Archive | May 2024

Anti-Israel Protesters Get Violent After Police Prevent Them From Disrupting Met Gala in NYC

Anti-Israel Protesters Get Violent After Police Prevent Them From Disrupting Met Gala in NYC

Shiryn Ghermezian


A police officer removes a Palestinian flag from the William Tecumseh Sherman monument as anti-Israel demonstrators attend a protest near the Met Gala on May 6, 2024. Photo: REUTERS/Eduardo Munoz

Anti-Israel demonstrators turned violent on Monday night in New York City as they attempted to disrupt the 2024 MET Gala that was taking place at the Metropolitan Museum of Art.

Violence broke out when the mob of more than 1,000 protesters were blocked by police from crashing the star-studded Met Gala as part of a “Day of Rage” protest organized by the Palestinian activist group Within Our Lifetime. Protesters held up leaflets that read “End the occupation of Palestine,” “Shut down the campuses,” “End the genocide,” and more.

Video shared on Instagram by the account Jew Hate Database showed a mob of anti-Israel demonstrators surrounding a man wearing a Star of David headscarf, stealing the scarf, and beating him near the Met Gala, an annual fundraiser which is held for the benefit of the Metropolitan Museum of Art’s Costume Institute and marks the opening of the Costume Institute’s annual fashion exhibition.

The clip showed one person screaming at the man “Get the f—k out of the way” as the group of demonstrators tried to make their way down the street. When the man stepped back slowly into a flowerbed, one of the protesters approached him and stole the Star of David headscarf from his head before fleeing. The mob continued to force the man backwards, but he managed to snatch back his headscarf from the angry protester. A fight then broke out, and several demonstrators were seen on camera repeatedly striking the man in the face and head before he managed to break free and flee the scene. A witness who filmed the attack from the opposite side of the street said she took the video to the local New York City Police Department (NYPD) precinct.

Jew Hate Database shared a second video on Monday night of another incident near the Met Gala in which a Jewish man was attacked for walking by a group of anti-Israel protesters while chanting “Am Israel Chai,” which means “long live Israel.” 



The crowd of protesters made multiple attempts from different streets to reach the Metropolitan Museum of Art but were repeatedly blocked off by police barricades. About two dozen anti-Israel demonstrators were reportedly arrested.

After police diverted the mob of activists toward Central Park and then blocked the exits, protesters vandalized a World War I memorial statue in the park and burned an American flag, the New York Post reported. They wrote “Gaza” in large black letters on the base of the 107th Infantry Memorial and placed on the statue’s bronze soldiers stickers of the Palestinian flag that read “Stop the Genocide. End the apartheid. Free Palestine.” Some of the protesters also reportedly climbed on top the statue, waved Palestinian flags, and draped the flag over the memorial.

The bronze statue of Civil War Gen. William Tecumseh Sherman in Grand Army Plaza in Central Park was also vandalized by the anti-Israel activists. They wrote “Free Gaza” in red letters on its base and placed a Palestinian flag on the statue.



Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Tysiące Żydów idzie w Marszu Żywych na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau. Na trasie demonstracja palestyńska

(Fot. Konrad Kozłowski / Agencja Wyborcza.pl)


Tysiące Żydów idzie w Marszu Żywych na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau. Na trasie demonstracja palestyńska

Bartłomiej Kuraś


Tysiące Żydów z różnych stron świata przejdzie w poniedziałek w tradycyjnym Marszu Żywych przez teren byłego niemieckiego, nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. Towarzyszą im młodzi Polacy. W tym roku, ze względu na wojnę izraelsko-palestyńską, uroczystościom towarzyszą szczególne środki ostrożności.
W poniedziałek 6 maja 2024 roku na terenie Oświęcimia, Brzezinki i Harmęż odbywa się Marsz Żywych. Jego uczestnicy przechodzą przez teren z byłego niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Towarzyszą im młodzi Polacy.

Trzykilometrowa trasa prowadzi spod bramy „Arbeit macht frei” w byłym niemieckim obozie Auschwitz I do dawnego obozu Auschwitz II — Birkenau. Co roku w uroczystości uczestnicy kilka tysięcy osób, w tym roku jest ich ok. 6 tys. Są to głównie Żydzi z różnych stron świata. Towarzyszy im kilkusetosobowa grupa polskiej młodzieży.

Dźwięk szofaru, baraniego rogu, w żydowskiej tradycji nawołuje do pokuty

Sygnałem do rozpoczęcia marszu spod bramy z napisem “Arbeit macht frei” jest dźwięk szofaru, baraniego rogu, w żydowskiej tradycji nawołującego do pokuty. Główne uroczystości obędą się na terenie byłego obozu Birkenau przy ruinach dawnych krematoriów, gdzie stoi pomnik ofiar Holokaustu.

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

W tym roku ze względu na wojnę izraelsko-palestyńską uroczystościom towarzyszą szczególne środki ostrożności.

Tegoroczny marsz odbywa się w 80. rocznicę zagłady węgierskich Żydów. Stanowili oni największą grupę deportowanych do KL Auschwitz w ramach przeprowadzanego przez Niemców tak zwanego “ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Muzeum Auschwitz podało, że od końca kwietnia do sierpnia 1944 roku z Węgier przywieziono około 430 tysięcy osób, w tym dzieci. Ponad 75 procent z nich zgładzono.

Główna ceremonia Marszu Żywych tradycyjnie przypada w Dniu Pamięci o Ofiarach Zagłady (Jom Ha-Szoa), którego data w kalendarzu gregoriańskim jest ruchoma.

W marszu udział biorą także osoby, które ucierpiały w wyniku ataku Hamasu 7 października ubiegłego roku, w tym byli zakładnicy. Większość uczestników stanowiła będzie żydowska młodzież między innymi z Argentyny, Australii, Belgii, Izraela, Kanady, Litwy, Stanów Zjednoczonych, Węgier i Wielkiej Brytanii. Wspólnie z nimi pójdą młodzi Polacy.

Organizatorzy marszu Shmuel Rosenman i Phyllis Greenberg Heideman, w komunikacie przed wydarzeniem stwierdzili, że tegoroczna edycja ma głębokie znaczenie z uwagi na fakt, iż przeszłość przeplata się z masakrą z 7 października.

Na trasie Marszu Żywych ustawiła się demonstracja palestyńska

– Nie przychodzimy tutaj, aby zakłócać uroczystość poświęconą oddawaniu czci ofiarom Holokaustu. Sami i same pochylamy głowy w milczeniu oraz nadziei, że nigdy więcej na tej ziemi nie dojdzie do tak haniebnego i nieludzkiego aktu barbarzyństwa, jakim było Shoah zgotowane Żydom i Żydówkom przez nazistów – tłumaczy Omar Faris, przedstawiciel społeczności palestyńskiej z Krakowa. – Pochylamy także głowy w milczeniu, oddając hołd wszystkim nieżydowskim ofiarom hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Wśród nich były Polki i Polacy, obywatele innych państw, w tym Niemcy, oraz osoby narodowości romskiej, osoby o odmiennej orientacji seksualnej i osoby z niepełnosprawnościami. Wszyscy ci ludzie, którzy nie pasowali do nazistowskiego ideału nadczłowieka – Aryjczyka, który miał cieszyć się pełnią władzy w III Rzeszy oraz na terytoriach przez III Rzeszę podbitych – zasługują na naszą pamięć i szacunek. Ale przychodząc tutaj nie możemy tylko milczeć. Nie możemy milczeć w obliczu zbrodni popełnianych przez rząd Benjamina Netanjahu, w obliczu pełnoskalowej inwazji oraz czystki etnicznej – dodaje.

W oświadczeniu uczestnicy demonstracji napisali: “Nie możemy milczeć, gdy rząd Benjamina Netanjahu dokonuje masakry dziesiątek tysięcy ludzi w Gazie i planuje wysiedlenie pozostałych 2 milionów Palestyńczyków. Netanjahu od zawsze sprzeciwiał się procesowi pokojowemu i stworzeniu niepodległego państwa palestyńskiego, de facto pogrzebując układ pokojowy z Oslo. Jego działania są nie do zaakceptowania i wymagają stanowczego potępienia. Nie możemy milczeć, gdy na naszych oczach i na oczach całego świata odbywa się ludobójstwo. Nie możemy pozostać obojętni, gdy potępianie okupacji oraz polityki prowadzonej przez Izrael w sposób nieuzasadniony łączone jest stale z antysemityzmem. Jako obywatele wolnego i demokratycznego świata, musimy wyrazić nasz sprzeciw wobec barbarzyńskich metod, które przekraczają granice moralności, praw człowieka i cywilizowanego postępowania. Wzywamy Organizację Narodów Zjednoczonych do podjęcia obiektywnych działań w celu rozwiązania konfliktu i zapewnienia poszanowania praw człowieka oraz przestrzegania zasad prawa wojennego. Żądamy, aby izraelski rząd respektował te zasady, a osoby odpowiedzialne za naruszenia ponosiły odpowiedzialność przed międzynarodowym wymiarem sprawiedliwości. Wyznajemy przekonanie, że prawo międzynarodowe powinno być respektowane i przestrzegane przez wszystkie państwa, bez względu na ich status czy położenie geograficzne.”

Auschwitz-Birkenau. Miejsce zagłady co najmniej 1,1 mln ludzi

Marsz Żywych to projekt edukacyjny, pod którego auspicjami Żydzi z różnych krajów, głównie uczniowie i studenci, odwiedzają miejsca zagłady, które Niemcy utworzyli podczas wojny na okupowanych ziemiach polskich. Poznają również historię polskich Żydów. Spotykają się m.in. z rówieśnikami i polskimi sprawiedliwymi wśród narodów świata. Przemarsz między byłymi obozami w święto Jom Ha-Szoa jest kulminacją projektu.

Pierwszy marsz odbył się w 1988 r. Kolejne odbywały się co dwa lata, a od 1996 r. rokrocznie. W najliczniejszym uczestniczyło 20 tys. osób, w tym delegacje z prawie 50 krajów. W przeszłości w ramach uroczystości na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau maszerowali między innymi prezydenci i premierzy Polski oraz Izraela, nobliści i duchowni różnych wyznań.



Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., pierwotnie po to, aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II -Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osoby innych narodowości.


Red. Małgorzata Skowrońska

Bartłomiej Kuraś – Wydał “Niech to szlak”, z Pawłem Smoleńskim napisał trzy książki: “Bedzies wisioł za cosik”, “Kruca fuks”, “Krzyżyk niespodziany”. Tłumaczył na gwarę górali komiksy “Kajko i Kokosz”. Nagrodzony m. in. przez Press Club Polska i Kryształowym Piórem.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Facebook usunął 21 postów Muzeum Auschwitz. Teraz przeprasza, ale jedno ze zdjęć nie wróciło

Facebook usunął 21 postów Muzeum Auschwitz. Teraz przeprasza, ale jedno ze zdjęć nie wróciło

Dominika Wantuch


Muzeum Auschwitz (Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl)

“Pragniemy wyrazić nasze głębokie zaniepokojenie w związku z ostatnią akcją Facebook jednoczesnego oflagowania 21 postów, opublikowanych przez Muzeum Auschwitz” – napisali 12 kwietnia przedstawiciele muzeum. Meta przywróciła wpisy dopiero po interwencji.
Chodzi o 21 postów opatrzonych zdjęciami, które upamiętniają ofiary Auschwitz. Muzeum codziennie publikuje po kilka takich wpisów, które opowiadają historię poszczególnych osób. Informacje o nich są publikowane w dniu urodzin więźniów.
.

Muzeum Auschwitz: Absurdalne uzasadnienia

12 kwietnia doszło jednak do kuriozalnej sytuacji. Wpisy, “które służą jako hołd dla poszczególnych ofiar Auschwitz, zostały niesłusznie ukierunkowane przez system moderowania treści tej platformy”. Meta, do której należy X i Facebook, flagując posty, powołała się na “absurdalne powody, takie jak “nagość i aktywność seksualna dorosłych”, “nękanie i molestowanie”, “mowa nienawiści” i “podżeganie do przemocy” – relacjonowali przedstawiciele Muzeum.

Podkreślali przy tym, że Muzeum Auschwitz to instytucja, poświęcona zachowaniu pamięci o ofiarach niemieckiego nazistowskiego obozu, a publikowane posty nie zawierają nic poza dokumentacją historyczną, ukazują twarze i informacje o tych, “którzy ucierpieli i zostali zamordowani w miejscu, które symbolizuje jeden z najczarniejszych rozdziałów historii”.

Podkreślali przy tym, że Muzeum Auschwitz to instytucja, poświęcona zachowaniu pamięci o ofiarach niemieckiego nazistowskiego obozu, a publikowane posty nie zawierają nic poza dokumentacją historyczną, ukazują twarze i informacje o tych, “którzy ucierpieli i zostali zamordowani w miejscu, które symbolizuje jeden z najczarniejszych rozdziałów historii”.

Podkreślali przy tym, że Muzeum Auschwitz to instytucja, poświęcona zachowaniu pamięci o ofiarach niemieckiego nazistowskiego obozu, a publikowane posty nie zawierają nic poza dokumentacją historyczną, ukazują twarze i informacje o tych, “którzy ucierpieli i zostali zamordowani w miejscu, które symbolizuje jeden z najczarniejszych rozdziałów historii”.

“Uzasadnienie przedstawione przez Facebooka i twierdzenie, że te posty przypominają treści naruszające standardy społeczności, jest całkowicie mylące. Od lat Muzeum Auschwitz udostępnia podobne treści bez żadnych problemów, a jednak nagle 21 postów zostało jednocześnie oflagowanych. To budzi poważne wątpliwości co do skuteczności i dokładności technologii moderowania treści. Ten okropny incydent nie tylko podważa ważną pracę naszej instytucji. Taki czyn jest niedopuszczalny i obraźliwy dla pamięci ofiar Auschwitz, którą staramy się zachować. To krzywdzi tych, którzy przeżyli, potomków i wszystkich, którzy chcą zachować prawdę historyczną” – napisało Muzeum w oświadczeniu.

Muzeum Auschwitz składa odwołanie, Meta przeprasza

– Gdy tylko otrzymaliśmy powiadomienia o oflagowaniu biograficznych postów dotyczących losów ofiar obozu Auschwitz, natychmiast skorzystaliśmy z dostępnego w systemie odwołania, które zadziałało tylko w kilku przypadkach. Ze względu na wagę sprawy, postanowiliśmy opisać ją publicznie, oczywiście oznaczając Metę i prosząc o wyjaśnienie całego zdarzenia – podkreśla Paweł Sawicki z biura prasowego Muzeum Auschwitz.

W weekend w tej sprawie interweniował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. “Ukrywanie postów upamiętniających ofiary Auschwitz to skandal i ilustracja problemów z automatyczną moderacją treści. Będziemy domagać się od Meta informacji o powodach tej sytuacji. Moderatorów powinno być więcej, a ci, którzy pracują na polskim rynku, powinni znać nie tylko język (który tu nie był problemem), ale i kontekst – napisał na portalu X minister Gawkowski, zaznaczając, że właśnie ten powracający problem z moderacją treści jest jednym z powodów, dla których trwają prace nad wdrożeniem europejskiego prawa DSA (Digital Services Act).

Na reakcję Mety trzeba było poczekać jednak kilka dni. Posty wróciły na stronę 16 kwietnia, a Meta w wydanym oświadczeniu przekazanym Informacyjnej Agencji Radiowej przeprosiła za zaistniałą sytuację i stwierdziła, że doszło do pomyłki i “błędu technicznego”.

“Omyłkowo wysłaliśmy powiadomienia do Muzeum Auschwitz, informujące o tym, że kilka opublikowanych przez muzeum postów będzie wyświetlanych niżej w Aktualnościach. Tak naprawdę treści te nie naruszają naszych zasad i nigdy też nie zostały przeniesione niżej na karcie Aktualności. Serdecznie przepraszamy za tę pomyłkę” – napisała Meta w oświadczeniu.

Przedstawiciel Mety w Polsce skontaktował się również z Muzeum Auschwitz. – Wyjaśnił nam, że oflagowanie postów było błędem technicznym, który nie wpłynął na ich widoczność – mówi Paweł Sawicki.

Meta przywraca posty. Ale nie ten o dzieciach z sierocińca

Czy rzeczywiście to pomyłka, czy jednak kompletna ignorancja i brak podstawowej wiedzy historycznej? – zastanawiają się komentujący sprawę internauci.

Facebook bowiem przywrócił posty, ale z wyjątkiem jednego: wpisu upamiętniającego tragiczny los żydowskich dzieci z sierocińca w Izieu. To post z 6 kwietnia, który został usunięty bez możliwości odwołania.



Paweł Sawicki przyznaje, że budzi to wątpliwości. – Mieliśmy przypadki, gdy np. Meta reagowała na post dotyczący historii Romów, który był ilustrowany zdjęciem romskich bliźniaczek, ofiar Auschwitz. Rzeczywiście, to zdjęcie bardzo trudne w odbiorze i nie zamieszczamy go już. W ogóle staramy się nie korzystać z bardzo drastycznych obrazów, a gdy dochodzi do takich sytuacji, korzystamy z narzędzia do oznaczenia wrażliwych treści. Natomiast w przypadku posta dotyczącego żydowskich dzieci z sierocińca w Izieu nie było mowy o jakichkolwiek kontrowersjach – zaznacza Paweł Sawicki.

Podkreśla przy tym, że Muzeum oczekiwałoby, aby platformy społecznościowe większą wagę przywiązywały do treści antysemickich, mowy nienawiści, treści negujących Holocaust, które są sprzeczne z regulaminem Mety.

Takich treści – w różnych językach – jest dużo również na platformie X (nie należącej do Mety), a reakcji czasami brakuje.

We wrześniu 2023 r. “Jerusalem Post” donosił o wzroście antysemickich postaw internautów na portalu X. O antysemickie komentarze był oskarżany też właściciel m.in. SpaceX, Elon Musk, który udostępnił w sieci wpis popierający antysemicką teorię spiskową, nazywając ją “prawdą”. Musk przeprosił później za niego i zaprzeczył, by był antysemitą, a na początku tego roku odwiedził Muzeum Auschwitz.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Anti-Israel Protesters Disrupt Holocaust Remembrance Day Event at Auschwitz

Anti-Israel Protesters Disrupt Holocaust Remembrance Day Event at Auschwitz

Debbie Weiss


People with Israeli flags attend the International March of the Living at the former Auschwitz Nazi German death camp, in Brzezinka near Oswiecim, Poland, May 6, 2024. Photo: REUTERS/Kuba Stezycki

Anti-Israel protesters on Monday disrupted an event at Auschwitz, the infamous Nazi concentration camp in Poland, commemorating the six million Jews killed in the Holocaust by the Nazis.

The International March of the Living, an annual Holocaust education program founded in 1988, brings people from around the world to Poland each year for Israel’s Holocaust Remembrance Day — known as Yom HaShoah — to march on the path leading from Auschwitz I to Auschwitz II-Birkenau, the Nazis’ largest death camp where 1 million Jews were murdered during World War II.

Survivors of the Hamas terror group’s Oct. 7 massacre across southern Israel joined 55 Holocaust survivors in this year’s march. However, amid the ongoing Israel-Hamas war in Gaza and the coinciding record surge in global antisemitism, anti-Israel protesters gathered near the grounds of Auschwitz, sparking outrage.

Local police put up a barricade to prevent dozens of demonstrators from approaching the marchers, who passed by as the protesters shouted slogans including “stop the genocide.” 

Anti-Israel protesters hold flags on the route of the annual International March of the Living, outside former Auschwitz Nazi German death camp, in Oswiecim, Poland, May 6, 2024. Photo: REUTERS/Kuba Stezycki

Marchers, many of whom carried Israeli flags, responded by changing, “Free Gaza from Hamas!” and singing “Am Yisrael Chai



Danit Ben David, 87, said she was “outraged” at the scene.

“How dare they come here, on this day,” she told The Algemeiner.

For many of the thousands of marchers this year, the annual Holocaust Remembrance Day has taken on less of a historic tone and more of a current one, in light of the Oct. 7 attack by Hamas on Israel that launched the war in Gaza.

“I have always feared for Jewish existence in the face of antisemitism,” Phyllis Greenberg Heiderman, president of the International March of the Living, told The Algemeiner. “But never has the fear and dread of the Holocaust been more palpable in our times.”

On Oct. 7, Hamas terrorists murdered 1,200 people and kidnapped 253 others during their invasion of Israel in what was the biggest single-day massacre of Jews since the Holocaust. Following the onslaught, amid the ensuing war in Gaza, antisemitism incidents skyrocketed to record highs in the US and several other countries, especially in Europe.

Doron Almog, chairman of the Jewish Agency, noted in a briefing with media from Israel that the scenes the Jewish state witnessed on Oct. 7 amounted to nothing less than a “pogrom.”

Others were more reluctant to draw direct comparisons.

Israel’s President Isaac Herzog told the crowd in a video message: “Although the Holocaust stands alone in the history of human crimes, we have been grieving deep tragedy over the past months. The sickness of blind hatred has been unleashed once again, in our own world and time.”

Hershel Greenblat, an 83-year-old survivor from Atlanta, GA who accompanies students and highschoolers on the march, said he would not visit Auschwitz if it wasn’t for a sense of duty to educate the next generation.

“I don’t come to relive the past. The only reason I come is to be here with the students. To try to educate.”

Greenblat’s parents — from Poland and Ukraine, respectively — were both in the resistance against the Nazis. The octogenarian found his grandmother, for whom he was named, listed in Auschwitz.

Beyond survivors of the Holocaust and Oct. 7, several Arab and Muslim delegations from Israel and around the world also joined the march. Among them was a delegation organized by Sharaka (“Partnership” in Arabic), a nonprofit organization founded by leaders from Israel and the Gulf following the signing of the Abraham Accords, a series of historic peace agreements between Israel and Arab states brokered with the help of the United States.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Amerykańskie kampusy: troskliwy wychów terrorystów

Podczas gdy protestujący na uniwersytetach Columbia i Yale świętują Hamas i jego “opór” (eufemizm oznaczający przemoc i terroryzm), Arabowie wyśmiewają “propalestyńskich” demonstrantów na kampusach amerykańskich uczelni. Dla tych Arabów, w tym niektórych Palestyńczyków, nie ma nic “propalestyńskiego” we wspieraniu sponsorowanej przez Iran grupy terrorystycznej Hamas. Na zdjęciu: antyizraelski protestujący wykrzykuje hasła na kampusie City College w Nowym Jorku, 25 kwietnia 2024 r. (Zdjęcie: Kena Betankur/AFP via Getty Images)


Amerykańskie kampusy: troskliwy wychów terrorystów

Bassam Tawil
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Podczas gdy protestujący na uniwersytetach Columbia i Yale wychwalają Hamas i jego “opór” (eufemizm oznaczający przemoc i terroryzm), Arabowie wyśmiewają “propalestyńskich” demonstrantów na kampusach amerykańskich uczelni. Dla tych Arabów, w tym niektórych Palestyńczyków, nie ma nic “propalestyńskiego” we wspieraniu sponsorowanej przez Iran grupy terrorystycznej Hamas, której członkowie wymordowali 1200 Izraelczyków i porwali ponad 240 innych osób 7 października 2023 r.

Ironią losu jest także to, że obecna fala protestów ma miejsce na kampusach uniwersyteckich w USA, podczas gdy większość uniwersytetów palestyńskich i arabskich milczy. Można było się spodziewać takich protestów na kampusach uniwersyteckich na Zachodnim Brzegu [Judei i Samarii] i w kilku krajach arabskich. To prawda, że na kilku uniwersytetach w Jordanii i Egipcie odbyły się stosunkowo niewielkie protesty, ale nie zbliżyły się one do fali antysemityzmu, która przetacza się przez kampusy uniwersyteckie w USA.

Ci, którzy skandują “wszyscy jesteśmy Hamasem” na ulicach Nowego Jorku i na kampusach amerykańskich uczelni, nawet w najmniejszym stopniu nie pomagają Palestyńczykom w Strefie Gazy. Są wykorzystywani jako ludzkie tarcze przez grupę terrorystyczną Hamas w jej ludobójczej wojnie przeciwko Izraelowi i Żydom.

Za Hamasem stoi oczywiście pociągający za sznurki, “wiodący państwowy sponsor terroryzmu“, Iran, w jego ludobójczej wojnie przeciwko “Małemu Szatanowi”, Izraelowi – “Śmierci Izraelowi” – i “Wielkiemu Szatanowi”, Stanom Zjednoczonym – “Śmierć Ameryce” (tutajtutajtutaj i tutaj).

Kiedy żydożercy na kampusach uniwersyteckich z dumą mówią “wszyscy jesteśmy Hamasem”, wspierają islamistyczną grupę terrorystyczną odpowiedzialną za morderstwa, gwałty, okaleczenia i obcięcie głów setkom Izraelczyków, w tym spalenie żywcem niemowląt i pieczenie ich w piekarniku. Ponadto skandując hasła na rzecz Hamasu, osoby te na kampusie łączą się z grupą oficjalnie uznaną przez USA za zagraniczną organizację terrorystyczną.

Studenci i wykładowcy demonstrujący na rzecz Hamasu tak naprawdę mówią, że aprobują okrucieństwa popełniane przez Hamas w ciągu ostatnich trzydziestu lat, w tym samobójcze zamachy bombowe, nożownicze oraz wystrzeliwanie tysięcy rakiet i moździerzy w kierunku izraelskich miast, wiosek i gospodarstw. Ci antyizraelscy protestujący otwarcie pokazali, że wspierają islamistyczny dżihad przeciwko Izraelowi i Zachodowi.

W MichiganIllinois i Nowym Jorku wykrzykiwano “Śmierć Ameryce” i “Śmierć Izraelowi”. Student Uniwersytetu Columbia, Khaymani James, poszedł dalej. Powiedział: “Więc tak, czuję się bardzo komfortowo, bardzo komfortowo, wzywając do śmierci tych ludzi [syjonistów]”. Dodał, że ludzie powinni “być wdzięczni, że nie wychodzę i nie morduję syjonistów”.

Loay Al-Shareef, influencer ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, napisał:

“Drodzy biali Amerykanie i przedstawiciele pokolenia Z, którzy wspieracie lub tolerujecie zwolenników Hamasu na amerykańskich kampusach, delikatne przypomnienie od wiarygodnego głosu arabskich muzułmanów z Bliskiego Wschodu:

Wspieracie grupę terrorystyczną wyznającą to samo patologiczne credo islamistów/bractwa muzułmańskiego, które w 2001 roku zburzyło bliźniacze wieże na Manhattanie.

Nie przeżylibyście dnia w Gazie pod rządami Hamasu, który żąda, aby ‘niewierni’ żyli z godnością tylko wtedy, kiedy są poddanymi islamistów.

Nie przetrwalibyście dnia pod rządami tych radykałów. Nie rozumiecie arabskiego ani nie znacie islamu na tyle dobrze, aby zrozumieć, co was czeka, jeśli zwycięży Hamas (nie daj Boże).

Co więcej, bylibyście celem nienawiści, ponieważ radykalni islamiści, tacy jak Hamas, wierzą w wieczną wrogość wobec Żydów i chrześcijan. Interpretują werset Koranu (O wy, którzy wierzycie, nigdy nie bierzcie Żydów i chrześcijan za przyjaciół) jako ponadczasowy, mający zastosowanie do wszystkich Żydów i chrześcijan na zawsze. Natomiast muzułmanie głównego nurtu uważają, że ten werset był uzależniony od kontekstu.

Życie w społeczeństwie obywatelskim pod rządami islamistów takich jak Hamas jest niewykonalne. Islamiści jednoczą się przeciwko wspólnemu wrogowi, ale zwracają się przeciwko sobie, gdy ten wróg się wycofa – czego dowodem są ich działania w Afganistanie pod koniec lat 80. Czy myślicie, że jesteście bezpieczni?

Jak można ufać ideologii, która tak bardzo zawiodła swoich zwolenników, że uciekli do Ameryki, Kanady i Europy, aby ubiegać się o azyl, jedynie po to, by wykorzystać tamtejsze wolności do angażowania się w działania, które ostatecznie zagrażają również wam?

Przyjmijcie to od kogoś, kto wie, ile nienawiści ta ideologia zaszczepia w twoim sercu, słuchajcie tych, którzy ją przezwyciężają.

Jestem wiarygodnym głosem, który rozumie region, religię i język. Błagam, abyście się obudzili, bo będziecie następni”.

Ahmed Fouad Alkhatib, wybitny palestyńsko-amerykański działacz humanitarny i bloger urodzony w Gazie, oskarżył “propalestyńskich” protestujących na kampusach uniwersyteckich o stosowanie podżegającej retoryki, która w rzeczywistości szkodzi kwestii palestyńskiej. To sprawia, że Palestyńczycy wydają się ekstremistami i ponieważ taka retoryka ośmiela Hamas i inne radykalne grupy, które sprowadziły na Palestyńczyków katastrofę. Alkhatib ujawnił, że antyizraelska grupa Students for Justice in Palestine (SJP), która przewodzi protestom, zablokowała go w mediach społecznościowych, ponieważ ośmielił się krytykować ich taktykę, w tym wsparcie dla “walki zbrojnej” przeciwko Izraelowi.

“Jestem rozczarowany i sfrustrowany oświadczeniem Students for Justice in Palestine w Columbia (którzy zablokowali mnie, mimo że nigdy nie kontaktowałem się z nimi)” – powiedział Alkhatib.

“Potwierdzają w nim prawo do zbrojnego oporu, wyraźnie popierają Hamas i wydarzenia z 7 października oraz narrację ‘wszelkimi niezbędnymi środkami’, odrzucają rozwiązanie w postaci dwóch państw i atakują ‘normalizatorów’ lub każdego, kto jest skłonny rozmawiać z Izraelczykami i angażować się w promowaniu pragmatycznych rozwiązań zapewniających współistnienie i pokój.

Tak wygląda całkowite niezrozumienie: w czasie rosnącej empatii i solidarności ze sprawą palestyńską ci studenci, mocno zaangażowani w protesty w Columbii, zdecydowali, że najlepszą rzeczą, jaką można zrobić, będzie przyjąć ekstremistyczne, maksymalistyczne, podżegające, nierozsądne i całkowicie nielogiczne podejście, które jest szkodliwe dla sprawy propalestyńskiej. Przechwalają się swoją ekstremistyczną retoryką i uważają, że źle jest oczekiwać, że będą pracować nad ulepszeniem przekazu. W ich przesłaniu lub wysiłkach nie ma nic inspirującego, jedynie odrzucenie wszystkiego, wezwania do ‘eskalacji’ i ataków na każdego, kto nie przestrzega linii partyjnej. I ani słowa o Hamasie i śmiercionośnym wpływie, jaki program i decyzje tej grupy islamistycznej wywarły na naród palestyński w Gazie.

Co 75 lat zbrojnego oporu osiągnęło dla narodu palestyńskiego?…

Bez wątpienia należy wspierać prawo Palestyńczyków do samostanowienia, niepodległości i suwerenności. Jednak odrzucanie wszystkiego, co pragmatyczne, co faktycznie pomoże narodowi palestyńskiemu, lub myślenie, że niedoinformowani studenci zdemontują Izrael i wymażą jego istnienie, jest szczytem pompatycznego i próżnego aktywizmu poprawiającego samopoczucie, który nigdy nie przyniesie niczego dla sprawiedliwej i pilnej sprawy palestyńskiej…

Przestańcie marnować czas, zawstydzając ruch pro-palestyński i odstraszając desperacko potrzebnych sojuszników od wspierania tej sprawy”.

John Aziz, brytyjsko-palestyński pisarz i muzyk, również wyraził odrazę do antyizraelskich haseł protestujących na kampusach uniwersyteckich w USA, w tym wezwań do globalnej intifady (powstania).

“To jest ten rodzaj przesłania, który jako Palestyńczyk słyszałem przez lata od całego wachlarza głosów po mojej stronie konfliktu” – napisał Aziz.

“Przesłanie o naszej niepohamowanej bojowości, o zagrożeniu dla świata [przez Żydów], ostrzeżenia, zapowiedź przemocy. Język Hamasu to, język al-muqawama (ruchu oporu), język wojny.

Ale to nie jest Gaza, ani Jemen, ani Teheran. To nie są bojowe słowa jakiegoś radykalnego imama pośród chmury pyłu Arabii, ani rozdarty wojną śródziemnomorski krajobraz Gazy. To są znaki umieszczone i słowa wypowiedziane na Uniwersytecie Columbia w obozie solidarności z Gazą w Nowym Jorku, mieście o największej populacji Żydów na świecie – mieście zamieszkanym przez 1,6 miliona Żydów w porównaniu z 546 tysiącami Żydów z Jerozolimy, którzy są na drugim miejscu. Jeśli ci studenci chcą naśladować swoich bohaterów Potopu Al-Aksa i atakować lub porywać Żydów, mieliby z czego wybierać”.

Aziz nawiązywał do skandowań i haseł na niektórych kampusach w USA, takich jak “Żydzi, Żydzi, wracajcie do Polski” i “Raj leży w cieniu mieczy”.

“Jak daleko Hamas – ideologiczni bohaterowie tych niedoszłych wojowników z kampusu – był skłonny posunąć się, tracąc wszystkie oznaki i materialne łupy swojego życia? Poszli na całego. Dzisiejsza Gaza jest spowita kurzem, odłamkami i gruzem oraz względny – choć ograniczony – postęp gospodarczy i materialny osiągnięty przed wywołaniem wojny został zniszczony. Podobno 30 tysięcy Palestyńczyków, wielu spośród nich to cywile, w tym kobiety i dzieci, zginęło w wyniku wojny wywołanej przez Hamas 7 października. Wszystkie uniwersytety w Gazie zostały uszkodzone, większość szpitali nie działa i zostały zastąpione szpitalami polowymi. Produktywną gospodarkę Gazy zastąpiono paczkami z żywnością zrzucanymi z samolotów i dostarczanymi ciężarówkami.

Innymi słowy koncepcja działania Hamasu jest katastrofą dla Palestyńczyków w Gazie, nie wspominając o Izraelczykach i ludziach innych narodowości – w tym Amerykanach i Brytyjczykach – zamordowanych, zgwałconych i porwanych 7 października. Ci, którzy chcą stylizować się na propalestyńczyków, powinni uznać porażkę Hamasu jako przywódców Palestyńczyków.

Ale ten ciągły wzorzec porażek nie powstrzymuje amerykańskich studentów przed wpadnięciem w ramiona Hamasu. Chociaż wsparcie dla teokratycznych bojowników może dla wielu być młodzieńczą głupotą, z której większość po prostu wyrośnie i będzie się tego wstydzić w przyszłości, istnieje ryzyko, że znajdą się ludzie, którzy pójdą za swoimi słowami i zwrócą się ku przemocy i terrorowi, bardzo dosłownie globalizując intifadę. Jest to co najmniej podatny grunt werbowania radykałów…

Eksplozja ideologii Hamasu na kampusach w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii jako taka jest poważnym wstydem dla tych instytucji. Jeśli uniwersytety nie są w stanie wpoić swoim studentom pokojowych, tolerancyjnych i współistniejących postaw, to poniosły porażkę jako instytucje wyższego nauczania”.

Podobnie jak Alkhatib, Aziz został zablokowany w mediach społecznościowych przez grupę Columbia Students for Justice in Palestine.

Inny Palestyńczyk, Hamza Howidy, również został zablokowany przez tę samą grupę za odwagę krytykowania ich słów i czynów. Howidy skomentował:

“Zanim zdałem sobie sprawę, że blokują mnie Columbia Students for Justice in Palestine wraz z dwoma dobrze znanymi palestyńskimi działaczami pokojowymi… myślałem, że wezwania do przemocy, wsparcie dla Hamasu i globalizowanie intifady, które zostały sfilmowane podczas protestów SJP w Columbii były dziwne i nie reprezentowały podstawowych standardów SJP w Columbii. Wspieranie Palestyńczyków (według SJP) wydaje się oznaczać wsparcie dla ‘oporu zbrojnego’, co jest całkowicie błędne. Przemoc zawiodła nas przez dziesięciolecia i jedyną metodą oddania sprawiedliwości Palestyńczykom jest przejście do pokoju”.

Blokując trzech Palestyńczyków, których głosy w mediach społecznościowych mają wpływ, SJP, która twierdzi, że szuka sprawiedliwości dla Palestyńczyków, udowadnia, że nie dba o wolność słowa Palestyńczyków i jest tak samo nietolerancyjna wobec krytyki jak Hamas i inne grupy terrorystyczne.

Badacz i dziennikarz z Emiratów Amjad Taha ostrzegł, że Bractwo Muzułmańskie (którego odłamem jest Hamas) rozprzestrzenia się na kampusach uniwersyteckich w USA.

“Dzisiaj wyjeżdżam z Nowego Jorku i mogę potwierdzić, że antysemityzm rozprzestrzenia się tutaj szybciej niż kiedykolwiek robił to Covid-19. Bractwo Muzułmańskie to rak na każdym kampusie uniwersyteckim. Ameryka potrzebuje #Ameryki przed #Gazą i #Izraelem. Wasze nowe pokolenie jest zakładnikiem ideologii ekstremistycznych”.

To odświeżające widzieć, że są Arabowie, którzy rozumieją niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą radykalny islam infiltrujący instytucje edukacyjne w USA. Pokrzepiające jest także to, że są Arabowie, którzy rozumieją, że poparcie dla Hamasu i antysemityzmu przynosi efekt przeciwny do zamierzonego dla sprawy palestyńskiej. Jeśli Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie nie obudzą się wobec faktu, że dżihad zawitał na ich uniwersytety, obudzą się, kiedy zobaczą masakry w stylu 7 października na ulicach Nowego Jorku, Londynu i Paryża.


Bassam Tawil: muzułmański badacz i publicysta mieszkający na Bliskim Wschodzie.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com