Archive | May 2016

List od Araba do Żyda, który popiera BDS

List od Araba do Żyda, który popiera BDS

Fred Maroun
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Mam pytanie do ciebie, ale najpierw chciałbym przedstawić moje rozumienie tego, kim jesteś.

Jesteś Żydem, przypuszczalnie młodym i przypuszczalnie Amerykaninem, ale możesz być Europejczykiem lub nawet Izraelczykiem, i możesz już nie być taki młody. Przyjąłeś za swoją walkę Arabów przeciwko syjonizmowi i popierasz ruch BDS (Bojkot, Dywestycje, Sankcje), który – jak pokazałem wcześniej – ma na celu jedno dwunarodowe państwo w miejsce Izraela i terytoriów palestyńskich i chce „powrotu” milionów potomków uchodźców palestyńskich, co z dnia na dzień uczyniłoby Izrael państwem arabskim.

Interesuje mnie twoje stanowisko, ponieważ jestem taki sam jak ty, niemniej jestem twoim przeciwieństwem. Jestem taki sam jak ty, bo idę pod prąd własnej społeczności, ale jestem twoim przeciwieństwem z powodu pochodzenia etnicznego i lojalności w konflikcie izraelsko-arabskim. Jestem Arabem, który popiera patriotyzm żydowski.

Muszę przyznać, że twoje stanowisko jest dużo mniej samolubne niż moje. Podczas gdy ja popieram Izrael, ponieważ widzę olbrzymie korzyści dla moich arabskich rodaków w naśladowaniu Izraela i przyjęciu jego praw człowieka, wartości demokratycznych i ducha przedsiębiorczości, ty popierasz Arabów wiedząc, że ty i twoja społeczność otrzymacie w zamian mniej niż nic.

Ponieważ jesteś wykształcony (zakładam, że jesteś wykształcony, ponieważ zająłeś śmiałe stanowisko, którego nie pochwala większość ludzi w twojej społeczności), więc wiesz, że Żydzi tacy jak ty doznali czystki etnicznej we wszystkich krajach arabskich. Wiesz także, że kiedy Żydzi tacy jak ty stali przed Holocaustem, żaden kraj na świecie nie dostarczył im bezpiecznego schronienia.

Mimo tej wiedzy chcesz, pełen altruizmu, zrezygnować z suwerenności żydowskiej nad jedyną częścią Bliskiego Wschodu, gdzie Żydom nadal wolno mieszkać, i jedynym bezpiecznym schronieniem dla Żydów, którzy są dyskryminowani i doświadczają przemocy na świecie. Muszę przyznać, że ten poziom altruizmu wykracza daleko poza moje możliwości rozumienia.

Zapewniasz swoich przyjaciół, że twoja postawa jest autentyczna i nie ma na celu ugłaskania antysemitów. Twierdzisz stanowczo, że twój sprzeciw wobec Izraela nie jest konformizmem w stosunku do antysyjonistycznej ortodoksji radykalnej lewicy.

Niemniej nie cieszy mnie to, bo podczas gdy ty jesteś skłonny poświęcić własny naród, ja nie jestem skłonny poświęcić mojego narodu. Koniec Izraela jako państwa żydowskiego miałby wpływ nie tylko na twój naród. Rozwiałby jedyną nadzieję, jak pozostała postępowym Arabom, takim jak ja.

My, liberalni Arabowie, czy jesteśmy Palestyńczykami, Libańczykami, Jordańczykami, Egipcjanami, Syryjczykami, Irakijczykami czy jakąkolwiek inną odmianą Arabów, wiemy, że jest tylko jedno miejsce na Bliskim Wschodzie, które respektuje nasze liberalne wartości i że tym miejscem jest żydowskie państwo Izrael. Obsesyjnie trzymamy się tej nadziei.

Muszę przyznać, że twoja akcja przeciwko Izraelowi, jeśli zostanie uwieńczona powodzeniem, istotnie pomoże pewnym Arabom. Pomoże grupom terrorystycznym, takim jak Hamas i Hezbollah, Pomoże despotom arabskim, którzy odwołują się do antysyjonistycznej retoryki, żeby pozostać przy władzy. Pomoże, a w rzeczywistości już pomaga kierownictwu palestyńskiemu w unikaniu zawarcia pokoju z Izraelem, w utrzymywaniu Palestyńczyków bezpaństwowcami i w kontynuowaniu pełnej zależności od Izraela i od zachodniej dobroczynności. Twoje działania niewątpliwie pomagają ultrakonserwatywnym i reakcyjnym siłom arabskim.

Słyszałeś wiele opowieści o łamaniu przez Izrael praw człowieka Palestyńczyków i to zachęciło cię do zajęcia takiego stanowiska. Wierzysz także, że Żydzi są imperialistycznymi najeźdźcami na Bliskim Wschodzie i że odtworzyli naród żydowski kosztem arabskich mieszkańców.

Kiedy dowiadujesz się, że olbrzymia większość oskarżeń Izraela o łamanie praw człowieka systematycznie okazuje się fałszywa, pozostajesz zadowolony z wiedzy, że kilka z nich okazały się prawdziwe. Kiedy przypomina ci się, że twój naród, Żydzi, żyli w ziemi Izraela przez ponad 3 tysiące lat i że mają długą historię na Bliskim Wschodzie (aż zostali etnicznie wyczyszczeni), ignorujesz to, bo zaprzecza to twojej narracji.

Kiedy otrzymujesz pytanie, dlaczego chcesz karać Żydów z Izraela, choć nie chcesz karać Arabów za znacznie gorsze zbrodnie popełnione i wobec Żydów, i wobec Arabów, mówisz, że troszczysz się tylko o poprawienie zachowania własnego narodu i że do Arabów należy troska o poprawienie zachowania Arabów. Twoja odpowiedź potwierdza wagę mojego stanowiska, którym jest próba poprawienia zachowania Arabów. Niestety, choć wydaje się, jakbyś uzupełniał to, co ja robię, przez demonizowanie Izraela, jedynej nadziei dla świata arabskiego, niezmiernie utrudniasz mi moją walkę.

Tak więc ty, Żyd, nalegasz na niemożliwie wysokie standardy moralne dla Izraela, nawet jeśli spowoduje to koniec bezpieczeństwa lub wręcz istnienia jego narodu, a także, jeśli podważa to walkę arabską o osiągnięcie skromnych wartości liberalnych, które Żydzi osiągnęli dawno temu. Zajmujesz stanowisko lewicowe i postępowe, niemniej twoje stanowisko wspiera antysemitów i najbardziej skrajnie prawicowych, reakcyjnych Arabów.

Co doprowadza mnie do pytania: czy istnieje może jakaś inna sprawa, którą mógłbyś popierać zamiast sprawy arabsko/palestyńskiej? Najlepiej gdyby to była jakaś sprawa, która nie dotyczy Arabów?


Fred Maroun

Pochodzący z Libanu Kanadyjczyk. Wyemigrował do Kanady w 1984 roku, po 10 latach wojny domowej. Jest działaczem na rzecz liberalizacji społeczeństw Bliskiego Wschodu. Prowadzi stronę internetową fredmaroun.blogspot.com


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Iran Pledges $70 Million to Fund Palestinian Islamic Jihad

Iran Pledges $70 Million to Fund Palestinian Islamic Jihad

Ari Soffer


Just as Iran deal critics have been warning, Tehran continues to up its support for terrorism with sanctions relief money.

Palestinian jihad
Iran has agreed a new support package to the Palestinian Islamic Jihad terrorist group, pledging to provide $70 million in annual assistance to terror group’s “jihad” against the State of Israel.

Sources close to Islamic Jihad told the pan-Arab Asharq al-Awsat newspaper of the pledge, which came after a visit by PIJ leaders to Tehran in April for meetings with the head of the Iranian Revolutionary Guards Qods Force, Qassem Soleimani. That delegation was headed by Islamic Jihad’s Secretary General Ramadan Shalah, along with two of his top aides Akram Ajuri and Ziad Nakhleh.

Soleimani’s Qods Force is in charge of international terrorism, espionage and proxy wars on behalf of the Islamic regime. The previously shadowy leader gained a high profile for leading pro-regime operations in Iraq and Syria against Sunni insurgents – operations which often included public appearances on the frontlines.

The meetings followed two years of strained relations between the Islamist terror group and Tehran, and essentially represented an emergency bailout as the cash-strapped group had been struggling to pay some of its personnel for several months.

It will also be seen as a serious snub towards Hamas, Islamic Jihad’s main rivals in the Gaza Strip, which has over the past months in particular shifted away from Iran towards Tehran’s arch-nemesis Saudi Arabia.

Once a key Iranian proxy, Hamas fell out of favor with the Islamic Republic after refusing to openly back the Assad regime at the outbreak of the Syrian civil war in 2011. Years of stuttering relations from then deteriorated completely after a senior Hamas delegation visited Saudi Arabia in 2015, in what Tehran perceived as a slap in the face.

The Syrian civil war – which has split the country and the wider Arab and Muslim worlds along sectarian lines – pits the Shia-aligned Allawite Assad regime against the Sunni opposition. As the Palestinian offshoot of the Sunni Muslim Brotherhood, Hamas found itself in an awkward position as a key Iranian patron.

Shia Muslims make up only a tiny minority of the Palestinian Muslim population.

Islamic Jihad is also primarily a Sunni Islamist group, but is seen as almost an Iranian surrogate. Despite that, the tensions between it and Iran were also in part a result of the terror group’s fence-sitting vis-a-vis the Syrian civil war.

In return for the massive aid package, Islamic Jihad will be even more closely managed by Iran. Discussions with Soleimani reportedly centered on a “restructuring” of Islamic Jihad’s “military wing,” the Quds Brigade.

Following the deal, Shalah lavished praise on the Iranian regime, and criticized Arab states for not similarly supporting them.

“Defending Palestine is defending Islam,” he told an audience in Tehran, and went on to slam Sunni Muslim states for aligning with Israel over the Iranian threat.

“Transformations in some Islamic countries allowed Israel to commit many crimes against the Palestinian people without being halted by any one,” Shalah said. “None of the Arab countries has supported and will never support the popular uprising in Palestine due to the conflicting policies adopted by their officials in the recent years.”

“We have noticed that the Islamic Republic of Iran is the only country that supports the uprising and helps the martyrs’ families,” he added, referring to Iran’s special fund to pay families of Arabs killed carrying out terror attacks against Israel.

Since securing the controversial nuclear deal with world powers – which included billions of dollars in sanctions relief – Iran has considerably upped its support of international terrorism and regional proxies, as Israeli and other critics of the deal warned would occur.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Adam Sitarek w odpowiedzi Piotrowi Zychowiczowi

Adam Sitarek w odpowiedzi Piotrowi Zychowiczowi

Adam Sitarek


W numerze 13/164 (29 marca 2016 r.) tygodnika „Do Rzeczy” ukazało się przygotowane przez Piotra Zychowicza omówienie książki „Otoczone drutem państwo”. Struktura i funkcjonowanie administracji żydowskiej getta łódzkiego, wydanej nakładem IPN. Autor książki Adam Sitarek nie zgadzając się z tezami i interpretacjami P. Zychowicza przygotował sprostowanie. Niestety redakcja “Do Rzeczy” (mimo ciążącego na niej obowiązkugo) go nie opublikowała. Czynimy więc to za nią …


Szanowna Redakcjo,
Szanowny Panie Redaktorze,

W numerze 13/164 (29 marca 2016 r.) tygodnika „Do Rzeczy” ukazało się omówienie książki „Otoczone drutem państwo”. Struktura i funkcjonowanie administracji żydowskiej getta łódzkiego, wydanej nakładem IPN. Jako autor wspomnianej publikacji chciałbym odnieść się do kilku wyrażonych w tekście pióra redaktora Piotra Zychowicza uwag i spostrzeżeń. Wydaje mi się bowiem, że potencjalnym czytelnikom mojej pracy należą się pewne wyjaśnienia.

Na wstępie chciałbym podziękować Panu Redaktorowi, że w zalewie książek dotyczących historii najnowszej dostrzegł moją pracę, której tematyka – dzieje administracji łódzkiego getta – zwykle interesuje wąskie grono specjalistów. Niestety odbiorca wspomnianego omówienia może odnieść wrażenie, iż cała praca dotyczy tylko problemu współpracy żydowskiego aparatu administracyjnego z władzami niemieckimi. Nie wnikając w intencje autora recenzji zakładam, że właśnie ten fragment niezwykle skomplikowanej rzeczywistości getta uznał za najciekawszy i godny omówienia. Sam jednak uważam, że w zrozumieniu złożonego problemu administracji żydowskiej w gettach, niezbędna jest świadomość kontekstu jej funkcjonowania – wszechobecnej niemieckiej przemocy, poczucia zagrożenia życia, głodu, cierpienia, czy dehumanizacji więźniów „dzielnicy zamkniętej”.

Ubolewam przy tym nad faktem, że Piotr Zychowicz nie ustrzegł się w swoim omówieniu poważnych błędów merytorycznych, wynikających – jak możemy się domyślać – z przyjętego przezeń mylnego założenia o rzekomej autonomii Chaima Mordechaja Rumkowskiego i jego podwładnych. Zapewne z tego powodu Piotr Zychowicz napisał m.in. że to żydowska Służba Porządkowa „skazywała na śmierć głodową wielu ludzi”, kiedy oczywistym jest, że za śmierć głodową więźniów getta (tzw. eksterminację pośrednią) ponoszą odpowiedzialność niemieckie władze okupacyjne decydujące o wielkości dostaw żywności do getta. W recenzji pada również sformułowanie, że to „administracja żydowska utworzyła własne więzienie” – z kolei w książce wyraźnie napisałem o wielce prawdopodobnej niemieckiej inspiracji tego faktu. W moim przekonaniu, nawet konwencja publicystyczna, w której operuje redaktor Zychowicz, nie usprawiedliwia zastosowanego przez niego uproszczenia polegającego na całkowicie ahistorycznym porównaniu (czytaj zrównaniu) formacji żydowskiej Służby Porządkowej o nazwie Überfallkommando ze Zmotoryzowanymi Odwodami Milicji Obywatelskiej.

Przy tej okazji chciałbym także wyjaśnić – podnoszoną przez Piotra Zychowicza w jednoznaczne negatywnym kontekście – kwestię dużego zainteresowania jakim wśród mieszkańców getta cieszyła się praca w Służbie Porządkowej. Wyrażone w omówieniu zdziwienie Redaktora tym faktem, trudno wyjaśnić inaczej jak słabą znajomością realiów życia w „dzielnicy zamkniętej”. Służba w tej formacji dla większości zainteresowanych oznaczała bowiem możliwość otrzymywania stałego wynagrodzenia (umożliwiającego zakup żywności i uniknięcie głodu), a co istotniejsze, wraz z rozpoczęciem deportacji gwarantowała – przynajmniej na początku – bezpieczeństwo dla zatrudnionego oraz całej jego rodziny. Uważam przy tym, że stawianie – z dzisiejszej perspektywy – jednoznacznych ocen na temat zachowań ludzi podejmowanych w sytuacjach krańcowych jest ogromnym nadużyciem intelektualnym. Nikt z nas bowiem nie może być pewny jak zachowałby się w sytuacji zagrożenia życia nie tylko własnego, ale i najbliższych mu osób. Unikając w pewnych kwestiach komentarza, nie sądziłem, że przytaczane przeze mnie w książce fakty staną się podstawą do tak uproszczonych i niesprawiedliwych sądów.
Ze smutkiem skonstatowałem także, że zapewne wbrew intencjom Redaktora i pomimo czynionych przez niego zastrzeżeń, omówienie mojej książki zawiera dawno opisane przez naukę de facto antysemickie wzorce rozumowania. Smutek mój pogłębia fakt, że wyszły one spod pióra przedstawiciela cechu historyków. W ten schemat przypominający publicystykę z marca 1968 roku wpisuje się między innymi niczym nie poparte sformułowanie Piotra Zychowicza o „olbrzymiej skali współpracy” żydowskiej administracji z okupantem niemieckim oraz „klasyczne” już w tego typu dyskusjach zestawienie żydowskich policjantów – skazanych na zagładę ofiar – z polskimi szmalcownikami czy mordercami własnych sąsiadów. W ten typ narracji wpisuje się także sam tytuł artykułu, czyli hasło „Żydzi przeciw Żydom”.

W post scriptum pozwolę sobie zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt – pod umieszczoną na profilu zawodowym redaktora Zychowicza w portalu społecznościowym Facebook wstępną wersją tekstu pojawiła się fala komentarzy zawierających skrajnie antysemickie, szowinistyczne treści, odbiegające swoją formą od standardów merytorycznej dyskusji. Z tym większym ubolewaniem odnotowałem całkowity brak reakcji Redaktora, wykształconego historyka, na owe komentarze, co trudno odebrać inaczej niż przyzwolenie na tego rodzaju opinie.
Do listu załączam prośbę o jego publikację.

Z poważaniem,
dr Adam Sitarek (Instytut Pamięci Narodowej, Uniwersytet Łódzki)


Redakcja “Do Rzeczy” po ukazaniu się odpowiedzi, którą przygotował Adam Sitarek zdecydowała się ją opublikować. Niestety w skróconej (nie oznaczając zresztą skrótu!!!), a przez to zmanipulowanej wersji. Autor artykułu Piotr Zychowicz odpowiedział także Adamowi Sitarkowi. Sami Państwo oceńcie …


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Turning Israel’s desert into a teaching experience

Turning Israel’s desert into a teaching experience

Viva Sarah Press


African and Asian farmers come to Israel’s Arava desert to learn how to transform farming in their own communities back home.

Israelis farming the Western Negev. Photo by www.shutterstock.comIsraelis farming the Western Negev. Photo by www.shutterstock.com

Israeli farmers are renowned for making the desert bloom. They’re also proving that this desolate area is fertile ground for a new crop of agriculturalists and agronomists.

Midway between the Dead Sea and Eilat, in the heart of the Arava desert, the Arava International Center for Agricultural Training (AICAT) is growing entrepreneurs.

AICAT, located in Sapir, has hosted over 10,000 undergraduates from across Asia and Africa at its 10-month agriculture work-study program over the past 20-plus years.

Students from Nepal, Vietnam, Myanmar, Cambodia, Laos, Ethiopia, South Sudan, East Timor, Thailand and Indonesia come in August of every year.

“They come at plantation time and grow with the plants,” Hanni Arnon, AICAT director, tells ISRAEL21c. “Here – where there are very harsh conditions, geographic isolation, extreme weather, arid soil and a shortage of water — they learn the importance of human capacity. If you want it, you can make a change. We teach that a difficulty is a challenge and you need to find a solution.”

Students come from many countries to learn Israeli agricultural techniques at AICAT. Photo: courtesyStudents come from many countries to learn Israeli agricultural techniques at AICAT. Photo courtesy

Students learn through hands-on experience about Israel’s modern approaches to all aspects of agriculture.

Arnon says many of the visitors’ farming families still rely on luck and prayers. “Students learn here that to farm properly and be prosperous, you need to plan. It’s not about planting randomly and hoping it grows. You need plans, research, drip irrigation, pest control and water management,” she says.

“A plant is a plant. It doesn’t matter if you grow a tomato here or somewhere in Asia or Africa. It still needs good soil, water, sun and pest control. We’re teaching that you need to plan, use the right methods, and research.”

Food security for the world

In 1994, Israeli farming communities began hiring Thai farmhands. The newcomers were amazed to see a desert in bloom and started asking how the magic happens.

“Nearly 25 percent of the world’s population lives in poverty and we have the knowhow to help. We realized there was an opportunity to create a school and share our knowledge of high-tech farming practices,” says Arnon.

Established with the mission of bringing in students from underdeveloped regions, AICAT operates within the Central Arava Regional Council and has partnerships with the KKL-JNF, Partnership2Gether, MASHAV and CINADCO-The Center for International Agricultural Development Cooperation within the Ministry of Agriculture and Rural Development.

“We never imagined that we’d go on to become an international school with over 1,000 students per year,” says Arnon. The majority of students (70%) are male.

“Because of JNF and AICAT, we’re getting the knowledge and experience we need to rebuild our country,” said Binod Ghimire, an AICAT student from Nepal.

AICAT students learning from an Israeli farmer. Photo: courtesy
Students come from many countries to learn Israeli agricultural techniques at AICAT. Photo courtesy

Read more: Turning Israel’s desert…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Watching the Moon at Night

Kino Koszyk presents Watching the Moon at Night.

[ Film ktorego szwedzka TV nie chce lub boi sie pokazac ]


American Première

Posted on March 25, 2016 by Bo Persson

Watching the Moon at Night — March 28 at The Center for Jewish History in New York

Film and Discussion
This powerful and timely documentary inspired by the historian Walter Laqueur explores the causes and consequences of terrorism and anti-Semitism around the globe. Creative camerawork and the poems of Nobel laureate Wislawa Szymborska are part of this exquisitely rendered cinematic essay. With filmmakers Bo Persson and Joanna Helander and journalist/educator/author and friend of Daniel Pearl, Asra Nomani. Moderated byJonathan Brent, YIVO Institute for Jewish Research.

presented by Center for Jewish History, American Sephardi Federation, YIVO Institute, and Yeshiva University Museum


“Watching the Moon at Night” at the Conrad festival

Posted on October 24, 2015 by Bo Persson

We were pleased to screen “Watching the Moon at Night” at the International Festival of Literature, the Conrad festival in Kraków, in October.

Excellent screening, crowded cinema and very good discussion in cinema Kino Pod Baranami at the main square.


Quote by: Michael Berenbaum

Posted on December 6, 2014 by admin

“Watching the Moon at Night” is an intellectually informative, visually compelling, emotionally moving and highly disturbing exploration of the phenomena of terrorism in our time. By exploring its roots, listening to its victims and showing its consequences “Watching the Moon at Night” sheds important new light on the scourge of our time. The film remained with me long after the screen went dark, remained with me and touched the darkness and the rage of our age”.

Michael Berenbaum, First Project Director of the United States Holocaust Memorial Museum, President Shoah Visual History Foundation and currently Director of the Sigi Ziering Institute, Los Angeles


Quote by: Agnieszka Holland

Posted on November 15, 2014 by admin

“Watching the Moon at Night’ is a film that touches on some of the most important questions of our time. It depicts contemporary terrorism and political attempts to justify it, the emergence of a new modern anti-Semitism and the present situation in the Middle East, the aftermath of the Holocaust and its denial. The film shows the common ground shared by victims the world over and the similarities between the perpetrators. In the film there is no simplifying thesis, no ‘political correctness’. The perspective of the filmmakers is personal and emotional. The film truly makes you think.”

Agnieszka Holland, Film director and Chairwoman of the European Film Academy


Quote by: Marianne Ahrne

Posted on October 1, 2014 by Bo Persson

“As a film commissioner at The Swedish Film Institute I read about a thousand scripts, both feature films and feature length documentaries. Among the creative documentaries not a single one had the impact, the intelligence and the scope of ”Watching the Moon at Night”. It is a rare film on a subject widely talked about – but never quite in this compelling way. The film digs too deeply to be ”politically correct” and becomes a little scary, especially in a country like Sweden where political correctness seems to be the religion of the day. I truly believe that ”Watching the Moon at Night” deserves a wide international audience.”

Marianne Ahrne, Film director and Writer


 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com