Archive | 2017/04/03

Dlaczego antysemici nazywają ludzi “nazistami”?

Dlaczego antysemici nazywają ludzi “nazistami”?

Seth J. Frantzman
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Antysemityzm przechodzi do głównego nurtu, a towarzyszy temu wybielanie i rozwadnianie Holocaustu i zbrodni nazistowskich.
Demonstranci w Rotterdamie wykrzykiwali niedawno hasła o “rakowatych Żydach” podczas wiecu przeciwko rządowi holenderskiemu, który zakazał wygłaszania przemówień tureckim politykom prorządowym. Równocześnie politycy tureccy nazwali Holendrów „niedobitkami nazistowskimi” i oskarżyli ten kraj o „zachowanie nazistowskie”.

Byłoby ciekawe wypytać protestujących, którzy wykrzykują hasła antyżydowskie, a równocześnie niewątpliwie zgodziliby się, że Holandia jest krajem “nazistowskim”. Reprezentują oni narastającą rzeszę tych, którzy określają swoich wrogów mianem „nazistów”, a równocześnie żywią antyżydowskie i nazi-podobne poglądy.

Były premier Malezji Mahathir Mohamad, napisał w zeszłym roku post na blogu, w którym nazwał rywala politycznego, Najiba Razaka, „małym Goebbelsem”, czyli porównał go do ministra propagandy nazistowskiej. Co Mahathir myśli o Żydach? W przemówieniu z 2003 r., do Organizacji Konferencji Islamskiej powiedział: “1,3 miliarda muzułmanów nie może pokonać kilka milionów Żydów… Muzułmanie będą zawsze uciskani i zdominowani przez Europejczyków i Żydów… zdobyli oni teraz kontrolę nad najpotężniejszymi krajami i oni, ta maleńka społeczność, stali się mocarstwem świata. Nie możemy walczyć z nimi tylko siłą”. Według BBC to przemówienie spotkało się ze stojącą owacją.

Jest wiele przykładów ludzi, którzy wyrażają antyżydowskie poglądy, często podobne do teorii nazistowskich, a potem oskarżają innych o bycie “nazistami”. Palestyńskie media, politycy, pro palestyńscy działacze i rysownicy często porównują Izrael do nazistów. Na przykład, karykatura Carlosa Latuffa z 2009 r. pokazywała izraelski czołg właśnie miażdżący Gazę, którego cień był swastyką.

Jeśli jednak Palestyńczycy uważają swastykę za taką obrazę i uważają, że Izraelczycy zachowują się “jak naziści”, a syjonizm “kolaborował z nazistami”, jak twierdzi kilku pro-palestyńskich komentatorów, to dlaczego używają swastyki jako graffiti w dzielnicach palestyńskich, żeby szydzić z Żydów? Dlaczego trzeba było kilkakrotnie usuwać flagę ze swastyką z wsi Beit Ummar w 2014 r.? Jak może człowiek oglądać rano rysunek pokazujący żołnierza Izraelskich Sił Obronnych (IDF) ze swastyką, a potem narysować swastykę po południu i wymachiwać nią przed żołnierzami IDF? Albo popierasz nazistów, albo uważasz, że Izrael jest nazistowski. Ale oni chcą to mieć zarówno jako obelgę wroga, jak i własny symbol. Wymaluj swastykę i nazywaj swoich wrogów “Hitler”.

Były przywódca irański, Mahmoud Ahmadineżad był słynny z negowania Holocaustu, twierdząc w 2002 r., że nie było żadnych komór gazowych, że jest to “propaganda syjonistyczna” i “mit”. Twierdził, że jego zaprzeczanie odniosło sukces, łamiąc „tabu tematu, o którym nikomu na Zachodzie nie pozwalano mówić”. Ale Iran był gospodarzem wielu konkursów na karykatury o Holocauście, w których Izraelczycy byli porównywani do nazistów. Jeśli jednak Holocaust nigdy się nie zdarzył, to dlaczego „nazi” jest ostateczną obelgą? Dlaczego ludzie nazywają swoich przeciwników „Goebbels”, a potem wygłaszają przemówienia, które mógłby wygłosić Goebbels o Żydach rządzących światem? Powodem tych sprzeczności jest to, że „nazi” stało się uniwersalnie pejoratywne.

W miarę jak przesłanie Holocaustu stało się uniwersalne, również sprawcy stali się uniwersalni.

Porównuje się prezydenta USA, Donalda Truma, do Hitlera; człowiek podający zupę w show telewizyjnym Seinfeld był “zupowym nazistą”; a nawet w Izraelu ultraortodoksyjni demonstranci często nazywają policję „nazistami”. Dobrze znany profesor izraelski ukuł termin „Judeo-nazi”.

Każdy jest nazywany „faszystą” i „nazistą” jako ostateczna obelga. W tym uogólnieniu słowo traci swoje specyficzne znaczenie.

Następnym krokiem jest, że ludzie, którzy istotnie żywią podobne do nazistów poglądy, szczególnie w kwestii nienawiści do Żydów, przejmują etykietkę nazizmu przeciwko swoim wrogom. Znaczy to, że sprawcy nie widzą sprzeczności między twierdzeniem, że rząd holenderski to „niedobitki nazistów”, a własnymi okrzykami „Żydzi są rakiem”.

Na trzecim etapie sprzeczności znajduje się negacja Holocaustu i twierdzenie, że Izrael jest państwem nazistowskim. Dlatego Mein Kampf sprzedaje się w krajach arabskich tym samym ludziom, którzy patrzą na karykatury Latuffa i mówią: „Izrael jest nazistowski”. Dlatego w Wielkiej Brytanii była seria incydentów, włącznie z wydarzeniem w Izbie Lordów, gdzie „Izrael był porównywany do Państwa Islamskiego i Żydów obwiniano o Holocaust”.

Ludzie coraz rzadziej widzą sprzeczność między nienawidzeniem Żydów a surowym ganieniem innych jako nazistów. Nie widzą sprzeczności między twierdzeniem, że Izrael jest krajem nazistowskim, a równoczesnym zaprzeczaniem Holocaustowi. Zakrywają swoją nienawiść wymówkami i odwracaniem uwagi, twierdząc, że „oczywiście ludzie potępiają antysemityzm, ale…” lub próbując kwestionować określenie „antysemityzm” twierdzeniami, że Arabowie także są Semitami. Twierdzą nawet, że swastyka jest „starożytnym symbolem religijnym”.

Środki masowego przekazu często ignorują niewiarygodnie powszechne uczucia antyżydowskie na Bliskim Wschodzie i wśród imigrantów w Europie.

Nie chcą pytać, dlaczego tłumy skandują slogany antyżydowskie, dlaczego Żydzi są obwiniani za wszystko, oskarżani zarówno o bycie komunistami, jak i o sojusz ze skrajną prawicą. Na przykład Hamas i były premier Malezji oskarżają Żydów o to, że stoją za komunizmem i socjalizmem.

Oskarżanie Żydów o to, że stali za Holocaustem, sprzymierzyli się z nazistami, twierdzenie, że Holocaust nigdy się nie zdarzył, ale powinien zdarzyć się raz jeszcze, jest czymś, do czego zdolnych jest zaskakująco wielu ludzi.

Powodem, dla którego ta nienawiść uchodzi niekwestionowana, jest to, że większość ludzi nie chce przyznać, iż ona w ogóle istnieje. Słyszą antysemickie skandowanie na meczu futbolowym lub na demonstracji i udają, że nie słyszeli. Pojawiły się filmy na wideo imamów, którzy wygłaszają kazania w Kanadzie, mówiąc: „zabij Żydów jednego za drugim”. Władze akceptowały różne wymówki dla tej nienawiści, ale nikt nie chciał zapytać, dlaczego w sali pełnej mężczyzn, którzy słuchali słów „zabij Żydów”, nikt nie powiedział ani słowa sprzeciwu. Z tego samego powodu sala pełna przywódców słuchała bez żadnych protestów malezyjskiego premiera, który głosił antysemickie poglądy, z tego samego powodu nie było protestów przeciwko Ahmadineżadowi.

Antysemityzm przechodzi do głównego nurtu wraz z wybielaniem i rozwadnianiem Holocaustu i zbrodni nazistowskich do punktu, w którym nienawiść do Żydów zostanie zaakceptowana w dobrym towarzystwie, wraz z twierdzeniami, że inni, włącznie z Izraelczykami, są „nazistami”.

Pierwszym krokiem dla zatrzymania tego trendu byłoby, aby władze, które mają materiał zdjęciowy z demonstracji w Rotterdamie, aresztowały za mowę nienawiści tych, którzy krzyczeli “rakowaci Żydzi”, i postawiły ich przed sądem, gdzie można będzie pokazać, kim właściwie są. Zamiast tego w Europie nawet ludzie miejscowi, którzy posłali swoje prace na konkurs karykatur negujących Holocaust, są wychwalani jako nauczyciele i „krytycy”, a ich poglądy nigdy nie są kwestionowane.
Why do antisemites call people “Nazis”

Jerusalem Post, 14 marca 2017


Seth J. Frantzman

Publicysta “Jerusalem Post”. Zajmował się badaniami nad historią ziemi świętej, historią Beduinów i arabskich chrześcijan, historią Jerozolimy, prowadził również wykłady w zakresie kultury amerykańskiej. Urodzony w Stanach Zjednoczonych w rodzinie farmerskiej, studiował w USA i we Włoszech, zajmował się handlem nieruchomościami, doktoryzował się na Hebrew University w Jerozolimie


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Pence at AIPAC: President Trump and I Stand Without Apology for Israel and We Always Will

Pence at AIPAC: President Trump and I Stand Without Apology for Israel and We Always Will

Barney Breen-Portnoy


US Vice President Mike Pence speaks at the AIPAC conference in Washington, DC on Sunday. Photo: Screenshot.

“Under President Donald Trump, if the world knows nothing else, the world will know this — America stands with Israel,” US Vice President Mike Pence declared on Sunday.

In an address at the American Israel Public Affairs Committee’s annual policy conference in Washington, DC, Pence stated, “President Trump and I stand with Israel for the same reason every freedom-loving American stands with Israel — because her cause is our cause, her values are our values and her fight is our fight.”

“I say with confidence, to all gathered here, President Trump and I stand without apology for Israel and we always will,” Pence continued.

Trump, according to Pence, is giving “serious consideration” to moving the US Embassy in Israel from Tel Aviv to Jerusalem.

Furthermore, Pence said, “Under President Trump, the United States will no longer allow the United Nations to be used as a forum for invective against Israel.”

At the same time, the vice president noted, Trump is “invested in finding an equitable and just solution to the Israeli-Palestinian conflict” and “committed to forging a lasting peace in the Middle East.”

“And while there will undoubtedly have to be compromises, I can assure you all — President Trump will never compromise the safety and security of the Jewish State of Israel,” Pence went on to say.

Regarding Iran, Pence vowed the US would “no longer tolerate” the Tehran regime’s “efforts to destabilize the region and jeopardize Israel’s security.”

“Let me clear,” Pence emphasized. “Under President Donald Trump, the United States of America will not allow Iran to develop a nuclear weapon. This is a solemn promise to you, to Israel and to the world.”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Tad Taube, 86, is generous, strong-willed and determined to make his mark

Moving mountains: Tad Taube, 86, is generous, strong-willed and determined to make his mark

DAN PINE


Taube stands with his hand resting against the wallTaube stands with his hand resting against the wall

For a man with an office already ringed with awards, Tad Taube insists that winning the 2017 Distinguished Humanitarian Service Award for Lifetime Achievement from Jewish Family and Children’s Services is “very meaningful” to him.

But Taube’s lifetime of achieving is not over.

The Bay Area businessman and philanthropist will be honored at JFCS’ annual Fammy Awards gala to be held, coincidentally, on Taube’s 86th birthday, Saturday, April 1, at the Ritz-Carlton San Francisco.

“JFCS is an outstanding organization,” Taube said. “I’ve worked with them in almost every one of their professional endeavors: their emergency [services], their Russian émigré group, the Holocaust Center. I’ve been involved with [JFCS executive director] Anita Friedman for at least 25 years. I have a huge amount of respect for her.”

Friedman returned the compliment, saying, “We’ve given this award out maybe three or four times. We only give it occasionally, when we think someone especially deserves recognition for their contributions. We felt Tad was especially deserving because of his contributions locally, nationally and internationally. He’s one of the individuals in the Jewish world uniquely focused on the future of the Jewish people.”

On the same day as the gala, Taube will step down from the board of the Koret Foundation, for which he has served as president and board member for more than 30 years, and will assume the title of president emeritus (Friedman today serves as co-president of the foundation). He will also step down from the boards of several other nonprofits.

But that’s as close to retirement as he gets.

Taube will continue to oversee his real estate investment business, Belmont-based Woodmont Companies, and his personal philanthropic endeavors, bundled under the umbrella Taube Philanthropies.

“People ask me about retirement,” he mused. “I couldn’t even if I wanted to. I have too many things I’m responsible for.”

Taube Philanthropies includes the Taube Family Foundation and the Taube Foundation for Jewish Life and Culture. Major grantees include the Taube-Koret Campus for Jewish Life in Palo Alto, the Taube Center for Jewish Studies at Stanford University, scores of Bay Area Jewish agencies and institutions and, perhaps closest to the heart of the Krakow-born Taube, the Jewish Heritage Initiative in Poland, which has helped boost the revitalization of Jewish life in a country that lost 90 percent of its Jews in the Holocaust.

Taube has also given millions to such non-Jewish recipients as the United Way, the Commonwealth Club of California, Notre Dame de Namur University in Belmont, Ronald McDonald House and the San Francisco Opera. And while at Koret, he oversaw the disbursement of tens of millions of dollars to grantees in the Jewish world, arts and education and Bay Area civic life, as well as to food banks.

All told, the Taube Philanthropies have granted some $200 million over the years.

“I accumulated enough in the way of wealth” — a term Taube notes dryly is “a dirty word” — “and decided to start my own philanthropic activities, which I’ve been fortunate to build on.”

Friends and colleagues, such as Zack Bodner, CEO of the Oshman Family JCC, located in Palo Alto on the Taube-Koret Campus for Jewish Life, attest to Taube’s dedication to philanthropy. “What I most admire about Tad is his ability to take something he cares about and make an impact,” Bodner said. “There are very few people these days who can move mountains. Tad Taube moves mountains.”

The strong-willed, hard-driving Taube has not been immune to criticism. He has drawn heat for, among other things, his hard-right conservative politics, particularly as they might influence funding decisions. During his tenure as president, the ostensibly non-ideological Koret Foundation gave to conservative organizations such as the Federalist Society and the Pacific Research Institute — $180,000 and $10,000, respectively, in 2015, a fraction of the nearly $30 million Koret disbursed that year.

And through his Taube Family Foundation, he has given to the American Enterprise Institute and the David Horowitz Freedom Center, a pair of conservative think tanks, and the Cato Institute, a libertarian think tank.

Mixing conservative politics with philanthropy was one of the objections raised in a civil case brought in San Francisco court last year, in which the Koret Foundation’s then-chair Susan Koret, widow of Joseph Koret, the foundation’s creator and a close friend of Taube’s, sued Taube and members of the Koret board for breach of contract, breach of fiduciary duty and other offenses.

Her legal complaint included a declaration that Taube “autocratically controlled the Koret Foundation as a personal piggy bank” to funnel millions of dollars to causes which were “politically and socially at odds with the core mission of the Foundation.”

Taube and the board counter-sued, launching an ugly, nearly two-year legal battle that was finally settled last September. Under the terms of that settlement, both Susan Koret and Tad Taube agreed to step down from the Koret board.

Having signed a confidentiality agreement, Taube will not comment on the settlement, other than to say he is glad to have the trial behind him.

Even at 86, he is inclined to look to the future.

read more: Tad Taube


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com