Połączone siły młodych amerykańskich (głównie) ateistów i fanatycznie wierzących młodych muzułmanów.
Dlaczego jestem kulturowym judeo-chrześcijaninem?
Andrzej Koraszewski
Richard Dawkins wywołał burzę wśród ateistów pisząc, że jest kulturowym chrześcijaninem. Wyjaśniał to swoim przywiązaniem do pięknej architektury katedr, do sakralnej muzyki, do tradycji świąt. Odrzucenie idei Boga nie zmusza go do odrzucenia wszystkiego.
Dla mnie te wyjaśnienia były daleko niewystarczające. Wielokrotnie pisałem, że ateizm nie jest światopoglądem, jest zaledwie wnioskiem z nauki, że istnienie jakiejś niematerialnej, wszechmocnej inteligencji jest tak mało prawdopodobne, iż jest niemożliwe do zaakceptowania. Ateizm jednak jest zaledwie bramą, za którą jest wiele dróg. Zazwyczaj splata się z jakąś ideologią, niestety bardzo często zbrodniczą. W młodości nie miałem nic wspólnego z ateistami w czerwonych krawatach, dziś nie mam nic wspólnego z ateistami paradującymi w kefijach i nie tylko z tymi.
Religia związana jest z ewolucją człowieka. Ślady myślenia mistycznego znajdujemy w artefaktach od zarania istnienia Homo sapiens. Innymi słowy odkąd „naga małpa”, czy jak kto woli „trzeci szympans” zaczął pochówki, pozostawiając przy zmarłych różne wartościowe przedmioty, wiemy, że jego umysł stawiał trudniejsze pytania, niż tylko o to, czy w cieniu kryje się żywność, czy śmiertelne zagrożenie. Nie ma ludzkich społeczeństw bez religii, a laicyzacja oznacza zaledwie zamianę wojen religijnych na ideologiczne, które nadal noszą wszystkie znamiona wojen religijnych.
Sama historia i ewolucja religii jest filarem naszej wiedzy o budowaniu ładu społecznego i kodeksów moralności. Kiedy mówię o sobie, że jestem humanistą odwołuję się do setek autorów, którzy byli ludźmi wierzącymi, często heretykami własnej religii, odrzucanymi przez kapłanów i wpływającymi na umysły kolejnych pokoleń. Zarówno język, przechowujący prawa i normy obyczajowe jak i kodeksy moralne wpisane w prawo stanowione, mają w każdym kraju swoje religijne DNA.
Historyk gospodarki mówi studentom, że są tylko trzy kultury: kultura zboża, ryżu i kukurydzy, ale religie są starsze od rolnictwa o wiele dziesiątków tysięcy lat. Zwierzęta śnią, ale dopiero język pozwolił na dzielenie się snami, na pytania o ruchy słońca, księżyca i gwiazd, na dzielenie się lękiem nie tylko mową ciała. Tak, na początku było Słowo. Dopiero język pozwolił nam dzielić się snami i opowiadać o spotkaniach w naszych snach ze zmarłymi.
Co znaczy, , że jestem kulturowym judeo-chrześcijaninem. Pionier brytyjskiego konserwatyzmu Edmund Burke dążył do polityki, która zachowuje z tradycji, to co najlepsze i nie waha się odrzucić tego, co złe. Być może dziś powinniśmy to nazwać tradycjonalizmem ewolucyjnym, przeciwieństwem rewolucjonizmu, pragnącego budować nowy świat na gruzach starego.
Judeo-chrześcijaństwo to dziwaczne określenie. Trudno powiedzieć, czy chrześcijaństwo to odnoga judaizmu, czy może jego zreformowana kontynuacja, czy może plagiat? To ostanie słowo mogłoby w części tłumaczyć zdumiewającą nienawiść kościołów chrześcijańskich do judaizmu i jego wyznawców. Złodzieje rzadko darzą ciepłymi uczuciami tych, których okradli, lubią również dorabiać gębę okradzionym. Wyprzeć się jednak nie można, więc mówimy czasem, że ta nasza europejska cywilizacja jest judeo-chrześcijańska.
Richard Dawkins ma rację, odrywając się na siłę od całej religijnej tradycji przestalibyśmy rozumieć literaturę, sposób myślenia naszych przodków, okaleczylibyśmy język.
Jest tu znacznie więcej, rewolucyjna ateizacja prowadzi do zaburzenia tożsamości, utrudnia komunikację, tworzy platformę nowych waśni religijnych, niszczy kulturę. Jakkolwiek byśmy na to nie patrzyli, ewolucja moralności i systemów prawnych była sprzężona z ewolucją wierzeń, które zmieniały się opornie wraz z postępem nauki. Ateizm nie ma swojego katechizmu, i podobnie jak w przeszłości czerpie z zapożyczeń, raz lepiej, raz gorzej.
Nic nowego, religie również przenikały się, a my często gubimy ślad nie wiedząc już, co skąd i którą drogą. Kiedy pytasz, skąd wzięła się zasada „ząb za ząb, oko za oko” większość chrześcijan powie, że to z Tory lub Talmudu. Fakt, że dotarła tam z kodeksu Hamurabiego, że nie symbolizuje mściwości, ale zasadę równowagi, by zemsta nie przekraczała rozmiarów szkody, znają i rozumieją nieliczni.
David S. Landes (ojciec Richarda Landesa), znakomity amerykański historyk i ekonomista, zastanawiał się dlaczego początki rolnictwa narodziły się w regionie żyznego półksiężyca, a nie w Ameryce, czy w innym miejscu. Zadecydowała o tym obecność najłatwiejszych do udomowienia roślin i zwierząt. Konsekwencje tego, że tam właśnie zaczęło się rolnictwo były wielorakie. Rolnictwo pozwalało na tworzenie nadwyżek żywności i podziału pracy, uczyniło niewolnictwo opłacalnym, prowadziło do klasowego rozwarstwienia, podziału na zawodowych i uzbrojonych obrońców oraz rolników i rzemieślników. To z kolei pozwalało na tworzenie organizmów społecznych większych niż klan poszukujących żywności nomadów.
To wszystko tworzyło nowe ramy dla wyobraźni i nowych wierzeń.
Możemy to uważać za komiczne, ale w Biblii już synowie Adama i Ewy zakładają miasta. Pamiętam doskonale napisane satyryczne opowiadanie o tym jak Sumerowie zarykiwali się ze śmiechu patrząc jak żydowski Bóg tworzy świat. Nasza racjonalność jest limitowana, ograniczona przez czas i miejsce urodzenia oraz kilka innych czynników. Pojawienie się rolnictwa prowadziło do jednoczenia wędrownych klanów w państwa, a na kolejnym etapie do próby połączenia tłumu plemiennych bogów w jedno, wszechmocne bóstwo.
Droga do odkrycia ewolucyjnego pochodzenia gatunków, powstania genetyki, neurologii i innych dziedzin nauki prowadziła do lepszego zrozumienia zjawisk, które wcześniej w zupełnie zrozumiały sposób popychały ludzi do wiary w istoty nadprzyrodzone, ale musiała być długa, zaś odkrycia burzące struktury dotychczasowego myślenia, na których opierał się cały ład społeczny musiały wywoływać zaniepokojenie.
Dziś ponownie dotarliśmy do wzmożenia irracjonalizmu wywołanego frustracjami wynikającymi z rozchwiania naszej tożsamości. Tożsamość narodowa i tożsamość religijna znalazły się w ogniu gwałtownej krytyki i (często nadgorliwego) odrzucenia (bądź desperackiej obrony).
Gdyby nie był tragiczny w skutkach, zgoła zabawny byłby w tym wszystkim fakt, że po raz kolejny, reakcją na zaburzenia tożsamości jest wściekły antysemityzm.
Szukając kompromisu między zmianą i kontynuacją, wielu wpada w gniew graniczący z paranoją. Jedni, jak fanatyczni muzułmanie, są gotowi do mordu w obawie przed ateizmem i zepsuciem. (Religijny fanatyzm popycha do absurdalnego konserwatyzmu.) Inni wpadają w rewolucyjny szał, który często ma podobne efekty i skłania do płytkich ale tak stanowczych sądów, że otwierają drogę, do nienawiści wobec myślących inaczej.
Nasilające się napięcia społeczne nie wróżą dobrze. To nie jest wyłącznie polski problem. Raczej przeciwnie, ogólnoświatowy trend, który do nas dotarł.
Nie jesteśmy w stanie tego zmienić, możemy zaledwie próbować powiększać obszar umiarkowania, ale przede wszystkim budować naszą własną świadomość, że jesteśmy maleńkim ogniwem w łańcuchu pokoleń, a działając porywczo możemy zaszkodzić, tym którzy przyjdą po nas.
Tak, jestem niewierzącym, kulturowym judeo-chrześcijaninem, dziedzicem, zarówno ciemnych kart przeszłości, jak i spadkobiercą heretyków, którzy uparcie próbowali robić wyłomy w „niezmiennych naukach”. Byli odrzucani jak Kopernik i Galileusz, jak Darwin i tak wielu innych. W ostatecznym rachunku to oni umożliwiali kontynuację.
Egipski filozof Murad Wahba gniewa się, na określenie „zderzenie cywilizacji”, twierdzi, że cywilizacja jest jedna, że jest przeciwieństwem barbarzyństwa, że zachowanie jej ciągłości jest trudem, który może być sensem życia. (On sam poświęcił swoje najlepsze lata badaniom nad życiem i twórczością Awerroesa, który ocalił spuściznę Arystotelesa przed chrześcijańską barbarią).
A jak być kulturowym judeo-chrześcijaninem? To ciekawe pytanie, na które szukam odpowiedzi.
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com




