Archive | November 2015

Ogloszenie – Towarzystwo Przyjaciol Muzeum Historii Zydow Polskich POLIN

Towarzystwo Przyjaciol Muzeum Historii Zydow Polskich POLIN
 (w Szwecji)


Towarzystwo Przyjaciol Muzeum Historii Zydow Polskich POLIN w Szwecji
ZAPRASZA na coroczne zebranie oraz pokaz filmu dokumentalnego.
[ powstalo w 1999 roku a zostalo oficjalnie zarejestrowane w 2003 ]

29 listopada, niedziela, 13.00-15.30, Palmesalen, ABF, Sveavägen,

– 13.00-14.00  – ZEBRANIE
Chcemy porozmawiać m.in. o Muzeum POLIN, Towarzystwie oraz wspólnie zdecydować, czy ma ono nadal istnieć, jak wiele temu podobnych przy muzeach i organizować spotkania tematycznie związane z Muzeum Polin, czy jest nam ono potrzebne, czy raczej chcemy je rozwiązać; wiecej w zalacznikach. Tych, którzy nie mogą przyjść, zapraszamy do zabrania glosu telefonicznie, meilowo lub poczta zwykla (fullmakt?) oraz do podzielenia się swoimi pomysłami nt. organizacji ewentualnych spotkan i w ogole Towarzystwa. Tymczasem mamy nadzieje sfinalizowac na poczatku roku projekt spotkania z rezyserem S. Grunbergiem i pokaz filmu “Karski i wladcy ludzkosci”prod.USA/Polska”

 

– 14.15-15.30  – “Moj najszczesliwszy dzien“, rez. M. Bukojemski
Film opowiada o Marianie Turskim (ur. w 1926 r. w Druskiennikach), historyku, dziennikarzu Polityki (Kustosz pamięci) przewodniczacym Rady Muzeum Polin, wiceprzewodniczacym Stowarzyszenia ZIH. 

Prosimy o opłacenie składek (akces do Towarzystwa/głos stanowi składka członkowska)
Składka członkowska: 200 kr od osoby, 250 kr rodzinna
VÄNFÖRENINGEN FÖR MUSEET DE POLSKA JUDARNAS HISTORIA
Postgiro: 390830-8

pozdrowienia
Marta Prochwicz
sekretarz Towarzystwa Przyjaciol MHZP POLIN
promarta13@hotmail.com
T: 070 747 44 43

Dokument-1

Download the PDF file .

 


Dokument-2

Download the PDF file .


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Rosyjskie ciężkie bombowce zbombardowały pozycję IS

Rosyjskie ciężkie bombowce zbombardowały pozycję Państwa Islamskiego

Russia Today


Rosyjski bombowiec strategiczny Tu-160a (fot. kremlin.ru)
Rosyjski bombowiec strategiczny Tu-160a (fot. kremlin.ru)

Minister obrony i wicepremier Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu poinformował, że rosyjskie bombowce dalekiego zasięgu Tu-160, Tu-95Ms oraz Tu-22 dokonały ataków na pozycje Państwa Islamskiego w Syrii.

Atak na pozycje w prowincacj Idlib oraz Aleppo został dokonany przy pomocy rakietowych pocisków manewrujących. Bombowce wystartowały z terytorium Federacji Rosyjskiej. O atakach Szojgu poinformował w trakcie spotkania z prezentem Władimirem Putinem. – Załogi bombowców strategicznych dalekiego zasięgu wypełniły swoje zadania zgodnie z planem dokonania pierwszego znacznego uderzenia. Tu-160 oraz Tu-95MS wylądowały na swoich lotniskach po zakończeniu misji bojowej. Aktualnie prowadzony jest ich przegląd techniczny oraz przygotowanie do kolenych zadań dodał Anatolij Zichariew, dowódca rosyjskich wojsk powietrznych dalekiego zasięgu.

Bombowce, które wystartowały z Rosji wspierane były przez lotnictwo taktyczne, które operuje z syryjskiej bazy Hmeimim.

Przypomnijmy, 17 listopada o poranku Rosjanie zaatakowali “stolicę” Państwa Islamskie Rakkę przy pomocy pocisków rakietowych wystrzelonych z pokładu okrętów wojennych operujących na Morzu Śródziemnym. Według informacji francuskiej gazety, pociski po raz pierwszy od czas rozpoczęcia akcji Rosjan przeciwko islamistom przeleciały nad terytorium Turcji. Informację potwierdziło francuskiej Ministerstwo Obrony. W komunikacie dodano, że wszystkie rakiety sięgnęły swoich celów.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Paryżanie na Placu Republiki – “Nie boimy się”

Paryżanie na Placu Republiki oddali hołd zmarłym, mimo policyjnych ostrzeżeń. “Nie boimy się”

lukl//rzw / Źródło: tvn24.pl


 

Paryżanie oddają hołd ofiarom Paryżanie zebrali się w sobotę wieczorem na Placu Republiki w centrum miasta, by oddać hołd ofiarom piątkowych zamachów w mieście. Przyszli mimo policyjnych ostrzeżeń przed gromadzeniem się w miejscach publicznych. Zapalili znicze i złożyli kwiaty. “Nie boimy się” – to hasło najczęściej pojawiało się na pozostawianych wraz z kwiatami prowizorycznych papierowych transparentach. Wśród ludzi zgromadzonych pod statuą Republiki czasem dochodziło do spontanicznych dyskusji o piątkowych wydarzeniach. Z rąk terrorystów z Państwa Islamskiego zginęło 129 osób, w tym 89 w sali koncertowej Bataclan nieopodal placu Republiki.- Trzeba deportować wszystkich, którzy mogą być niebezpieczni! Policja ma ich kartoteki. Terrorystów trzeba likwidować! – krzyczał młody mężczyzna. Drugi, starszy, przekonywał go: – To oznaczałoby, że robilibyśmy dokładnie to samo, co terroryści!Kobieta z tłumu dodawała: – Terrorystom chodzi tylko o to, żeby nas podzielić!.

Marsz milczeniaTo właśnie z placu Republiki w styczniu br. wyruszył wielki marsz milczenia po zamachach na redakcję pisma “Charlie Hebdo”. Po kolejnych w tym roku atakach ludzie przyszli w to samo miejsce. Jednak tym razem jest ich dużo mniej. Władze ostrzegały przed gromadzeniem się w miejscach publicznych ze względu na utrzymujące się zagrożenie terrorystyczne.- Policjanci namawiali nas przez megafony, byśmy się rozeszli. Ale zostaliśmy, bo trudno w takich chwilach siedzieć w domu – powiedział Francois Sitbon, jeden z uczestnik spontanicznego wiecu. – Politycy nie mają dość odwagi i często nie wiedzą, co robią – dodał.Jego towarzysz wzrusza ramionami. – A co władze mogą zrobić? Środki bezpieczeństwa nie są skuteczne. To drugi zamach w ciągu roku. Problem jest gdzie indziej i jest o wiele bardziej skomplikowany – mówił Michel Sitbon.Ludzie przychodzą też w pobliże sali koncertowej i zostawiają kwiaty i znicze pod policyjnymi barierkami. Leży tam też wieniec z biało-czerwoną wstęgą z napisem “Rzeczpospolita Polska”.Trzeba walczyćMieszkający kilka przecznic dalej Antoine przyszedł w to miejsce z dwojgiem małych dzieci. – Miałem taka potrzebę, żeby jakoś poradzić sobie z tą sytuacją. Jesteśmy w szoku – przyznał. – Do zamachu doszło w tej samej okolicy, co w styczniu. Mieszkamy tu i już w minionych miesiącach było bardzo trudno. W ogóle nie czujemy się bezpiecznie – dodał.- Musimy walczyć z Państwem Islamskim. To nie może nas powstrzymać, nie możemy dać się zastraszyć – powiedział Antoine. Nie wierzy on, że francuskie społeczeństwo da się podzielić. – Muzułmanie to dobrzy ludzie, a zamachowcy to szaleńcy – stwierdził.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Dwa samobójcze zamachy w Bejrucie.

Dwa samobójcze zamachy w Bejrucie.

AFP


Dwa samobójcze zamachy w Bejrucie. Wzrosla liczba ofiar

Do 41 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych po dwóch samobójczych zamachach bombowych przeprowadzonych w czwartek w Bejrucie – poinformował szef MSW Libanu Nohad Masznuk. Liczba rannych sięga 200 osób. Do zamachu przyznały się grupy bojowe Państwa Islamskiego walczące w sąsiedniej Syrii. Premier Libanu Tammam Salam potępił ten jeden z najkrwawszych w historii Libanu zamachów “jako nieznajdujący żadnego usprawiedliwienia”. Zaapelował o jedność w obliczu “planów wzniecenia konfliktów w kraju”. Wezwał też czołowych polityków, aby wznieśli się ponad podziały.

Przedstawiciele Hezbollahu zapowiedzieli kontynuację walki przeciw “terrorystom” po czwartkowym ataku. – Wojna między nami będzie długa – powiedział agencji Reutera członek tej organizacji.Do zamachów doszło o godz. 18 miejscowego czasu, w godzinach wzmożonego ruchu, w pobliżu centrum handlowego w dzielnicy Burdż al-Baradżna na południowych obrzeżach Bejrutu. Jego sprawcami byli dwaj mężczyźni opasani ładunkami wybuchowymi. Do eksplozji doszło w odstępie kilku minut.Według ministra Nohada Masznuka zamachowców było trzech. Jeden z nich został jednak unieszkodliwiony, zanim doszło do detonacji. Poniósł on śmierć na miejscu.Pod kontrolą HezbollahuAgencje zwracają uwagę na fakt, że do ataków terrorystycznych doszło w południowej, zdominowanej przez ludność szyicką części Bejrutu. Obszar ten pozostaje pod kontrolą bojówek Hezbollahu, które walczą też po stronie sił reżimu prezydenta Baszara el-Asada w Syrii – przypomina AFP.- Był to cios wymierzony w Hezbollah i środki bezpieczeństwa, jakie zastosowano w tej dzielnicy – oceniła agencja Reutera. Po czwartkowych zamachach armia wzmocniła ochronę na przejściach kontrolnych wokół dzielnicy Burdż al-Baradżna.Był to pierwszy atak w tej dzielnicy od czerwca 2014 roku, gdy doszło do wybuchu samochodu pułapki. “Sunnickie grupy bojowe zapowiadały wówczas, że przeprowadzą kolejne ataki” – zaznacza agencja Reutera.Rozkręcanie spirali przemocy w Libanie należy wiązać z konfliktem w sąsiedniej Syrii. Oba kraje dzieli wspólna granica o długości 300 km – zaznacza agencja Reutera.Od lipca 2013 roku do lutego 2014 roku na obszarach kontrolowanych przez szyitów miało miejsce dziesięć podobnych zamachów. Ich autorami były sunnickie bojówki zwalczające Hezbollah – podaje.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Paryż powoli otrząsa się z szoku po zamachach, później czas na osądy

Paryż powoli otrząsa się z szoku po zamachach, później czas na osądy

Anna Widzyk


den 25-åriga kvinnan var i Paris för att plugga när hon blev offer för terrordåden

PAP 2015-11-14, ostatnia aktualizacja 2015-11-14 18:09:24
Nieznany mężczyzna przyciągnął w sobotę fortepian w pobliże paryskiej sali koncertowej Bataclan i zagrał tylko jeden utwór: “Imagine” Johna Lennona. Był to nie tylko hołd dla ofiar terrorystów, którzy zaatakowali Paryż, ale i apel o jedność w obliczu tragedii. Gdy tylko wybrzmiał utwór mężczyzna odjechał ze swoim fortepianem z wymalowanym na klapie symbolem pacyfy.

nadeslala A. Rabczynska
Poczucie solidarności jest na razie, obok przerażenia, dominującą emocją, która towarzyszy paryżanom po piątkowych zamachach. Zginęło w nich ponad 120 osób. “Na razie nie słychać osądów. Władze apelują, by nie stygmatyzować naszych francuskich muzułmanów, bo tym z Państwa Islamskiego właśnie o to chodzi” – mówi PAP pochodząca z Polski Anna Rabczyńska, która od kilkudziesięciu lat mieszka w Paryżu.

Relacjonuje, że mieszkańcy miasta masowo zgłaszają się do oddawania krwi dla poszkodowanych; dawców jest tak wielu, że szpitale odsyłają niektórych i proszą o powrót w następnych dniach.

Na ulicach Paryża oddalonych od miejsc skoordynowanych ataków niewiele wskazuje, że w mieście wydarzyła się tak duża tragedia. Na dworcach widać wzmocnioną obecność policji, która wyrywkowo przeszukuje przyjezdnych i oczekujących. Tylko okolice Bataclan, Stade de France i kawiarni, które stały się celem ataków zostały odgrodzone przez policję. W pobliżu tych miejsc pojawiają się kwiaty, wetknięte za barierki i taśmy policyjne, a ludzie zatrzymują się w milczeniu.

Peggy C., paryska fotografka, która wykonuje zdjęcia z koncertów, miała w piątek być wśród widzów na występie zespołu Eagels of Death Metal w sali Bataclan, ale zmieniła plany. Jednak było tam wielu jej przyjaciół i znajomych, dlatego Peggy spędziła sobotę na sprawdzaniu, czy nic im się nie stało. Wydaje się, że wszyscy przeżyli. Jak opowiada PAP, dwojgu jej przyjaciół udało się uciec z sali koncertowej, bo na szczęście stali przy drzwiach ewakuacyjnych, “Jeden znajomy schował się w jakimś małym pokoju technicznym, a koleżanka została ranna w plecy, nie wiem czy była to kula czy coś innego” – mówi Peggy.

Jej znajomi mieli wiele szczęścia, bo – jak podają media i świadkowie – w Bataclan terroryści dokonali “rzezi”, strzelając do ludzi leżących na ziemi i uciekających w kierunku wyjść ewakuacyjnych. W pierwszej chwili niektórzy myśleli, że to element koncertowego show. Zginęło 80 osób. Peggy nie potrafi wyjaśnić, dlaczego akurat ten koncert i to specyficzne środowisko fanów kalifornijskiej grupy stało się celem ataków. Nie jest to ciężki metal, ani sataniści.

Sprawca jest znany – zamachów dokonali terroryści powiązani z Państwem Islamskim. Francja została zaatakowana już po raz drugi w tym roku; w styczniu celem zamachowców była redakcja satyrycznego pisma “Charlie Hebdo” i sklep z produktami koszernymi. Tym razem skala ataków, jak i liczba ofiar była o wiele większa.

Zdaniem niektórych komentatorów, gdy minie szok, ludzie mogą szukać winnych wśród polityków i służb specjalnych, które mimo zwiększonej czujności i zaostrzonych środków bezpieczeństwa po styczniowych zamachach nie zdołały zapobiec kolejnym atakom.

Z Paryża Anna Widzyk


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com