Archive | 2014/11/22

Film Beitar

Film Beitar

Drodzy pod spodem znajdziecie film o Beitar. Ze względu na tematykę i poczęci twórców tego filmu Jan Krzysztof Żaryn i Piotr Gontarczyk idąc za rada Poldka Sobla zamieszczam wpierw krótka informacje o tych polskich historykach.

Jan Krzysztof Żaryn (ur. 13 marca 1958) – polski historyk, nauczyciel akademicki, działacz społeczny, profesor nauk humanistycznych, specjalista od dziejów najnowszych, a szczególnie historii Kościoła katolickiego w Polsce w XX wieku, obozu narodowego oraz dziejów politycznych emigracji po 1945.

Jedna z wypowiedzi prof. Żaryn to:
“Nie widzę antysemityzmu w Polsce, to fakt medialny a nie rzeczywisty.”   [ WK – innymi słowy antysemitizm w Polsce wymyślily media. ]

Piotr Gontarczyk (ur. 29 kwietnia 1970 w Żyrardowie) – polski historyk i publicysta.

O znanym Wam filmie Pokłosie Piotr Gontarczyk powiedzial:

Pokłosie” – film toporny, prostacki, szmirę pośredniego gatunku – od razu okrzyknięto dziełem „ważnym” i „odkrywczym”. Trudno się dziwić – jest typowym elementem promowanej przez mainstream pedagogiki wstydu. Nadto dobrze trafia w gusta przedstawicieli „nadwiślańskich elit”, które wobec polskości i chrześcijaństwa na co dzień z trudem tłumią niechęć i pogardę.



 


 

[WK komentarz znaleziony pod filmem. ]

Komunistyczne rządy doprowadziły do usunięcia z polskiej historiografii i pamięci wielu ważnych wydarzeń oraz postaci. Ale czy możliwe, że przez dziesiątki lat kompletnie przemilczano istnienie największej narodowo – radykalnej organizacji II Rzeczypospolitej? Niestety tak, ale na szczęście duet Robert Kaczmarek – Piotr Gontarczyk, po raz kolejny uzupełnia swoim wspólnie zrealizowanym filmem, historyczną białą plamę.

Betar był rewizjonistyczną organizacją żydowską, która w okresie swojej największej świetności w Polsce, liczyła 50 tysięcy członków. Ponadto jej działalność cieszyła się przychylnością samego marszałka Piłsudzkiego, a owocem tej sympatii była możliwość odbywania przez Betarczyków szkoleń z polską armią.
Ideologia Betaru opierała się na syjonistycznych tezach propagowanych przez Zeeva Żabotyńskiego. Głównym celem działania organizacji, było krzewienie wśród ludności żydowskiej zamieszkującej Europę zachowań i poglądów patriotycznych, oraz przygotowanie jej na powrót do Palestyny i walkę o własne państwo. Film ze stajni producenckiej Roberta Kaczmarka, jest dokumentem przedstawiającym relacje kilku żyjących jeszcze członków polskiego oddziału Betaru, uzupełnionym o historyczny komentarz Piotra Gontarczyka. Jak już przyzwyczaili nas twórcy Film Open Group, całość została świetnie zmontowana i uzupełniona archiwalnymi fotografiami i filmami oraz okraszona klezmerskimi melodiami. Z opowieści Betarczyków wyłania się fascynujący świat międzywojennej Polski, w którym przygotowywali się do najważniejszego zadania w swoim życiu: powrotu do Palestyny i walki o ojczyznę. W imię wyznawanych wartości byli gotowi poświęcić własną karierę czy wygodę. Szkoleni od najmłodszych lat poprzez ćwiczenia fizyczne oraz lekcje patriotyzmu mieli jeden cel – uzyskać własne, niepodległe państwo. Radykalna, narodowa ideologia doprowadziła do sporu z socjalistycznym Bundem, który przerodził się w konflikt, przejawiający się starciami i bójkami między członkami obydwu organizacji. Jeden z Betarczyków występujących w filmie z dumą przyznaje się, że włamał się do bundowskiego magazynu, a swoją obecność uwiecznił napisem na ścianie „Zdrajcy do Moskwy”. Zresztą socjaliści nie pozostawali dłużni i w swoich publikacjach otwarcie nazywali Betar … „faszystami”! Co ciekawe, Betar faktycznie współpracował i organizował wspólne ćwiczenia, z wyznającymi tę ideologię ugrupowaniami włoskimi. Nie zmienia to jednak faktu, że w drugiej połowie lat 30 Zeev Żabotyński widząc narastającą falę antysemityzmu, wręcz błagał w swoich wystąpieniach wszystkich Żydów, o natychmiastowe opuszczenie Europy i przeniesienie się do Palestyny.

„Betar”, choć wyprodukowany na zamówienie TVP nie miał jeszcze swojej telewizyjnej premiery i jak przyznaje Piotr Gontarczyk, z dochodzących do niego sygnałów można wnioskować iż mimo pozytywnych recenzji historyków, film szybko na ekrany nie trafi. Pozostają więc pokazy, takie jak ten, który odbył się w ostatni czwartek w Krakowskim Kinie Pod Baranami, w ramach Festiwalu Kultury Żydowskiej. Dr Piotr Gontarczyk, oprócz konsultacji historycznej, napisał również scenariusz filmu. Podczas dyskusji, która odbyła się po pokazie przyznał, że z bólem serca godził się na odrzucenie kolejnych fragmentów z 18 godzin zarejestrowanych rozmów z Betarczykami. Pierwotnie film zmontowano w 2 godzinny obraz, ale kolejne przeróbki pozostawiły ostateczną wersję, liczącą 55 minut. Historyk otwarcie mówi, że film „Betar” przełamuje pewien dyskurs polskiej powojennej historiografii, polegający na umniejszaniu roli tej organizacji zarówno w dwudziestoleciu międzywojennym, jak i podczas Powstania w Getcie Warszawskim, gdzie walczyło w ramach Żydowskiego Związku Wojskowego, kilkuset jego członków. Nie bez winy są tu relacje osób wywodzących się z Bundu, a w czasie wojny należących do Żydowskiej Organizacji Bojowej, którzy przeżyli powstanie i w swoich późniejszych wypowiedziach albo pomijali znaczenie żydowskich narodowców, albo bardzo je pomniejszali. O potędze i wpływach Betaru najlepiej świadczy fakt, że z jego kadr wywodzi się wielu polityków Likudu, partii obecnie rządzącej Izraelem, czerpiącej bezpośrednio z tradycji organizacji Żabotyńskiego.

Kuba Klimkowicz


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Garść refleksji o proporcjonalności

Garść refleksji o proporcjonalności

Andrzej Koraszewski


  

Daniela Passenta lubię i szanuję, co oznacza, że niezależnie o czym pisze, czytam, żeby wiedzieć, co sądzi. Jeden z niedawno czytanych jego tekstów traktował o Muzeum Historii Żydów Polskich. Mało tego, że nie ma takiego muzeum, które mogłoby pomieścić tę historię, ale uczciwie mówiąc mam alergię na muzea i pomniki. (Oczywiście nie na wszystkie muzea i nie na wszystkie pomniki.)

Chwilami mam wrażenie, że wciskanie historii w kamień jest doskonałym sposobem na usprawiedliwienie braku odwagi spojrzenia na rzeczywistość i dostrzeżenia, że wczorajsze upiory wracają ze zdwojoną mocą.

Spędziłem prawie trzydzieści lat na Zachodzie i po powrocie do Polski osiadłem w maleńkim miasteczku, które jest bardzo osobliwym Muzeum Historii Żydów Polskich. Dobrzyń nad Wisłą, miasto do którego, jak uczono nas w szkole, Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków, żeby pomogli bronić granic chrześcijaństwa przed ciągłymi atakami pogańskich Prusów i Litwinów. Dziś Dobrzyń jest muzeum milczenia, nie jedynym, jednym z tysięcy.

Jak się wydaje, wszystko wyglądało nieco inaczej, Dobrzyń został podarowany przez Konrada Zakonowi Braci Dobrzyńskich, którzy nie radzili sobie z jego obroną i ówczesny Mistrz Zakonu Krzyżackiego zaproponował im połączenie się. W efekcie Krzyżacy uznali, że wraz z Zakonem Braci Dobrzyńskich nabyli prawa do miasta, zaś Konrad Mazowiecki był zdania, że skoro Zakon Braci Dobrzyńskich przestał być jednostką samodzielną, darowizna traci moc i 19 października 1235 roku, decyzją papieża, Dobrzyń powrócił pod władzę mazowieckiego księcia. Jest to o tyle istotne, że od tamtej pory Dobrzyń jest silnie obecny w świadomości historyków i polityków niemieckich, nie tylko z powodu tamtego incydentu, ale i późniejszych losów miasta, które wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk.

Dobrzyń był tak silnie obecny w niemieckiej świadomości, że długo przed 1 września 1939 roku gotowe były plany utworzenia z niego dużego miasta garnizonowego.

W doskonale udokumentowanej pracy licencjackiej z 2013 roku, Agnieszka Witkowska pisze:

„Na początku września 1939 roku do Dobrzynia wkroczyły oddziały armii niemieckiej.

Jeszcze w tym miesiącu ludność żydowska otrzymała nakaz opuszczenia miasta. Prawdopodobnie wysiedlono ją gromadami do Kutna, Włocławka i Żychlina, umieszczając w tamtejszych gettach. Według M. Krajewskiego pewna grupa ludności żydowskiej z Dobrzynia trafiła do bydgoskich koszar 15 PAL, a następnie została rozstrzelana w Tryszczynie lub w Rynkowie, niedaleko Bydgoszczy.

Według relacji mieszkańców Dobrzynia, Niemcy zachowywali się niezwykle brutalnie w stosunku do ludności żydowskiej. Wiadomo, iż nad Wisłą hitlerowcy rozstrzelali grupę Żydów – ich ciała wrzucono do rzeki. Prawdopodobnie Niemcy zamordowali także kilkoro Żydów, siłą zmuszonych do rozbiórki synagogi.

Dnia 24 września oddziały niemieckie podpaliły dobrzyńską bóżnicę i beit midrasz, spłonął także sztybel chasydów z Gur. Ludność żydowska została wypędzona z miasta w pierwszych dniach października 1939 roku, jako ostatni opuścił Dobrzyń rabin Josek Wolf Sender.”

Tak zakończyła się historia dobrzyńskiej gminy żydowskiej, której początki sięgały osadnictwa żydowskiego w XIV wieku i o której były zapisy w dokumentach historycznych od początku XVI wieku.

Czytaj dalej tu:  Garść refleksji o proporcjonalności


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Występki Jerzego Stuhra

Występki Jerzego Stuhra

Krzysztof Kłopotowski


 Ganiąc polski antysemityzm, Stuhr całkowicie pomija rolę Żydów przy wprowadzaniu w Polsce komunizmu  i w aparacie represji PRL.  A to jest jedno ze źródeł współczesnego antysemityzmu

Ganiąc polski antysemityzm, Stuhr całkowicie pomija rolę Żydów przy wprowadzaniu w Polsce komunizmu i w aparacie represji PRL. A to jest jedno ze źródeł współczesnego antysemityzmu fot. Łukasz Szelag(Reporter)

Pokazanie obrzydzenia Polakami wcale nie wymaga odwagi, nawet w Polsce. Autor „Obywatela” nie straci więc dobrej prasy w głównym nurcie ani nie dotknie go bojkot towarzyski. Wie, gdzie stoją konfitury 
i jak po nie sięgać.

Co wyssał Jerzy Stuhr z mlekiem matki, wie tylko on sam. Jeżeli wyssał antypolonizm, wykonał wielką pracę, aby zostać wybitnym twórcą w polskim kinie i teatrze. Jak każdy myślący człowiek nad Wisłą musiał w końcu zadać sobie pytanie: czy warto być Polakiem? Odpowiedział w filmie „Obywatel”. Nie bardzo! Kocham i nienawidzę! Ale cóż, „taką przebodli nas ojczyzną”. Nie tylko jego. Również ikonę prawicy patriotycznej Zbigniewa Herberta, który napisał owe ciężkie słowa. Oraz wielu innych Polaków zniechęconych stanem państwa i narodu.

Rzeczpospolita


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com