Archive | 2014/11/04

Jerzy Stuhr: chciałbym, żeby Kaczyński się śmiał

Jerzy Stuhr: chciałbym, żeby Kaczyński się śmiał

Joanna Stanisławska


Ja sobie tego przecież nie wymyśliłem! W centrum Warszawy, przy ulicy Marszałkowskiej kupiłem broszurkę “Kto jest Żydem w Polsce” i przeczytałem tam nie tylko, jak rozpoznać Żyda, ale też dowiedziałem się, że naprawdę nazywam się Jozef Fajngold
Jerzy Stuhr

 

Jerzy Stuhr

Chciałbym, żeby Jarosław Kaczyński śmiał się na “Obywatelu”. Wtedy bym wiedział, że trafiłem pod strzechy. Cel tego filmu zostałby maksymalnie zrealizowany: nie kłóćmy się, ale się roześmiejmy. Przyznajmy sami przed sobą, że czasem jesteśmy śmieszni – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską aktor i reżyser filmowy i teatralny Jerzy Stuhr.

Joanna Stanisławska: – Kiedy przy okazji “Pokłosia” mocno oberwało się pańskiemu synowi, był pan wstrząśnięty. Teraz jednak sam pan wsadza kij w mrowisko, rozbudowując w “Obywatelu” wątek relacji polsko-żydowskich. I to w takim kierunku, który z pewnością nie spodoba się tym, którzy krytykowali tamten film.

Jerzy Stuhr: Chciałem ten film zrobić przede wszystkim szczerze. Od 40 lat uczę studentów, że asekuranctwo zabija odwagę twórczą. A teraz sam miałbym zrobić unik?

Joanna Stanisławska: Zamiast uniku zdecydował się pan na konfrontację. Chłosta pan nas, Polaków i wytyka nasze narodowe wady, a my tego nie lubimy. Unikamy rozpraw z czarnymi kartami naszej historii.

– Opowiadam o swoim życiu i miałbym udawać, że nie było w nim antysemityzmu? Kiedy do mojego domu na wsi przyjeżdżają w odwiedziny Włosi, słyszę, jak sąsiad ze swojego pola komentuje: “O, znowu tę żydowską mowę słychać!”.

Czytaj dalej tu: Jerzy Stuhr: chciałbym, żeby Kaczyński się śmiał


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

Opcja niemiecka

Opcja niemiecka

&nbsp:


Piotr Zychowicz Opcja niemiecka Czyli jak polscy antykomuniści próbowali porozumieć się z III Rzeszą

Piotr Zychowicz Opcja niemiecka Czyli jak polscy antykomuniści próbowali porozumieć się z III Rzeszą • Wydawnictwo Rebis

Mit Polski niewinnej, Polski nieskalanej choćby próbą nawiązania współpracy z niemieckim okupantem upada pod ciężarem dowodów, które spoczywają zarówno w polskich jak i niemieckich archiwach. Ta ciemna plama na naszej historii miast stać się przyczynkiem do refleksji, stała się dla Piotra Zychowicza powodem do wyrażenia dumy z postawy zdrajców i kolaborantów.

Historii należy się uczyć, bowiem tylko z niej możemy wyciągnąć nauczki na przyszłość. Historia uczy nas o skutkach popełnionych błędów i nakazuje nam dogłębnie analizować sytuację geopolityczną, w której znaleźli się historyczni przywódcy. Biada jednak tym, którzy z analizy dziejów wyciągną zbyt daleko idące wnioski. Mogą się bowiem posunąć do gloryfikacji zdrady.

Ze smutkiem stwierdzam, iż Piotr Zychowicz osiągnął ten etap w swojej najnowszej książce. Opcja niemiecka jest bowiem książką, w której mamy do czynienia z gloryfikacją zwykłej zdrady. Czymże bowiem innym było porozumienie się z wrogiem wbrew polityce legalnego rządu? Czym z kolei były próby porozumienia się oficerów polskiego podziemia ze śmiertelnym wrogiem narodu polskiego?

Sama książka zaczyna się od nadużycia. Autor stara się udowodnić, że polska polityka mogła być analogiczna do francuskiej. Utworzenie kadłubowego państwa, które mogło stać się alternatywą dla polityki Sikorskiego. Solidna, wg Autora argumentacja przypomina żale mieszkańca Syberii, który chciałby założyć uprawę bananów, na którą nie pozwala mu polityka Kremla. Autor ignoruje bowiem źródła historyczne, zapowiedzi niemieckiej polityki, a także zwykłą geografię, zgodnie z zasadą, że im bardziej fakty przeczą jego tezom, tym gorzej dla faktów.

Być może nie oceniałbym książki Piotra Zychowicza zbyt surowo, gdyby nie fakt, iż alergicznie reaguję na wszelkiej maści hagiografię. Należę bowiem do tego pokolenia, które było karmione w szkole opowieściami o Leninie w Poroninie i eposach o bohaterach czystych jak łza. Tak więc wszelkie kwieciste sformułowania i apele o zapamiętanie takiego czy innego zdrajcy interesów Polski mogły wywołać u mnie tylko niechęć do piszącego takie słowa. Niechęć tę pogłębiły jeszcze inne tezy Autora. Otóż Piotr Zychowicz postawił cezurę czasową, po której niemożliwym była takowa współpraca na połowę 1940 roku. Postawa ta, godna jest historyków analizujących okupację tylko przez pryzmat Generalnej Guberni. Dla Piotra Zychowicza ofiary mordów na trenie Górnego Śląska, Wielkopolski czy Pomorza były zupełnie pozbawione znaczenia, a o ich męczeńskiej śmierci można było zapomnieć w imię polsko -niemieckich stosunków.

Adam Kraszewski

Adam Kraszewski

Kolejnym grzechem pierworodnym Piotra Zychowicza jest zarzut braku pluralizmu w polskiej armii podziemnej. Tu zapewne każdy z nas się tylko żachnie. Armia z reguły oparta jest na sformalizowanej strukturze, w której rozkaz winien być wykonany. Armia podziemna działająca w bardziej skomplikowanych warunkach musi być o wiele bardziej zdyscyplinowana. Czyżby to umknęło uwadze publicysty historycznego? A może zdecydowany antykomunizm odebrał Autorowi zdolność logicznego myślenia, co dowodzić może fakt uznania generała Sikorskiego za sowieckiego kolaboranta….

Czytaj dalej tu: Opcja niemiecka


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

Międzynarodowa konferencja naukowa:

Międzynarodowa konferencja naukowa: Wokół pomocy dla Żydów w okupowanej Europie

Call for papers

22.01.2014 09:22:23


70 lat temu Niemcy doprowadzili niemal do końca swój plan całkowitego wymordowania Żydów. Na okupowanych ziemiach polskich ostatni Żydzi przebywali jeszcze w kilku gettach (m.in. w Łodzi), w obozach koncentracyjnych i w obozach pracy. Tysiące pozostawało w ukryciu. Spodziewali się, że wojna niebawem się skończy i chociaż byli pewni, że klęska III Rzeszy jest nieunikniona, nie wszyscy mogli mieć nadzieję, że doczekają wyzwolenia. Jednym z ukrywających się był wybitny historyk, twórca Podziemnego Archiwum Getta Warszawskiego – Emanuel Ringelblum. Przebywał wraz z grupą około 30 Żydów w schronie przy ulicy Grójeckiej 81 w Warszawie. 7 marca 1944 r. kryjówka została zdekonspirowana na skutek donosu, aresztowano wszystkich Żydów oraz pomagających im Polaków. Kilka dni później Niemcy rozstrzelali ich w ruinach getta.

Termin: 13–15 listopada 2014 r., Warszawa

Miejsce: Centrum Edukacyjne IPN im. Janusza Kurtyki „Przystanek Historia”
ul. Marszałkowska 21/25, Warszawa
oraz Żydowski Instytut Historyczny, ul. Tłomackie 3/5, Warszawa


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 

odslonięcie pomnika na grobie Janiny Katz


W niedzielę 9. listopada, zgodnie z zydowską tradycją odbędzie się odslonięcie pomnika na grobie Janiny Katz. Uroczystsc będzie miala miesce na Vestre Mosaisk Begravelsesplads w Kopenhadze o godz. 14.00-14.30.

Zywimy nadzieję, ze wezmiesz udzial w uroczystosci, po ktorej będziemy mieli okazję się spotkac na cappucchino w Palæ Bar, ktore uprzejmie udostępnilo nam swoje lokale na parę godzin.

Rabin Bent Lexner będzie mistrzem ceremonii na cmentarzu, natomiast w Palæ Bar kazdy będzie mial mozliwosc powiedzenia kilku slow.

Pozdrawiamy
Pawel, David i Eva



twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com