Archive | 2016/02/20

Udręczona granica Turcji z Syrią

Udręczona granica Turcji z Syrią

Burak Bekdil
tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Po lewej: Rosyjski bombowiec Su-24 wybucha, kiedy trafia w niego pocisk wystrzelony z tureckiego F-16 w dniu 24 listopada 2015. Po prawej: Rosyjski Su-34. Dnia 29 stycznia 2016, rosyjski Su-34 naruszył turecką przestrzeń powietrzną i nie został zestrzelony mimo wcześniejszych obietnic, że “wszystkie obce samoloty, które naruszą turecką przestrzeń powietrzną, zostaną zestrzelone”.Po lewej: Rosyjski bombowiec Su-24 wybucha, kiedy trafia w niego pocisk wystrzelony z tureckiego F-16 w dniu 24 listopada 2015. Po prawej: Rosyjski Su-34. Dnia 29 stycznia 2016, rosyjski Su-34 naruszył turecką przestrzeń powietrzną i nie został zestrzelony mimo wcześniejszych obietnic, że “wszystkie obce samoloty, które naruszą turecką przestrzeń powietrzną, zostaną zestrzelone

Sześć lat temu oficjalna narracja Turcji w sprawie wymiany uprzejmości między jej przywódcami a reżimem syryjskiego prezydenta Baszara Al-Assada w Damaszku, zapowiadała stworzenie bloku muzułmańskiego przypominającego Unię Europejską. Kontrole graniczne miały zniknąć, handel zakwitnąć, armie przeprowadzać wspólne manewry, a Turcy i Syryjczycy po obu stronach granicy mieli już zawsze żyć szczęśliwi. Zamiast tego, sześć lat później, krew płynie po obu stronach liczącej 900 kilometrów granicy.

W Turcji od tygodni mają miejsce starcia między siłami bezpieczeństwa i członkami młodzieżowego skrzydła nielegalnej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Wiele dzielnic zamieniło się w wymarłe miejsca, ponieważ panuje tam obecnie ścisła godzina policyjna. W wyniku tego dziesiątki tysięcy Kurdów musiało uciec z domów, szukając schronienia w bezpieczniejszych częściach kraju. Podczas gdy armia turecka stara się stłumić najnowszą miejską rebelię kurdyjską, setki Kurdów i członków tureckich sił bezpieczeństwa straciło życie.

Co gorsza, konflikt ten może potencjalnie wywołać dalszą przemoc w innych regionach Turcji, gdzie jest olbrzymia populacja kurdyjska rozprzestrzeniona w dużych miastach.

Przemoc wybuchła już w Stambule 2 lutego 2016, kiedy niezidentyfikowani strzelcy otworzyli ogień na kampusie stowarzyszenia islamskiego; zabili jednego mężczyznę i zranili trzech innych. W drugim incydencie na przedmieściu Stambułu zginęło dwoje ludzi, a siedmioro odniosło rany, kiedy zbrojni napastnicy zaczęli strzelać do herbaciarni.

Za granicą, w Syrii północnej, “problem kurdyjski” Turcji jest równie palący. Syryjska frakcja PKK, Partia Jedności Demokratycznej (PYD) z powodzeniem walczy na liniach frontu przy boku sojuszu Zachodniego, który prowadzi wojnę z Państwem Islamskim (ISIS) i jest bardzo wysoko ceniona przez ten sojusz, tym bardziej rozwścieczając Ankarę.

Turcja, która uważa PYD za organizację terrorystyczną, podobnie jak PKK, obawia się, że walka Kurdów syryjskich przeciwko ISIS może w niedalekiej przyszłości dać PYD uznanie przez międzynarodową społeczność.

1 lutego Brett McGurk, przedstawiciel USA przy koalicji przeciwko ISIS, odwiedził część kontrolowanej przez Kurdów północnej Syrii. Podczas wizyty McGurk pozował przed kamerami z dowódcą PYD – wszyscy uśmiechnięci – kiedy otrzymywał płytkę pamiątkową. Ta ceremonia przydała dalszej legitymacji PYD. Czyn McGurka niezmiernie rozgniewał tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. W oświadczeniu skierowanym do Waszyngtonu Erdogan zapytał: “Jak mamy [wam] ufać? Czy jestem waszym partnerem, czy są nim terroryści w Kobane [kurdyjskie miasto w północnej Syrii]?”

Jak na ironię, Kurdów syryjskich popierają nie tylko USA, ale także Rosja, co stało się kolejnym koszmarem nocnym dla Turcji. 24 listopada 2015 r. dwa tureckiej F-16 zestrzeliły rosyjski odrzutowiec wojskowy Su-24, który leciał wzdłuż granicy Turcji z Syrią. Turcja uzasadniała swoją akcję przeciwko Rosji, powołując się na naruszenie tureckiej przestrzeni powietrznej. Rosyjski prezydent Władimir Putin przysiągł ukarać Turcję „innymi środkami niż” masą surowych sankcji handlowych.

Natychmiast po wydarzeniu 24 listopada Moskwa, jako wyraźny sygnał dla Turcji, rozpoczęła wzmacnianie swojej obecności militarnej w Syrii i we wschodnim basenie Morza Śródziemnego. Obejmuje to instalację baterii obronnych przeciwlotniczych i przeciwpociskowych S-400, czekających na pierwszy samolot turecki przelatujący przez niebo syryjskie, by zestrzelić go pod okiem kamer. Taktyka gróźb zadziałała. Turcy powstrzymali naloty na bastiony ISIS w Syrii.

29 stycznia 2016 r. inny samolot rosyjski, tym razem Su-34, naruszył turecką przestrzeń powietrzną i nie został zestrzelony. Turcy, już niespokojni z powodu napięć z Rosją, nie pociągnęli za spust. Większość obserwatorów zgadza się, że drugie naruszenie i brak reakcji Turcji, mimo uprzednich obietnic, że “wszystkie obce samoloty, które naruszą turecką przestrzeń powietrzną, zostaną zestrzelone”, było wielkim upokorzeniem Ankary.

Rosjanie grają twardo w Syrii, co dla Turcji jest poważnym problemem. Ostatnio armia rosyjska rozlokowała co najmniej cztery supernowoczesne samoloty Suchoi Su-35S Flanker-E w Syrii; to posunięcie – na krótko po styczniowym naruszeniu tureckiej przestrzeni powietrznej przez Su-34 – jeszcze bardziej powiększyło jej przewagę w powietrzu i stawia zuchwałe wyzwanie Ankarze.

“Zaczynając od minionego tygodnia myśliwce odrzutowe Su35S zaczęły dokonywanie misji wojskowych z bazy lotniczej Chmeimim” – powiedział 1 lutego rzecznik rosyjskiego ministerstwa obrony, generał Igor Konaszenkow agencji informacyjnej TASS. Ale bardziej upokarzające posunięcie Moskwy miało dopiero nadejść: siły rosyjskie w Syrii zbombardowały „umiarkowaną” grupę anty-Assadowskich islamistów, jak również Turkmenów (etnicznych Turków) w północnozachodniej Syrii.

Rosyjskie naloty wzmocniły siły Assada, które teraz okrążają Aleppo, strategiczne miasto na północy. Ponad 70 tysięcy Syryjczyków, głównie Turkmenów, uciekło ze swoich wsi do granicy tureckiej, by szukać schronienia w Turcji i potencjalnie dodać do problemu z uchodźcami w tym kraju. Turcja przyjęła ponad 2,5 miliona Syryjczyków, którzy uciekli przed wojną domową. Ocenia się, że co najmniej dodatkowy milion uciekłby do Turcji, gdyby Alleppo padło przed siłami Assada.

Erdogan i jego premier, Ahmet Davutoglu, płacą teraz cenę za swoje wygórowane ambicje zainstalowania w Syrii sunnickiego reżimu typu Bractwa Muzułmańskiego w miejsce niesunnickiego reżimu Assada. Assad, z pomocą Rosji, stał się nietykalny i nie był tak bezpieczny i pewny jak teraz od czasu wybuchu syryjskiej wojny domowej w 2011 r. W odróżnieniu od tego, Turcy stoją obecnie przed wieloma zagrożeniami po obu stronach tej apokaliptycznej granicy.

Jak ostrzegł Behlul Ozkan, profesor z uniwersytetu Marmara w Stambule, w niedawnym artykule w „New York Times”:

“Z Bliskim Wschodem spustoszonym przez radykalizm religijny i sekciarstwo, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych nie stać na brutalne akcje militarne rządu tureckiego przeciwko Kurdom ani na jego niedemokratyczną wojnę z akademikami i dziennikarzami. Tylko świecka, demokratyczna Turcja, która może dostarczyć regionalnej zapory przeciwko grupom radykalnym, może wnieść stabilność zarówno na Bliski Wschód, jak do Europy. Ponieważ pan Erdogan stara się wyeliminować całą opozycję i stworzyć reżim jednopartyjny, Unia Europejska i Stany Zjednoczone muszą skończyć z polityką ugłaskiwania oraz nieskutecznej dezaprobaty i uczciwie powiedzieć mu, że jest to ślepy zaułek”.


Burak Bekdil

Popularny publicysta wychodzącej w języku angielskim gazety tureckiej “Hurriyet Daily News”.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Pomnik w miejscu synagogi przypomni o Żydach z Grodziska Mazowieckiego

Pomnik w miejscu synagogi przypomni o Żydach z Grodziska Mazowieckiego

Krzysztof Bielawski


W Grodzisku Mazowieckim stanie pomnik poświęcony miejscowej społeczności żydowskiej. Zostanie odsłonięty w najbliższy poniedziałek.

Będzie to blok z czarnego granitu o wysokości 100 cm i wymiarach podstawy 50 x 50 cm. Zwieńczy go płyta z brązu z reliefem synagogi. Wyryty na froncie napis będzie upamiętniał grodziskich Żydów i synagogę, zniszczoną w latach II wojny światowej.

Koncepcję pomnika przygotowali pracownicy ośrodka kultury Willa Radogoszcz, a projekt wykonał Grzegorz Staręga.


Pomnik stanie w pobliżu budynku przy ul. Obrońców Getta 12, w miejscu zburzonej synagogi. Dziś ta część miasta wygląda zupełnie inaczej niż przed wojną.

– Dzięki geodetom z dużą dokładnością udało się ustalić usytuowanie i rozmiary synagogi – mówi Łukasz Nowacki z Willi Radogoszcz – Wizerunek synagogi na pomniku wykonano na podstawie rysunku ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie.

Pomnik sfinansowały władze Grodziska Maz. przy udziale Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. Jego odsłonięcie nastąpi w poniedziałek, 15 lutego 2016 r. o godz. 18.00, w 75. rocznicę deportacji grodziskich Żydów do getta w Warszawie.

– Po ceremonii w Centrum Kultury o godz. 19.00 odbędzie się koncert Leny Piękniewskiej. Wstęp wolny – zaprasza Łukasz Nowacki.

Pomnik ustawiono kilka dni temu, jest na razie zasłonięty folią. Już teraz wywołuje zainteresowanie mieszkańców.

– Mieszkam w Grodzisku Maz. od lat, ale wcześniej nie wiedziałem, że stała tu synagoga – mówi jeden z przechodniów. Teraz to się zmieni.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Bill calls for closing PLO delegation in Washington, DC

Bill calls for closing PLO delegation in Washington, DC

Matt Wanderman


PLO flag at the UN
PLO flag at the UN

Congress considers bills to shut down Palestinian diplomatic base in US, should Palestinians carry out threats to take Israel to the Hague.

The US Congress is looking into closing the official Palestinian representation in Washington, should the Palestinians follow through with their threats to sue Israel in the International Criminal Court at the Hague.

The Washington Free Beacon reports that separate bills have been submitted to this effect in both the Senate and the House of Representatives. Both were proposed by Republican legislators, including presidential candidate Ted Cruz.

The bill before the House notes that the Palestinian Liberation Organization (PLO) was granted a special dispensation from the Anti-Terrorism Act of 1987 so that it could directly negotiate with Israel, and that the 1995 Israeli-Palestinian Interim Agreement forbids any changes to the status of the West Bank or Gaza outside of negotiations. It then lists a number developments to show that the Palestinians are forcing a particular outcome by appealing to foreign countries and international organizations, while continuing to support terror against Israeli civilians.

In light of these facts, the drafters call for enforcing the clause in the Anti-Terrorism Act forbidding the creation or upkeep of “an office, headquarters, premises, or other facilities or establishments within the jurisdiction of the United States at the behest or direction of, or with funds provided by the Palestine Liberation Organization or any of its constituent groups, any successor to any of those, or any agents thereof.”

The Palestinian delegation would only be reopened after the PLO ceases paying salaries to terrorists, stops inciting against Israel and the US, and undertakes good-faith negotiations with Israel.

“The Palestinian Liberation Organization has for decades been a relentless advocate for terrorist violence against the Jewish people,” Cruz told the Washington Free Beacon. “The United States needs to make it perfectly clear to the Palestinians that this behavior is intolerable, and that we stand with our ally Israel”

The Palestinian Authority uses the delegation as its embassy to the United States.

Congress is working to shut down the Palestine Liberation Organization’s Washington, D.C., office as punishment for breaching agreements barring it from sponsoring terrorism and inciting violence against Israel, according to a copy of new legislation obtained by the Washington Free Beacon.

An executive waiver signed by former president Bill Clinton in 1994 nullified laws prohibiting terrorist fronts from operating on U.S. soil and allowed for the establishment of the PLO office in D.C. The Palestinian delegation was tasked with helping to facilitate the implementation of the Oslo Accords peace agreement with Israel.

Lawmakers charge that, since its establishment, the PLO—which was designated by the United States as a terror group in 1987—has violated multiple agreements with Israel and the international community, thereby violating waivers permitting it to operate with immunity on U.S. soil.

The new legislation would alter U.S. anti-terrorism laws to classify the PLO mission in D.C. as illegitimate, according to a copy of the legislation, which was jointly filed in the House and Senate Wednesday by Sen. Ted Cruz (R., Texas) and Reps. Ileana Ros-Lehtinen (R., Fla.) and Mark Meadows (R., N.C.).

The bill would further mandate that to retain its right to exist in the United States, the PLO must stop paying terrorists a salary, end its incitement against the United States and Israel, and enter into good-faith peace negotiations with the Jewish state.

“The Palestine Liberation Organization (PLO) has failed to live up to its commitment to a bilateral peace process with Israel, renounce violence, accept Israel’s right to exist, honor previous diplomatic agreements made by the Palestinians, and continues to circumvent a negotiated settlement with Israel by seeking unilateral statehood at the United Nations and from other countries, and continues to actively endorse terror,” the lawmakers write in the legislation.

The United States must stop turning a “blind eye” to the PLO’s ongoing endorsement of terrorism, Cruz told the Free Beacon on Thursday.

“The Palestinian Liberation Organization has for decades been a relentless advocate for terrorist violence against the Jewish people,” Cruz said. “The United States needs to make it perfectly clear to the Palestinians that this behavior is intolerable, and that we stand with our ally Israel,” Cruz said.

“Closing the PLO office in Washington, D.C., sends the clear signal that the days of America turning a blind eye to the militant anti-Semitism of this organization are over, and that we will no longer allow political correctness to force us to host terrorist organizations in Washington, D.C,” he said.

The Palestinian Authority (PA) is made up of a number of groups, the largest being the PLO. PA President Mahmoud Abbas is also the head of the PLO, and the PA uses the Washington PLO delegation as its diplomatic base in the US.

Last year, a US court found the PLO responsible for terror attacks that killed 33 people, including US citizens.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com