Archive | 2017/03/06

Tego dnia narodziła się izraelska demokracja

Tego dnia narodziła się izraelska demokracja

Aron White


Pierwszy rząd Izraela

14 lutego były 68. urodziny Knesetu. 14 lutego 1949 r. zebrał się pierwszy Kneset izraelski pod przewodnictwem wybranego premiera, Davida Ben Guriona, zaznaczając moment kluczowy w najbardziej niezwykłym i niedocenianym aspekcie historii Izraele – historii demokracji izraelskiej.

Większość ludzi przyjmuje za rzecz oczywistą, że Izrael jest demokracją, ale w rzeczywistości co najmniej trzy cechy powodują, że demokracja izraelska jest znaczącym osiągnięciem, wartym świętowania:

1. Niedemokratyczna kultura, z której wyrosła

Wyjątkową cechą demokracji izraelskiej jest to, że wydaje się, jakby wyrosła z niczego. Izrael nie odziedziczył systemu demokratycznego – na początku XX wieku, kiedy marzenie syjonistów zaczynało nabierać kształtów, kraj, który miał stać się państwem Izrael, był pod rządami Osmanów, którzy rządzili przez autokratyczną monarchię. Pierwsi przywódcy syjonistyczni, tacy jak Ben Gurion i Weizman, sami wyrośli w Imperium Rosyjskim; reżimie carskim, nie zaś demokratycznym. I przez pierwsze trzy lata istnienia Izraela jego populacja podwoiła się (co samo w sobie jest wyjątkowym wyczynem) z powodu imigracji – a większość imigrantów pochodziła z Europy Wschodniej i krajów arabskich Bliskiego Wschodu, a więc znowu bez żadnego doświadczenia życia pod demokratycznymi rządami. Miejsce, założyciele i obywatele Izraela nie mieli żadnego doświadczenia demokracji – skąd więc wzięła się demokracja izraelska?

Jedną z najbardziej przekonujących odpowiedzi jest to, że korzenie demokracji izraelskiej leżą w historii społeczności żydowskich w Diasporze. W znacznej części żydowskiej Diaspory Żydzi mieli pewien stopień autonomii i wybierali ludzi do przewodzenia swoim społecznościom; ta idea wywodzi się z Talmudu, w którym napisano: „Nie mianujemy przywódców bez skonsultowania tego najpierw ze społecznością” (Traktat Berachot 55a). Biblia, choć popiera system monarchiczny, ogranicza użycie władzy przez monarchę, jak również dzieli władzę między kapłanów, króla i proroków. Długie doświadczanie cierpień przez Żydów w Diasporze z rąk tyrańskich władców mogło także prowadzić pierwszych syjonistów do uznania demokracji za najlepszy system rządów. Niezależnie od tego, czy jest to wyjaśnieniem, czy też są jakieś inne powody, demokracja izraelska w żadnym wypadku nie była z góry przesądzona, biorąc pod uwagę okoliczności założenia Izraela.

2. Wojna domowa?

Obecnie traktujemy także jako rzecz oczywistą, że Izraelowi udało się utrzymać konsensus w sprawie prawomocności Knesetu i że wszyscy zgodzili się dostosować do reguł demokracji – ale w tamtych okolicznościach – powtórzmy – nie była to rzecz przesądzona. W XX wieku wiele państw zdobyło niepodległość i w wielu z nich napięcia między różnymi grupami lub ideologiami doprowadziły do kwestionowania prawomocności reguł, czasami prowadząc do ruchów separatystycznych, powstań a także wojen domowych. W dniu założenia Izrael także miał wielkie podziały między swoimi przywódcami politycznymi. W walce o powstanie państwa Izrael główny udział miały dwie organizacje obronne: Hagana, organizacja obronna głównego nurtu, którą w 1948 r. dowodził David Ben Gurion, i Irgun, organizacja obronna dowodzona w 1948 r. przez Menachema Begina. Obie te grupy paramilitarne broniły wsi żydowskich przed atakami arabskimi, ale opierały się na innej ideologii, Hagana była w szeroko pojętym obozie lewicowego syjonizmu, a Irgun w obozie „rewizjonistycznego” syjonizmu. Mieli różne opinie jak zdobyć niepodległość i jak reagować na ataki arabskie na powstający Jiszuw i na wiele innych spraw. Po ogłoszeniu powstania państwa Izrael Ben Gurion oświadczył, że jego organizacja, Hagana, stanie się Izraelską Siłą Obronną (IDF) i że Irgun, grupa Menachema Begina, musi zostać rozwiązana jako niezależna grupa i przejść pod panowanie Ben Guriona. Kiedy Ben Gurion dowiedział się, że transport broni dla Irgunu przybywa w czerwcu 1948 r. z Menachemem Beginem na pokładzie, Ben Gurion rozkazał IDF przechwycenie tego statku (Altalena), by zapewnić, że Irgun nie będzie kontynuował jako niezależna siła zbrojna. IDF wykonała rozkaz i kiedy statek Irgunu dotarł do Tel Awiwu, ostrzelano go z moździerzy.

Zatrzymajmy film w tym miejscu – w kraju, który właśnie uzyskał niepodległość, istnieją dwie grupy zbrojne: IDF żąda, by Irgun uznał jej władzę i strzela z moździerzy do statku Irgunu, na pokładzie którego znajduje się jego przywódca. Każdy badacz historii XX wieku powie ci, że taka walka między dwiema grupami na samym początku państwowości zapowiada początek rewolty lub wojny domowej; to zdarzyło się w Angoli w 1975 r. i jest to podobna sytuacja do tej, jaka była w Erytrei w 1972 r., by pokazać parę przykładów. Niemniej, mimo faktu, że IDF ostrzelała statek, Begin nakazał swoim ludziom wstrzymanie ognia. Zaakceptował zwierzchność Ben Guriona i IDF i rozwiązał Irgun jako niezależną siłę zbrojną. Begin zaakceptował legalną władzę Ben Guriona i Knesetu i przez kolejne dwadzieścia dziewięć lat siedział w ławach opozycji, aż został wybrany na stanowisko premiera w 1977 r. Dowódca grupy paramilitarnej, który wstrzymał ogień i zaakceptował demokratycznie wybraną władzę, siedząc w opozycji przez niemal trzydzieści lat, nigdy nie zwracając się ku przemocy politycznej – jest to wyjątkowe zjawisko i to uratowało rodzącą się demokrację izraelską. Zaakceptowano jako prawomocne demokratyczne instytucje państwa Izrael i tę akceptację potwierdziła olbrzymia większość społeczeństwa izraelskiego – rzadkie osiągnięcie w kraju, który dopiero co uzyskał niepodległość.

Menachem Begin przeciwstawiał się Ben Gurionowi w Knesecie, nie zaś poprzez przemocMenachem Begin przeciwstawiał się Ben Gurionowi w Knesecie, nie zaś poprzez przemoc

3. Wachlarz wyzwań, przed jakimi stała ta demokracja

Tak więc demokratyczny początek Izraela był mało prawdopodobny i konsensus co do politycznej prawomocności parlamentu również nie był oczywisty. Fakt jednak, że Izrael zachował demokrację przez 68 lat jest także niezwykły z powodu wachlarza wyzwań, przed jakimi ten kraj stał i nadal stoi. Izrael jest w nieustannym stanie wojny; przetrwał trzy wojny, w których wrogowie zmierzali do jego unicestwienia (plus sześć innych wojen), dwie intifady, tysiące rakiet, niezliczone porwania samolotów, zamachy samobójcze i ataki nożownicze oraz nieustanne groźby wojny i zniszczenia ze strony swoich sąsiadów. Izrael ma dwudziestoprocentową mniejszość, której znaczna część jest wroga wobec istnienia Izraela jako państwa żydowskiego, a niektórzy chwycili za broń przeciwko Izraelowi. Żydowska populacja Izraela jest podzielona wzdłuż niezliczonych społecznych linii uskokowych – aszkenazyjczycy/sefardyjczycy, religijni/świeccy, lewica/prawica oraz według krajów pochodzenia. Rządy Izraela zawsze były koalicyjne i żadna partia nigdy nie zdobyła absolutnej większości. W Izraelu trwa ożywiona debata – Michael Oren wskazuje, że 5% populacji Izraela wyszło na ulice w społecznych protestach w 2011 r., co jest odpowiednikiem 15 milionów protestujących w Ameryce. Mimo jednak wszystkich tych wyzwań Izrael pozostał demokratyczny i zjednoczony, nigdy nie uciekając się do rządów autorytarnych.

Jest bardzo niewiele krajów na świecie, które pozostawały demokratyczne od 1948 do 2017 r. bez żadnych przerw. W 2016 r. Economist Intelligence Unit dał Izraelowi ocenę jego demokracji na 7,85, blisko oceny USA (7,98) i Francji (7,92). W 68. urodziny Knesetu bez obaw można powiedzieć, że demokracja izraelska, jest równie silna jak zawsze.


Aron White
Studiował politologie i stosunki międzynarodowe na University of London.Członek Committee for Accuracy in Middle East Reporting in America (CAMERA).


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Som US Jews see Trump as solution, not problem

Eyeing move to Israel, some US Jews see Trump as solution, not problem

AMANDA BORSCHEL-DAN


‘Israel is the place I could live the life I want to live in the most optimal way’

As 1,500 potential immigrants gather at unprecedentedly large fair, a mix of politics and personal factors influence their decisions to uproot to the Holy Land
A young potential immigrant to Israel joins some 1,500 participants at the Nefesh B'Nefesh Mega Event on February 26 at the John Jay College campus in New York. (Shahar Azran)A young potential immigrant to Israel joins some 1,500 participants at the Nefesh B’Nefesh Mega Event on February 26 at the John Jay College campus in New York. (Shahar Azran)

The Parkins family of four looked dazed standing in the large lobby of John Jay College in Midtown Manhattan. Having driven all night from Chicago, they were a bit bedraggled and blinked at the hundreds milling about this massive annual event promoting immigration to Israel.

The parents, Andrea and Paul, had visited Israel three years ago and fallen in love with the country. With two high school-aged kids, however, uprooting their family wasn’t a decision to be made lightly.

Asked at the Nefesh B’Nefesh Mega Event on February 26 if the current political climate in the United States contributed in any way to their decision, Paul chuckled and said no. Andrea, however, hesitated and said, “Well, maybe a little.”

Making aliyah “was already something on our plate,” she explained. The family, a double minority in that they are both black and Jewish, has already submitted much of their paperwork. They are serious about completing their immigration process — and soon.

Gesturing to her children, Andrea said, “We’re thinking about the future.”

The Parkins family drove all night from Chicago to arrive in time for the February 26 Nefesh B'Nefesh Mega Event in New York for Jews interested in immigrating to Israel. (Amanda Borschel-Dan/Times of Israel)The Parkins family drove all night from Chicago to arrive in time for the February 26 Nefesh B’Nefesh Mega Event in New York for Jews interested in immigrating to Israel. (Amanda Borschel-Dan/Times of Israel)

The Parkins family drove all night from Chicago to arrive in time for the February 26 Nefesh B’Nefesh Mega Event in New York for Jews interested in immigrating to Israel. (Amanda Borschel-Dan/Times of Israel)

A day earlier at Sunday’s fair, Minister of Absorption Sofa Landver had pooh-poohed the idea of a new wave of US immigration. Regardless, she assured journalists that “the State of Israel is ready for every number of immigrants that will come.”

After greeting a large group of teenage future citizens and their parents, Landver acknowledged a rise in American anti-Semitism, but told The Times of Israel that the Trump administration would strengthen ties between Israel and its “big brother,” America. Landver said that while she hopes immigration would be spurred by “a desire to be home,” when anti-Semitism reaches a certain level “it could be pushing people home [to Israel].”

Among the diverse Jewish population The Times of Israel spoke with at Sunday’s fair, the impetus for immigration is a mix of personal and political reasons. From 18-year-old Israeli Defense Forces enlistees to octogenarian retirees, however, their decisions to leave the US had much to do with where they find their own and their families’ futures, and, to a lesser extent, their relationships to US President Donald Trump.

Each in his own corner of the US ‘boxing ring’

For Cindy and Gil Roter, the political influence on their decision “is very unconscious,” said Cindy. Both Roters are Trump supporters, whom they saw as the only pro-Israel candidate. For Gil, it “was a single-issue vote,” said Cindy, a teacher, who said she put liberalism to the side and voted based on Israel, national security, and the economy.

Cindy and Gil Roter are supporters of President Donald Trump, whom they saw as the only pro-Israel candidate. (Amanda Borschel-Dan/Times of Israel)Cindy and Gil Roter are supporters of President Donald Trump, whom they saw as the only pro-Israel candidate. (Amanda Borschel-Dan/Times of Israel)

read more: Eyeing move to Israel, some US Jews…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Al-Jazeera TV Host: Prisoners Are Treated Better by Israel Than by Syrian Regime!

Al-Jazeera TV Host: Prisoners Are Treated Better by Israel Than by Syrian Regime!

MEMRI TV  MEMRI TV



Al-Jazeera TV host Faisal Al-Qassem held up a photograph of Samir Quntar, who “left the Israeli prison with a potbelly and a Ph.D.,” next to a photo of an emaciated Syrian detainee. Bashar Al-Assad should “treat the Syrian prisoners and detainees the same way Israel treats its enemies in its prisons,” he said. His comments aired on February 14.

Please contact us for any queries.
Disclaimer: We do not share the views expressed but are simple render them accessible to larger audeince.
The Middle East Media Research Institute is a not-for-profit press monitoring and analysis organization with headquarters in Washington, DC

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com