Archive | November 2014

Antony Polonsky

The Museum of Polish Jews in Warsaw can play an important role

Filip Mazurczak


8DA4EE695564075F737CDB35CAD95AA2F49A1FF

Professor Antony Polonsky

Filip Mazurczak talks to Professor Anthony Polonsky, the vice-president of the Institute for Polish-Jewish Studies in Oxford and of the American Association for Polish-Jewish Studies, Cambridge, Massachusetts. Professor Polonsky is also the chief historian of the Museum of the History of Polish Jews in Warsaw.

Filip Mazurczak: In 1968, Poland’s communist leader Władysław Gomułka started an anti-Semitic campaign, purging public life of Poles with Jewish origins. A dozen or so years later, the Israeli prime minister generated controversy by saying that “all Poles suck anti-Semitism with their mothers’ milk.” This year, the Knesset was in session for the first time abroad in Poland and is now a strong ally of Israel. Benjamin Netanyahu says he feels at home in Warsaw. Is the age of political bad feelings between Warsaw and Tel Aviv over?

Antony Polonsky: Poland is one of the strongest supporters of Israel in the European Union and this is much appreciated in Tel Aviv. Cultural relations between Poland and Israel are also much closer. One would like to see more cooperation between the relevant authorities in the two countries on the content and itinerary of “Holocaust pilgrimages” in Poland, such as the March of the Living. Some progress has been made in this area but much more could be done. I believe an important role can be played by the Museum of Polish Jews in Warsaw, whose permanent exhibition is to open at the end of October 2014.

There is now a clearer understanding that the mass murder of the Jews during the Second World War was initiated and for the most part carried out by the Nazi regime in Germany and by the German people who largely followed its lead. It is also understood that the reason for siting death camps on Polish soil is that this was where most of European Jewry was to be found. In addition, it was far from the front and also away from Germany and Western Europe.

After the Second World War, a wave of anti-Jewish violence struck Poland, with 500 to 2,000 casualties. Sociologist Jan Gross believes anti-Semitism sparked this, while Marek Edelman, a veteran of the Warsaw Ghetto Uprising, claimed this was “pure banditry” that had little in common with ethnic hatred. What, in your opinion, unleashed this?

The violence was the result of a number of factors and “pure banditry” certainly played a role. More important was the fact hat the war didn’t bring an end to anti-Semitism or seriously compromise anti-Semitic ideology. The Nazis persecuted the Polish radical Right, the main supporters of anti-Semitism in Poland, as fiercely as they did all other manifestations of Polish resistance to their rule. In addition, anti-Semitism was deliberately encouraged by the Nazis and intensified by the long-standing identification of Jews with communism. This was reinforced by the belief in extensive Jewish collaboration with the Soviet occupying authorities in eastern Poland between 1939 and 1941, and by the presence of a number of people of Jewish origin in prominent positions in the post-war government.

Read more : The Museum of Polish Jews…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Crystal night, Germany, 1938.


Crystal night, Germany, 1938.

Video By: WZO


Crystal night, as the pogrom that occurred on the night of November 9-10, 1938 was called, resulted in the destruction of nearly all the synagogues in Germany and Austria (more than 1,500), many Jewish cemeteries, thousands of Jewish owned stores and 29 department stores. More than thirty thousand Jews were arrested, sometimes by predetermined lists, and were sent to concentration camps. Some 400 Jews were murdered and hundreds more seriously hurt. A few Germans with a “Jewish appearance” were also murdered.


 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Muzeum między barykadami

Muzeum między barykadami


Otwarcie Muzeum Historii Żydów

Otwarcie Muzeum Historii Żydów Foto: PAP

Oficjalnie wszyscy się cieszą z otwarcia Muzeum Historii Żydów Polskich. Nieoficjalnie toczy się o nie spór. Zagrożeniem są nie tylko wymagania polityków i sponsorów, ale też zniekształcanie prawdy historycznej przez pozornych przyjaciół.

Spory o to, czyje in­te­re­sy po­win­no re­pre­zen­to­wać Mu­zeum i czyją nar­ra­cję po­win­no wy­ra­żać, toczą się od dawna. Ście­ra­ją się tu: po­li­ty­ka hi­sto­rycz­na pań­stwa, wy­obra­że­nia spon­so­rów na temat hi­sto­rii sto­sun­ków pol­sko-ży­dow­skich, zbu­do­wa­na na trau­mie Ho­lo­kau­stu toż­sa­mość Izra­el­czy­ków i iden­ty­fi­ka­cja Żydów z dia­spo­ry, opar­ta głów­nie na do­świad­cze­niu an­ty­se­mi­ty­zmu i wąt­kach re­li­gij­nych.

Tym­cza­sem dla wszyst­kich po­win­no być jasne, komu Mu­zeum od­da­je głos w pierw­szym rzę­dzie: pol­skim Żydom. Cha­sy­dom i li­twa­kom, asy­mi­la­to­rom i or­to­dok­som, re­li­gij­nym agu­dow­com i świec­kim bun­dow­com. Ży­dow­skim in­te­lek­tu­ali­stom i lu­dziom pół­świat­ka, re­wo­lu­cjo­ni­stom i fa­bry­kan­tom, pa­trio­tycz­nym le­gio­ni­stom i sy­jo­ni­stom ma­rzą­cym o Izra­elu.

Już teraz widać, że pełna re­pre­zen­ta­cja wszyst­kich tych od­cie­ni pol­skie­go ży­do­stwa na­po­ty­ka na prze­szko­dy – za­rów­no ze stro­ny „pa­trio­tycz­nej”, jak „kry­tycz­nej”.

Ryzyko narracji „patriotycznej”

O tym, że nar­ra­cja „pa­trio­tycz­na” może być prze­szko­dą w wia­ry­god­nym re­pre­zen­to­wa­niu hi­sto­rii pol­skich Żydów, twór­cy Mu­zeum prze­ko­na­li się już two­rząc eks­po­zy­cję. Do­brym przy­kła­dem są na­ci­ski na au­to­rów ga­le­rii po­wo­jen­nej pla­ców­ki. Współ­twór­czy­ni tej eks­po­zy­cji, He­le­na Dat­ner, wspo­mi­na­ła „Ga­ze­cie Wy­bor­czej” o su­ge­stiach ze stro­ny pol­skich władz, aby le­piej re­pre­zen­to­wa­no tu „pol­ską rację stanu”. W póź­niej­szym ar­ty­ku­le w „Kry­ty­ce Po­li­tycz­nej” stresz­cza­ła in­ten­cje rzą­dzą­cych na­stę­pu­ją­co: „Po­każ­cie, wy, twór­cy wy­sta­wy, Żydów złych (ży­do­ko­mu­na), ode­tnij­cie się od nich, wy­ka­zu­jąc się od­wa­gą, a potem po­każ­cie Żydów pięk­nych, pa­trio­tycz­nych, waż­nych i przede wszyst­kim po­dob­nych do nas”. W obo­wią­zu­ją­cej w Pol­sce nar­ra­cji pa­trio­tycz­nej miesz­czą się tylko Ży­dzi-pa­trio­ci, nawet ci, któ­rzy Ży­da­mi się już nie czuli. Am­bit­ne mu­zeum tym­cza­sem po­win­no pró­bo­wać wnik­nąć w mo­ty­wy, które do­pro­wa­dzi­ły wielu Żydów do ko­mu­ni­zmu – po­dob­nie zresz­tą jak w przy­czy­ny kry­ją­ce się za po­gar­dą asy­mi­la­to­rów wobec Żydów or­to­dok­syj­nych. Nie może za­my­kać się na pro­stej oce­nie mo­ral­nej, w któ­rej jedni są po pro­stu do­brzy, a dru­dzy źli.

Na­ci­ski władz na au­to­rów ga­le­rii nie są za­sko­cze­niem. W końcu po­li­ty­ka hi­sto­rycz­na (np. kru­cja­ta prze­ciw oskar­że­niom o „pol­skie obozy śmier­ci”), to chyba je­dy­na spra­wa łą­czą­ca po­li­ty­ków PiS i PO. Jeśli cho­dzi o sto­su­nek do hi­sto­rii pol­skich Żydów i do Ho­lo­kau­stu, w na­szej po­li­ty­ce ist­nie­je pewna cią­głość: cho­dzi o prze­mil­cza­nie ciem­nych kart wła­snej prze­szło­ści oraz prze­nie­sie­nie zbio­ro­wej od­po­wie­dzial­no­ści za za­an­ga­żo­wa­nie w ko­mu­nizm na Żydów.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Pan prostytut był chory

Pan prostytut był chory 

( O Szwecji )


Polisen satsar mot gängkriminalitet – då ökar prostitutionen

FOTO: Metro

Jest taki kraj, w którym można pojąć za żonę własną przyrodnią siostrę, a wizytę w burdelu przypłacić więzieniem. To Szwecja. Ta od potopu.

Tak, Szwecja jest trochę dziwna. Społeczeństwo niby solidne i po protestancku konserwatywne, a jednak pełne zapału do reform obyczajowych.

Oczywiście te wszystkie szwedzkie „wyzwolenia seksualne”, które pamiętamy z lat 70. (albo i nie pamiętamy), to nic innego, jak kontynuacja Reformacji, bo gorliwym naprawiaczom świata nigdy dość. Obłuda i pruderia nie są wszak Bogu miłe. Nie należy więc sądzić, że szwedzki socjalizm nie ma z surowością luterańską nic wspólnego. Wręcz przeciwnie.

Ostatnio, jakieś 15 lat temu, szwedzka pobożność znalazła dla siebie nowe ujście – mianowicie w zakresie ratowania kobiet upadłych. Oczywiście kategoria to nieco anachroniczna, wymagająca stosownego retuszu. Dlatego dzisiejsze „kobiety upadłe” nie są już ofiarami szatana, lecz społeczeństwa, a ich przypadłość to już nie nawiedzenie, lecz zaburzenie psychoseksualne. Bo przecież gdy ktoś sprzedaje swoją intymność, oddaje się obcym, to dokonuje pewnego rodzaju samookaleczenia, samogwałtu, co jest widomą oznaką autodestrukcyjnych zaburzeń. Prostytuci i prostytutki są chorzy!

Skoro tak, to jak to w ogóle jest możliwe, że coś tak wstrętnego, jak wykorzystywanie czyjejś choroby do czerpania niegodziwej przyjemności, może być legalne? Medykalizacja prostytucji pomaga wesprzeć jej delegalizację bardziej nowoczesnymi, pozytywistycznymi argumentami. Ma jednak i drugą, negatywną stronę.

Uznani za chorych prostytuci i prostytutki muszą pogodzić się z pewnymi ograniczeniami, na przykład w zakresie opieki nad własnymi dziećmi… Państwo czuje się wszak w dobrym prawie, by chronić dzieci tam, gdzie chorzy rodzice marnie sobie radzą. I to nawet, jak za chorych nie życzą sobie być uważani. Medykalizacja to niebezpieczny oręż.

Co gorsza, karanie klientów i klientek prostytutów i prostytutek ostatecznie definiuje proceder handlowania ciałem jako bezprawny – z faktu, że karany jest tylko klient, nie wynika jeszcze, że oczywisty współuczestnik, czyli prostytuująca się osoba, jest niewinna. Piętno udziału w nielegalnym procederze odciska się również na niej. Dlatego nie można nie zapytać, dlaczego skoro winna jest jedna strona umowy (klient), to druga strona miałaby być niewinna? Wydaje się to nielogiczne i niesprawiedliwe.

Czytaj wiecej tu: Pan prostytut był chory


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com