Archive | November 2025

Armia Izraela pozbywa się chińskich aut. “Sterylizacja” nie pomogła

Chery Tiggo 8 na targach motoryzacyjnych w Manili (WE_Si / Shutterstock)


Armia Izraela pozbywa się chińskich aut. “Sterylizacja” nie pomogła

Robert Stefanicki


Do początku 2026 roku Izraelskie Siły Obronne wymienią 600 pojazdów, zakupionych dla wyższych oficerów i ich rodzin. Większość wyprodukowała chińska firma Chery.

Chery zostały zakupione w leasingu w 2022 roku. Większość z nich to model Tiggo 8, w Polsce oferowany za około 150 tys. zł.

Oprócz licznych kamer i czujników auto posiada m.in. system sterowania głosem, aktywowany za pomocą mikrofonów. Połączone jest z siecią komórkową, poprzez którą dane dotyczące lokalizacji, stylu jazdy i stanu technicznego pojazdu trafiają na serwery producenta – oficjalnie po to, by można je wykorzystać do poprawiania funkcji kolejnych modeli.

Nowa generacja samochodów. Chiński wywiad mógłby śledzić przez nie ruchy Izraela

Zgodnie z przepisami UE, wszystkie informacje zbierane i przesyłane z samochodów z europejskim certyfikatem, w tym z pojazdów chińskich, muszą trafiać na serwery w Europie, a nie do Chin. “Trudno stwierdzić, czy naprawdę tak się dzieje. Oznacza to, że chiński wywiad mógłby potencjalnie śledzić mobilizacje i operacje armii. Kamery 360° o wysokiej rozdzielczości na tych pojazdach mogłyby nawet ujawnić informacje o ćwiczeniach wojskowych, nowej broni, albo lokalizację instalacji obrony przeciwrakietowej i centrów dowodzenia” – ostrzega Stephen Bryen, ekspert od wojskowości z Asia Times.

Dziennik “Haaretz” donosi z kolei, że samochody dostarczone armii Izraela przeszły „sterylizację” systemów multimedialnych, aby uniemożliwić im przesyłanie informacji na zewnątrz. Potem jednak informatycy izraelscy stwierdzili, że nie są w stanie zagwarantować, że pojazdy nie będą mogły gromadzić danych.

Siły Obronne Izraela opracowują nowe wytyczne dotyczące bezpieczeństwa informacji i nie pozwalają parkować chińskich samochodów w pobliżu „wrażliwych obiektów”. W kilku bazach, takich jak Camp Gideon w Tzrifin, auta z Chin są już zakazane.

W Wielkiej Brytanii chińskie samochody również mają zakaz wjazdu do baz wojskowych. Natomiast w samych Chinach obowiązują ograniczenia dotyczące używania samochodów Tesla w pobliżu newralgicznych obiektów.

Armia Izraela rezygnuje z chińskich aut. Obawa przed hakerami

W ostatnim dużym przetargu leasingowym na 10 tys. pojazdów, które mają zostać dostarczone izraelskim oficerom i podoficerom, postanowiono nie uwzględniać chińskich modeli. Wojsko będzie korzystać z samochodów Škody, Kii i Opla. Jak podaje portal informacyjny Walla, Mitsubishi Outlander został wybrany jako pojazd dla podpułkowników z dużymi rodzinami i zostanie dostarczony wojsku w nadchodzących miesiącach.

Źródła w armii izraelskiej twierdziły wcześniej, że nic nie wskazuje na to, by chińskie samochody gromadziły i wysyłały dane do Chin. Obawa dotyczy przede wszystkim potencjalnych cyberwłamań do mikrofonów i kamer. Hakerzy potrafią wykorzystać luki w interfejsach programowania aplikacji (API), często zarządzanych przez podmioty zewnętrzne, i uzyskać nieautoryzowany dostęp. A na przykład wywiad Iranu, największego państwowego wroga Izraela, ma całkiem dobrych hakerów.

Ta sama luka dotyczy jednak pojazdów spoza Chin, ponieważ praktycznie żaden z nich nie oferuje solidnych zabezpieczeń – wskazuje Stephen Bryen. Obecnie jedynym sposobem ochrony przed nieautoryzowanym dostępem do danych jest blokowanie GPS, Wi-Fi i innych urządzeń komunikacyjnych. Jednak żołnierze, podobnie jak cywile, w coraz większym stopniu korzystają z sieci publicznych i zagłuszacze blokowałyby „przyjazne” usługi.

Nawet we współczesnych operacjach wojskowych sieci komercyjne są coraz częściej wykorzystywane do przesyłania danych i jawnej komunikacji. Systemy dronów też często przesyłają dane poprzez lokalne sieci komórkowe.

“Haaretz” pisze, że nawet po rezygnacji z Chery, Siły Obronne Izraela będą nadal używać chińskich samochodów w jednym ze swoich najbardziej newralgicznych obiektów – bazie Kirya, gdzie mieści się Ministerstwo Obrony i Sztab Generalny izraelskiej armii z głównym centrum dowodzenia, a także sztaby sił powietrznych, marynarki wojennej i innych jednostek.

Chińskie samochody elektryczne MG są tam wykorzystywane przez jednostkę odpowiedzialną za bezpieczeństwo bazy.


Redagował Michał Olszewski


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Bogdan Rymanowski – od dziennikarza mainstreamu do architekta dezinformacji

W niedzielę wieczorem kanał Rymanowskiego miał ok. 6 tys. subskrybentów (screen: YouTube/Rymanowski Live)


Bogdan Rymanowski – od dziennikarza mainstreamu do architekta dezinformacji

Sławek


05.11.2025

Przemiana Bogdana Rymanowskiego z salonowego publicysty w czołowego dystrybutora antynaukowych teorii spiskowych, stanowi jedno z najsmutniejszych zjawisk współczesnego polskiego internetu. Co więcej, proces radykalizacji przebiega z taką precyzją i wykalkulowanym chłodem, iż trudno oprzeć się wrażeniu, że przed nami znajduje się model biznesowy, którego celem jest maksymalizacja zasięgów poprzez systematyczne degradowanie standardów rzetelności informacyjnej. Dotychczasowe osiągnięcia dziennikarskie – z których Rymanowski słusznie mógł być dumny – zostały niemal całkowicie skompromitowane przez jego aktywność w ekosystemie YouTube, gdzie znalazł on idealną wylęgarnię wszelkiej maści kłamstw, mitów i pseudonaukowych bzdur.

Od racjonalnego konserwatysty do popularyzatora irracjonalności

Najbardziej zaskakująca jest obserwacja, że człowiek, który przez dziesięciolecia słynął ze swoistego pragmatyzmu i ogłady – znajomi pamiętają go z lat 90-tych jako kogoś, kto „zawsze starał się być politycznie przezroczysty” – dziś jawnie promuje pseudonaukę ze wszystkimi oznakami zaangażowania ideologicznego. Historia wskazuje, że konserwatyzm Rymanowskiego nigdy nie był zwykłą fasadą polityczną lecz kwestią osobistych przekonań. W czasach poprzedzających transformację 1989 roku, kiedy zaangażowany był w krakowskie środowiska młodzieżowe, Rymanowski wykazywał się poglądami, które można określić mianem „radykalnych” – czy to w kwestii lustracji w stylu Jana Olszewskiego, gdzie jego stanowisko było, jak wspominają jego koledzy, ” bardzo zasadnicze „, czy to w jego uczestnictwie w Federacji Młodzieży Walczącej.

Kluczowym momentem przemiany – momentem, którego nie powinno się bagatelizować – była tragedia smoleńska z 2010 roku. Cytując wprost słowa osoby go znającej: „Zaczął się radykalizować po Smoleńsku – abdykował kompletnie, jego prawicowi goście mówili, co chcieli, a on tego specjalnie nie kontrował”. To spostrzeżenie jest niezwykle trafne, bowiem oznacza przejście od pragmatyka-konserwatysty do kogoś, kto przesuwał się w stronę emocjonalnego zakotwiczenia w alternatywnych narracjach historycznych. Przejście to znalazło swoje uwieńczenie we współpracy przy książkowym wywiadzie z Małgorzatą Wassermann pt. „Zamach na prawdę” – projekcie, który jawnie posługiwał się metodami charakterystycznymi dla teorii spiskowych, a zarazem nadawał im pozór rzetelności poprzez samo zaangażowanie osoby Rymanowskiego.

YouTube – arena bezkarności dezinformacyjnej

Po dołączeniu do Polsatu w 2018 roku – przejściu z TVN-u, które środowisko medialne słusznie interpretowało jako „deklarację polityczną” – Rymanowski znalazł się w pozycji, która pozwalała mu jednocześnie utrzymywać pozory poważnego dziennikarza telewizyjnego, a zarazem budować swoje królestwo na YouTube, gdzie reguły gry zdecydowanie bardziej przyzwalają na rozpowszechnianie pseudonaukowych treści. Algorytm platformy, który faworyzuje emocje i kontrowersje, okazał się dla niego idealnym narzędziem. Kanał „Rymanowski Live”, subskrybowany przez ponad 450 tysięcy użytkowników, stał się platformą, na której prezentowane są tezy, które żaden szanujący się redaktor naczelny nie pozwoliłby opublikować w piśmie o minimalnym standardzie edytorskim.

Szczególnie symptomatyczna jest strategia, którą sam Rymanowski posługuje się w promocji swojego kanału. Powiada: „Rozmowa to coś, co lubię najbardziej. Każdego z rozmówców będę traktował w ten sam sposób. Ani nie będę nikogo krytykował, ale też nikomu nie będę schlebiał. Mam prawo zadać każde pytanie. I każdy zasługuje na wysłuchanie”.

To pozornie neutralne, nawet szlachetne stanowisko kryje w sobie fundamentalne nieporozumienie – a nawet fundamentalne oszustwo – dotyczące istoty dziennikarskiej weryfikacji. Nie każdy „zasługuje” na wysłuchanie, zwłaszcza jeśli dysponuje on wyłącznie fałszywymi lub zmyślonymi faktami. W rzeczywistości stanowisko to jest jedynie sofistyką służącą do uzasadnienia popularyzowania oszustów naukowych.

Teorie antyszczepionkowe i polityka bezkarności

Gwoździem do trumny wiarygodności Rymanowskiego stały się ostatnie miesiące jego aktywności. W październiku 2025 roku opublikował on wywiad z prof. Grażyną Cichosz, kontrowersyjną specjalistką technologii żywności, podczas którego padały tezy o genetycznie modyfikowanej soi powodującej chorobę Hashimoto, o olejach roślinnych jako rzekomo rakotwórczych, a nawet o związkach autyzmu ze szczepieniami. Materiał wideo osiągnął w ciągu zaledwie dziesięciu dni dwa miliony wyświetleń – wynik, który doskonale obrazuje apetyt społeczności internetowej na pseudonaukę sprzedawaną w opakowaniu „debaty”.

Mniej znanym, ale równie symptomatycznym aspektem jego działalności jest fakt, że Rymanowski zapraszał do swoich programów postaci takie jak dr Piotr Witczak, który – jak pisze – „żyje w Matrixie” i promuje teorie o „Wielkim Resecie” kontrolującym populację, o związkach autyzmu ze szczepieniami i o „sanitaryzmie” jako narzędziu globalnych elit kontrolujących społeczeństwa. To wszystko postaci i tezy charakterystyczne dla ekosystemu, który zazwyczaj określamy mianem „alt-right” lub konspiracjonizmu czyli teorii spiskowych.

Odpowiedź Rymanowskiego na krytykę ze strony naukowców i ekspertów jest równie zaskakująca co jego program. Zamiast refleksji, zamiast przepraszającego wycofania się z promowania oszustw, Rymanowski tłumaczy się, że publikuje zarówno opinie „entuzjastyczne” jak i „krytyczne”. To stanowisko ignoruje fundamentalny fakt – że algorytm w sposób nieuprawniony zrównuje ze sobą strony w debacie. Traktuje na równi te, które mają faktyczne naukowe dowody, z tymi które dysponują wyłącznie opowieściami sprzedawanymi jako wiedza alternatywna.

Kalkulacja zamiast uznania prawdy

Pozostaje pytanie: czy Rymanowski naprawdę wierzy w antyszczepionkowe bzdury i teorie o „Wielkim Resecie”? Czy też jest to czysty cynizm, kalkulacyjne wykorzystanie algorytmów do maksymalizacji zasięgów i przychodów? Odpowiedź, jak sugerują jego najbliżsi znajomi z branży, jest prawdopodobnie taka: „pewnie jedno i drugie”. To postawa nawet bardziej niebezpieczna niż czysty cynizm, bowiem oznacza głęboką radykalizację ideologiczną połączoną z pragmatycznym wykorzystaniem algorytmów.

Porównania do Joe Rogana czy Patricka Bet-Davida – gigantów amerykańskiego podcastu – są jako najbardziej na miejscu. Ci mężczyźni osiągnęli ogromne zasięgi poprzez stawianie na teorie spiskowe i alternatywne narracje, jednocześnie chroniąc się za parawanem „wolności słowa” i „pluralizmu opinii”. Rymanowski podąża dokładnie tą samą ścieżką, tyle że w polskim kontekście, gdzie w międzyczasie stracił wszelką wiarygodność intelektualną.

Zaniedbanie etyki zawodowej i publiczna kapitulacja

Szczególnie godne pożałowania jest milczenie polskiego środowiska medialnego i akademickiego wobec tego fenomenu. Kiedy w 2021 roku „Newsweek” umieścił Rymanowskiego na okładce jako „siewcę głupoty” – tudzież jako osobę narażającą zdrowotnie na śmierć tysiące ludzi – Rymanowski zareagował nie namysłem, ale oskarżeniami o zniesławienie. W efekcie, zamiast poczucia wstydu i poważnej refleksji zawodowej, obserwujemy jego dalszą radykalizację i ekspansję dezinformacyjną.

Fakt, że redaktor naczelny Newsweeka, Tomasz Lis, napisał w komentarzu, że Rymanowski „naraża na śmierć tysiące ludzi” – po to aby zmotywować dziennikarza do przemilczenia lub opamiętania się – jest wyrazem zapaści naszych mediów. To, że osoba o takim stażu zawodowym może niemal bezkarnie propagować antyszczepionkowców i powielać teorie spiskowe, świadczy o głębokim kryzysie mediów instytucjonalnych, oraz braku mechanizmów odpowiedzialności dla popularnych osobowości telewizyjnych.

Nawiasem mówiąc sprawa sądowa, którą Bogdan Rymanowski zapowiadał przeciwko „Newsweekowi” oraz Tomaszowi Lisowi za nazwanie go na okładce tygodnika „siewcą głupoty”, ostatecznie zakończyła się zawarciem ugody między stronami. Pozew nie został złożony, a obie strony uznały, że bardziej racjonalne będzie polubowne zakończenie sporu. Tomasz Lis opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że jego intencją nie było podważenie rzetelności zawodowej i reputacji Rymanowskiego. Rymanowski zaakceptował ten gest, uznając sprawę za zamkniętą.

Upadek z wysokości

Bogdan Rymanowski jest przypadkiem, który wart jest badania – nie ze względu na niego samego, ale ze względu na to, co mówi on o naszej obecnej przestrzeni medialnej i o specyfice algorytmów, które preferują dezinformację bardziej niż prawdę. Jego metamorfoza z konserwatywnego pragmatyka o rzetelnych standardach zawodowych w promotora pseudonaukowych teorii spiskowych stanowi przykład złego wpływu Internetu na intelekt i etykę niektórych ludzi zaliczanych uprzednio do elity medialnej.

Pozostaje smutnym symbolem tego, że nie wystarczy wykazać się znacznym doświadczeniem, inteligencją czy nawet początkowymi standardami etycznymi – wystarczy jedno zaburzenie (Smoleńsk), jedno dostrzeżenie algorytmu promującego radykalizm, i człowiek może stać się narzędziem rozprzestrzeniania kłamstw na masową skalę. Jego kanał na YouTube’ie jest obecnie mniej więcej tym, czym Radio Maryja w latach 90-tych. Inną formą rozpowszechniania naukowych mitów i politycznego radykalizmu, ale z dużo większą dynamiką i bezpośrednim docieraniem do potencjalnie milionów ludzi.

Czy nazywamy to upadkiem, zdradą obowiązków zawodowych, czy też zmianą ideologiczną – jest mniej ważne niż zrozumienie, że przypadek Rymanowskiego potencjalnie wiele mówi nam o wrażliwości naszych mediów na populizm, teorie spiskowe i dezinformację, w imię maksymalizacji zysku portali internetowych kosztem prawdy.

Epilog – murarze

Nie trzeba było długo czekać na reakcję z prawej strony. Znani politycy prawicowi oraz media prawicowe, w tym między innymi „Otwarta konserwa” Krzysztofa Ziemca, Radio WNET, Kanał Zero, przystąpiły do zmasowanej obrony pod hasłem: „murem za Rymanowskim”. Redaktorów Newsweeka, poważnych portali internetowych, uczonych wykazujących zmyślenia, kłamstwa i nieprawdy w podcastach Rymanowskiego, oskarżano o ograniczanie wolności słowa, cenzurę w internecie, czy ograniczanie wolności słowa przez rząd Tuska. Rymanowskiego przedstawiano jako ofiarę ataku „liberalnych mediów”, a nawet wpisano rzecz całą w szerszą narrację o walce z „totalitaryzmem liberalnym”.

W tej retoryce nie rozróżniano pomiędzy prawem do wypowiedzi a odpowiedzialnością za fakty i dezinformację – każda krytyka była nazywana „cenzurą”, a każde fake newsy „alternatywną prawdą”. Obrona okazała się taktycznie skuteczna, mobilizując zwolenników Rymanowskiego i zwiększając jego zasięgi, ale pogłębiła polaryzację medialną, legitymizowała pseudonaukę i osłabiła standardy publicznej debaty.

To jest esencja problemu: w świecie, gdzie każda krytyka jest „cenzurą”, każda nieprawda jest „alternatywną narracją”, a każdy fact-checking jest „atakiem na wolność słowa” – nie ma już możliwości racjonalnego dyskursu publicznego.​

Rymanowski może triumfować, że „wygrał” z „Newsweekiem”. Ale prawdziwym przegranym jest polska przestrzeń publiczna, która coraz bardziej przypomina dwie równoległe rzeczywistości niemogące się ze sobą porozumieć.


  1. https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/co-sie-stalo-z-bogdanem-rymanowskim-znajoma-zawsze-ciagnelo-go-do-radykalow/pgqjej4
  2. https://www.wirtualnemedia.pl/bogdan-rymanowski-w-ogniu-krytyki-wszystko-przez-wywiad-o-zywnosci,7215441713445536a
  3. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/bogdan-rymanowski-jako-siewca-glupoty-w-newsweeku-chce-isc-do-sadu/tznt6rx
  4. https://www.wirtualnemedia.pl/bogdan-rymanowski-fake-newsy-covid-19-koronawirus-podlosc-nieudolnosc,7170072466393217a
  5. https://www.ejournals.eu/pliki/art/23949/
  6. https://www.ejournals.eu/pliki/art/23671/
  7. https://ispan.waw.pl/journals/index.php/adeptus/article/download/a.2058/5750
  8. https://www.onet.pl/styl-zycia/plejada/wyksztalcenie-bogdana-rymanowskiego-zaskakuje-nie-wszyscy-o-tym-wiedza/yjdddgx,0898b825
  9. https://natemat.pl/628994,bogdan-rymanowski-kompromituje-sie-dalej-po-wywiadzie-z-cichosz
  10. https://www.youtube.com/watch?v=o2QOBA_WhCI
  11. https://www.wirtualnemedia.pl/burza-wokol-wywiadu-rymanowskiego-nie-cichnie-co-dziennikarz-na-tym-zyskal,7217905154325088a
  12. https://wpolityce.pl/media/744832-fala-wsparcia-dla-rymanowskiego-krotko-z-cenzorami
  13. https://www.newsweek.pl/opinie/brednie-u-rymanowskiego-oto-dlaczego-opublikowalismy-ten-tekst/3g27k0d
  14. https://www.tokfm.pl/polska/burza-po-okladce-newsweeka-o-co-chodzi-w-aferze-z-bogdanem-rymanowskim
  15. https://www.youtube.com/watch?v=Lt1dyO6tloI
  16. https://www.youtube.com/watch?v=6MXKAsypcok
  17. https://wnet.fm
  18. https://www.youtube.com/watch?v=mY1-vsBoViQ

Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Famed Amsterdam Concert Hall Cancels Hanukkah Concert Over Lead Singer’s Ties to Israeli Army


Famed Amsterdam Concert Hall Cancels Hanukkah Concert Over Lead Singer’s Ties to Israeli Army

Shiryn Ghermezian


A view of the Concertgebouw building in Amsterdam, Netherlands on Aug. 26, 2024. Photo: Jakub Porzycki via Reuters Connect

The Concertgebouw in Amsterdam has canceled its annual Hanukkah concert because of the performance’s lead singer, Shai Abramson, and his ties to the Israeli military, the famed concert hall announced on Sunday.

Concertgebouw said it made the “difficult decision” to terminate its agreement with the Hanukkah Concert Foundation regarding the Dec. 14 event after organizers were unable to agree on an alternative lead singer for the performance, which will take place on the eve of the Jewish festival of Hanukkah.

“Making this decision was extremely difficult,” said Managing Director Simon Reinink in a released statement. “Only in very exceptional cases do we make an exception to our important principle of artistic freedom. To our great sadness, such an exception is now taking place. The planned performance of the chief cantor of the IDF [Israel Defense Forces] is contrary to our mission: to connect people with music.”

Abramson serves as the chief cantor for the IDF and has performed at Israeli military ceremonies. The Concertgebouw claimed in a statement on Sunday that Abramson “has an important role” in the IDF and “represents the IDF in official matters.” It described his as a “visible representative” of the Israeli military, which it described as “actively involved in a controversial war.”

The Hanukkah Concert Foundation called the decision a violation of religious freedom and said it will take legal action, according to the Dutch publication NL Times. The foundation also defended Abramson, saying in a released statement that he “is an independent musician and, like many Israeli citizens, a reservist.”

“His participation in national ceremonies does not make him a manager, spokesperson, or representative official of the Israeli military, despite repeated suggestions to the contrary by the Concertgebouw,” the foundation added. “We cannot and will not comply with a limitation on religious freedom and this isolating and polarizing action. The Concertgebouw is essentially asking: replace your religious leader. That is not their authority.” The foundation also stated that Concertgebouw’s decision furthers “the isolation in which the Jewish community feels it is being pushed in today’s climate.”

The concert hall in Amsterdam said it had been in discussions with the Hanukkah Concert Foundation since the summer about the upcoming performance and asked the foundation “several” times to replace Abramson with another singer, but the foundation refused. “Unfortunately, no other solution was found. The Concertgebouw was then forced to terminate the agreement with the foundation,” the venue explained on Sunday.

“The Concertgebouw understands the position of the foundation and that this issue is extremely sensitive for the foundation,” the concert hall said, adding that it “remains open to a different interpretation of the concert by the foundation. In a time of increasing antisemitism, we find it important to emphasize that Het Concertgebouw will always remain a place where the Jewish community is welcome.”

Zvi Aviner-Vapni, Israel’s ambassador to the Netherlands, called the cancellation of the Dec. 14 performance “shameful and appalling” in a post on X. He explained that military service is mandatory in Israel and that “by excluding an artist for his service, they betray their own stated mission to unite through music.”

“This hypocrisy and discrimination are not culture. It looks more like caving in to some hateful crowd,” he added, referring to pressure from anti-Israel groups to cancel the performance.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Dlaczego jestem kulturowym judeo-chrześcijaninem?

Połączone siły młodych amerykańskich (głównie) ateistów i fanatycznie wierzących młodych muzułmanów.


Dlaczego jestem kulturowym judeo-chrześcijaninem?

Andrzej Koraszewski


Richard Dawkins wywołał burzę wśród ateistów pisząc, że jest kulturowym chrześcijaninem. Wyjaśniał to swoim przywiązaniem do pięknej architektury katedr, do sakralnej muzyki, do tradycji świąt. Odrzucenie idei Boga nie zmusza go do odrzucenia wszystkiego.

Dla mnie te wyjaśnienia były daleko niewystarczające. Wielokrotnie pisałem, że ateizm nie jest światopoglądem, jest zaledwie wnioskiem z nauki, że istnienie jakiejś niematerialnej, wszechmocnej inteligencji jest tak mało prawdopodobne, iż jest niemożliwe do zaakceptowania. Ateizm jednak jest zaledwie bramą, za którą jest wiele dróg. Zazwyczaj splata się z jakąś ideologią, niestety bardzo często zbrodniczą. W młodości nie miałem nic wspólnego z ateistami w czerwonych krawatach, dziś nie mam nic wspólnego z ateistami paradującymi w kefijach i nie tylko z tymi.

Religia związana jest z ewolucją człowieka. Ślady myślenia mistycznego znajdujemy w artefaktach od zarania istnienia Homo sapiens. Innymi słowy odkąd „naga małpa”, czy jak kto woli „trzeci szympans” zaczął pochówki, pozostawiając przy zmarłych różne wartościowe przedmioty, wiemy, że jego umysł stawiał trudniejsze pytania, niż tylko o to, czy w cieniu kryje się żywność, czy śmiertelne zagrożenie. Nie ma ludzkich społeczeństw bez religii, a laicyzacja oznacza zaledwie zamianę wojen religijnych na ideologiczne, które nadal noszą wszystkie znamiona wojen religijnych.

Sama historia i ewolucja religii jest filarem naszej wiedzy o budowaniu ładu społecznego i kodeksów moralności. Kiedy mówię o sobie, że jestem humanistą odwołuję się do setek autorów, którzy byli ludźmi wierzącymi, często heretykami własnej religii, odrzucanymi przez kapłanów i wpływającymi na umysły kolejnych pokoleń. Zarówno język, przechowujący prawa i normy obyczajowe jak i kodeksy moralne wpisane w prawo stanowione, mają w każdym kraju swoje religijne DNA.

Historyk gospodarki mówi studentom, że są tylko trzy kultury: kultura zboża, ryżu i kukurydzy, ale religie są starsze od rolnictwa o wiele dziesiątków tysięcy lat. Zwierzęta śnią, ale dopiero język pozwolił na dzielenie się snami, na pytania o ruchy słońca, księżyca i gwiazd, na dzielenie się lękiem nie tylko mową ciała. Tak, na początku było Słowo. Dopiero język pozwolił nam dzielić się snami i opowiadać o spotkaniach w naszych snach ze zmarłymi.

Co znaczy, , że jestem kulturowym judeo-chrześcijaninem. Pionier brytyjskiego konserwatyzmu Edmund Burke dążył do polityki, która zachowuje z tradycji, to co najlepsze i nie waha się odrzucić tego, co złe. Być może dziś powinniśmy to nazwać tradycjonalizmem ewolucyjnym, przeciwieństwem rewolucjonizmu, pragnącego budować nowy świat na gruzach starego.  

Judeo-chrześcijaństwo to dziwaczne określenie. Trudno powiedzieć, czy chrześcijaństwo to odnoga judaizmu, czy może jego zreformowana kontynuacja, czy może plagiat? To ostanie słowo mogłoby w części tłumaczyć zdumiewającą nienawiść kościołów chrześcijańskich do judaizmu i jego wyznawców. Złodzieje rzadko darzą ciepłymi uczuciami tych, których okradli, lubią również dorabiać gębę okradzionym. Wyprzeć się jednak nie można, więc mówimy czasem, że ta nasza europejska cywilizacja jest judeo-chrześcijańska.

Richard Dawkins ma rację, odrywając się na siłę od całej religijnej tradycji przestalibyśmy rozumieć literaturę, sposób myślenia naszych przodków, okaleczylibyśmy język.

Jest tu znacznie więcej, rewolucyjna ateizacja prowadzi do zaburzenia tożsamości, utrudnia komunikację, tworzy platformę nowych waśni religijnych, niszczy kulturę. Jakkolwiek byśmy na to nie patrzyli, ewolucja moralności i systemów prawnych była sprzężona z ewolucją wierzeń, które zmieniały się opornie wraz z postępem nauki. Ateizm nie ma swojego katechizmu, i podobnie jak w przeszłości czerpie z zapożyczeń, raz lepiej, raz gorzej.

Nic nowego, religie również przenikały się, a my często gubimy ślad nie wiedząc już, co skąd i którą drogą. Kiedy pytasz, skąd wzięła się zasada „ząb za ząb, oko za oko” większość chrześcijan powie, że to z Tory lub Talmudu. Fakt, że dotarła tam z kodeksu Hamurabiego, że nie symbolizuje mściwości, ale zasadę równowagi, by zemsta nie przekraczała rozmiarów szkody, znają i rozumieją nieliczni.

David S. Landes (ojciec Richarda Landesa), znakomity amerykański historyk i ekonomista, zastanawiał się dlaczego początki rolnictwa narodziły się w regionie żyznego półksiężyca, a nie w Ameryce, czy w innym miejscu. Zadecydowała o tym obecność najłatwiejszych do udomowienia roślin i zwierząt. Konsekwencje tego, że tam właśnie zaczęło się rolnictwo były wielorakie. Rolnictwo pozwalało na tworzenie nadwyżek żywności i podziału pracy, uczyniło niewolnictwo opłacalnym, prowadziło do klasowego rozwarstwienia, podziału na zawodowych i uzbrojonych obrońców oraz rolników i rzemieślników. To z kolei pozwalało na tworzenie organizmów społecznych większych niż klan poszukujących żywności nomadów.

To wszystko tworzyło nowe ramy dla wyobraźni i nowych wierzeń.

Możemy to uważać za komiczne, ale w Biblii już synowie Adama i Ewy zakładają miasta. Pamiętam doskonale napisane satyryczne opowiadanie o tym jak Sumerowie zarykiwali się ze śmiechu patrząc jak żydowski Bóg tworzy świat. Nasza racjonalność jest limitowana, ograniczona przez czas i miejsce urodzenia oraz kilka innych czynników. Pojawienie się rolnictwa prowadziło do jednoczenia wędrownych klanów w państwa, a na kolejnym etapie do próby połączenia tłumu plemiennych bogów w jedno, wszechmocne bóstwo.  

Droga do odkrycia ewolucyjnego pochodzenia gatunków, powstania genetyki, neurologii i innych dziedzin nauki prowadziła do lepszego zrozumienia zjawisk, które wcześniej w zupełnie zrozumiały sposób popychały ludzi do wiary w istoty nadprzyrodzone, ale musiała być długa, zaś odkrycia burzące struktury dotychczasowego myślenia, na których opierał się cały ład społeczny musiały wywoływać zaniepokojenie.

Dziś ponownie dotarliśmy do wzmożenia irracjonalizmu wywołanego frustracjami wynikającymi z rozchwiania naszej tożsamości. Tożsamość narodowa i tożsamość religijna znalazły się w ogniu gwałtownej krytyki i (często nadgorliwego) odrzucenia (bądź desperackiej obrony).

Gdyby nie był tragiczny w skutkach, zgoła zabawny byłby w tym wszystkim fakt, że po raz kolejny, reakcją na zaburzenia tożsamości jest wściekły antysemityzm.    

Szukając kompromisu między zmianą i kontynuacją, wielu wpada w gniew graniczący z paranoją. Jedni, jak fanatyczni muzułmanie, są gotowi do mordu w obawie przed ateizmem i zepsuciem. (Religijny fanatyzm popycha do absurdalnego konserwatyzmu.) Inni wpadają w rewolucyjny szał, który często ma podobne efekty i skłania do płytkich ale tak stanowczych sądów, że otwierają drogę, do nienawiści wobec myślących inaczej.

Nasilające się napięcia społeczne nie wróżą dobrze. To nie jest wyłącznie polski problem. Raczej przeciwnie, ogólnoświatowy trend, który do nas dotarł.

Nie jesteśmy w stanie tego zmienić, możemy zaledwie próbować powiększać obszar umiarkowania, ale przede wszystkim budować naszą własną świadomość, że jesteśmy maleńkim ogniwem w łańcuchu pokoleń, a działając porywczo możemy zaszkodzić, tym którzy przyjdą po nas.

Tak, jestem niewierzącym, kulturowym judeo-chrześcijaninem, dziedzicem, zarówno ciemnych kart przeszłości, jak i spadkobiercą heretyków, którzy uparcie próbowali robić wyłomy w „niezmiennych naukach”. Byli odrzucani jak Kopernik i Galileusz, jak Darwin i tak wielu innych. W ostatecznym rachunku to oni umożliwiali kontynuację.

Egipski filozof Murad Wahba gniewa się, na określenie „zderzenie cywilizacji”, twierdzi, że cywilizacja jest jedna, że jest przeciwieństwem barbarzyństwa, że zachowanie jej ciągłości jest trudem, który może być sensem życia. (On sam poświęcił swoje najlepsze lata badaniom nad życiem i twórczością Awerroesa, który ocalił spuściznę Arystotelesa przed chrześcijańską barbarią).

A jak być kulturowym judeo-chrześcijaninem? To ciekawe pytanie, na które szukam odpowiedzi.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Hezbollah Rejects Israel-Lebanon Talks, Reaffirms Refusal to Disarm as Tensions Escalate Along Border


Hezbollah Rejects Israel-Lebanon Talks, Reaffirms Refusal to Disarm as Tensions Escalate Along Border

Ailin Vilches Arguello


Smoke rises after Israeli strikes following Israeli military’s evacuation orders, in Tayr Debba, southern Lebanon, Nov. 6, 2025. Photo: REUTERS/Ali Hankir

Hezbollah has rejected any talks with Israel and reaffirmed its refusal to disarm, even as the Jewish state ramps up military operations in southern Lebanon amid rising border tensions.

On Thursday, the Iran-backed Lebanese terrorist group condemned the prospect of negotiations between Lebanon and Israel, while reaffirming its refusal to disarm and claiming it has “a legitimate right to resist [Israeli] occupation.”

In an open letter to Lebanese President Joseph Aoun, Prime Minister Nawaf Salam, and Parliament Speaker Nabih Berri, Hezbollah called for prioritizing efforts to pressure Israel into complying with the US-brokered ceasefire negotiated by the countries last year rather than “being drawn into political negotiations with the Zionist enemy.”

“Any attempt at political negotiations with Israel does not serve Lebanon’s national interest,” the letter read. 

“The weapons that defended Lebanon will not be up for negotiation and will remain an integral part of the country’s national defense strategy,” it continued, with Hezbollah seemingly depicting itself as the protector of Lebanese sovereignty.

US and Israel officials have been pressuring the Lebanese government to enter direct negotiations with the Jewish state, with Egypt offering to mediate as fears of renewed conflict in the region intensify.

Hezbollah’s warning came as the Israel Defense Forces (IDF) carried out its latest airstrikes against the terrorist group, describing it as a response to ceasefire violations.

In a press release, the Israeli military confirmed it carried out a strike in southern Lebanon, targeting operatives at a Hezbollah site, which the IDF said was used to “produce equipment used by the organization to restore terror infrastructure.”

Under last year’s ceasefire agreement, the Lebanese government committed to disarm Hezbollah, which for years has wielded significant political and military influence across the country while maintaining significant terrorist infrastructure in southern Lebanon, which borders northern Israel. The deal was reached after Israel decimated much of Hezbollah’s leadership and military capabilities with an air and ground offensive following the Islamist group’s attacks on northern Israeli communities — which Hezbollah claimed were a show of solidarity with the Palestinian terrorist group Hamas amid the war in Gaza.

Hezbollah claimed in its letter on Thursday that “the government’s hasty decision regarding the monopoly of arms” enabled Israel to exploit the situation, making disarmament a prerequisite for halting what the group alleges are Israeli violations of the ceasefire.

“Disarmament should be discussed within a national framework and not as a response to a foreign demand or Israeli blackmail,” the letter read. 

“We affirm our legitimate right to resist occupation and aggression, and to stand with our army and our people in defending our country’s sovereignty against an enemy that wages war on us, continues its attacks, and seeks to subjugate our state,” it continued. 

New reports indicate that Hezbollah has been actively rebuilding its military capabilities, in violation of the ceasefire agreement with the Jewish state.

With support from Iran, the terrorist group has been intensifying efforts to bolster its military power, including the production and repair of weapons, smuggling of arms and cash through seaports and Syrian routes, recruitment and training, and the use of civilian infrastructure as a base and cover for its operations.

In recent weeks, Israel has conducted strikes targeting Hezbollah’s rearmament efforts, particularly south of the Litani River, where the group’s operatives have historically been most active against the Jewish state.

For years, Israel has demanded that Hezbollah be barred from carrying out activities south of the Litani, located roughly 15 miles from the Israeli border.

Earlier this year, Lebanese officials agreed to a US-backed disarmament plan, which called for the terrorist group to be fully disarmed within four months — by November — in exchange for Israel halting airstrikes and withdrawing troops from the five occupied positions in the country’s southern region.

The Lebanese government is now facing mounting pressure from Israeli and US officials to disarm Hezbollah and establish a state monopoly on weapons.

Meanwhile, the Iran-backed terrorist group has repeatedly defied international calls to disarm, even threatening protests and civil unrest if the government tries to enforce control over its weapons.

Since the Lebanese government has so far been unable to successfully implement the US-backed disarmament plan, Israeli Defense Minister Israel Katz last week accused Aoun of “dragging his feet” on this issue.

“The Lebanese government’s commitment to disarm Hezbollah and remove it from southern Lebanon must be implemented,” Katz said. “Maximum enforcement will continue and even intensify — we will not allow any threat to the residents of the north.”

Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu also warned that Israel would exercise its right to self-defense under the ceasefire agreement if Lebanon failed to disarm the terrorist group.

“We expect the Lebanese government to uphold its commitments, namely, to disarm Hezbollah. But it’s clear that we’ll exercise our right to self-defense as stipulated in the ceasefire terms,” the Israeli leader said. “We won’t let Lebanon become a renewed front against us, and we’ll do what’s necessary.”

For his part, Aoun criticized Israel for escalating strikes after he expressed willingness to negotiate, accusing it of hindering prospects for negotiations while also directing the Lebanese army to confront IDF incursions along the southern border.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com