Archive | 2016/04/10

Polscy Żydzi – ofiary zbrodni katyńskiej

Polscy Żydzi – ofiary zbrodni katyńskiej

Krzysztof Bielawski
współpraca: Joanna Król


Rabin Baruch Steinberg, ppor. Mieczysław Proner… Wśród polskich oficerów zabitych przez NKWD było co najmniej 438 Żydów.

Nieznana jest dokładna liczba polskich Żydów uczestniczących w kampanii wrześniowej w 1939 r. Szacuje się, że w szeregach Wojska Polskiego kraju broniło około 100 tys. Żydów, a ich udział w kadrze oficerskiej wynosił 6-7%.


Tabliczka upamiętniająca rabina Barucha Steinberga na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu (fot. Krzysztof Bielawski/Muzeum POLIN)

Po agresji Związku Radzieckiego na Polskę, do niewoli trafiło od 232 tys. do 255 tys. żołnierzy WP, funkcjonariuszy Policji Państwowej, Korpusu Ochrony Pogranicza i innych formacji. Z tej liczby ponad połowę Sowieci zesłali do obozów jenieckich. Według sprawozdania Zarządu NKWD ds. Jeńców Wojennych i Internowanych z 5 grudnia 1943 r., w sowieckich obozach w latach 1939–1941 znajdowało się 130 242 jeńców polskich – spośród nich odseparowano 8348 oficerów, których osadzono w obozach w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku i „przekazano […] do dyspozycji Zarządów NKWD”.

Wiosną 1940 r., na podstawie rozkazu Józefa Stalina, funkcjonariusze NKWD rozstrzelali niemal wszystkich uwięzionych oficerów. Według różnych szacunków w masowych grobach w Katyniu, Twerze, Bykowni, Charkowie i innych miejscowościach zamordowali od 15 tys. do 24. tys. oficerów.

Ekshumacja zbiorowych grobów w Katyniu (fot. nieznany)

W lesie opodal Katynia zginęło nie mniej niż 4421 oficerów. NKWD-ziści zabijali ich strzałem w tył głowy, wcześniej wiążąc ofiarom ręce lub zarzucając im ubranie na głowę. Świat dowiedział się o tej zbrodni dopiero trzy lata później. W kwietniu 1943 r. Niemcy, okupujący obwód smoleński ZSRR, w którym znajdował się Katyń, poinformowani przez okoliczną ludność o istnieniu grobów, rozpoczęli prace ekshumacyjne. W tym celu powołali Międzynarodową Komisję Lekarską złożoną z ekspertów pochodzących z okupowanych przez nich krajów oraz Szwajcarii, a także zawezwali na miejsce Polski Czerwony Krzyż. Informację o sowieckiej zbrodni dokonanej na polskich oficerach Niemcy wykorzystali do celów propagandowych. We wrześniu 1943 r., gdy wojska sowieckie wyparły wojska niemieckie ze Smoleńszczyzny, NKWD przystąpił do kolejnej ekshumacji – mającej na celu sfałszowanie dowodów i przerzucenie winy na Niemców.

Po zakończeniu wojny wielu Polaków posiadało wiedzę o zbrodniach popełnionych przez NKWD na oficerach Wojska Polskiego, jednak w czasach PRL-u mówienie o tym było zakazane. Komunistyczne władze głosiły, że zabójstwa dokonali Niemcy. Kłamstwo próbowały uwiarygadniać, m.in. pokazując turystom wieś Chatyń, której mieszkańców zmasakrowali Niemcy w 1943 r. Dopiero po upadku komunizmu władze ZSRR ujawniły prawdziwą wersję wydarzeń, udostępniły listy zamordowanych i wskazały miejsca mordów.

Żydzi z tzw. Listy Katyńskiej

Ofiarami NKWD stali się także Żydzi służący w Wojsku Polskim i innych formacjach. Ustalenie ich listy nie było proste – nazwiska nie zawsze były wystarczającym wyróżnikiem, brakowało dokumentów z archiwów. W większości przypadków nie można było liczyć na kontakt z krewnymi, których Niemcy wymordowali w latach Zagłady.

Znalezione podczas ekshumacji przedmioty osobistego użytku (fot. Krzysztof Bielawski/Muzeum POLIN)

Opracowaniem spisów zabitych zajmował się m.in. prof. Marian Fuks z Żydowskiego Instytutu Historycznego, który kolejne nazwiska publikował na początku lat 90. na łamach „Fołks Sztyme”. W książce Beniamina Meirtchaka Żydzi – żołnierze wojsk polskich polegli na frontach II wojny światowej znalazły się nazwiska 231 Żydów zabitych w Katyniu, 188 zabitych w Charkowie i 19 zamordowanych w Miednoje. Wśród nich byli oficerowie służby czynnej oraz liczni rezerwiści, którzy na co dzień pracowali jako lekarze, farmaceuci, prawnicy czy inżynierowie.

W Katyniu zginął m.in. Baruch Steinberg, Naczelny Rabin Wojska Polskiego, urodzony w 1897 r. w Przemyślanach w rodzinie rabinackiej. Baruch Steinberg jako młodzieniec wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej, a podczas wojny ukraińsko-polskiej w 1919 r. walczył w obronie Lwowa. Studiował na Uniwersytecie Lwowskim. W 1928 r. został rabinem kapelanem Wojska Polskiego, służąc początkowo w Grodnie, a następnie w Warszawie i Krakowie. W 1933 r. powierzono mu funkcję szefa Głównego Urzędu Duszpasterstwa Wyznania Mojżeszowego, a trzy lata później – Naczelnego Rabina Wojska Polskiego.


Rabin Baruch Steinberg z nieznaną kobietą (fot. nieznany, zdjęcie ze zbiorów Muzeum Katyńskiego, dar Simona Schocheta)

Baruch Steinberg był zwolennikiem Józefa Piłsudskiego, często brał udział w uroczystościach patriotycznych.

W 1939 r., po ataku Armii Czerwonej na Polskę, rabin Baruch Steinberg trafił do niewoli. Więziono go w obozie w Starobielsku, więzieniu na Butyrkach w Moskwie, obozach w Juchnowie i Kozielsku. Wiadomo, że w obozach prowadził zbiorowe modlitwy.

„Razem szliśmy w piątkowe wieczory pod przyzbę mizernej szopy, gdzie setki Żydów wznosiły gorące modły po hebrajsku, pod przewodnictwem kapelana dra Steinberga” – wspominał Bronisław Młynarski w książce W niewoli sowieckiej.

W dniach 11-12 kwietnia 1940 r. rabin Baruch Steinberg został „przekazany do dyspozycji” NKWD Obwodu Smoleńskiego. Zginął w Lesie Katyńskim prawdopodobnie 12 lub 14 kwietnia 1940 r. Miał 42 lata.

Pamięć

Kiedy 13 kwietnia 1943 r. Niemcy ogłosili w prasie odkrycie masowych grobów w Lesie Katyńskim, większość członków rodzin zastrzelonych tam Żydów już nie żyła, zamordowana w gettach i obozach zagłady – tym trudniej zachować pamięć o tych ofiarach.

Jednym ze wspomnień o oficerach Żydach zabitych przez NKWD jest relacja mieszkającej w Izraelu prof. Janiny Goldhar, córki rozstrzelanego w Charkowie doktora farmacji, ppor. Mieczysława Juliana Pronera.

Mieczysław Julian Proner (fot. nieznany, zdjęcie z kolekcji prywatnej Janiny Goldhar)

„Spędzaliśmy te dni czekając na wiadomość od Ojca. Pierwszy sygnał, że przeżył, otrzymaliśmy, o ile dobrze pamiętam, w październiku (1939 r. – przyp. red.). Odwiedził nas jeden z żołnierzy, który służył w jego oddziale i został pojmany przez Sowietów. Sowieci zwolnili wszystkich żołnierzy, ale zatrzymali oficerów. Ojciec przekazał nam wiadomość, że czuje się dobrze. Mama ucieszyła się, że został zatrzymany przez Sowietów, ponieważ myślała, że dla Żyda jest to lepsze niż aresztowanie przez Niemców”.


Mieczysław Julian Proner z córką i żoną (fot. nieznany, zdjęcie z kolekcji prywatnej Janiny Goldhar)

„Pewnego dnia, gdzieś w grudniu, ku naszej wielkiej radości, przyszła kartka z obozu w Starobielsku, a po niej jeszcze jedna, w których pisał, że czuje się dobrze i prosił o nasze zdjęcia (napisał też, że ma mojego misia). Trzecia kartka została napisana na początku marca. Przyszła w tym samym czasie, co zwrócona przesyłka ze zdjęciami, które wysłała Mama. Zmartwiło nas to, ale Mama myślała, że musiał zostać gdzieś przeniesiony. W tym czasie nawet nie przychodziło nam do głowy, że wtedy już nie żył” (źródło: Goldhar J., My story, Tel-Aviv 2012, (kps), tłum. K. Bielawski).

Na Polskich Cmentarzach Wojennych w Katyniu i Charkowie umieszczono tysiące tabliczek z nazwiskami ofiar. Idąc wyznaczonymi przez nie długimi alejkami, co kilka kroków można odczytać nazwiska polskich Żydów.

W niedzielę, 10 kwietnia 2016 r. o godz. 12.00 na cmentarzu żydowskim w Warszawie przy ul. Okopowej 49/51 odbędzie się ceremonia ku czci Żydów – oficerów Wojska Polskiego, rozstrzelanych przez NKWD w Katyniu i innych miejscach kaźni.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Sanders suggests Israel killed ‘over 10,000 innocents’ in Gaza

Massively inflating toll, Sanders suggests Israel killed ‘over 10,000 innocents’ in Gaza

Eric Cortellessa


WASHINGTON — Massively amplifying even Hamas’s own figures, Democratic presidential hopeful Bernie Sanders suggested Israel had killed “over 10,000 innocent” Palestinian civilians in Gaza during the war there in the summer of 2014, and said the high casualties were the result of an “indiscriminate” Israeli military offensive. Hamas health authorities in Gaza put the civilian death toll at about a seventh of the figure cited by Sanders; Israel puts it lower still.

In an interview with the New York Daily News editorial board published on Monday, the Vermont senator acknowledged that he did not have the exact figures memorized, but twice said he believed that the Palestinian civilian death count surpassed 10,000, and excoriated Israel for what he deemed its disproportionate use of force.

“Anybody help me out here, because I don’t remember the figures, but my recollection is over 10,000 innocent people were killed in Gaza. Does that sound right?” he said first.

Told that the number was “probably high,” Sanders responded: “I don’t have it in my number… but I think it’s over 10,000. My understanding is that a whole lot of apartment houses were leveled,” he went on. “Hospitals, I think, were bombed. So yeah, I do believe and I don’t think I’m alone in believing that Israel’s force was more indiscriminate than it should have been.”

Contentious casualty count

Sanders’s estimation far exceeds that of official Palestinian sources. (It was clear from the context that Sanders was referring to the 2014 war; however, the Palestinian civilian death toll from all three rounds of Israeli-Hamas conflict in the years since the terror group seized control of the Strip also falls far short of the figure he cited.)

According to Palestinian figures cited by the UN Human Rights Council, 1,462 civilians were killed out of a total of the 2,251 Gaza fatalities during the 51-day conflict. Israel, for its part, has said that up to half of those killed on the Palestinian side were combatants, and has blamed the civilian death toll on Hamas for deliberating placing rocket launches, tunnels and other military installations among civilians. Seventy-three people were killed on the Israeli side of the conflict.

In the past, Sanders has condemned Hamas for launching rockets at civilian areas and building tunnels into Israel proper, including in a testy exchange with some of his constituents in August 2014, where he simultaneously criticized Israel’s military response.

When asked by the New York Daily News what he would have done in Israel’s place, he said: “You’re asking me now to make not only decisions for the Israeli government but for the Israeli military, and I don’t quite think I’m qualified to make decisions.

“But I think it is fair to say that the level of attacks against civilian areas… and I do know that the Palestinians, some of them, were using civilian areas to launch missiles. Makes it very difficult,” he added. “But I think most international observers would say that the attacks against Gaza were indiscriminate and that a lot of innocent people were killed who should not have been killed.”

Eastern Gaza City, six months after 2014's Operation Protective Edge (Aaed Tayeh/Flash90)
Eastern Gaza City, six months after 2014’s Operation Protective Edge (Aaed Tayeh/Flash90)

His discomfort with the nature of the Israeli campaign notwithstanding, Sanders said he did not support Palestinian attempts to bring Israel before the International Criminal Court for a war crimes trial.

Addressing the conflict

Sanders was also asked how he would address efforts to forge a comprehensive peace accord between Israelis and Palestinians, and how he would address the settlement issue.

In a speech released two weeks ago, which Sanders said he would have given at the annual AIPAC policy conference had he not been elsewhere campaigning, the underdog Democratic candidate called for “pulling back settlements in the West Bank, just as Israel did in Gaza,” referring to then-prime minister Ariel Sharon’s decision to unilaterally remove all settlements from the Gaza Strip in 2005.

When pressed by the New York newspaper to describe the kind of “pullback” he envisioned, Sanders responded by saying, “Well, that’s the Israeli government’s plan, but I think that right now… I’m not going to run the Israeli government. I’ve got enough problems trying to be a United States senator or maybe president of the United States.”


A Jewish settler argues with a female soldier during the disengagement from the Gaza Strip on August 17, 2005. (photo credit: Yossi Zamir/ Flash90)

“If I had some paper in front of me, I would give you a better answer,” he added. “But I think if the expansion was illegal, moving into territory that was not their territory, I think withdrawal from those territories is appropriate.”

While he would not detail exactly how he would pursue bringing the two sides back into negotiations, Sanders went on to slam settlements as being an obstacle to reaching the coveted two-state outcome “for long-term peace in that region, and God knows nobody has been successful in that for 60 years, but there are good people on both sides,” he added. “And Israel is not, cannot, just simply expand when it wants to expand with new settlements.”

Sanders, the only Jewish candidate for president, also stressed his support for Israel’s right to live in security and emphasized his time spent on a kibbutz in the country, in 1964, and that he has family currently living there, while indicating the US has an interest in improving the quality of life for Palestinians.

“I lived in Israel. I have family in Israel. I believe 100 percent not only in Israel’s right to exist, a right to exist in peace and security without having to face terrorist attacks,” he said. “But from the United States’ point of view, I think, long-term, we cannot ignore the reality that you have large numbers of Palestinians who are suffering now, poverty rate off the charts, unemployment off the charts, Gaza remaining a destroyed area”

Sanders also vowed to place demands on the Palestinian political leadership, which he said included “the absolute condemnation of terrorist attacks” and ensuring foreign donations aren’t used to advance terror. “Foreign aid should go to housing and schools,” he said, “not the development of bombs and missiles.”

Concern over the use of foreign aid for Palestinians, however, is mostly directed toward Europe, as US foreign aid is already under strict congressional oversight and restrictions based on congressional concern that it could be “diverted to Palestinian terrorist groups.” All aid is thus relegated to US-administered project assistance and budget support for the Palestinian Authority, along with donations going to the UN Relief and Works Agency for Palestine Refugees in the Near East (UNRWA).

‘To the degree that (the Israelis) want us to have a positive relationship, I think they’re going to have to improve their relationship with the Palestinians”

On the nature of how he would manage the US-Israel alliance if elected president, Sanders said the strength of Israel’s ties with the US would depend upon how things are progressing with the Palestinians: “To the degree that they (the Israelis) want us to have a positive relationship,” he said, “I think they’re going to have to improve their relationship with the Palestinians.”


Sanders is currently trailing behind former secretary of state Hillary Clinton by 701 delegates, with Clinton holding 1,712 to Sanders’s 1,011.

The next primary contest is taking place Tuesday in Wisconsin.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com