Archive | October 2016

AN JAGIELSKI. CZŁOWIEK, KTÓRY WIE WSZYSTKO O SYNAGOGACH I ŻYDOWSKICH CMENTARZACH

AN JAGIELSKI. CZŁOWIEK, KTÓRY WIE WSZYSTKO O SYNAGOGACH I ŻYDOWSKICH CMENTARZACH

Krzysztof Bielawski


Pewnego dnia przypadkiem zajrzał do zrujnowanej synagogi. Poczuł się nieswojo i wyszedł. Jednak ta krótka wizyta nie dawała mu spokoju. Tak zrodziła się jego pasja badania żydowskich zabytków.

Była to synagoga w Tarnobrzegu, ale kiedy to się stało, dziś dokładnie nie wiadomo. Jan Jagielski marszczy czoło i próbuje sobie przypomnieć.

– Do tej synagogi musiałem wejść zapewne w latach sześćdziesiątych – mówi Jan Jagielski. Zaczął jeździć po kraju. Pracował jako geolog, zatem okazji do podróży nie brakowało. Odnajdował zrujnowane synagogi i zarośnięte cmentarze żydowskie. Zbierał informacje, fotografował, robił notatki. Nie było jeszcze Internetu. Brakowało też książek o historii Żydów, a przewodniki turystyczne pomijały synagogi i inne judaika. Często jedyną metodą poszukiwań był przyjazd do miasta i rozpytywanie mieszkańców.

IlustracjaJan Jagielski (fot. Krzysztof Bielawski)

 

Podobną – choć znacznie krótszą – drogę przeszedł Chuck Fishman, amerykański fotograf, który w 1975 r. przyjechał do Polski.
– Nauczyłem się pytań typu: „Gdzie jest bożnica, gdzie cmentarz żydowski?”. Odpowiedzią było: „Nie ma” – wspomina Chuck Fishman – Spytasz 20 osób i dostaniesz 19 odpowiedzi „Nie ma”, ale może trafisz na jedną, która coś wskaże. Może uda Ci się zobaczyć jakiś budynek, ślad po mezuzie. I tak kawałek po kawałku…

Na pytania ludzie nie zawsze reagowali przychylnie. Bali się, że ktoś zabierze im synagogę zamienioną na magazyn czy mieszkanie, na odrzwiach którego nieraz widniał ślad po zerwanej mezuzie. Po Marcu ’68 nasilił się antysemityzm.

– W małych miejscowościach, kiedy pytałem o cmentarz żydowski, to wszyscy na mnie dziwnie patrzyli. Najpierw pytali: „Pan jest…?” – zawieszali głos. „Z Warszawy” – odpowiadałem. „Ale pan jest…”. „Nie, nie jestem Żydem” – opowiadał po latach Jan Jagielski w wywiadzie dla „Midrasza”.

Żydowski Uniwersytet Latający i Społeczny Komitet Opieki

Pod koniec lat 70. powstał Żydowski Uniwersytet Latający – nielegalna grupa samokształceniowa poświęcona sprawom żydowskim. Jagielski miał już wtedy dużą wiedzę, w ŻUL-u prowadził wykłady o żydowskich zabytkach. Spotykał się z Moniką Krajewską, zafascynowaną sztuką sepulkralną polskich Żydów.

Coraz więcej osób zdawało sobie sprawę z katastrofalnego stanu synagog i cmentarzy żydowskich. W 1981 r. – na fali solidarnościowej „odwilży” –­ kilku działaczy powołało do życia Społeczny Komitet Opieki nad Cmentarzami i Zabytkami Kultury Żydowskiej. Jan Jagielski był jednym z jego założycieli.

Jan Jagielski i Stanisław Krajewski odczytują macewy na cmentarzu w Kazimierzu Dolnym (fot. Monika Krajewska)

– Stworzyliśmy grupę, która miała się zająć cmentarzem żydowskim w Warszawie przy ul. Okopowej. Ale od razu było jasne, że nie możemy zajmować się jedynie tym cmentarzem, bo przecież ratowania wymagały setki innych obiektów – opowiada Jan Jagielski – Były to już lata Solidarności, ukazywał się „Tygodnik Solidarność”. Zamieściliśmy w nim apel o przysyłanie informacji o cmentarzach, synagogach itp. Powstała grupa współpracowników, m.in. Maciej Łagiewski z Wrocławia czy Adam Penkalla z Radomia.
Pomimo trudnej sytuacji w kraju, komitet działał prężnie. Dzięki zebranym funduszom odnawiał nagrobki, porządkował cmentarze, udzielał porad, organizował odczyty. Wydał broszurę w języku polskim i angielskim, w której apelował o opiekę nad synagogami i cmentarzami.

Jan Jagielski z działaczami TSKŻ pod tablicą upamiętniającą Icchoka Malmeda (fot. G. Różański/zbiory TSKŻ)

czytaj dalej tu: JAN JAGIELSKI….WIE WSZYSTKO O SYNAGOGACH I ŻYDOWSKICH CMENTARZACH


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Critics Of Bible Silenced Once Again: Archaeological Discoveries Prove Old Testament To Be Accurate

JEWSNEWS
Critics Of Bible Silenced Once Again: Archaeological Discoveries Prove Old Testament To Be Accurate

 


cuneiform tabletcuneiform tablet

For many years, the critics of the Old Testament continued to argue that Moses invented the stories found in Genesis. The critics contended that the ancient people of the Old Testament times were too primitive to record documents with precise details.

In doing so, these critics basically claimed that there was no verification that the people and cities mentioned in the oldest of Biblical accounts ever really existed.

The discovery of the Ebla archive in northern Syria in the 1970′s confirmed that the Biblical records concerning the Patriarchs are spot on. It was during the excavations in northern Syria that the excavating found a large library inside a royal archive room. This library had tablets dating from 2400 -2300 BC.

The excavating team discovered almost 15,000 ancient tablets and fragments which when joined together accounted for about 2,500 tablets. Amazingly, these tablets confirmed that personal and location titles in the Biblical Patriarchal accounts are authentic. These tablets are known as the Ebla Tablets.

For a long period of time, the critics of the Old Testament used to argue that the name ‘Canaan’ was used wrongly in the early chapters of the Bible. They claimed the name Canaan was never used at that specific time in history. They further accused that the name was inserted in the Old Testament afterwards, while the earliest books of The Holy Bible were not written in the times that are described.

However, with the discovery of the tablets from the northern Syria, the word the word “Canaan” does appear, contrary to the claims of the critics. The tablets proved that the term was actually used in ancient Syria during the time in which the Old Testament was written.

Additionally, the cities of Sodom and Gomorrah were also thought to be pure fiction by Bible critics. These cities are also identified in the Ebla tablets, in addition to the city of Haran. Haran is described in Genesis as the city of Abram’s father, Terah. Previous to this discovery, ‘scholars’ suspected the actual presence of the ancient city.

In addition to this, countless other archaeological findings confirm the Biblical records to be real and accurate. Some of these findings are listed below:

• The campaign into Israel by Pharaoh Shishak (1 Kings 14:25-26) is recorded on the walls of the Temple of Amun in Thebes, Egypt.
• The revolt of Moab against Israel (2 Kings 1:1; 3:4-27) is recorded on the Mesha Inscription.
• The fall of Samaria (2 Kings 17:3-6, 24; 18:9-11) to Sargon II, king of Assyria, is recorded on his palace walls.
• The defeat of Ashdod by Sargon II (Isaiah 20:1) is recorded on his palace walls.
• The campaign of the Assyrian king Sennacherib against Judah (2 Kings 18:13-16) is recorded on the Taylor Prism.
• The siege of Lachish by Sennacherib (2 Kings 18:14, 17) is recorded on the Lachish reliefs.
• The assassination of Sennacherib by his own sons (2 Kings 19:37) is recorded in the annals of his son Esarhaddon.
• The fall of Nineveh as predicted by the prophets Nahum and Zephaniah (2 Kings 2:13-15) is recorded on the Tablet of Nabopolasar.
• The fall of Jerusalem to Nebuchadnezzar, king of Babylon (2 Kings 24:10-14) is recorded in the Babylonian Chronicles.
• The captivity of Jehoiachin, king of Judah, in Babylon (2 Kings 24:15-16) is recorded on the Babylonian Ration Records.
• The fall of Babylon to the Medes and Persians (Daniel 5:30-31) is recorded on the Cyrus Cylinder.
• The freeing of captives in Babylon by Cyrus the Great (Ezra 1:1-4; 6:3-4) is recorded on the Cyrus Cylinder.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


PRZEWODNIK PO KŁAMSTWIE

PRZEWODNIK PO vKŁAMSTWIE

HENRYK GRYNBERG


Przewodnik po kłamstwieŻydowskie miasteczko w przedwojennej Polsce

Luksusowo wydany, pięknie ilustrowany przewodnik turystyczny pod tytułem „Wybieram Dobre” (Dobre 2014) poleca „sielski krajobraz mazowieckiej wsi, bogactwo fauny i flory”. Faunę reprezentują: sowa uszata, strzyżyk i szczygieł na gałęziach, myszołów na niebie, żuraw w gnieździe, bóbr w wodzie, wydra na brzegu, dwa dziki na polanie (dzik jest w herbie Dobrego), osiem saren „w rudlu”, z czego trzy samce z krótkim, lecz rozgałęzionym porożem, dwa kasztanowe konie (same łby) w stajni i białe kaczuszki w agroturystycznej zagrodzie. Florę: widlak jałowcowaty, storczyk kukułka (taka podwójna nazwa), bagno zwyczajne (taka nazwa białego kwiecia), różowa rzekotka drzewna, rosiczka chwytająca owady na lep, rozłożysty dąb szypułkowy w Rakówcu i zabytkowy stary dąb w Kobylance. Z innych sielskich zabytków pokazano odnowiony dworek w Rudzie-Pniewsku, malowniczy dworski park w Kobylance oraz przydrożne kapliczki w Wólce Kokosiej, Porębach Starych i Brzozowicy (z urokliwym świątkiem Jana Nepomucena).

Głównym tematem przewodnika jest jednak miasteczko. Portal neogotyckiego kościoła i popiersie rzeźbiarza Konstantego Laszczki jego własnego dłuta (na okładce), odnowiona brama-dzwonnica, nawa wypełniona wiernymi, stacje męki Pańskiej na ścianach, św. Mikołaj na witrażu. Procesja Bożego Ciała: dziewczynki w białych sukienkach sypią płatki kwiatów. Droga krzyżowa ulicami miasteczka: chłopcy w białych komżach. Dziatwa szkolna na festynie, młodzież na rajdzie rowerowym, strażacy paradujący w ciemnych mundurach i rogatywkach, młodzieżowa orkiestra dęta w analogicznych mundurach i rogatywkach. Zabytkowa mapa z XVIII wieku, gdzie Dobre nazywa się Dobra, Radoszyna Radoszyn a Rudzienko Rudzienek, ale Rynia, Nowa Wieś, Piwki, Czarnogłów, Makówiec, Łaziska i Stanisławów tak samo jak dziś. Rozległy rynek 100 x 100 m, który – jak informuje przewodnik – dzięki funduszom unijnym „nabrał nowego blasku”. W środku rynku-parku popiersie Piłsudskiego – wąsy i wyraz twarzy jak Laszczki, bo to jego robota – a na obrzeżu przedwojenny pomnik poległych w latach 1914–1920 z dodatkową tablicą ku pamięci miejscowego obwodu AK. Sfotografowano także kapliczkę, która stoi w pobliskim Makówcu Dużym na mogile poległych powstańców listopadowych i – jak informuje przewodnik – odbywają się tam rocznicowe uroczystości, oraz krzyże na mogiłach powstańców listopadowych powieszonych w Nowej Wsi z chrześcijańskim napisem „Boże przebacz nam”. Parafia Dobre jest „miejscem odpoczynku pieszej pielgrzymki łomżyńskiej na Jasną Górę” – wyjaśnia przewodnik.

Luksusowo wydany, pięknie ilustrowany przewodnik turystyczny pod tytułem „Wybieram Dobre” (Dobre 2014) poleca „sielski krajobraz mazowieckiej wsi, bogactwo fauny i flory”

Z innych pamiątek pokazano leżący w Makówcu Dużym głaz z wyrytym napisem, że „w tym miejscu stał dom, w którym 3 września 1865 r. urodził się Konstanty Laszczka światowej sławy rzeźbiarz”. I stary młyn, którego nastrojowe otoczenie „docenili twórcy filmowi, kręcąc pojedyncze odcinki seriali telewizyjnych „07 zgłoś się” i „Kryminalni”. Przy tym młynie zatrzymała mnie nieznajoma, gdy szukałem zagrody jednego z morderców mojego ojca (patrz opowiadanie „Ojczyzna”), lecz o kręconym w tej okolicy kryminale, który znany jest pod tytułem „Miejsce urodzenia”, przewodnik nie wspomina.

artykuł polecił:
Leon Rozenbaum

Rynek, który dawniej był szarym i gołym placem targowym, jest dziś ładnie zadrzewiony, a z lotu satelity widać nowe czerwone dachówki (z funduszy unijnych). Na prawej pierzei widać brązowy dach kamienicy, która należała częściowo do Frydów, a częściowo do mojego dziadka z Nowej Wsi. W tej kamienicy rozgrywała się akcja pierwszej części „Zwycięstwa”, które ukazało się w wielu językach. Ze zdjęciem szarego pustego rynku w wydaniu hebrajskim (Jerozolima 2014) i na okładce wydania niemieckiego (Berlin 2016). Moja matka, jej dwie siostry i brat urodzili się w Dobrem. Jej ojciec pochodził z Ryni i Żydzi nazywali go Jankl Rynier. Mój ojciec, jego trzy siostry i brat urodzili się w Nowej Wsi i chodzili do domu modlitwy do Czarnogłowia, który pewno swą nazwę wziął od czarnych żydowskich głów. Jedną z wsi koło Czarnogłowia nazywano Palestyna. A Makówiec należał do wuja mojego ojca, brata jego matki, który nazywał się Jankiel Grynbaum, ale Żydzi nazywali go Makowcower ,a Polacy żydowskim dziedzicem. Matka mi opowiadała, że dał najwięcej pieniędzy na mój pidion ha-ben („wykup” pierworodnego). Biumek Norwint dostał od niego kolonię na Makówcu Dużym, gdy żenił się z jego siostrą. Gdy się żenił z Janką Śliwówną, przekazał gospodarkę Śliwie i tam działa się akcja drugiej części mojej „Ojczyzny”.

Moja matka, jej dwie siostry i brat urodzili się w Dobrem. Jej ojciec pochodził z Ryni i Żydzi nazywali go Jankl Rynier. Mój ojciec, jego trzy siostry i brat urodzili się w Nowej Wsi i chodzili do domu modlitwy do Czarnogłowia

Dobre było jednym z najbardziej żydowskich miasteczek, w którym mieszkało sto żydowskich rodzin i mało kto inny. W ostatnich latach jego istnienia władze administracyjne przyłączyły do niego przyległe wiejskie tereny, żeby zmienić stan rzeczy, ale wszystkie te domki i kamienice wokół rynku, które dzięki funduszom unijnym nabrały „nowego blasku”, były żydowskie. Na jesieni 1942 roku wysiedlono nas z Radoszyny do Dobrego, jak wszystkich Żydów z okolicznych wsi, a po paru tygodniach z całym żydowskim Dobrem do pobliskiego żydowskiego Stanisławowa. Stamtąd zabrano wszystkich do Treblinki. Wszystkich prócz tych, co uciekli jak my, lub zginęli na miejscu, jak siostra mojego ojca, która usiłowała uciec z dzieckiem swojej starszej siostry. Nie wiem, ile zginęło na miejscu, ale długo słyszeliśmy strzały, uciekając. Kto uciekł, ukrywał się w pobliskich lasach, jak rodzina mojej matki, lub w pobliskich zagrodach jak my. Schwytanych w lesie zabijano na miejscu, jak rodzinę mojej matki (patrz „Żydowska wojna”). Schwytanych w zagrodach zabierano do Dobrego i jak najmłodszą siostrę mojego ojca (tamże) zabijano na dołach Gigra. „W relacjach zgłoszonych do Yad Vashem wymienia się zbiorową egzekucję około pięćdziesięciu Żydów w lutym 1943 roku. Babka Andrzeja Sadowskiego opowiadała z płaczem, że Niemcy spędzili każdego, kto się znajdował w pobliżu, i zmusili do patrzenia na rozstrzeliwanie dużej grupy, w tym kobiet i dzieci. Inni wspominają o pojedynczych egzekucjach na tychże Gigra dołach (tak się na nie mówiło w Dobrem). Ciotka pana Andrzeja widziała kilka razy, jak czarni (Ukraińcy w czarnych mundurach) prowadzili po dwie-trzy osoby. Raz przez przypadek znalazła się kilkanaście metrów od egzekucji, bo dzieci chodziły tam się bawić w wyrobiskach piachu (patrz «Pamiętnik 2»)”. Na jesieni 1993 roku pojechałem tam z Andrew Nagorskim, amerykańskim dziennikarzem polskiego pochodzenia. Doły Gigra były zasypane, porośnięte iglastymi drzewami, w zabudowanym terenie, mało zauważalne.

Schwytanych w pobliskim lesie Żydów zabijano na miejscu, jak rodzinę mojej matki. Schwytanych w zagrodach zabierano do Dobrego i jak najmłodszą siostrę mojego ojca zabijano na dołach Gigra

Owszem, jest pomnik „ku czci ofiar hitleryzmu” w pobliskiej Gęsiance, gdzie – jak informuje przewodnik – 5 sierpnia 1944 roku Niemcy w odwecie za atak partyzantów wysadzili piwnicę, w której schroniło się 38 osób, w tym ośmioro dzieci. Na zdjęciu widać grób z wysokim krzyżem ogrodzony żelaznym płotem, wieńce, chorągwie, wojskową wartę honorową. W przewodniku napisano, że odbywają się tam co roku uroczystości z udziałem duchownych, przedstawicieli władz i potomków ofiar, i że „ta niewielka i spokojna wioska skrywa najbardziej bolesną historię gminy”.

Pomnik w GęsiancePomnik w Gęsiance/ gmina Dobre

To celowe wymazanie zgładzonych Żydów z mapy pamięci jest oczywistym kłamstwem historycznym z paragrafem w europejskim kodeksie karnym, a w kodeksie moralnym oznacza znieważenie ofiar i opowiedzenie się po stronie zbrodni. Zniewaga ta ukazała się w sześciu tysiącach egzemplarzy nakładem Urzędu Gminy Dobre. Urząd ten z jakichś sobie wiadomych patologicznych przyczyn nie szczędzi unijnych pieniędzy na to, by nas zapomniano. Nie rozumiejąc, że to się nie uda, bo Dobre jest od dawna przedmiotem opowieści i esejów publikowanych w kilku najpoczytniejszych językach. A jeden esej ma nawet jednoznaczny tytuł „My, Żydzi z Dobrego”


Autor: HENRYK GRYNBERG
Prozaik, poeta, eseista i dramaturg urodzony w 1936 roku. Od roku 1967 mieszka w Stanach Zjednoczonych. Utwory Grynberga tłumaczono na wiele języków. Autor otrzymał m.in. nagrody im. Tadeusza Borowskiego (1966), Fundacji Kościelskich (1966) oraz Stanisława Vincenza (1991).


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


‘Martyr’ – Who Slaughtered 2 Israelis, Wounded 6 Others in Jerusalem Shooting.

PA President Abbas’ Fatah Movement Hails Terrorist ‘Martyr’ Who Slaughtered 2 Israelis, Wounded 6 Others in Jerusalem Shooting Spree

Ruthie Blum


PA President Mahmoud Abbas with Hamas leader Ismail Haniyeh. Photo: TwitterPA President Mahmoud Abbas with Hamas leader Ismail Haniyeh. Photo: Twitter

Palestinian Authority President Mahmoud Abbas’ Fatah faction lauded the actions of the terrorist who murdered two Israelis and wounded at least six on Sunday morning in a shooting spree in Jerusalem, the research institute Palestinian Media Watch (PMW) reported.

According to the report, Fatah honored Silwan resident Musbah Abu Sbeih – whom it called a “martyr” for Allah, as he was killed by Israeli security forces after going on his bloody rampage. In two separate postings on its official Facebook page, Fatah praised the killer and declared both a day of mourning and a general strike on his behalf.

The following is one excerpt from Fatah’s Facebook page, provided and translated by PMW:

he one who carried out the operation today in Jerusalem is a pilgrim [to Mecca] Martyr Musbah Abu Sbeih (40), one of the most prominent people in Jerusalem and the blessed Al-Aqsa Mosque and a released prisoner.

He was supposed to turn himself in today and begin a sentence of four months on charges of Ribat (i.e., religious conflict/war over land claimed to be Islamic) at the Al-Aqsa Mosque and hitting the occupation’s soldiers.

He was arrested in 2013 in the Bab Huta region of the Old City of Jerusalem on charges of hitting an officer and was released, but to his surprise the case was reopened in 2015 and he was sentenced to a four month active sentence, and according to the ruling of the Israeli Magistrate Court that was given roughly one month ago, the ruling was supposed to be carried out in the middle of this month [October 2016].

The occupation authorities persecuted him over the last two weeks and he was arrested and detained five times in a row, and after his last arrest he was released on condition of being distanced from East Jerusalem for one month, and before that he was given a ruling preventing him from traveling [abroad] until the end of this year, and he was forbidden from entering the Al-Aqsa Mosque for six months, after being released [from arrest] at the end of last year [2015].

Below is another:

The Jerusalem branch of Fatah announced mourning and a general strike today [Oct. 9, 2016] in Jerusalem in memory of the souls of the Martyrs of Palestine and this morning’s Martyr Musbah Abu Sbeih.

Due to the barbaric escalation being perpetrated by the occupation government and the herds of settlers, which includes killing, violence, destruction, and an attempt to instill fear in our Palestinian cities, villages, and refugee camps, and particularly in Jerusalem, we announce our complete objection to crimes of these types being carried out before the international community and its human rights organizations…The occupation government and its executive branches must bear the consequences of what they are perpetrating against the Al-Aqsa Mosque, the disregard of Muslim sensibilities, and the granting of permission to the settlers to invade it, defile it, and desecrate its sanctity on a daily basis under the umbrella and protection of the occupation police…

As The Algemeiner reported, Israel Police Staff Sgt. Major Yosef Kirma, 29, and Lavana Malihi, 60, were the two Israelis slain by Abu Sbeih, who was supposed to arrive at the Ramle Prison on Sunday to begin serving a sentence for assaulting a police officer. Kirma, who was awarded the equivalent of a Purple Heart in December for preventing a stabbing attack against Israeli schoolchildren, died from gunshot wounds sustained in the course of his pursuit after and battle with the terrorist from east Jerusalem.

Fatah regularly uses social media to honor terrorists, while Abbas proclaims he is interested in reaching a peace agreement with Israel. As he attended the funeral of elder Israeli statesman Shimon Peres on Sept. 30, and shook hands with Prime Minister Benjamin Netanyahu, his faction posted a cartoon on its Facebook page, depicting a trembling Peres being read a rap sheet of his many “crimes” against humanity by the Grim Reaper, before being sentenced to Hell.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com