Eurowizja 2026. Bułgarka Dara wygrywa. Alicja Szemplińska ma coś ważniejszego niż podium
Krzysztof Nowak
Eurowizja 2026. Dara z Bułgarii podczas wielkiego finału (Alma Bengtson / Alma Bengtson/EBU)
Dara z Bułgarii wygrała Eurowizję 2026 dzięki chwytliwemu i niecodziennemu utworowi “Bangaranga”. Alicja Szemplińska zajęła 12. miejsce, lecz zdobyła szansę na międzynarodową karierę.
Alicja Szemplińska może być z siebie dumna.
Polska piosenkarka zaprezentowała się na scenie w Wiedniu niczym światowa gwiazda. W 2026 roku wysłaliśmy na konkurs ambitny muzycznie i dostatecznie eurowizyjny numer.
Piosenkę “Pray” Alicja wykonała w finale precyzyjniej niż w półfinale, acz na większym spięciu w rapowaniu.
Aż po 12 punktów, czyli najwięcej, dostała od gron jurorskich Niemiec, Belgii, Mołdawii i Austrii. Razem zdobyła 155 punktów.
.
.
Eurowizja 2026. Powtórne drugie miejsce Izraela
Pierwsze miejsce zdobyła dosyć niespodziewanie Dara, piosenkarka z Bułgarii.
Eurowizja 2026. Dara z Bułgarii wygrywa 70 edycję konkursu Fot. Alma Bengtson / EBU
Zaprezentowała wykręcone show, niemal teledyskowe, bogate, wielowątkowe.
Artystka określiła tytułowe hasło “bangaranga” jako połączenie prawdziwej miłości, braku obaw i bliskości z naturą i kosmosem. Nawet jeśli brzmi to nieco wydumanie, kupuję ten dziwaczny, krzykliwy, bałkanizujący klimat. W tym szaleństwie jest metoda, nawet jeśli człowiek czuje się wypompowany po oglądaniu i słuchaniu.
Drugą lokatę, podobnie jak w zeszłym roku, zajął Izrael.
“Michelle” Noama Bettana to utwór, który w przeciętny sposób mówi o toksycznej relacji i próbie poradzenia sobie z jej skutkami.
Udziałowi Izraela w Eurowizji towarzyszyły liczne protesty z powodu sytuacji w Strefie Gazy. W proteście z rywalizacji wycofały się Hiszpania, Holandia, Islandia, Irlandia i Słowenia. Kryzys wizerunkowy popsuł jubileuszową 70. edycję konkursu.
Nasze grono jurorskie jako jedyne dało Izraelowi 12 punktów. Publiczność gwizdała.
Trzecie miejsce na podium przypadło Rumunce Alexandrze Capitanescu. Jak już pisał Jarek Szubrycht, sado-maso zapisało bogatą kartę na Eurowizji, a kolejne linijki dopisała właśnie ona.
Najpierw mierzyła się z oskarżeniami o gloryfikowanie przemocy, potem tłumaczyła, że w kawałku chodzi o przytłoczenie lękiem i brakiem pewności siebie, a na końcu odniosła sukces. I co z tego, że w kiczometrze wywaliło skalę?
Eurowizja 2026. Przegrani faworyci
Takiego rozstrzygnięcia 70. edycji nikt nie przewidywał
Poległa choćby Australia. Co prawda Delta Goodrem zajęła czwarte miejsce, ale to niżej niż obstawiano.
Zawodu doświadczyła też Finlandia, która najlepiej skroiła eurowizyjny kostium. W “Liekinheitin” smutny, przystojny wokalista spoglądał na świat zza krat lub też spowiadał się Najwyższemu w konfesjonale, co kto widzi i woli. Towarzyszyła mu skrzypaczka – chłodna gwiazda, bogini. Było głośno, emocjonalnie, pompatycznie i euforycznie zarazem. A i tak skończyło się szóstą lokatą, bo wyżej wskoczyły Włochy z leciutką balladą “Per sempre sì” Sala Da Vinciego.
Na dalszych miejscach uplasowały się Dania, brnąca w mało autorski musical czy może operę na otwartym sercu, ironiczna i patriotyczna, zatracona w nu metalu Mołdawia, mało charakterystyczna Ukraina i będąca ekstraktem z Eurowizji Grecja, której wieszczono wysokie miejsce.
Poziom konkursu nie był wysoki.
Eurowizja 2026. Alicja wraca do kraju – ale nie musi w nim zostawać
Oczywiście dla Alicji Szemplińskiej pozytywne reakcje na jej finałowy występ po zajęciu takiego, a nie innego miejsca są średnim pocieszeniem.
Jednak warto podkreślać: prawdziwe muzyczne życie jest gdzie indziej. Występ w Wiedniu stanie się kiedyś ledwie krótką wzmianką na stronie artystki na Wikipedii.
Idąc pod prąd eurowizyjnym trendom i proponując własną muzyczną grę, Polka musiała trafić do notesów nie tylko wielu managerów, artystów czy słuchaczy.
Potężny wokal, charakterystyczna barwa, umiejętność odnalezienia się w różnych stylach, przekorna osobowość, rozumienie współczesności i upór najpewniej zwrócą uwagę porządnych zagranicznych producentów. Mogą sprawić, że Alicja zrobi kolejny krok, rozszerzając karierę na Europę. Ma podstawy, by sądzić, że może jej się udać.
Będzie o to tym łatwiej, że na polskim rynku muzycznym piosenkarka nie ma jeszcze ugruntowanego miejsca. Wciąż ma potencjał, by stać się wielką gwiazdą naszej estrady, lecz może również swobodnie kształtować swoją drogę poza krajem.
Sama Eurowizja wypadła w tym roku kiepsko. Poziom muzyczny, konferansjerka i wyświetlane materiały wideo nie rzuciły na kolana. Kraje, które zbojkotowały wiedeńskie wydarzenie, raczej nie żałują po takim poziomie artystycznym i tylu zasłużonych problemach wizerunkowych. Zresztą kolejne kłopoty już są w drodze.
Chwilę przed finałem Martin Green, dyrektor konkursu, powiedział, że Rosję wyrzucono z Eurowizji z powodu braku niezależności VGTRK (rosyjskiego publicznego nadawcy) od władz kraju. A napaść na Ukrainę? Cóż, zdaniem szefa to wchodzenie w, jak to ujął, “subiektywne osądy”.
Jeśli więc Rosja spełni wymogi regulaminowe, będzie mogła wrócić do rywalizacji.
Redagowała Agata Żelazowska
Krzysztof Nowak Redaktor i dziennikarz działu kultury “Gazety Wyborczej”, pisze głównie o muzyce i zjawiskach internetowych. Ma trudną relację z polskim rapem, więc chętnie rozwija znajomości z innymi gatunkami. Lubelak z urodzenia, ursynowianin z wyboru.
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com