“Nie ma zadań niewykonalnych”. Gdy wróg mówi po rosyjsku
Michale Bar-Zohar Nisshim Mishal
Izrael od samego początku swego istnienia musiał zmagać się z wieloma przeciwnikami, którzy przez pewien czas byli wspierani przez ZSRR. Na początku jedynie sprzętowo, a później pojawili się także radzieccy żołnierze. W kwietniu 1970 roku doszło do starcia pomiędzy izraelskim lotnictwem a radzieckimi pilotami. Piszą o tym Michael Bar-Zohar i Nissim Mishal w książce “Nie ma zadań niewykonalnych”. Poniżej fragment tego dzieła.
Egipski MiG-21PFM /Wikimedia Commons /INTERIA.PL/materiały prasowe
18 kwietnia 1970 roku, w szczytowym okresie wojny na wyczerpanie, dwaj izraelscy piloci phantomów, Ejtan Ben Elijahu oraz Rami Harpaz, wracali z rozpoznania fotografi cznego nad Egiptem. Wojna na wyczerpanie wybuchła krótko po zakończeniu wojny sześciodniowej i początkowo walki toczyły się głównie w rejonie wokół Kanału Sueskiego, ale ich obszar stopniowo się rozszerzał i izraelskie lotnictwo przeprowadzało zuchwałe wypady w głąb terytorium egipskiego.
Tego ranka, kiedy Ben Elijahu i Harpaz lecieli w stronę Izraela, na dużej wysokości pojawiło się kilka egipskich myśliwców MiG-21. W tym spotkaniu nie było nic szczególnego, ale tym razem urządzenia nasłuchowe należącej do wywiadu wojskowego Jednostki 515 (później Jednostki 8200) zarejestrowały dziwne głosy mówiące w nieznanym języku.
Język ten jednak rozumiał, jak się okazało, młody człowiek imieniem Dawid, który służył w bazie Umm Hasziba na Synaju. Bezzwłocznie zadzwonił do swojego dowódcy, majora Tuwii Feinmana, i zameldował podekscytowany:
– Nagraliśmy rozmowy sowieckich pilotów myśliwskich. Feinman odpowiedział barwnym przekleństwem. Wiedział, że w Egipcie pracują rosyjscy technicy, instruktorzy i doradcy – ale nie piloci – i wysunął przypuszczenie, że Dawid oraz jego koledzy nagrali rozmowę między nimi.
– Nie, Tuwia – odparł Dawid. – To coś innego.
Feinman natychmiast wysłał do Umm Hasziby helikopter po taśmy z nagraniami rozmów. Ponieważ mówił biegle po rosyjsku, przesłuchał je, po czym pospieszył do szefa wywiadu wojskowego, generała Aharona Jariwa. O 20.00 Jariw odbył nie planowaną rozmowę z premier Goldą Meir, która jeszcze tej nocy przekazała nagrania prezydentowi Stanów Zjednoczonych, Richardowi Nixonowi.
Nagrania były niezbitym dowodem: Sowieci nie tylko dostarczali broń Egiptowi, ale także wysyłali tam w tajemnicy oddziały wojskowe i eskadry myśliwców. Samoloty miały znaki egipskich sił powietrznych, ale latali nimi piloci radzieccy!
Oznaczało to niebezpieczny obrót spraw. Izrael nie chciał się wplątać w konflikt z supermocarstwem. Związek Radziecki był głównym dostawcą broni do Egiptu i Syrii (a później Iraku), począwszy od połowylat pięćdziesiątych XX wieku, i ponownie po pokonaniu armii egipskiej przez Siły Obronne Izraela w 1967 roku. Moskwa na prośbę prezydenta Egiptu wysłała specjalistów wojskowych, doradców, kontrolerów ruchu powietrznego i pilotów. Utrzymywano to w tajemnicy do czasu odkrycia ich obecności przez Izrael. (…)
Izraelski Dassault Mirage III /Wikimedia Commons /INTERIA.PL/materiały prasowe
Reakcja
Podniosło to utajony konflikt między Izraelem a Związkiem Radzieckim na niebezpieczny poziom. Izrael starał się go jeszcze bardziej nie eskalować. Minister obrony Mosze Dajan polecił dowódcy sił powietrznych, Mordechajowi Hodowi, wstrzymanie ataków w głąb Egiptu. Amerykanie również doradzali ostrożność – w końcu, mówili, Izrael nie chce konfrontacji z supermocarstwem. Ale pewność siebie Sowietów tylko rosła: zainstalowali swoje baterie rakietowe na brzegach Kanału Sueskiego, a ich samoloty prześladowały izraelskie odrzutowce, które prowadziły rozpoznanie fotograficzne lub naloty, próbując wciągnąć je w walkę. Raz trafili nawet rakietą powietrze-powietrze w ogon skyhawka; pilot zdołał wylądować w bazie lotniczej Refidim na Synaju.
Meir i Dajan wciąż się wahali. Ale 25 lipca, kiedy izraelskie skyhawki zaatakowały egipskie pozycje przy Kanale Sueskim, na niebie pojawiły się sowieckie migi i przegoniły je nad Synaj. “Supermocarstwo supermocarstwem, ale trzeba coś zrobić”, mruknęła pod nosem Meir i rozkazała, żeby Izrael zrewanżował się Rosjanom, jak na to zasługują.
Hod postanowił opracować operację skierowaną przeciwko Rosjanom: powietrzną zasadzkę z rodzaju tych, które jego piloci zastawiali już w tym regionie wiele razy. Do zaplanowania czegoś specjalnego wybrano Dawida Porata, który przygotowywał te zasadzki w przeszłości. Ale jak można urządzić zasadzkę na przejrzystym niebie? Hod zebrał zespół najlepszych pilotów izraelskich sił powietrznych i, 30 lipca 1970 roku, rozkazał im zastawić pułapkę obmyśloną przez Porata.
Izraelski A-4 Skyhawk /Wikimedia Commons /INTERIA.PL/materiały prasowe
Pułapka
Obszar, który wybrano na teren bitwy, znajdował się w jednej trzeciej drogi między …..
Czytaj więcej: “Nie ma zadań niewykonalnych”
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com