Archive | 2017/03/25

Michałek i Marcysia tu byli – Żydów wytępili

Michałek i Marcysia tu byli – Żydów wytępili

JAKUB ŻUBER


„JAK MOGŁO DO TEGO DOJŚĆ?” PYTA OPINIA PUBLICZNA ANALIZUJĄC WYNIKI WYBORÓW DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO W POLSCE. NIE LADA ZDZIWIENIE WYWOŁUJE WYNIK UZYSKANY PRZEZ KONGRES NOWEJ PRAWICY JANUSZA KORWIN – MIKKEGO, KTÓRA, UZYSKUJĄC: 7,15% OGÓŁU GŁOSÓW, ZDOBYŁA CZWARTE MIEJSCE W WYBORACH. DLA PORÓWNANIA PROTOPLASTA KNP, CZYLI UNIA POLITYKI REALNEJ W POPRZEDNICH WYBORACH DO TEJ INSTYTUCJI UZYSKAŁA 1,1% GŁOSÓW, NIE PRZEKRACZAJĄC PROGU WYBORCZEGO.

Partia JKM przez lata nie stroniła od retoryki seksistowskiej, szowinistycznej, rasistowskiej i antysemickiej. Na łamach prowadzonego przez siebie „Najwyższego Czasu” szef partii bardzo często odwołuje się do argumentów antyżydowskich, wzywając Żydów do powrotu do Polski tylko po to, aby ich zamknąć w gettach. Współczesną scenę polityczną nazywa też żydokomuną, która w jego ocenie jest nowotworem do jak najszybszego chirurgicznego usunięcia.

Bycie Żydem stało się orężem walki politycznej, które korwiniści stosują z powodzeniem, zarzucając Januszowi Palikotowi czy Leszkowi Milerowi, że doradzają im Żydzi. Jarosława Kaczyńskiego natomiast nazywają żydowskim agentem – na podstawie zdjęcia przedstawiającego go w kipie. Zresztą… na fotografii jest Lech, nie Jarosław. JKM często również gloryfikuje w swoich wypowiedziach Adolfa Hitlera, na co nie pozwala sobie żaden inny przedstawiciel polskiej sceny politycznej.

Kolejnym zaskoczeniem wyborów było 1,5% głosujących na Ruch Narodowy – również, mówiąc delikatnie, nie sprzyjający mniejszościom. Powstała w 2012 roku partia zrzesza takie grupy jak: Obóz Narodowo-Radykalny, Młodzież Wszechpolska, Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

CZY CZTERY WŁOSY TO DUŻO?

Jeśli na głowie, to mało, a jeśli w zupie, to dużo. Z jednej więc strony polityczne ruchy skrajne i antyżydowskie zdobyły mało głosów (8,65 % całości) i można je potraktować jako istniejący od zawsze folklor folwarku politycznego. Z drugiej zaś około 10% głosujących w tych wyborach podziela lub toleruje w jakimś stopniu retorykę antysemicką, i to jest niepokojąco dużo.

Ciekawe światło rzuca na to majowy sondaż Instytutu Badania Opinii Homo Homini, w którym czytamy, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się w tym roku, Kongres Nowej Prawicy uzyskałby 7% poparcia, czyli 40 mandatów poselskich.

NA TLE EUROPY NIE WYPADAMY ŹLE

Albo raczej dorównujemy Europie w źle dokonywanych wyborach. W Wielkiej Brytanii zwyciężyła prawicowa, nacjonalistyczna, eurosceptyczna i populistyczna Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (prawie 30% poparcia), na Węgrzech – prawicowa i konserwatywna partia Fidesz (zdobyła niemal 50% głosów), a nacjonalistyczny i antysemicki Jobbik zajął w tym kraju drugie miejsce (15% poparcia), w Grecji trzecie miejsce w wyborach zyskała neonazistowska Złota Jutrzenka (prawie 10% głosów), natomiast w Niemczech po raz pierwszy w powojennej historii jeden mandat zdobyli neonaziści (1% głosów).

Dużym zaskoczeniem okazała się również Francja, w której zwyciężyli przedstawiciele Frontu Narodowego, kierowanego przez Marine Marie Le Pen. Jej ojciec, Jean Marie Le Pen, groził „nowymi piecami” dla Żydów w ogóle, zaś żydowskiemu kompozytorowi i pisarzowi Patrickowi Bruelowi w szczególności. Mówił, że jeżeli twórca nie przestanie krytykować polityki prowadzonej przez Front Narodowy, to „zrobi z niego wkład do [tych – przyp. red.] pieców”.
Być może i Janusz Korwin-Mikke, i Jean Marie Le Pen są obecnie uważani za ludzi groteskowych, oscylujących na granicy śmieszności i choroby psychicznej, niewartych uwagi i stanowczej reakcji. Czy jednak taka rzeczywistość nie sprzyja aktom przemocy wobec mniejszości, biernie akceptowanym przynajmniej przez część społeczeństwa?

RAJ EUROPEJSKI

Jesteśmy postrzegani jako kontynent umiarkowanie bezpieczny, spokojny i wolny od codziennego zagrożenia życia. Spowodowało to rozprężenie w działalności służb specjalnych oraz organów dbających o bezpieczeństwo, czego pośrednim efektem mogły być zamachy przeprowadzone m. in. w Londynie, Madrycie, Oslo, Sztokholmie, Moskwie – terroryści zaskoczyli pogrążone w rutynie służby.

Ataki te nie były wymierzone w społeczność żydowską, a o tych wcześniejszych we Włoszech, czy w Niemczech najwidoczniej społeczność żydowska zapomniała, gdyż nie lada szok wywołał atak terrorystyczny w marcu 2012 roku we francuskiej Tuluzie. Zamaskowany zamachowiec podjechał wówczas na skuterze do przystanku autobusowego mieszczącego się przed Liceum Żydowskim Ocar HaTorah. Otworzył ogień z broni maszynowej, po czym wszedł do budynku szkoły, strzelając uciekającym uczniom w plecy. Zginęły cztery osoby: uczący w szkole rabin i troje dzieci.

Zamachowiec odpowiedzialny za ten atak zginął w tym samym miesiącu zabity przez antyterrorystę strzałem w głowę. Zanim to się jednak stało, w trakcie obławy ranił trzech policjantów, zaś w trakcie śledztwa okazało się, że odpowiada również za zabicie trzech francuskich żołnierzy. Analiza jego kontaktów wskazała, że ściśle współpracował z terrorystami m. in. z Egiptu.

Niedługo później – w lipcu 2012 roku, w kolejnym europejskim mieście – bułgarskim Burgas – dokonano zamachu terrorystycznego na izraelskich Żydów. Zamachowiec samobójca na parkingu lotniska wysadził w powietrze autokar pełen turystów, zabijając osiem osób (siedmiu Izraelczyków i Bułgara – kierowcę autobusu). Wskutek eksplozji cztery stojące obok autokary stanęły w ogniu, a bilans rannych sięgnął trzydziestu dwóch osób.

Śledztwo w sprawie tożsamości i powiązań tego zamachowca wskazuje, że prawdopodobnie działał na zlecenie Iranu.
Niespełna dwa lata od tamtych wydarzeń, w maju tego roku, doszło do kolejnego zamachu, tym razem w Brukseli. Zamaskowany napastnik wszedł do muzeum żydowskiego i otworzył ogień z broni maszynowej do znajdujących się tam ludzi. Zginęły w sumie cztery osoby (dwóch turystów z Izraela i dwoje pracowników muzeum).

Wszystkie te wydarzenia pokazują pewną nieporadność europejskich służb bezpieczeństwa publicznego. I co ważniejsze, podważają wieloletni mit zakładający, że kraje europejskie są wolne od zagrożeń związanych z terroryzmem. A społeczność żydowska w tych krajach wydaje się być niewystarczająco chronionym celem.

SPOKÓJ I POKÓJ PO ROKU 1989

Naiwne byłoby utrzymywanie poglądu, że skoro atak terrorystyczny w Polsce się nie wydarzył, to jesteśmy bezpieczni.
Według Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w 2012 roku w Polsce doszło do pięciu ataków o charakterze antysemickim, w roku 2013 natomiast było takich zajść już dziesięć. Trzeba mieć jednak świadomość, że są to dane niepełne, o czym bez trudu można się przekonać, analizując informacje medialne o wskazanej tematyce. Dla przykładu przytoczony rejestr nie uwzględnia głośnej sprawy z zeszłego roku, kiedy to przed 11 listopada, polskim Świętem Odzyskania Niepodległości, nieznani sprawcy na murach Synagogi w Pruszczu Gdańskim wymalowali swastyki oraz runy SS. Co roku odnotowuje się również znaczącą liczbę zachowań wandalskich na cmentarzach i w świątyniach katolickich.
Co ciekawe, po przeanalizowaniu raportu FODZ okazuje się, że we Wrocławiu w ostatnich 4 latach nie doszło do żadnego antysemickiego wybryku – a nasze doświadczenie mówi co innego. W ciągu ostatnich czterech lat wielokrotnie notowano agresję tego typu: dwukrotnie wybite szyby, dwukrotnie również synagoga stała się celem graficiarzy, rutynowe niemal już ujmowanie ludzi pod wpływem alkoholu krzyczących lub śpiewających teksty o charakterze antysemickim. Nieco mniej codzienna sytuacja: młodzi ludzie załatwiający swoje potrzeby fizjologiczne przed wejściem do synagogi, wyciągający przy tym ręce w nazistowskim pozdrowieniu. Wszystko to nagrywane na telefony komórkowe. Poza tym dwa fałszywe alarmy bombowe i chyba najbardziej spektakularne zdarzenie – ujęcie na gorącym uczynku włamywaczy, którzy nocą próbowali okraść synagogę.

27 notatek służbowych z różnych incydentów, spośród których żaden nie znalazł się w raporcie Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego (nie chcemy przy tym utrzymywać, że wszystkich 27 miało charakter stricte antysemicki).
Pracownicy Nowego Cmentarza Żydowskiego przy ul. Lotniczej we Wrocławiu wtórują: wielokrotnie spotykali się z agresją oraz z dewastacją mienia. Straty na cmentarzu sięgają dziesiątków tysięcy złotych, kierownikowi cmentarza grożono pobiciem i śmiercią. Sprawców nie udaje się schwytać.

Poprawiły się natomiast standardy pracy policji: kiedyś umorzenie spraw związanych z antysemickim chuligaństwem trwało cztery miesiące, obecnie informacje te przychodzą do biura Gminy Żydowskiej już po trzech tygodniach od momentu zgłoszenia.

MICHAŁEK I MARCYSIA TU BYLI – ŻYDÓW WYTĘPILI

Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, czy rzeczywiście Michałek i Marcysia, bohaterowie jednozdaniowej opowieści zapisanej na nagrobku Cmentarza Żydowskiego przy ul. Lotniczej we Wrocławiu rzeczywiście (poza wandalizmem samego napisu) przyczynili się do tępienia Żydów. Tak jak nie dowiemy się, czy sytuacja polityczna, której papierkiem lakmusowym były wybory do Parlamentu Europejskiego, przerodzi się w eskalację mniejszości. Pewne jest natomiast, że poprawa bezpieczeństwa, zwiększona czujność i edukacja jeszcze nikomu nie zaszkodziły.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Report: Pyongyang Military Exports Directly Threaten Israel

Report: Pyongyang Military Exports Directly Threaten Israel; Latest Arms Convoy to Hezbollah Struck by IDF in Syria Contained North Korean Missiles

Ruthie Blum


A North Korean ballistic missile launch. Photo: Wikimedia Commons.

North Korean exporting of missile and other military systems to countries and terrorist organizations around the world directly threatens the Jewish state, Israel’s Channel 2 reported on Monday.

According to Channel 2, Arab media outlets reported over the weekend that an arms shipment on its way to Hezbollah was attacked by the IDF in Syria late Thursday night/early Friday morning. The shipment, according to these sources, included advanced North Korean missiles. Channel 2 added that the nuclear reactor in Syria, which Israel destroyed in September 2007, was built for President Bashar Assad with the aid of the regime in Pyongyang.

As The Algemeiner reported last April, former US Vice President Dick Cheney’s national security adviser John Hannah, a senior counselor at the DC-based policy institute the Foundation for Defense of Democracies, penned a piece in the journal Foreign Affairs in which he said about the 2007 reactor-bombing — code-named “Operation Orchard” — that America “dodged a bullet in Syria…all courtesy of the Israelis.”

“Not only did [the Israelis] discover [it] in the nick of time,” Hannah said of the North Korean-built, plutonium-producing reactor in the town of Al-Kibar, in the desert east of Damascus. “They also carried out the attack that was almost certainly the only means of ensuring the reactor never went hot.”

Hanna used the story of active North Korean involvement in Syria nearly a decade ago to warn against its behavior today. “The greatest threat we face from [Supreme Leader] Kim Jong Un is probably not a suicidal attack against the United States or our allies in Northeast Asia with nuclear missiles,” he wrote. “Rather, the more likely danger is that North Korea’s tyrant sells part of his ever-expanding nuclear arsenal to other rogue actors that mean us harm.” He then went on to identify Iran and its proxy, Hezbollah, as particularly worthy of note and monitoring in this context.

Earlier this month, David Albright — head of the Institute for Science and International Security think tank — told The Algemeiner that paying attention to any potential nuclear cooperation between North Korea and Iran should be a priority for the Trump administration.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Israeli Air force NASTY SURPRISE for Iran military

Israeli Air force NASTY SURPRISE for Iran military

ArmedForcesUpdate    ArmedForcesUpdate



Another great idea for the Israeli air force this new bomb will prove very useful for the Israeli air force and will boost Israeli military power. The “SPICE” (Smart, Precise Impact, Cost-Effective) is an Israeli-developed, EO/GPS-guided guidance kit for converting air-droppable unguided bombs into precision guided bombs.A derivative of the “Popeye” (AGM-142 Have Nap) air-to-surface missile, the “Spice” is a product of Israeli company Rafael Advanced Defense Systems. It achieved initial operational capability during 2003, in Israeli Air Force F-16 squadrons.Introduction[edit]
The “Spice” munition is more advanced than most EO-guided bombs (GBU-15, for example), since it combines the advantages of satellite guidance (such as the ability to engage camouflaged and hidden targets; to provide a “drop-and-forget” option for several such targets simultaneously; and to operate in all weather and lighting conditions) and those of electro-optical guidance (such as the ability to provide “man-in-the-loop” guidance for extremely high precision; the ability to engage relocatable targets; lower CEP than that of satellite-guided munitions; and independence from external information sources like satellites) into one bomb – reducing the amount of munitions (and hence, payload) that an aircraft has to carry for a given strike mission, increasing its combat radius and maneuverability. This multiple guidance methods selectability is especially important in an “information warfare” battlefield, where an aircraft might approach a surface target while it is, for example, masked with smoke (in which case satellite guidance would be required) or moving around (in which case electro-optical guidance would be required).Another advantage of the “Spice” is its ability to be fed, preflight, with up to 100 different targets it may have to engage. The one target it will actually engage may then be selected, inflight, by an aircrewman.

Since it has a total of 12 control surfaces in 3 groups (fore, mid-body and tail), the “Spice” has a very long glide range, of about 60 kilometers. This allows a striking aircraft to release a bomb at a target without entering the threat envelope of most short- and medium-range air defense systems which might protect it. This is achieved while saving the higher costs associated with propelled munitions.

Specifications
Warhead: Mk. 83 (453 kg) or Mk. 84 (907 kg)
CEP: 3 meters
Guidance type: CCD\IIR with GPS\INS
Carrying-capable aircraft: F-15, F-16, Tornado
Variants[edit]
Spice 1000. An add-on kit for 1000 lb warheads such as the MK-83, BLU-110, RAP-1000 and others. The weapon has deployable wings similar to the JSOW and the SDB that substantially increase its range and facilitate the integration to light fighter aircraft.
Spice 2000. An add-on kit for 2000 lb warheads such as the MK-84, BLU-109, RAP-2000 and others.
Spice 250. A 113 kg (249 lb) glide bomb designed as a complete system rather than an add-on kit, with a stand-off range of 54 nmi (100 km; 62 mi).[1]

Operation
On the ground, an unguided bomb is fitted with a “Spice” guidance kit.

Still on the ground, each bomb’s memory may be loaded with up to 100 different targets, complete with their image (usually acquired by imagery intelligence) and geographical coordinates.

The bomb is then loaded on a strike aircraft. In the pylon to which the bomb is attached there is a datalink between the aircraft’s cockpit and the bomb.

As the aircraft flies in the air and approaches a target, either the Weapon Systems Officer (WSO – the backseater in such aircraft as the F-15E Strike Eagle or F-16I Sufa) or pilot (in single-seat aircraft) can use the TV\IIR display in the cockpit to see the image the bomb sends to him. Once he selected one of the preprogrammed targets, or fed the bomb with a target himself (by feeding it with either an image or geographical coordinates to home on), the bomb is ready for release into a guided trajectory.

Once the bomb is released, it begins searching its target in order to acquire it and home on it. This can be done in several ways:

First, there is pure CCD or IIR (for low lighting conditions) image matching, when the guidance section uses algorithms in order to match the target image in its memory with the image provided by the seeker, and align the center of the seeker’s FOV with the desired image.

Second, if the CCD\IIR seeker can not acquire its target for any reason (such as visual obstructions), the bomb can automatically switch to GPS\INS guidance. This means that the bomb aspires to bring itself to the target’s altitude at a known geographical location. The bomb receives data on its current location from GPS satellites, or from an inertial navigation system in the bomb itself, that has been fed, through the pylon datalink, with the dropping aircraft’s coordinates a fraction of a second before drop, and can therefore calculate its own coordinates from the dropping time and on.

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com