Archive | November 2015

Noc kryształowa – niemiecka noc hańby

Noc kryształowa – niemiecka noc hańby

 


Płonąca synagoga w miejscowości Siegen, 9 listopada 1938 r.

Płonąca synagoga w miejscowości Siegen, 9 listopada 1938 r.

“Tylko ci, w których żyłach płynie niemiecka krew, mogą być członkami narodu. Dlatego żaden Żyd nie może być członkiem narodu” – tak pisał Adolf Hitler w “Mein kampf”.

 * * *

– Wiele wskazuje na to, że termin “noc kryształowa” narodził się w ministerstwie propagandy Rzeszy jako celowe i eufemistyczne nazwanie pogromów żydowskich – mówił historyk Cezary Król w Polskim Radiu. Miały one miejsce w nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku w większych miastach niemieckich i austriackich. Ofiarami padły synagogi, domy, sklepy, zakładyprzemysłowe należące do Żydów.


Audycja pt. “Noc kryształowa” z cyklu ” Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej – Niemcy”, Polskie Radio 1998 r.


Posłuchaj audycji “Z dziejów historii najnowszej” i dowiedz się, dlaczego zamach Herszela Grynszpana w Paryżu był pretekstem do antyżydowskich wystąpień. Mechanizm pogromu uruchomił – po ustnej akceptacji Hitlera – minister propagandy Rzeszy Joseph Goebbels. Oddziały SS, NSDAP atakujące Żydów miały być chronione przez policję. Rankiem 10 listopada hitlerowska propaganda przedstawiała falę zniszczeń jako spontaniczne wystąpienia w geście solidarności z zabitym w Paryżu niemieckim dyplomatą.

– W istocie noc kryształowa należała do przedsięwzięć ukartowanych z zimną krwią, do których przeciętni przedstawiciele przyłączyli się w bardzo skromnym zakresie – podkreślił Cezary Król. Wydarzenie to określane bywa również innymi nazwami: “noc hańby”, “pogrom listopadowy”, “niemiecka noc”, “noc Żydów”, “noc kryształowa Rzeszy”, “dzień tłuczonego szkła”.

Zniszczone

Zniszczone witryny żydowskiego sklepu, Magdeburg 9 listopada 1938 r. Wikipedia Commons, Bundesarchiv

Posłuchaj audycji z archiwalnym fragmentem przemówienia Josepha Goebbelsa, które wygłosił w dzień po kryształowej nocy. Jak mówił historyk Cezary Król rezultat kryształowej nocy był przerażający. Zniszczono 7,5 tysiąca firm żydowskich, głównie sklepów i zakładów usługowych, spalono 171 synagog, zamordowano 91 Żydów, odnotowano liczne przypadki gwałtów. Do obozów koncentracyjnych wywieziono 26 tysięcy osób. Noc kryształowa dała też pretekst do kolejnych zmian prawnych wykluczających obywateli Niemiec żydowskiego pochodzenia we wszystkich aspektach życia społeczno-gospodarczego. Kolejne ograniczenia zaczęto wprowadzać już od 12 listopada – Żydzi musieli zapłacić za wyrządzone zniszczenia, nie mogli chodzić do kin i teatrów oraz na koncerty i wystawy, usunięto żydowskie dzieci ze szkolnictwa publicznego. W grudniu tego samego roku zabrano im prawa jazdy, a lekarzom i adwokatom zabroniono wykonywania zawodu.

Była to już wyraźna zapowiedź holocaustu, wszczęcie organizacyjnych przygotowań do fizycznej eksterminacji europejskich Żydów – dodał Cezary Król.

im


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


CNN: to izraelski wywiad przechwycił rozmowy terrorystów na Synaju

CNN: to izraelski wywiad przechwycił rozmowy terrorystów na Synaju

To izraelski wywiad przekazał Amerykanom i Brytyjczykom dane wywiadowcze mające pomóc w ustaleniu przyczyn katastrofy samolotu Airbus A321 rosyjskich linii lotniczych, który rozbił się na półwyspie Synaj – poinformowała stacja CNN. CNN powołuje się na amerykańskiego urzędnika związanego z wywiadem oraz źródło dyplomatyczne. W materiałach przekazanych przez Izraelczyków znajdowała się m.in przechwycona komunikacja elektroniczna terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego.Izraelskie władze nie komentują tych informacji.


Według CNN analizę materiałów dostarczonych przez Izrael prowadzą teraz agencje wywiadowcze Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Szczególnej analizie poddawany jest język używany w czasie przechwyconej rozmowy. Analitycy chcą ustalić, o jakim typie bomby i detonatora była mowa, a także, czy rozmowa opisuje rzeczywiście to, co się wydarzyło w czasie katastrofy.

W katastrofie zginęły 224 osoby

Samolot rosyjskich linii lotniczych zniknął z radarów w 31 października na wysokości blisko 9,5 km po ok. 23 minutach od startu. Zginęły wszystkie 224 osoby na pokładzie, w większości turyści wracający do Sankt Petersburga z wakacji w egipskim kurorcie Szarm el-Szejk.Przyczyny tragedii nie są na razie znane, ale eksperci z kilku krajów zachodnich skłaniają się do wersji, że na pokładzie airbusa mogło dojść do eksplozji ładunku wybuchowego umieszczonego w luku bagażowym na lotnisku w kurorcie Szarm el-Szejk

Wybuch bomby na 90 proc.

W niedzielę Reuters poinformował, że śledczy są “na 90 proc. pewni”, iż głośny dźwięk słyszany w ostatniej sekundzie nagrania z kokpitu to wybuch bomby. Agencja powołuje się na pragnącego zachować anonimowość członka ekipy prowadzącej dochodzenie. Wyjaśnił on, że przeprowadzone do tej pory analizy materiału zarejestrowanego na nagraniu z kokpitu wskazują, że doszło do wybuchu bomby.

Rosja ewakuuje turystów

W związku z coraz większym prawdopodobieństwem, że do katastrofy doprowadził zamach bombowy Rosja zawiesiła wszystkie rejsowe, tranzytowe i czarterowe połączenia lotnicze z Egiptem. Rzecznik prasowy prezydenta Putina powiedział, że zawieszenie lotów nie oznacza, że Rosjanie przyjęli już wersję, że do katastrofy doprowadził celowy atak.- W ciągu ostatniej doby z Egiptu ewakuowano 11 tys. rosyjskich turystów – powiedział wicepremier Rosji Arkadij Dworkowicz. Dodał, że kolejne osoby wylecą do domu jeszcze w niedzielę.

Analityk polityczny Stanisław Biełkowskij powiedział w rosyjskim radiu, że prezydent Putin doskonale zdaje sobie sprawę, że to był atak terrorystyczny. – Putin wie, że to jest atak, który jest bezpośrednią konsekwencją wojskowej przygody w Syrii, która w żaden sposób nie może być usprawiedliwiona z punktu widzenia rosyjskiego interesu narodowego – powiedział Biełkowskij.

Brytyjczycy chcą większego bezpieczeństwa na lotniskach

Brytyjski minister spraw zagranicznych Philip Hammond zapowiedział w niedzielę, że Wielka Brytania będzie naciskała na zwiększenie bezpieczeństwa na lotniskach w rejonach zagrożonych terroryzmem. Dodał, że będą do tego dążyć nawet jeśli miałoby to się wiązać z większymi opóźnieniami samolotów.

– Jeśli okaże się, że do tej katastrofy przyczynili się ludzie z Państwa Islamskiego, albo inspirowani przez Państwo Islamskie to będziemy musieli ponownie przyjrzeć się poziomowi bezpieczeństwa jakiego oczekujemy na lotniskach w rejonach gdzie działa Państwo Islamskie – powiedział Hammond.

FBI pomoże w śledztwie

Cytowany przez amerykański dziennik “The New York Times” przedstawiciel amerykańskich władz powiedział w sobotę, że FBI zgodziło się pomóc władzom rosyjskim w dochodzeniu w sprawie katastrofy Airbusa A321. Niektórzy amerykańscy urzędnicy twierdzą, że Rosjanie chcą pomocy w kryminalistycznych analizach w celu określenia przyczyny katastrofy samolotu, gdy inni twierdzą, że chodzi o pomoc natury ogólnej – pisze dziennik. 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Netanyahu, Obama look to move past Iran deal row

Netanyahu, Obama look to move past Iran deal row

by: Mike Smith


© AFP/File / by Mike Smith | Israeli Prime Minister
Benjamin Netanyahu has faced pressure to renew peace
efforts after a wave of violence raised fears of a new
Palestinian uprising

JERUSALEM (AFP) –
Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu and US President Barack Obama meet Monday to put aside their rocky personal relationship and move past the Iran nuclear deal with multi-billon-dollar talks on defence.

The two have not met since October 2014, and deep disagreement over the July accord between Iran and major world powers provoked bitter exchanges between the traditional allies both before and after it was reached.

Netanyahu has also faced pressure, including from the United States, to renew peace efforts after a wave of violence that began in October raised fears of a new Palestinian uprising.

Obama and Netanyahu are known to have testy personal ties, not least because of the right-wing Israeli premier’s courting of Republicans — the US president’s opponents — including in a speech to Congress in March not coordinated with the White House.

But analysts say the two seem determined to turn the page with a businesslike meeting and signal that the two countries’ long-lasting alliance remains unshakeable.

“They will not fall in love with each other,” said Zvi Rafiah, a longtime consultant on US affairs and former congressional specialist at Israel’s Washington embassy.

However, “I’m sure (Netanyahu) understands exactly the value of this visit and the value of the United States”.

The White House has sought to downplay personal feelings, with spokesman Josh Earnest saying they were “not nearly as important as their ability to work together to advance the national security interests of the two countries that they lead”.

At the same time, more controversy erupted ahead of the trip over comments from Netanyahu’s newly appointed media czar.

– Defence deal –

After his appointment was announced Wednesday, Israeli media dug up past comments from Ran Baratz accusing Obama of anti-semitism and saying US Secretary of State John Kerry’s “mental age” was no older than 12.

Netanyahu condemned the statements and said he would meet Baratz after returning from Washington. Kerry spoke with Netanyahu about the comments that his State Department spokesman called “troubling and offensive”.

The centrepiece of the meeting is expected to be a new 10-year defence deal, with reports that Israel will seek an increase in the more than $3 billion in US annual military aid it receives.

That aid is in addition to other assistance, such as spending on the Iron Dome missile defence system. Israel is also believed to be the only Middle Eastern country with atomic weapons, although it has never confirmed it.

The new defence spending would be aimed at assuaging Israel over the security risks it says it now faces because of the Iran agreement.

The deal with Tehran seeks to roll back its nuclear programme in exchange for a gradual lifting of sanctions. Netanyahu has called the accord a “stunning, historic mistake” that would not block its regional rival’s path to nuclear weapons.

He has also argued that lifting sanctions will allow Iran to further back proxy militants, including Israeli enemies Hezbollah and Hamas.

The new 10-year defence deal will not be finalised during the Obama-Netanyahu summit, and would come into effect only after the current accord expires in 2017.

But the two leaders are expected to discuss commitments that could see Israel getting more than the 33 stealth F-35 fighters already ordered, precision munitions and a chance to buy V-22 Ospreys and other weapons systems.

– Mixed signals –

The defence talks would provide both sides with an obvious way of demonstrating that the alliance remains solid, analysts said.

“The (Obama) administration is actually very keen to show that it is committed to Israel’s defence,” said Jonathan Rynhold of Israel’s Begin-Sadat Centre for Strategic Studies.

“It’s not just what Netanyahu wants.”

Other likely topics include the Syria conflict and the recent Israeli-Palestinian violence.

Beginning in October, a wave of knife, gun and car-ramming attacks targeting Jews swept Israel and the Palestinian territories, along with violent protests, although unrest has waned in recent days.

Obama has previously criticised Netanyahu for sending mixed signals over his commitment to a two-state solution and may press him on the issue.

However, American officials say the president has lost any hope of a major peace accord being reached between the Israelis and Palestinians before he leaves office in January 2017.

Netanyahu arrives in Washington on Sunday and is expected back in Israel Thursday.

Besides meeting Obama, he will receive an award from the rightwing American Enterprise Institute and is expected to meet members of Congress.

He will also speak to the left-leaning Centre for American Progress think tank in what some analysts see as an attempt to improve relations with Democrats


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Luba

Przemysław Nowicki's Profile PhotoLuba

Przemysław Nowicki



Foto: kadr z “Miasteczka Twin Peaks”. Phoebe Augustine jako Ronette Pulaski.

Nikt już dziś nie pamięta – kim była, co robiła, a tym bardziej jak wyglądała Luba Halter z Izbicy Kujawskiej.

Jeszcze parę lat temu żyli tu ostatni świadkowie, którzy pamiętali: jak Luba żyła.

A żyła, jak się zdaje, w permanentnych koszmarach. Nieżyjąca dziś Władzia, wtedy jeszcze dziarska dziewięćdziesięcioparolatka, opowiadała mi, że Luba zwariowała, bo zakochała się w polskim, katolickim chłopcu. I że on odwzajemniał jej uczucie, tyle że przeciwstawili się temu miejscowi przedstawiciele religijni dwóch stron: żydowskiej i chrześcijańskiej.

Nie pozwolili młodym na spotykanie się. Nie pozwolili im na miłość.

Być może jest w tym jakieś ziarno prawdy, niemniej jednak z interpretacji źródeł archiwalnych wynika, że choroba psychiczna Luby miała podłoże genetyczne. Jej matka, Ryfka-Łaja Halter, w latach 20-tych XX w. sama zmagała się ze zdrowiem psychicznym. Była wielokrotnie hospitalizowana w szpitalu dla psychicznie chorych w Warcie. W aktach odnajdujemy cały przebieg akcji względem pokrycia kosztów za Ryfkę-Łaję, ponieważ kwestia dotowania i pokrywania kosztów za leczenie szpitalne mieszkańca danej jednostki podziału administracyjnego (tu: gminy), należała do obowiązków władzy cywilnej – gminy świeckiej, izbickiej – organu nadzorczego gminy wyznaniowej żydowskiej, jej zarządu.

Nie wiadomo, od którego momentu życia Luba poczęła słyszeć w głowie inne głosy tudzież zaśpiewy transcendentne…
Jej historia – na podstawie odnalezionych dokumentów – zaczęła się kiedy dziewczyna dobiegała trzydziestki.

We wrześniu 1935 r., Związek Międzykomunalny Budowy i Utrzymania Zakładów Psychiatrycznych w Województwie Warszawskim – Szpital dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w Gostyninie, zwrócił się z pismem do wójta gminy Izbica Kujawska o potwierdzenie okresu zamieszkiwania 28-letniej Luby, córki biednego Izraela Lajzera w osadzie Izbica Kujawska oraz o jej stan majątkowy (w latach 1918-1938 Izbica Kuj. leżała w powiecie kolskim i województwie łódzkim).

Dopiero w grudniu wójt Stanisław Fryza raczył udzielić szpitalowi odpowiedzi. Pisał: „Halter majątku żadnego nie posiada, lecz posiada rodzinę dość majętną, jak spadkobiercy Dawida Haltera brata ojca Halter Liby (Luby – P.N.) zamieszkali w Izbicy Kuj.”. Izrael Lajzer był rodzonym bratem Dawida, właściciela dużego tartaku i obszarów rolnych. Dawid wielokrotnie zasiadał w zarządzie gminy wyznaniowej żydowskiej w Izbicy Kuj. Pamiętamy, że w gestii świeckiej władzy osady (gminy), było m.in. pokrycie kosztów leczenia jej biednych mieszkańców, niezależnie od ich wyznania. Być może w kasie gminy brakowało lub już nie było środków na ten cel i wójt „odnalazł” potomków bogatego krewnego, by ewentualnie ci wyłożyli pieniądze na pokrycie kuracji Luby.

Zwrócenie się dyrekcji szpitala gostynińskiego do wójta gminy o refundację kosztów z pewnością nie miało nic wspólnego z zakończeniem leczenia pacjentki. Luba niejednokrotnie lądowała w tamtejszym „domu bez klamek”. Niecałe dwa lata później (19 maja 1937 r.), została schwytana za pośrednictwem dąbskiej policji i przekazana zarządowi gminy przez organ władzy cywilnej miasta Dąbia. Niewykluczone, że właśnie w Dąbiu zakończyła się nieudana ucieczka Luby z zakładu psychiatrycznego w Gostyninie.

Dzień po przekazaniu umysłowo chorej do Izbicy Kuj. (20 maja) doszło do wydarzenia, które wstrząsnęło miejscowymi stróżami prawa i mieszkańcami osady. Posterunkowy Miętkiewicz relacjonował to władzom gminnym w następujący sposób:

„W dniu dzisiejszym na ulicy Narutowicza w os.[adzie] Izbica Kuj. została zatrzymana umysłowo chora Halter Luba przez poster.[unkowego] Stępienia Piotra i osadzona w areszcie gminnym, gdyż ta znajdowała się zupełnie nago będąc tylko na biodrach opasana brudną ścierką – czem wywoływała ogólne zgorszenie w obecnych na ulicy w tym czasie dzieci. Halterówna już od dłuższego czasu w os.[adzie] Izbicy zakłóca spokuj (sic!) publiczny przez tłuczenie szyb wystawowych i w prywatnych mieszkaniach, a ostatnio została przytrzymana przez Posterunek PP (Policji Państwowej – P.N.) w Dąbiu i odstawiona do tutejszej gminy [jako niebezpieczna] celem oddania jej pod dozór odpowiedzialny lub celem umieszczenia jej w szpitalu dla psychicznie chorych, a pomimo to Halterówna w dalszym ciągu chodzi po ulicach osady niepokojąc tutejszych mieszkańców i wywołując ogólne zgorszenie wśród mało-letnich (sic!). Wobec powyższego posterunek prosi o oddanie Halterówny pod dozór odpowiedzialny lub umieszczenie jej w szpitalu dla psychicznie chorych”.

Luba nie trafiła do szpitala, przynajmniej do początku czerwca 1937 r. Przebywała pod nadzorem policji w izbickim areszcie. Jak wynika ze źródeł, jej pobyt tam wciąż przysparzał spore kłopoty miejscowym stróżom prawa. Na początku czerwca komendant posterunku, Stanisław Kostrzewski, poinformował zarząd gminy cywilnej o zaistniałym w pomieszczeniu aresztu incydencie:

„Dnia 5 czerwca roku bieżącego stwierdziłem, że w areszcie w os.[adzie] Izbica będącym pod nadzorem zarządu Gminy Izbica przebywa Halter Luba umysłowo chora. Halter Luba wybiła otwór w ścianie łączącej cele żeńską z męską, wskutek czego obie cele mają ze sobą połączenie. Ponieważ obecnie przebywają aresztanci w celi męskiej, a w każdej chwili może zajść potrzeba osadzenia kobiety w celi żeńskiej, stan ten nie może trwać nadal. Wobec powyższego proszę o natychmiastowe usunięcie z celi żeńskiej umysłowo chorej Halterówny, poczem doprowadzenia aresztu do należytego stanu”.

Dalsze losy Luby są nieznane. Nie wiadomo też w końcu która władza – cywilna (urząd gminy z wójtem), czy religijna (gmina wyznaniowa żydowska z zarządem), pokryła koszty związane z pobytem Luby w miejscowym areszcie. Na pewno Luba, będąc sztandarowym przykładem człowieka zmagającego się z psychiką, swą barwną osobowością wpisała się w dzieje obyczajowości osady (miasta). I jeżeli do września 1939 r. nie stała się jej żadna krzywda, to najprawdopodobniej została zgładzona w Chełmnie nad Nerem, bądź jeszcze zlikwidowana z innymi chorymi podczas akcji eutanazji, czyli wraz z wdrażaniem niemieckiego programu „eliminacji życia niewartego życia” (Aktion T4) na okupowanych ziemiach polskich.

Nikt już dziś nie pamięta – kim była, co robiła, a tym bardziej jak wyglądała Luba Halter…

Kiedy przywołuję ją w pamięci – na podstawie, rzecz jasna, tylko ocalałych archiwaliów i np. wspomnień Władzi – widzę taki obraz: skrzyżowanie Tłuji ze „Sklepów cynamonowych” Schulza z Ronette Pulaski z „Miasteczka Twin Peaks” Lyncha. Nieżyjąca już Ruta Sakowska, historyczka, znawczyni getta warszawskiego na podstawie Archiwum Ringelbluma, powiedziała mi kiedyś, że historia tej wariatki z Izbicy Kuj. nadaje się na scenariusz filmowy. Czyżby?

[tekst m.in. na podstawie: P. Nowicki, Z dziejów opieki zdrowotnej i społecznej Żydów w Izbicy Kujawskiej (XIX w.-1939 r.), „Prace Komisji Historii Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego” t. 22: Rozważania i badania z perspektywy 90. rocznicy powrotu Pomorza i Kujaw Północnych do Macierzy, pod red. Zdzisława Biegańskiego i Włodzimierza Jastrzębskiego, Bydgoszcz 2010]


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


“Listy z Getta” powracają dla tomaszowskiej publiczności

“Listy z Getta” powracają dla tomaszowskiej publiczności

Oni nie grali, oni na ten moment nimi byli. Całymi sobą. W tym spektaklu było wszystko – miłość, która dawała wtedy siłę do życia, gry i zabawy dzieci, które nawet w tej otchłani nikczemności i okrucieństwa pozostawały dziećmi, były też rozdzierające sceny odrywania dzieci od matek i matek od dzieci. Były i ból, i śmierć, zwątpienie i nadzieja. A mnie i kilku moim koleżankom trudno było powstrzymać się od myśli, że 70 lat temu to byłaby nasza i naszych dzieci historia. Ten spektakl to piękne przywracanie pamięci. Lepsze i bardziej trafiające do świadomości niż jakiekolwiek tablice pamiątkowe – tak o spektaklu „Listy z getta” mówiła Dorota Liliental Absolwentka Wydziału Aktorskiego Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley (USA), która była na premierze w Tomaszowie Mazowieckim 31 lipca br. Po bardzo ciepłym przyjęciu spektaklu przez publiczność powraca on do Tomaszowa w dwóch odsłonach – 9 i 10 września!.

„Listy z getta” to spektakl inspirowany prawdziwą historią tragicznej miłości tomaszowskiego Żyda Izraela Aliuche „Lutka” Orenbacha do Edith Blau, w czasach niemieckiej okupacji, podczas II wojny światowej

“Wszystko co pokazujemy w spektaklu wyreżyserowanym przez Karinę Górę i scenografii Małgorzaty Jochan ma swoje odbicie w listach „Lutka” do Edith. Poza tym miejsce gdzie „gramy” przedstawienie, czyli pofabryczny loft przy Zgorzelickiej 27 to teren dawnego getta, a niedaleko stąd przy Zgorzelickiej 14 mieszkał właśnie Izrael Aliuche Orenach. Opowieść jest naprawdę niezwykła i mocno zakorzeniona w historii naszego miasta. „Listy z getta” to spektakl, który powstał w ramach projektu Nie/Pamięć. Teatr w Tomaszowie Mazowieckim” jednak teraz rozwijać się będzie on niezależnie od projektu. – mówi Barbara Przybysz dyrektor Ośrodka Kultury „Tkacz” i menadżer teatru „Trzcina”, którego aktorzy stanowią główna obsadę przedstawienia.”

Urodzony 29 X 1920r w Tomaszowie Mazowieckim Izrael Aliuch „Lutek” Orenbach był urzędnikiem-wolontariuszem, karykaturzystą, a także aktorem-amatorem i reżyserem przedstawień teatralnych w getcie tomaszowskim. Pod koniec lat trzydziestych XX w. wyprowadził się wraz z rodzicami do Bydgoszczy gdzie zdał maturę i w okresie wakacyjnym poznał Edith Blau, o rok młodszą niemiecką Żydówkę z Gdańska.

Niestety rozdzieliła ich wojna. Na początku okupacji we wrześniu 1939 r. po zajęciu Bydgoszczy przez wojska niemieckie Orenbachowie zdecydowali się na powrót do Tomaszowa. Od grudnia 1939 r. przez dwa lata „Lutek” prowadził intensywną korespondencję ze swoją ukochaną Edith . W listach pisał o wszystkim. O tym co dzieje się w tomaszowskim gettcie i rodzinie.

Niestety Edith Blau została wywieziona do obozu pracy w Rydze, następnie do obozu w Stutthofie, a potem na wyspę Bornholm. Kontakt z „Lutkiem” się urwał. Izrael Aliuche Orenbach znalazł się w obozie zagłady w Treblince, gdzie stracił prawdopodobnie życie.

W lipcu przedstawienie obejrzało prawie 500 osób. Na premierze pojawili się między innymi Anna Rozenfeld artystka malarka, judaistka, Dorota Liliental Absolwentka Wydziału Aktorskiego Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley (USA), dr Joanna Posłuszna UMCK, Eliza Gaust z Centrum Dialogu im. Marka Edelmana, oraz przedstawiciele władz samorządowych.

9 i 10 września o godzinie 19.30 zapraszamy na spektakl „Listy z getta” do pofabrycznego loftu przy ul. Zgorzelickiej 27 w Tomaszowie Maz.

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com