Archive | 2014/11/26

Antysemityzm subiektywnie

Antysemityzm subiektywnie

Katarzyna Kasia


ilu2-Tekst Kasi Kasi

Magdalena Marcinkowska

Kiedy miałam 12, a może 13 lat – nie pamiętam już dokładnie – mniej więcej w połowie lat 90., do Polski przyjechał gość, który raz na zawsze zmienił mój sposób myślenia o życiu i o świecie. Nazywał się Samuel Pisar, był francuskim prawnikiem mieszkającym w Stanach Zjednoczonych oraz polskim Żydem z Białegostoku.

Kiedy wybuchła II wojna światowa, miał 10 lat. Przeżył Majdanek, Auschwitz i Dachau. Przetrwał jako jedyny w swojej rodzinie. Spotkałam go, kiedy po raz pierwszy od czasu swojego cudownego ocalenia, a właściwie całej serii nieoczekiwanych ocaleń, przyjechał do Polski w związku z wydaniem książki „Z krwi i nadziei”, w której opisał swoją historię. Krzysztof Krauze postanowił nakręcić film dokumentalny o tej wizycie. Zaprosił do współpracy grupę żydowskich dzieci, które miały razem z Pisarem odwiedzić wszystkie ważne dla niego miejsca w Polsce.

Najbardziej utkwiło we mnie jedno wspomnienie: pan Samuel nie mówił po polsku, rozmawialiśmy z nim po angielsku, ale pewnego dnia powiedział, że kiedy przyjedziemy do jego rodzinnego domu w Białymstoku, on swoją polszczyznę odzyska, bo przecież język, wyparty przez traumę, gdzieś musi być jednak w głowie zapisany. Wyjechaliśmy z Warszawy o świcie. Nasz gość był bardzo przejęty i te emocje wszystkim nam się udzielały. Na miejscu okazało się, że dom przetrwał wojnę, stoi właściwie niezmieniony – duży dom, kamienica z czerwonej cegły. Weszliśmy do środka, zapukaliśmy do drzwi mieszkania. Zostaliśmy wpuszczeni. I po przekroczeniu progu wydarzył się obiecywany cud: Samuel Pisar odzyskał zdolność mówienia po polsku. Było to tym bardziej przejmujące, że zaczął do nas mówić przedwojennym językiem żydowskiego 10-latka z Białegostoku. Jego polszczyzna nie ewoluowała ani nie zmieniły jej żadne obce naleciałości: została zamrożona, zatrzymana w czasie.

Kilka miesięcy później film Krauzego został wieczorem wyemitowany przez Telewizję Polską. Kiedy następnego dnia rano wychodziłam do szkoły, cała klatka schodowa była pokryta Gwiazdami Dawida na szubienicach, napisami „Jude raus!” oraz sugestiami, że mam wyp…ć do Izraela. Chyba wtedy po raz pierwszy poczułam sprzeciw wobec antysemityzmu. Ale o wiele mocniej poczułam potworny, paraliżujący strach. Po kilku godzinach, z duszą na ramieniu, wracałam do domu. Po napisach nie było już śladu, a nasze sąsiadki rozwieszały na sznurach wyprane z rozpuszczalnika ścierki, których nie pozwoliły nawet dotknąć moim rodzicom

Pytanie o powody antysemityzmu nie ma sensu, ponieważ zakłada, że da się go racjonalnie uzasadnić. Tymczasem wcale się nie da.

Tamto doświadczenie sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać nad dynamiką nienawiści. Nie rozumiałam i nie zrozumiem pewnie nigdy – mimo licznych lektur i rozmów – skąd bierze się antysemityzm. Jak może istnieć w Polsce? W kraju, który wedle Paula Celana jest zamarzniętym jeziorem żydowskiej krwi. Czy od tamtego czasu coś się zmieniło w mentalności? Momentem przełomowym było niewątpliwie Jedwabne i „Sąsiedzi” Jana Tomasz Grossa, jedna z najważniejszych książek ostatnich lat. Pytanie o powody antysemityzmu nie ma sensu, ponieważ zakłada, że da się go racjonalnie uzasadnić. Tymczasem wcale się nie da. Jedynym tropem interpretacyjnym może być sformułowana przez René Girarda koncepcja kozła ofiarnego, w myśl której pierwotny mord (i wspólny wróg) jest fundamentem wspólnoty. Z drugiej strony ważna jest postawa moich cioć-sąsiadek, które wiele lat temu poczuły się tamtym aktem nienawiści osobiście dotknięte. Umyły ściany, żebym miała świadomość, że za mną stoją i nie pozwolą, abym ja i moja rodzina była atakowana. Przywracając porządek na klatce schodowej, chciały przywrócić mi, chociaż w nikłym stopniu, poczucie bezpieczeństwa. Do dzisiaj jestem im za to bezgranicznie wdzięczna.

Czytaj dalej tu: Antysemityzm subiektywnie


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


When the West and Arab nations differ

When the West and Arab nations differ

The writer, a fellow of the Jerusalem Center for Public Affairs, is a former ambassador to Romania, Egypt and Sweden.


Paris

Flags are seen of major international powers ahead of a meeting in Paris. (photo credit:REUTERS)

UAE says Council on American-Islamic Relations should be banned, US disagrees.

The list of terrorist organizations published on November 16 by the United Arab Emirates cabinet is causing acute embarrassment in the West, since the Muslim Brotherhood and all its offshoots, from the Middle East to Africa, Asia, Europe and the US, figure prominently there.

The UAE did not stop there and, alongside the usual suspects – al-Qaida and its affiliates, Islamic State, Boko Haram, Ansar Bayt al-Maqdis and the like, listed well-known Islamic organizations in Italy, Sweden, Finland, Serbia, Great Britain (four), Denmark, Norway, Germany, Belgium and the United States (two). Though all are NGOs operating as welfare associations or associations for the defense of the rights of Muslim minorities in Western countries, they have strong ties to the Brotherhood. Some of these organizations were created by the first waves of Arab immigrants to Europe in the ’50s and were later taken over by the Muslim Brothers; others were created by the Brotherhood at the same time to make sure that the newcomers – students and workers – kept their Islamic identity and did not integrate into Western society.

The list has provoked angry reactions from European countries and from the United States because it includes powerful Muslim organizations such as the Council on American- Islamic Relations (CAIR) and the Muslim American Society (MAS), or the Union of Islamic Organizations of France (UOIF). These organizations enjoy a fruitful cooperation with national governments, but according to the UAE, they are affiliated to the Brotherhood and are therefore terrorist organizations.

Also on the list is the Federation of Islamic Organizations in Europe, which is the European branch of the Muslim Brothers. It has been active among Muslim immigrants since the ’50s and has been registered as a NGO in Great Britain since 1989. Its center today is in Brussels and it federates more than a thousand (!) Islamic organizations in 30 countries: women’s associations, associations for the protection of children, student organizations, workers associations and welfare organizations.

Its avowed purpose is to strengthen the religious identity of all Muslims on the continent and promote its fundamental goals: restore the caliphate and impose Shar’ia law.

Western media and governments still believe that the Brotherhood is a moderate, authentic Islamic movement working for the development and modernization of the Muslim world; a movement which is the only hope of that world. In Washington the State Department said that CAIR and MAS were not terrorist organizations and asked the UAE for “clarifications”– a move duplicated by Oslo regarding the Islamic Council of Norway. Stockholm rejected the classification of the Brotherhood, and more specifically that of the Muslim Association of Sweden, as terrorist organizations.

Read more When the West and…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Odczarowanie Żydów

Odczarowanie Żydów

Sergiusz Kowalski


Autorka: Magdalena Marcinkowska

Po wydaniu książek Jana Tomasza Grossa pojawiły się opinie, że temat antysemityzmu można uznać w Polsce za zamknięty. Te zapowiedzi okazały się przedwczesne. Mimo pewnych zmian na lepsze, dziś poglądy antysemickie głoszą nie tylko radykalne środowiska narodowo-katolickie, ale również część lewicy, choć jest to zupełnie inny antysemityzm.

Kiedy mówimy o stosunkach polsko-żydowskich, nie mówimy tak naprawdę o relacjach między konkretnymi, żywymi, stycznymi społecznościami, albowiem z jednej strony mamy do czynienia ze społeczeństwem polskim – oczywiście nie całym, bo Polacy są różni i bardzo różnie myślą – z drugiej jednak występuje raczej wyobrażenie Żyda, Żyd symboliczny, Żyd, który nie jest tym, kim jest, tylko tym, jak go widzą. A ludzie postrzegają Żydów przez pryzmat pewnych z góry przyjętych założeń.

Jednym z takich założeń może być przeszacowywanie liczby Żydów ponad wszelkie wyobrażenie. Stąd już tylko krok do tezy, że Żydzi rządzą światem, a szczególnie Polską i jej instytucjami. W rzeczywistości większość Żydów żyjących dziś w Polsce to ludzie ze środowisk zasymilowanych i znaczna część w związku z tym nie zapisuje się do żadnych organizacji żydowskich. Największa warszawska (z przyległościami) gmina żydowska, liczy 650 osób. Dla porównania: na Ukrainie Żydów jest 400 tysięcy.

Antysemityzm to z pewnością nie temat zakończony i należy go nadal drążyć. Tym bardziej, że przybiera dziś nowe formy.

Oczywiście w ostatnich latach widać w Polsce wyraźne zmiany na lepsze. Przynajmniej w wielkich miastach rzadziej natykamy się na antysemityzm „naścienno-kaligraficzny”, czyli wszystkie te szubienice i obraźliwe napisy „Jude raus” (ciekawe dlaczego „patrioci” przemawiają po niemiecku?). Za wcześnie jednak na popadanie w przesadny optymizm.

Wyścig ofiar

Jeszcze do niedawna w prawicowych pismach takich jak „Nasza Polska”, „Najwyższy czas!” czy „Nasz Dziennik” nie brakowało antysemickich karykatur i komentarzy, a jednocześnie publikowali tam ważni politycy: posłowie, wicemarszałkowie sejmu, ludzie nauki. Język prawicowej prasy jeśli złagodniał, to w niewielkim stopniu. W tygodniku „Gazeta Warszawska” otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich opisano tak:

„Budowa w Warszawie MHŻP to piękny gest ze strony naszych władz zasługujący na wdzięczność, szacunek ze strony środowisk żydowskich (…) na całym świecie. Wielu Polaków liczyło na wzajemność, nawet na swoisty rewanż, polegający na tym, że oni sami wyjdą z inicjatywą upamiętnienia właśnie w najbliższym otoczeniu muzeum tych naszych rodaków, którzy oddali życie, ratując Żydów podczas niemieckiej okupacji. Nasza polska dziecinna naiwność, a mówiąc wprost – głupota, polegająca na niczym niepopartej wierze, że ktoś dąży równie szczerze do pojednania i przyjaźni, po raz kolejny powinny zejść na ziemię. Okazuje się, że MHŻP to tylko kolejny element cynicznej i na zimno stworzonej, perfekcyjnej układanki pod tytułem «przedsiębiorstwo Holocaust»”.

Czytaj dalej tu: Odczarowanie Żydów


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com