Archive | 2025/11/18

Od dziennikarki do aktywistki na rzecz Izraela: jak Dahlia Kurtz stawia czoła nienawiści wobec Żydów


Od dziennikarki do aktywistki na rzecz Izraela: jak Dahlia Kurtz stawia czoła nienawiści wobec Żydów

Paul Finlayson


Pomimo licznych gróźb, Dahlia Kurtz nieustannie walczy o zachodnie wartości i o Izrael, stosując różnorodne metody aktywizmu.

Kurtz to kanadyjska dziennikarka, była gospodyni audycji radiowych i publicystka, której działalność w ostatnich dwóch latach charakteryzuje bezkompromisowe podejście do zwalczania nienawiści wobec Żydów i obrony zachodnich wartości.

Jako wnuczka ocalałych z Holokaustu, swoje pisarstwo i aktywizm opiera na dziedzictwie odporności oraz zobowiązaniu do rzucania światła tam, gdzie panuje mrok. Po długoletniej karierze w tradycyjnych mediach – w tym prowadzeniu programów ogólnokrajowych w SiriusXM i Bell Media – zdecydowała się obrać niezależną drogę, by nagłaśniać prawdy, które jej zdaniem były pomijane w głównym nurcie debaty publicznej.

Od 2023 roku Kurtz koncentruje się na kampaniach o dużym zasięgu, których celem jest mobilizacja Kanadyjczyków przeciwko nienawiści i ekstremizmowi.

Jej reportaże i komentarze często dotyczą zagrożeń dla bezpieczeństwa Żydów i swobód obywatelskich na Zachodzie, a sama stała się jedną z kluczowych postaci w debacie dotyczącej reakcji Kanady na rosnącą nienawiść wobec Żydów, szczególnie po atakach z 7 października.


Co skłoniło Cię do tak zdecydowanego zwrotu w stronę aktywizmu w mediach społecznościowych po wydarzeniach z 7 października 2023 roku?

Możesz to nazywać „aktywizmem w mediach społecznościowych”, ale ja większości swojej pracy nawet nie publikuję. Prowadzę śledztwa i ujawniam niebezpieczne osoby. Gdy policja nie podejmuje działań – robię to ja. Zidentyfikowałam i ujawniłam przestępców. Niektórzy zostali aresztowani. Udało mi się zmusić do odwołania kilku  dżihadystycznych koncertów. Zatrzymałam osoby indoktrynujące młodzież przed wejściem do naszych szkół. Przeprowadzałam dochodzenia i demaskowałam niegodziwości w naszych szkołach, systemie politycznym i służbie zdrowia. Robię to skutecznie.

Jestem dziennikarką śledczą, aktywistką i autorką, która działa również w mediach społecznościowych.


Jak wykorzystujesz swoje platformy do walki z nienawiścią i dezinformacją od 7 października? Jakie strategie okazały się najskuteczniejsze?

Łączę Żydów i nie-Żydów. Tworzę wspólnotę. Publikuję angażujące, emocjonalne treści, które pobudzają dyskusję i wzmacniają poczucie jedności. Moja autentyczność i zaangażowanie trafiają do ludzi na poziomie osobistym. Moja strategia? Po prostu być człowiekiem. Wystarczająco już nas odczłowieczono.


Czy możesz podać osobisty przykład, w którym Twoja działalność w mediach społecznościowych przyniosła komuś nadzieję lub wsparcie wobec ekstremizmu czy izolacji?

Takich przykładów było wiele. Ale jeden szczególnie zapadł mi w pamięci.

Ponad rok temu Żydzi z rejonu Toronto zaczęli mi mówić, że usuwają mezuzy ze swoich drzwi. Wielu opowiadało, że „kobiety w hidżabach” chodzą po ich dzielnicy, notują coś na clipboardach i robią zdjęcia domów.

Ktoś przesłał mi zdjęcie miejsca, w którym wcześniej wisiała jego mezuza. Opublikowałam to zdjęcie w mediach społecznościowych, wyjaśniłam, co się dzieje i zaapelowałam do nie-Żydów, by w geście solidarności powiesili własną mezuzę, by wesprzeć społeczność żydowską. Wkrótce potem ludzie z całego świata zaczęli przesyłać zdjęcia swoich mezuz zawieszonych w geście solidarności. Ten bardzo popularny post dał więcej ochrony niż policja.


Z jakimi wyzwaniami mierzysz się, mówiąc otwarcie o antysemityzmie w Internecie?

Moje bezpieczeństwo osobiste i finansowe zostało mocno zagrożone.

Regularnie otrzymuję groźby przemocy, gwałtu i śmierci – zarówno online, jak i osobiście. Prowadzona jest przeciwko mnie globalnie skoordynowana kampania nienawiści. Moja rodzina również stała się celem, mimo że nigdy nie zabrała głosu. Moi rodzice nie mogą już wychodzić na wieczorne spacery. Mówią mi: „Jesteśmy starzy i jesteśmy Żydami. Nie jest bezpiecznie.”

Kiedy ktoś puka do moich drzwi, serce mi zamiera. Ale bądźmy szczerzy – czy ktoś puka do Twoich drzwi w środku nocy?

Widziałam post Laury Loomer (niesamowitej amerykańskiej aktywistki, będącej pod ogromną presją), która napisała, że kiedy czuje mdłości, zastanawia się, czy nie została otruta. I pomyślałam: „Wow. Rozumiem to.” Coś, co przed 7 października wydawałoby mi się skrajne, dziś jest dla mnie całkowicie zrozumiałe.

Wszystko, co robię, robię dla wspólnoty. Dla Kanadyjczyków, którzy kochają demokrację. Nikt mi za to nie płaci. Od 7 października prawie nic nie zarobiłam. Ale robię to, bo wiem, jaka jest alternatywa. I wiem, że moi dziadkowie – ocaleni z Holokaustu – byliby dumni. Stałam się osobą, którą zawsze wierzyłam, że będę, gdyby coś takiego się wydarzyło.


Stworzyłaś „plan oparty na nauce” mobilizacji sojuszników przeciwko nienawiści – na czym on polega?

To 6-punktowy plan mobilizacji Żydów i nie-Żydów do walki z nienawiścią i ekstremizmem, oparty na naukowych podstawach.

Możesz przyjść na jedno z moich wystąpień, by poznać cały plan. Ale teraz zdradzę jedną z kluczowych idei:

MUSIMY MOBILIZOWAĆ JĘZYK, BY PRZEJĄĆ KONTROLĘ NAD NARRACJĄ.

Wystarczył niecały miesiąc, by słowo syjonista zostało zniekształcone i przejęte, stając się równoznaczne z „nazistą”.

Język kontroluje narrację.

Spójrzmy, jak nadal nazywamy Żydów w obozach koncentracyjnych „więźniami”. Naprawdę nimi byli? Po 7 października powinniśmy już wiedzieć, że to byli zakładnicy. Nie więźniowie.

Widzieliśmy, jak osoby krzyczące „Heil Hitler” i „Wolna Palestyna” są opisywane przez media i policję jako osoby demonstrujące  „anty-NATO-wską nienawiść”.

Język kontroluje narrację.

A teraz przygotuj się – to może Cię zaskoczyć.

Czy zdziwi Cię, jeśli powiem, że „antysemityzm” nie oznacza nienawiści wobec Żydów? Nigdy nie oznaczał. I nigdy nie będzie.

„Antysemityzm” to słowo stworzone przez jednego z ideologicznych przodków nazizmu. Chciał „naukowo brzmiącego” zamiennika dla Judenhaas – nienawiści do Żydów. Semityzm odnosił się kiedyś do języków semickich, ale dziś to pojęcie przestarzałe. Więc antysemityzm dosłownie nic nie znaczy. Niesamowite. Nawet naziści wiedzieli, że nienawiść do Żydów to po prostu… nienawiść do Żydów. A my używamy tego wybielonego terminu.

Więc oto Twoje pierwsze zadanie w walce z nienawiścią wobec Żydów: przestań używać słowa „antysemityzm”. Zastąp je „nienawiścią do Żydów”.


Czy doświadczyłaś sprzeciwu lub cenzury ze strony firm technologicznych, mediów lub liderów społecznych, gdy wypowiadasz się na temat Izraela i nienawiści wobec Żydów?

Przez wiele lat pracowałam dla mediów finansowanych przez rząd. Cenzura była tam na porządku dziennym – ale to temat na osobną rozmowę… Poza tym mówię prawdę. Więc oczywiście doświadczam cenzury online.


Odwiedziłaś Izrael po 7 października. Jakie były Twoje najważniejsze wnioski?

Czułam się, jakbym odwiedzała kraj po Holokauście. By dać świadectwo. Mieć u stóp zabawki Kfira i Ariela Bibasów. Stać przed domem rodziny Bibasów. Móc odwiedzić ich dom. Przylecieć aż z Kanady. Gdy te niewinne dzieci i ich mama, Shiri, nigdy już tam nie wrócą – jestem wdzięczna, że mogłam doświadczyć tego świętego przywileju.

Mimo horroru, który widziałam, było też światło.

Nigdy nie widziałam kraju o takiej różnorodności, który potrafiłby się tak zjednoczyć w obliczu zagrożenia. Jeden moment szczególnie zapadł mi w pamięci.

Byłam sama w Jaffie. Trafiłam na restaurację pod gołym niebem, schowaną w bocznej alejce.

Arab zaprosił mnie do środka. To jego restauracja. Widać było izraelskie flagi rozwieszone wokół. Zapytał, czy chcę zjeść z nim obiad.

Arab, właściciel restauracji, siedzący z żydowską kobietą, jedzący wspólnie posiłek, słuchający modlitw z meczetu, podczas gdy izraelskie flagi łopoczą na wietrze.

W czasie wojny. Pod groźbą ataku. Uśmiechnięci. Rozmawiający. Razem.


Jakie są największe nieporozumienia dotyczące tego konfliktu i jak próbujesz je wyjaśniać poprzez swoje treści?

Cała prawda – przeszłość i teraźniejszość. Przedstawiam ją w przystępny sposób, który trafia do ludzi emocjonalnie – czy to za pomocą humoru, czy wzruszających historii.


O czym jest Twoja książka „Drogi Syjonisto, nie jesteś sam: 18 listów nadziei i światła”?


Drogi Syjonisto, nie jesteś sam
 to odpowiedź na niezliczone wiadomości, jakie otrzymałam od Żydów i nieżydowskich sojuszników z całego świata po 7 października.

Wielu przyjaciół pomogło mi ją napisać – choć sami o tym nie wiedzą. Niektórzy już nie żyją.

To coś więcej niż książka. To potężny przekaz nadziei i jedności. Ma przynieść pocieszenie i inspirację. Da Ci siłę i światło, byś mógł odnaleźć w sobie odwagę i budować wspólnotę.

Ta książka mogłaby się nazywać Drogi Człowieku, nie jesteś sam – i nadal przemawiałaby do wszystkich tak samo.


Obserwuj Dalię na Instagramie i w serwisie X.
Link do oryginału: https://www.freedomtoffend.com/p/from-broadcaster-to-israel-activist

Paul Finlayson – kanadyjski nauczyciel akademicki, wykładowca marketingu na University of Guelph-Humber, od listopada 2023 roku zawieszony i w 2025 roku ostatecznie wyrzucony z pracy w związku z zarzutem uporczywego dementowania kłamstw o Izraelu. Nie jest Żydem, gdyby ktoś pytał.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Now we have the evidence. The BBC knowingly helped spread Hamas lies and hate


Now we have the evidence. The BBC knowingly helped spread Hamas lies and hate

Danny Cohen


Hamas gunmen in the Gaza Strip. An internal report reveals that the BBC has knowingly spread Hamas propaganda and anti-Semitic hate – Ahmad Salem/Bloomberg

The leaked Prescott Report is a devastating document. It is an insider’s account of serious and widespread failings of impartiality, systemic bias and activist journalism spanning years of BBC news coverage.

It lays bare for the first time how senior BBC executives repeatedly tried to dismiss, downplay or excuse these failings in a total abdication of their responsibilities. In doing so, they failed to uphold the highest standards of public service journalism we must expect of the BBC.

Michael Prescott is a serious and respected journalist. As an adviser to the BBC’s Editorial Standards Committee for three years he had regular and detailed access to evidence of the BBC’s journalistic failures and groupthink.

His memo to the BBC’s Board exposes in forensic detail a deep and pervasive bias in the BBC newsroom and the chronic failure of the BBC’s most senior management to deal with it.

It also provides a compelling account of Mr Prescott’s loss of faith in the BBC leadership. This includes Director General Tim Davie and CEO of BBC News Deborah Turness, whose consistent modus operandi against all criticism appears to be to deny, defend and deflect.

For what is most striking about this report is the way it reveals how, having made such serious and misleading journalistic errors, BBC executives chose to hide them from the public rather than correct the record.

In doing so they consciously chose to mislead licence-fee payers. The idea that they should have been transparent with audiences about such serious failings does not seem to have occurred to anyone in a position of executive power.

Protecting the BBC’s reputation came before the duties and principles enshrined in the BBC’s Charter obligations.

Following disclosure of the BBC’s journalistic failings in its American Presidential election coverage, the revelations concerning the full extent of bias in the BBC’s coverage of the Israel-Hamas war are frankly shocking.

When The Telegraph earlier this year revealed the poisonous anti-Semitic social media posts of journalists regularly used by BBC Arabic, the BBC sought to downplay their role. Public statements referred to the men as “eyewitnesses” and “not BBC members of staff or part of the BBC’s reporting team”.

This leaked memo reveals that one of those men, Samer Elzaenen – who called on social media for Jews to be burnt as “Hitler did” – appeared on BBC Arabic 244 times between November 2023 and April 2025.

Ahmad Alagha, who described Jews as “devils” and Israelis as less than human, appeared a staggering 522 times on BBC Arabic news programmes during the same period. That is a remarkable amount of times to have been an “eyewitness”. Yet the truth of this has been hidden from licence-fee payers.

Not only was BBC Arabic routinely platforming Jew-hating journalists, it was also promoting Hamas lies over facts. A BBC Arabic article covering the harrowing story of a Yazidi sex slave rescued from Gaza devoted almost 600 words to a Hamas statement calling the woman a liar.

Faced with undeniable evidence of flagrant bias BBC executives chose, both in private and in public, to deliver a full-throated defence of BBC Arabic’s “exceptional journalism”.

And this rot is not confined to BBC Arabic.

The Prescott document also exposes how the BBC’s flagship current affairs programme Newsnight highlighted claims that thousands of babies were on the brink of starvation in Gaza that it already knew to be false.

And it charts how BBC News gave extensive coverage to stories that painted Israel as the aggressor while burying stories that contradicted that narrative. Even the BBC’s own exclusive story that the media had widely misunderstood the International Criminal Court’s ruling on “genocide” in Gaza was buried.

As I read page after page of shocking revelations, I felt a growing sense of dismay towards those at the top of the BBC who have spent two years assuring me and others within the British Jewish community that they take issues of anti-Semitism and bias seriously. This report provides hard evidence that the BBC has been gaslighting us.

That the BBC has helped to push Hamas lies around the world and fuelled anti-Semitism at home cannot now be in doubt.

This explosive document has shredded any pretence to the BBC’s claims to be a trusted and impartial news source and should serve as a wake-up call to the Government as it embarks on Charter Renewal.

Those responsible for overseeing this deep offence to impartial journalism should hang their heads in shame and resign.

The BBC is not safe in their hands.


Danny Cohen is a former Director of BBC Television


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Catholic Church in Berlin Condemns Antisemitism as Anti-Israel Agitators Vandalize Historic Crucifix


Catholic Church in Berlin Condemns Antisemitism as Anti-Israel Agitators Vandalize Historic Crucifix

Ailin Vilches Arguello


Illustrative: Hamas supporters at a rally in Cologne, Germany, on Oct. 22, 2023. Photo: Reuters/Ying Tang

As antisemitic incidents continue to rise in Germany, the Catholic Church in Berlin has taken a firmer stance against anti-Jewish hatred by issuing new guidelines prohibiting its members from expressing racist, antisemitic, or extremist views.

On Saturday, the Archdiocese of Berlin, the governing body of the city’s Catholic Church, announced that all candidates for leadership positions must sign a special declaration rejecting racism, antisemitism, and extremist views. 

“With this decision, responsibility falls where it belongs. Anyone seeking to serve on the diocesan committees and run in the elections must actively uphold the values of our Church,” Karlies Abmeier, president of the Diocesan Council, said in a statement. 

The Catholic Church’s latest move aims to ensure that anyone seeking a leadership role within the institution commits to rejecting “racism, antisemitism, ethnic nationalism, and hostility toward democracy.”

“It is crucial for us that such statements never come from those in positions of power within our Church,” Marcel Hoyer, executive director of the committee, told the German Press Agency.

Candidates would also be prohibited from belonging to any party or organization that the German Office for the Protection of the Constitution has designated as extremist.

The archdiocese’s announcement comes amid a climate of rising hostility and radicalization in Germany, where the local Jewish community has increasingly become a target. 

Last week, anti-Israel protesters vandalized a church with paint in the Vogelsberg district of Hesse in central Germany.

According to local media reports, a crucifix was vandalized with antisemitic graffiti, including the slogans “Free Palestine” and “Jesus is Palestinian,” and the church walls were also defaced with red paint.

Pastor Ingmar Bartsch denounced the incident, describing himself as “angry and bewildered.”

“What affects me most is that it’s a historic depiction of Jesus, at least 200 to 300 years old, and truly one of a kind,” Bartsch told the German newspaper Bild.

He explained that the crucifix will require a professional restoration, with initial damage estimates reaching into the thousands of dollars.

Local police have launched an investigation into the incident as a case of property damage, noting that the items involved hold religious significance.

As the restoration process begins, Bartsch said the church will remain closed for now, reopening only for religious services.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com