Archive | April 2017

Israel Just Developed What May be the Most Deadly Unmanned Boat Ever

Israel Just Developed What May be the Most Deadly Unmanned Boat Ever

Israel Video Network



Israel shares borders with 3 official countries: Syria, Jordan and Egypt, with the Palestinian Authority, and the the Mediterranean Sea in the west. The amount of resources that Israel has poured into technology to defend those borders humanely and effectively is astonishing, and necessary.

This boat, an incredible technological development created by Israel Aerospace Industries Ltd, is another example of Israel’s determination to keep its borders safe at all costs. With thousands of high school graduates entering the IDF each year to defend their country, Israel is doing its best to keep its sons and daughters safe, by land and by sea. With boats such as the violent Mavi Marmara entering Israel’s sea borders in order to promote violence and terror, a boat like this is unequivocally in order.

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


74 LATA TEMU POINFORMOWANO O ODKRYCIU MASOWEGO GROBU OFICERÓW WOJSKA POLSKIEGO W KATYNIU

74 LATA TEMU POINFORMOWANO O ODKRYCIU MASOWEGO GROBU OFICERÓW WOJSKA POLSKIEGO W KATYNIU

Żydowski Instytut Historyczny


Wide full hd 10
11 kwietnia 2017 r. mijają 74 lata od dnia, w którym niemiecka Agencja Transocean poinformowała o „odkryciu masowego grobu ze zwłokami 3.000 oficerów polskich” w Katyniu. Dwa dni później poinformowano o tym oficjalnie na konferencji w Berlinie, a dziś 13 kwietnia jest Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

Ok. 250 tys. żołnierzy Wojska Polskiego trafiło jesienią 1939 r. do radzieckiej niewoli. Dla oficerów – wśród których znajdowało się wielu Żydów – w październiku 1939 r. utworzono dwa obozy – w Kozielsku i Starobielsku. NKWD pod kierownictwem Ławrientija Berii za zgodą Józefa Stalina uznało oficerów WP za wrogów władzy radzieckiej i skazało na śmierć poprzez rozstrzelanie, a ich groby znajdują się dziś w Lesie Katyńskim.

Medium d83i8090

Informację o odkryciu grobów polskich oficerów w Katyniu Niemcy postanowili wykorzystać propagandowo w czasie powstania w getcie warszawskim. 13 maja w stolicy rozplakatowano odezwę Ludwiga Fischera, gubernatora dystryktu warszawskiego, w której kłamliwie informowano jakoby za mordy oficerów WP w Katyniu odpowiadali Żydzi, a getto – jako komunistyczna baza – musiało zostać zniszczone.

Medium ekshumacja zbiorowych grob w w katyniuMiejsce ekshumacji masowych grobów w Katyniu

Szacuje się, że w Lesie Katyńskim zamordowano ok. 22 tys. obywateli polskich. Ilu spośród nich było Żydami? Według historyka Mariana Fuksa, dyrektora Żydowskiego Instytutu Historycznego w latach 60. i 70. XX w., badając personalia oficerów i podoficerów znajdujących się na Liście Katyńskiej i Liście Starobielskiej można stwierdzić, że ok. 450 z nich było Żydami. Jedną z ofiar był naczelny rabin Wojska Polskiego Baruch Steinberg. Żydzi znajdować się mogą również wśród licznych nierozpoznanych zwłok w grobach katyńskich.

Medium baruchNaczelny Rabin WP Baruch Steinberg przed Wielką Synagogą na Tłomackiem

Jedną z zamordowanych w Katyniu osób był podporucznik Antoni Liliental.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Labour’s relationship with British Jews is now damaged beyond repair

New StatesmanKen Livingstone verdict: Labour’s relationship with British Jews is now damaged beyond repair

RICHARD FERRER


The The former London mayor’s slap on the wrist shows how the acceptable level of debate in Labour has turned toxic.

He le lost the plot years ago, but Ken Livingstone still hasn’t lost his party.
On Tuesday night the man whose favourite obsessions, alongside his newts, are offending Jews and mentioning the war, avoided being kicked out of Labour for delivering the ultimate double whammy: claiming Adolf Hitler supported Zionism “before he went mad and ended up killing six million Jews”.

So rather than “Zionara!” it’s “see you later!” – a one-year slap on the wrist suspension before the poster boy for British anti-Zionism is inevitably welcomed back to the fold.

Despite the leniency of his sentence, Livingstone was found guilty of all three charges of a breach of rules by the party’s National Constitutional Committee. It took three days to decide his words were “grossly detrimental”, giving Ken time to double down, informing reporters outside his hearing that the Nazis also sold guns to Zionists: “So you had right up until the start of the war real collaboration.”

He might as well have insisted Eva Braun kept kosher, Heinrich Himmler had a barmitzvah and Joseph Goebbels was a huge klezmer fan.

Ken’s case has hung over his party since April last year, when Bradford West MP Naz Shah was suspended for sharing a Facebook post endorsing the “transportation” and “relocation” of Israelis as a “solution” to the Middle East problem and comparing Israel to Nazi Germany.

She promptly said sorry, but cuddly Ken refused to accept her apology.
With all the timing of a Joey Barton tackle, the man who’s made gratuitously antagonising Jews into an art form saw his opening and dived in with studs showing.
The former London mayor has an unrivalled talent for incurring the Jewish community’s ire, from rolling out the red carpet at City Hall for homophobic Jew-hate preacher Yusuf al Qaradawi to comparing a Jewish journalist to a concentration camp guard. In the latter case a simple sorry would have sufficed but was never forthcoming, so the matter ended up in court. Sound familiar?

Time and again, throughout the course of his chequered career, the veteran leftist has stubbornly refused to back down. He hides behind his record on fighting racism and claims his statements on Israel – whose existence he calls “a great catastrophe” – have nothing to do with his attitude towards Jews.

Livingstone’s rhetoric is reminiscent of the dark arts of disgraced Holocaust denier David Irving, wilfully misconstruing history to suit his agenda.

To suggest the tyrant who murdered six million Jews supported a Jewish homeland is like saying the 9/11 terrorists supported the redevelopment of lower Manhattan. In both cases the only intention, from start to finish, was death and destruction. To peddle any other analysis is to lie.
Hitler didn’t support Zionists any more than he supported gypsies, gay rights or step-free wheelchair access. He was, however, a big fan of sterilisation, slave labour and slaughter for all these causes.

Livingstone’s idiosyncratic philosophy is old anti-Semitic wine in new bottles. It’s intellectual anti-Semitism masquerading as anti-Zionism. Any fool can deny Hitler’s crimes. It takes a real piece of work to use them against the Jews all over again.

Talking of any fool, former British National Party leader Nick Griffin breathlessly backed Livingstone, tweeting after his initial suspension last year: “One day the world will know that #RedKen was right.” Some endorsements speak volumes.
Jeremy Corbyn can mouth off all he likes about “setting the gold standard for anti-racism”. His party can undertake as many Chakrabarti reports as it wants. But granting members – even the leader’s ideological allies – immunity from moral accountability has now turned the acceptable level of debate on Israel in the Labour Party toxic. Worse still, it has now broken Labour’s relationship with British Jews beyond repair.


Richard Ferrer is editor of Jewish News, the UK’s biggest Jewish newspaper.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Palestyńczycy: Dlaczego “regionalny proces pokojowy” poniesie porażkę

Gatestone InstitutePalestyńczycy: Dlaczego “regionalny proces pokojowy” poniesie porażkę

Khaled Abu Toameh
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Oto fundamentalnie błędne przeświadczenie: kraje arabskie mogą pomóc w osiągnięciu pokoju na Bliskim Wschodzie przez przekonanie, lub raczej naciski na Palestyńczyków, by uczynili ustępstwa wobec Izraela.

To przeświadczenie zarówno wprowadza w błąd, jak jest bezpodstawne.

Ostatnio politycy zarówno w Waszyngtonie, jak w Izraelu zaczęli mówić o “podejściu regionalnym” do rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Według tego poglądu jak najwięcej krajów arabskich powinno być bezpośrednio zaangażowanych w wysiłki osiągnięcia trwałego i wszechstronnego porozumienia pokojowego między Izraelem a Palestyńczykami. Orędownicy “regionalnego podejścia” wierzą, że kraje arabskie, takie jak Jordania, Egipt, Liban, Katar i Arabia Saudyjska mają wystarczającą siłę nacisku na Palestyńczyków, by zmusić ich do zaakceptowania porozumienia pokojowego z Izraelem.

Palestyńczycy jednak bardzo szybko odrzucili ten pomysł jako kolejny “spisek” amerykańsko-izraelsko-arabski do “zlikwidowania” ich sprawy i zmuszenia ich do ustępstw nie do zaakceptowania. Kwestią główną wśród tych “ustępstw nie do zaakceptowania” jest uznanie Izraela za państwo żydowskie i rezygnacja z żądania “prawa powrotu” milionów uchodźców palestyńskich do Izraela.

Tym, czego nie zauważa ta koncepcja waszyngtońsko-izraelska, jest, że Palestyńczycy po prostu nie ufają swoim arabskim braciom. Palestyńczycy uważają większość arabskich przywódców i reżimów za “marionetki” w rękach USA i ich “syjonistycznego” sojusznika. Co gorsza, wielu Palestyńczyków mówi czasami o arabskich przywódcach i reżimach jako o “prawdziwych wrogach” Palestyńczyków. Woleliby, by nadzór nad procesem pokojowym z Izraelem sprawowały rządy Francji, Szwecji, Norwegii i Belgii niż jakiekolwiek kraje arabskie.

Przywódcy palestyńscy woleliby, by nadzór nad procesem pokojowym z Izraelem sprawowały Francja, Szwecja, Norwegia i Belgia niż jakiekolwiek kraje arabskie. Palestyńczycy po prostu nie ufają swoim arabskim braciom. Zdjęcie: Prezydent Francji François Hollande (po lewej) obejmuje prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmouda Abbas podczas konferencji prasowej w Ramallah, 18 listopada 2013. (Zdjęcie: Oren Ziv/Getty Images)

Na ogół Palestyńczycy mają więcej zaufania do krajów zachodnich niż do swoich arabskich braci. Dlatego też Autonomia Palestyńska (AP) pod przewodem Mahmouda Abbasa nadal nalega na konferencję międzynarodową jako lepsza metodę osiągnięcia pokoju w regionie, nie zaś na “podejście regionalne”, które dałoby krajom arabskim główną role w rozwiązaniu konfliktu. Udział Arabów w procesie pokojowym z Izraelem jest w rzeczywistości ostatnią rzeczą, jakiej chcą Abbas i inni Palestyńczycy.

Hani al-Masri, znany politolog palestyński, powtórzył ten sceptycyzm w sprawie potencjalnej roli krajów arabskich w bliskowschodnim procesie pokojowym. Wierzy on rzeczywiście, że Arabowie chcą pomóc Izraelowi w “zlikwidowaniu” sprawy palestyńskiej.

Przewiduje on również, że niedawne zbliżenie miedzy Izraelem i kilkoma krajami arabskimi ośmieli “całą opozycję i grupy dżihadystyczne”, które walczą przeciwko reżimom arabskim. Według al-Masriego nie jest nawet pewne, że jakiekolwiek państwo arabskie, szczególnie sąsiedzi Izraela, są chętni do “rozwiązania regionalnego”. Jordańczycy, na przykład, niepokoją się, że “rozwiązanie regionalne” może promować koncepcję zastąpienia królestwa Haszymidzkiego państwem palestyńskim.

Powtarzając te obawy były jordański minister informacji, Saleh al-Kallab potępił pomysł “konferencji regionalnej” jako “zatruty dar i spisek” przeciwko Jordanii i Palestyńczykom.

Egipcjanie ze swej strony niepokoją się, że “podejście regionalne” będzie znaczyło oddanie ziemi na Synaju Palestyńczykom ze Strefy Gazy – niezmiernie niepopularna idea w Egipcie. Egipcjanie mają powody do niepokoju: kilku arabskich przywódców wyraziło zainteresowanie tym pomysłem.

Także Libańczycy niepokoją się, że “rozwiązanie regionalne” zmusi ich kraj do przyznania pełnego obywatelstwa i równych praw setkom tysięcy uchodźców palestyńskich, którzy żyją w tym kraju. Libańczycy przez dziesięciolecia marzyli o dniu, w którym będą mogli pozbyć się palestyńskich obozów dla uchodźców i ich mieszkańców, którzy od dawna są poddani apartheidowi i dyskryminującym prawom.

Inny sąsiedni kraj, Syria, jest zbyt zajęty własną implozją, by myśleć o pokoju między Palestyńczykami i Izraelem. Ponadto, czy Syryjczycy kiedykolwiek wyrażali troskę o Palestyńczyków? Od początku wojny domowej pięć lat temu ponad 3,4 tysiąca Palestyńczyków zostało zabitych a tysiące rannych. Ponadto, ponad 150 tysięcy Palestyńczyków musiało uciekać z Syrii do sąsiednich krajów arabskich lub do Europy. Reżim syryjski nie dba o własnych ludzi, masakrowanych codziennie na wielką skalę. Dlaczego więc oczekiwać, że będzie dbał o Palestyńczyków? Dla Syryjczyków koszmarem byłaby konieczność osiedlenia Palestyńczyków i dania im pełnych praw i obywatelstwa. Jak większość krajów arabskich, Syria chce tylko jednego, by Palestyńczycy zniknęli.

Kraje takie jak Jordania, Egipt, Liban i Syria są więc nieufne wobec “rozwiązania regionalnego”. I nic dziwnego: stanowi ono olbrzymie zagrożenie ich bezpieczeństwa narodowego. W takim razie, które kraje arabskie pomogłyby zakończyć konflikt izraelsko-palestyński? Arabia Saudyjska? Katar? Kuwejt? Oman? Tunezja? Maroko? Naprawdę?

Izrael jako państwo żydowskie jest anatemą dla aspiracji palestyńskich. Żaden przywódca arabski na świecie nie potrafi przekonać Palestyńczyków, by zrezygnowali z “prawa powrotu” uchodźców palestyńskich lub zaakceptowali rozwiązanie, które pozwoli Izraelowi zachować kontrolę nad pewnymi częściami Zachodniego Brzegu i Jerozolimy Wschodniej. Każdy przywódca arabski lub palestyński, który propaguje taki kompromis, ryzykuje życiem. A historia palestyńska zapisze go jako “zdrajcę”, który sprzedał się Żydom i ustąpił przed naciskami amerykańskimi i izraelskimi.

Co więcej, Abbas i Autonomia Palestyńska zupełnie nie są zainteresowani jakimkolwiek zbliżeniem arabsko-izraelskim. Abbas i jego kohorty z Ramallah już tracą sen, martwiąc się o rozmowy między Izraelem i kilkoma państwami arabskimi, szczególnie Arabią Saudyjską i innymi państwami Zatoki. To jest po prostu i zwyczajnie “normalizacja”. Taka “normalizacja” w oczach AP musi zostać odłożona na czas po tym, jak Izrael podda się wszystkim ich żądaniom.

Minister spraw zagranicznych Abbasa, Riad al-Malki, powiedział wyraźnie w tym tygodniu, że Palestyńczycy odrzucają pomysł “rozwiązania regionalnego”, który dałby Arabom rolę w procesie pokojowym. Powiedział, że izraelski premier, Benjamin Netanjahu, myli się, jeśli sądzi, że zbliżenie między Izraelem a kilkoma państwami arabskimi da cokolwiek dobrego. Al-Malili potępił “regionalne podejście” Netanjahu jako “pokrętną politykę”, dodając: “Netanjahu sądzi, że przez ustanowienie więzi z rządami arabskimi może zmusić Palestyńczyków do przystąpienia do negocjacji z Izraelem”. Według niego Palestyńczycy chcą widzieć Europejczyków, nie zaś Arabów, po swojej stronie, kiedy “prowadzą negocjacje” z Izraelem.

Palestyński minister spraw zagranicznych mówi, że Palestyńczycy wolą mieć Europejczyków na swoim boisku, nie zaś swoich braci arabskich, kiedy chodzi o przyciśnięcie do muru Izraela. Palestyńczycy uważają, że to jest pewniejsze.

W każdym razie jakiekolwiek “rozwiązanie regionalne” z udziałem krajów arabskich jest skazane na niepowodzenie, ponieważ Palestyńczycy i ich arabscy bracia nienawidzą się wzajemnie. Ponadto, nawet gdyby Abbas zaakceptował warunki podyktowane mu przez taki sojusz, jego ludzie odrzuciliby je. Każde rozwiązanie proponowane przez rządy arabskie będzie zawsze uważane z “dyktat amerykańsko-syjonistyczny”.

Oto czego Palestyńczycy chcą naprawdę: użyć Europejczyków do narzucenia Izraelowi “rozwiązania”. Dlatego też Abbas jak pies, który za nic nie puści swojej kości, kurczowo trzyma się idei konferencji międzynarodowej.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Leftists Fall for Mock Petition Blasting Israel for Not Letting Palestinian Fish in the DEAD SEA

Leftists Fall for Mock Petition Blasting Israel for Not Letting Palestinian Fish in the DEAD SEA

Elliott Hamilton
The Daily Wire


Menahem Kahana/AFP/Getty Images

On n March 29, a guy named Ian Brown in the United Kingdom started a Change.org petition titled, “Stop Israeli apartheid against Dead Sea fishermen – make Israel give them a fair deal.” The petition says the following:

Since Israel took control of the West Bank in 1967:

It has not issued a single fishing permit to Palestinian fishermen for fishing in the Dead Sea.
Irrigation projects have reduced the supply of fresh water entering the Dead Sea.
It has allowed millions of Zionist tourists to bathe in the Dead Sea and to remove minerals from it, whilst not a single fish has been legally caught by local fishermen.
Due to salinification, experts estimate that in 20 years’ time there will be NO fish left in the Dead Sea. We need to act NOW.

The Tories have made precisely no statement about this issue since being elected in 2010. They clearly do not care about Palestinian fishermen.

This petition will be sent to Jeremy Corbyn, leader of Her Majesty’s Opposition: as a self-described friend of Hamas and Hezbollah, we hope he can be relied upon to lead the fight against this Zionist aggression.

This petition, of course, is a gag. The Dead Sea, which is situated between Israel, the disputed territories of Judea and Samaria, and Jordan, gets its name because its salt content is so high that it cannot sustain life. The petition also makes fun of Jeremy Corbyn, the leftist Leader of the Opposition in the United Kingdom’s parliament who referred to the genocidal terrorist groups Hamas and Hezbollah as “friends” of his cause. In short, the petition was intended to mock how anti-Israel zealots will find any excuse to blame Israel (read as the Jews) for the Palestinian leadership’s failure to create a peaceful solution between Israelis and Palestinian-Arabs.

However, many leftists took the bait and started slamming Israel and the “Zionists” for their supposed oppression of Palestinian-Arab fisherman from granting access to the Dead Sea.

read more: Leftists Fall for Mock…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com