page: Eliezer Wiesel.

recomended by:

That is how Elie Wiesel, arguably the most famous Holocaust survivor, wrote his name at the beginning of his journalistic and literary journey. The Nobel Peace Prize laureate has been one of the most significant voices of the Jewish world since the second half of the 20th century. However, the wider public has not been able to read this particular work, which he wrote in the late 1950s.

Wiesel intended to turn it into a special, expanded Hebrew version of his best seller “Night” – one of the most widely sold, read, translated and quoted Holocaust works internationally. However, before he completed his task, he decided to shelve the text, placing it deep in his archive. Even Haim Gouri, who translated “Night” from the French to Hebrew, didn’t know of its existence.

Read more: Elie Wiesel’s Wrenching Lost Version of ‘Night’ Was Scathing Indictment of God and Fellow Jews


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Midrasz (numer): Jidysz na Muranowie

Midrasz (numer): Jidysz na Muranowie

Kupuję ten numer


Rozmowy “Midrasza”

Z Anną Mass rozmawia Magdalena Kozłowska
Te lepsze chwile, i te gorsze…

 

Okładka

Jechiel Hofer
Rybka na sobotę

Jechiel Hofer
Dwa szynki

Jechiel Hofer
Ulica Pokorna

Kadia Mołodowska
Wiersze

Lozer Stolar
Warszawskie początki

A. Teitelbaum
Gęsia 29


Biblioteka

David. G. Roskies
Gadki Icchoka Lejbusza Pereca

 

Opinie i recenzje

Józefa Bartnicka
Źródła inspiracji powieści Korczaka: Bankructwo małego Dżeka i Kiedy znów będę mały

Michał Otorowski
Kabała dell’arte

Aleksandra Francuz
“Moja skóra jest tak cienka…”

Joanna Lisek
“Ja jest tożsame nawet w swoich przemianach”

Jolanta Łada-Zielke
“Jestem Faginem”, czyli Eisner kontra Dickens

Krzysztof Lichtblau
Amerykański sen nazistów

Aleksandra Francuz
“Pójdę tam…, gdzie ścieżki są koślawe i pokręcone”

 

Przynoszę rzecz, przynoszę historię
Z prof. Andrzejem Janowskim rozmawia Przemysław Kaniecki
Flesze

 

Bella. Midrasze z Arki
Der Nister
Moskwa

Izrael Joszua Singer
Moskwa

Literatura

Icchok Baszewis Singer
Wśród cieni

Icchok Baszewis Singer
Pierwsza wizyta w Związku Literatów

 

Kupuję ten numer


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com