Archive | 2014/11/11

Ocalałe

Kolekcja malarstwa, rysunku, rzeźby ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego


Ocalałe

Kolekcja malarstwa, rysunku, rzeźby ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego

Wystawa „OCALAŁE. Kolekcja ŻIH” ukaże fenomen polsko-żydowskiej kultury i sztuki od końca XIX do połowy XX wieku. Zaprezentowane zostaną dzieła blisko pięćdziesięciu artystów.
 

Czas trwania – 30 X 2014 – 31 III 2015
Wernisaż – czwartek, 30 października 2014, godzina 18:00

Miejsce – Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa, ul. Tłomackie 3/5
Kurator wystawy – Teresa Śmiechowska
Współpraca – Jakub Bendkowski, Michał Krasicki
Partnerzy wystawy – Taube Foundation
Patroni medialni – PAP, Radio TOK FM, TVP Kultura, Tygodnik Powszechny, Newsweek Historia, Gazeta Wyborcza, Gazeta Co Jest Grane, The Warsaw Voice, Kultura Liberalna, Dzieje.pl, Culture.pl

* * *

Zbierane na terenie całego kraju od roku 1944, ocalone od zniszczenia dzieła są bardzo ważnym dokumentem i świadectwem historii polskich Żydów. Stanowią one trzon kolekcji malarstwa, grafiki i rzeźby znajdującej się w zbiorach Muzeum ŻIH. Dzięki jej stałemu uzupełnianiu Instytut zgromadził prace najważniejszych artystów żydowskiego pochodzenia, niejednokrotnie jest to jedyny pozostały po nich ślad, jedyna pamiątka. Na wystawie zaprezentujemy dzieła blisko pięćdziesięciu autorów, ukazujące bogactwo żydowsko-polskiego życia artystycznego przedwojennej Warszawy i wielu innych miast II Rzeczypospolitej. Znajdą się na niej także prace powstałe w gettach w czasie niemieckiej okupacji.

Wystawą pragniemy też przerwać długie milczenie na temat tych mało znanych a zarazem wybitnych twórców. Złożona z dwóch części ekspozycja będzie zrealizowana z okazji otwarcia wystawy głównej w Muzeum Historii Żydów Polskich.

Jej pierwsza część, na którą złożą się prace artystów tworzone w gettach i w czasie niemieckiej okupacji, zostanie umieszczona w specjalne zaaranżowanej przestrzeni. Duża część prac związana jest bezpośrednio z Warszawą i Łodzią. Większość z nich pochodzi z Podziemnego Archiwum Getta Warszawskiego z tzw. Archiwum Ringelbluma. Wśród nich będą prace takich artystów jak Gela Seksztajn (seria portretów dzieci) czy nieznany z imienia Rosenfeld (rysunki z komentarzami autora). Ponadto na wystawie znajdą się rysunki Witolda Lewinsona, Romana Kramsztyka i Henryka Becka, dzieła tworzone w atmosferze lęku o życie i w nieludzkich warunkach.

Przypomnimy także prace Maksymiliana Eljowicza, który w czasie wojny w warszawskim getcie, razem z innym artystą Józefem Śliwniakiem, wykonywał witraże do holu recepcyjnego budynku gminy żydowskiej oraz polichromie ukazujące sceny biblijne i Żydów przy pracy.

Na drugą część wystawy złożą się przede wszystkim dzieła będące rdzeniem kolekcji sztuki ŻIH. Ich treści dotyczą wielu zjawisk, myśli inspirowanych problemami epoki i wydarzeniami z codziennego życia. Ich autorzy, mistrzowie koloru, przestrzeni, rytmu i formy często nawiązują do czasów dzieciństwa i dojrzewania. Pokażemy zapamiętane przez artystów „krajobrazy“, wiejskie i miejskie scenerie, martwe natury i portrety, malarstwo rodzajowe. To, co je charakteryzuje, to znakomity warsztat malarski nabyty w szkołach rzemiosła artystycznego i akademiach sztuk pięknych Europy. Będziemy mogli zobaczyć różne style i kierunki odbijające się w prezentowanych dziełach, począwszy od realizmu, poprzez impresjonizm, postimpresjonizm, po ekspresjonizm i surrealizm.

Ważne i wspólne dla obu części wystawy OCALAŁE. Kolekcja ŻIH jest to, że będzie ona świadectwem życia wielu artystów, które zostało brutalnie przerwane: umierali z głodu, mordowano ich w niemieckich obozach zagłady w Treblince, Auschwitz, Bełżcu, ginęli zamęczeni w gettach Warszawy, Lwowa, Krakowa, Białegostoku i Łodzi. Tylko niewielu z nich udało się przeżyć gehennę Holokaustu. Jedyne, co po nich zostało, to wspomnienie pejzaży minionego świata.

Czytaj dalej o wystawie tu: Kolekcja malarstwa….


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Wielka Brytania: Churchill był za nuklearnym atakiem USA na ZSRR

Wielka Brytania: Churchill był za nuklearnym atakiem USA na ZSRR

WB, PAP


Winston Churchill,  Władysław Sikorski, Charles de Gaulle

Winston Churchill, Władysław Sikorski, Charles de Gaulle (Fot. Wikimedia/ Horton (Capt) War Office official photographer)

W 1947 roku Winston Churchill, będąc wówczas liderem konserwatywnej opozycji, wezwał USA do dokonania ataku nuklearnego na ZSRR w celu wygrania zimnej wojny – poinformował w najnowszym wydaniu brytyjski tygodnik “Mail on Sunday”.

Tygodnik powołał się przy tym na odnaleziony niedawno raport, w którym agent FBI relacjonował spotkanie Churchilla z przybyłym do Wielkiej Brytanii prawicowym amerykańskim senatorem, republikaninem Stylesem Bridgesem. Churchill namawiał swego rozmówcę, by przekonał ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Harry’ego Trumana do takiego ataku.

Raport zostanie opublikowany w napisanej przez dziennikarza śledczego Thomasa Maiera książce “When Lions Roar: The Churchills And The Kennedys”, która ukaże się w Wielkiej Brytanii w grudniu. Książka poświęcona jest dziejom rodzinnych dynastii Churchillów i Kennedych.

Uderzenie prewencyjne

W dokumencie, o którym pisze “Mail on Sunday”, mowa jest o “zmieceniu Kremla z powierzchni ziemi”, co uczyniłoby ze Związku Radzieckiego “bardzo łatwy problem” do uporania się z nim. Moskwa nie dysponowała wtedy bronią atomową, a swej pierwszej próby nuklearnej dokonała dopiero w 1949 r.

Jak pisał autor raportu, Churchill zaznaczył, że jeśli nie dokona się nuklearnego uderzenia prewencyjnego, “Rosja zaatakuje Stany Zjednoczone w ciągu dwóch lub trzech lat, kiedy uzyska bombę atomową, a cywilizacja zostanie zmieciona lub cofnięta o wiele lat”.

Churchill i Stalin stali się sojusznikami po ataku Hitlera na ZSRR 22 czerwca 1941 roku. Obok prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta, wchodzili w skład “wielkiej trójki”, która decydowała o losach świata na konferencjach w Teheranie, Jałcie i Poczdamie.

W 1946 roku, po wyborczej przegranej w roku poprzednim, Churchill wygłosił w Fulton w stanie Missouri głośne przemówienie, w którym użył określenia “żelazna kurtyna” w odniesieniu do granicy między strefą wpływów politycznych ZSRR a resztą Europy.

Wojowniczy w opozycji

“Dokument FBI pokazuje, że agresywna postawa Churchilla wobec wczorajszego brytyjskiego sojusznika [Stalina – red.] była tak silna, że gotów był on pogodzić się ze śmiercią setek tysięcy ludzi, którzy zginęliby w ataku nuklearnym na ZSRR” – pisze “Mail on Sunday”.

– Myślę, że Churchill postrzegał po prostu atak nuklearny jako jeszcze jeden element postępu w prowadzeniu wojny konwencjonalnej, zanim zrozumiał, że broń jądrowa powoduje znacznie większe zniszczenia” – powiedział gazecie Thomas Maier.

Zauważył też, że jako lider opozycji Churchill był o wiele bardziej wojowniczy niż w trakcie ponownego sprawowania funkcji premiera w latach 1951-55.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Bunt i zagłada w obozie janowskim we Lwowie

Bunt i zagłada w obozie janowskim we Lwowie

Michał Staniul dla Wirtualnej Polski


Bunt i zagłada w obozie janowskim we Lwowie

Wizyta Hansa Franka (trzeci z lewej) we Lwowie. Generalny gubernator przechodzi przed oddziałem ochotników SS “Galizien” (fot. NAC / )

Nazistowski obóz janowski we Lwowie działał zaledwie dwa lata. To wystarczyło, by przekształcił się z miejsca katorżniczej pracy przymusowej w katownię, w której mordowano tysiące polskich i ukraińskich Żydów. Gdy 19 listopada 1943 roku garstka więźniów wybranych do odkopywania i palenia zwłok podjęła desperacką próbę buntu, Niemcy po raz kolejny zastosowali odpowiedzialność zbiorową. 71 lat temu oddziały SS otoczyły obóz przy ul. Janowskiej i zimną krwią pozbawiły życia resztę jego mieszkańców – pisze Michał Staniul w artykule dla WP.PL.

Masywny, dwupiętrowy budynek przy ulicy Janowskiej 134 miał już swoje lata – powstał jeszcze w czasach, gdy Lwów był częścią austriackiego zaboru. W 1939 roku stanowił centralny punkt fabryki maszyn młyńskich należącej do żydowskiego przedsiębiorcy Steinhausa. Gdy po sowieckiej napaści na Polskę miasto dostało się w ręce wojsk radzieckich, zakład został znacjonalizowany. Wkrótce jednak znowu miał konkretnego właściciela.

Niestety, była to DAW – Deutsche Ausrüstungswerke, firma zbrojeniowa zarządzana przez hitlerowskie SS.

Trucizna

Armia Czerwona nie była, rzecz jasna, łaskawa dla mieszkańców Lwowa. Ocenia się, że podczas niespełna dwóch lat pobytu nad Pełtwią komuniści zabili około 7 tys. ludzi, głównie “wrogów klasowych”. Większość ginęła w piwnicach bezpieki lub podczas egzekucji w okolicznych lasach, z dala od wzroku przypadkowych świadków. Kiedy więc 29 czerwca 1941 roku miasto zostało zdobyte przez Wermacht, Niemcy bez większych problemów obciążyli sowieckimi zbrodniami lokalnych Żydów.

Przedwojenny Lwów był trzecim z największych skupiskiem ludności żydowskiej w Polsce. Według danych z początku lat 30., około 100 tysięcy lwowian wyznawało religię mojżeszową. Dekadę później liczbę tę powiększyła – oprócz przyrostu naturalnego – fala uchodźców z frontu zachodniego. W chwili nadejścia oddziałów nazistowskich w mieście mogło żyć więc nawet 150 tysięcy Żydów.

“Już w pierwszych godzinach rozlepili Niemcy po mieście afisze podjudzające przeciwko Żydom. W tych afiszach i w ulotkach, rozdawanych na ulicach, przedstawiano Żydów jako winowajców pożogi wojennej, pomawiano ich o niestworzone zbrodnie, insynuowano im rzekome wymordowanie kilku tysięcy Polaków i Ukraińców. Zatruty siew wydał oczywiście odpowiedni plon” – pisał w wydanej tuż po wojnie “Zagładzie Żydów lwowskich” historyk Filip Friedman.

Pogromy wybuchały z przerażającą częstotliwością przez kolejne trzy lata. W części z nich brały udział bojówki ukraińskich nacjonalistów.

W lipcu 1941 roku Niemcy uruchomili produkcję amunicji przy ulicy Janowskiej, na północno-zachodnim obrzeżu miasta. Niemieckie prawo nakładało obowiązek pracy na wszystkich żydowskich mężczyzn w wieku od 14 do 60 lat. Początkowo wielu z nich dobrowolnie zgłaszało się do DAW; wierzyli, że papiery z zakładów pozwolą im chociaż częściowo uniknąć represji ze strony okupantów. Ale jeśli tak było, trwało to bardzo krótko.

Po niecałych trzech miesiącach hitlerowcy postanowili zmienić charakter fabryki. Poszerzono należący do niej teren, otoczono go drutem kolczastym i wieżyczkami strażniczymi, a na wolnym miejscu wzniesiono kompleks podłużnych drewnianych baraków. Odesłano też do domu polskich i ukraińskich robotników. 1 października 1941 roku komendant placówki, Hauptsturmführer (kapitan w SS) Fritz Gebauer, oznajmił pozostałym pracownikom: od teraz zostajecie tutaj.

Obiekt przy ul. Janowskiej miał stać się bowiem głównym lwowskim obozem koncentracyjnym dla ludności żydowskiej.

Sadyści

Sytuacja Żydów we Lwowie stawała się tymczasem dramatyczna. Jesienią Niemcy zaczęli wypędzać ich do getta, które utworzono w najbardziej zaniedbanej, północnej części miasta: na Zamarstynowie i Kleparowie. Ponad 100 tysięcy ludzi musiało stłoczyć się na obszarze zaledwie kilku osiedli. Przeludnienie, głód i choroby nie były jednak jedynymi problemami – hitlerowcy co rusz urządzali brutalne łapanki, podczas których zatrzymywali zdrowych i silnych mężczyzn oraz chorych i starców. Ci pierwsi trafiali do obozów pracy. Drudzy byli zazwyczaj zabijani na miejscu.

Czytaj dalej tu: Bunt i zagłada…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com