Archive | March 2015

Amnesty says Gaza groups committed war crimes

Amnesty says Gaza groups committed war crimes

By AP


NGO cites indiscriminate fire and use of civilians for cover during fighting; Israel too was charged of crimes in previous report

A general view shows the collapsed minaret of a destroyed mosque in Gaza City, on July 30, 2014 after it was hit in an overnight Israeli strike. (photo credit: AFP/MAHMUD HAMS)

A general view shows the collapsed minaret of a destroyed mosque in Gaza City, on July 30, 2014 after it was hit in an overnight Israeli strike. (photo credit: AFP/MAHMUD HAMS)

 

JERUSALEM — The human rights group Amnesty International said in a report Thursday that armed Palestinian organizations had committed war crimes during the 2014 Gaza-Israel conflict, by killing both Israeli and Palestinian civilians using indiscriminate projectiles.

he report comes after two other reports issued in late 2014 that accused Israel of war crimes for attacks on multistory civilian buildings and attacks on Palestinian residential homes during the war.

The 50-day Gaza war left more than 2,100 Palestinians dead, around half of which Israel says were fighters. Gaza officials claim most were civilians. On the Israeli side, 66 soldiers and six civilians were killed.

Palestinian operatives, including the armed wing of Hamas, launched unguided rockets and mortars which cannot be aimed at a specific target and are a breach of international law, the human rights group said.

Six civilians in Israel were killed in such attacks, and 13 Palestinian civilians were killed when a Palestinian projectile launched from the Gaza Strip apparently landed in a Gaza refugee camp.

Palestinians have claimed that the Israeli military was responsible for that attack, but Amnesty International said an independent munitions expert examining the evidence on the group’s behalf concluded that a Palestinian rocket was responsible.

The report also alleged other international humanitarian law violations during the conflict, including Palestinian terror groups’ storing munitions in civilian buildings and United Nations schools, and launching attacks near locations where hundreds of displaced civilians were taking shelter.

“The devastating impact of Israeli attacks on Palestinian civilians during the conflict is undeniable, but violations by one side in a conflict can never justify violations by their opponents,” said Philip Luther of Amnesty International.

Luther called on both Israeli and Palestinian authorities to cooperate with UN and International Criminal Court probes “to end decades of impunity that have perpetuated a cycle of violations in which civilians on both sides have paid a heavy price.”

Hamas officials did not immediately respond to requests for comment.

On Monday the European Union joined Palestinian and Arab delegations in asking Israel to allow a United Nations human rights investigator access to the Gaza Strip.

Israel has declined to allow the investigator, Makarim Wibisono, into Gaza, and Wibisono presented an initial report to the UN Human Rights Council in Geneva based on interviews with people in Jordan and Egypt, as well as individuals communicating via video call from Gaza.

His report calls on Israel to investigate the killing of more than 1,500 Palestinian civilians, one-third of them children, during the Gaza war. Of the 2,100 Palestinians killed, Israel contends that half were militants.

JTA and Times of Israel staff contributed to this report.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Wizerunek Polaka w polskojęzycznej prasie żydowskiej

Wizerunek Polaka w polskojęzycznej prasie żydowskiej

prof. dr hab. Anna Landau-Czajka


Small  mgl6698

Wiele już napisano prac dotyczących historii Żydów w Polsce i stosunków polsko-żydowskich. Jednak niemal wszystkie przedstawiają sytuację z punktu widzenia strony polskiej, jak Polacy odnosili się do współobywateli – Żydów, co o nich myśleli, jakie stereotypy Żyda funkcjonowały w społeczności polskiej. Niezbadany pozostał jednak ten problem widziany ze strony żydowskiej. Praktycznie nie wiemy do dziś, jak w oczach Żydów przedstawiała się Polska i Polacy, czy istniał jakiś ugruntowany stereotyp narodowy. W dodatku funkcjonuje w niektórych środowiskach przeświadczenie o „antypolonizmie” polskich Żydów, zazwyczaj przyjmowane za prawdę absolutną, niewymagającą dowodów. Okazało się jednak, że o ile stereotyp Żyda (czy może raczej różnorodne stereotypy Żydów) jest niezwykle łatwo odtworzyć na podstawie polskiej prasy międzywojennej, o tyle nie da się zrobić rzeczy odwrotnej – odtworzyć stereotypu Polaka w polskojęzycznej prasie żydowskiej. Należało więc szukać dalej, aby przynajmniej zbliżyć się do problemu, jak widział, czy może raczej przedstawiał społeczeństwo polskie akulturowany odłam żydowskich dziennikarzy. Książka została zatem poszerzona o stosunek prasy do Polski jako ojczyzny i o przedstawianie żydowskiego patriotyzmu. Innymi słowy: jak żydowska prasa akulturowana odnosiła się do Polski i Polaków? Czy pokazywała swoim czytelnikom jakiś spójny obraz, czy też może zależało to od charakteru pisma, tematyki, doraźnych potrzeb.

Książka jest dostępna w księgarni.

Anna Landau-Czajka, socjolog i historyk, profesor Instytutu Historii PAN i Wydziału Nauk Społecznych SGGW, przewodnicząca Rady Programowej ŻIH. Zajmuje się historią stosunków polsko-żydowskich, historią kobiet i historią społeczną XX wieku. Jest autorką książek: W jednym stali domu. Koncepcje rozwiązania kwestii żydowskiej w publicystyce polskiej lat 1933–1939 (1998), Co Alicja odkrywa po własnej stronie lustra. Życie codzienne, społeczeństwo, władza w podręcznikach dla dzieci najmłodszych 1785–2000 (2002), Syn będzie Lech… Asymilacja Żydów w Polsce międzywojennej (2006). Opublikowała też cykl artykułów, dotyczących historii kobiet, w pracach zbiorowych z serii „Kobieta i…” pod redakcją Anny Żarnowskiej i Andrzeja Szwarca.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Agresje przeciwko chrześcijanom nie są brane pod uwagę jako takie

Agresje przeciwko chrześcijanom nie są brane pod uwagę jako takie

Pascal Bories


Chrétiens Occident profanation cimetière église

Profanacja chrześcijańskich cmentarzy.

A tymczasem, chrześcijanie na Zachodzie…

Podczas kiedy setki tysięcy chrześcijan na Wschodzie, których islamiści nazywają « wielbicielami Krzyża », jest prześladowanych w imię wiary przez Arabów, Francja uchodzi za schronienie. Tutaj nie zabija się chrześcijanina za to, że nim jest. Lecz różne kościoły i cmentarze nie znają spokoju. Podczas kiedy we Francji bez przerwy mówi się o « islamofobii », wygląda na to, że agresje antykatolickie nie są szczególnie dostrzegane.

Na przykład w zeszłym tygodniu, w departamencie Essonne, w mieście Maisse, miało miejsce wydarzenie ledwo zacytowane w paru liniach na stronie internetowej gazety Le Parisien oraz w gazetce lokalnej. W środę 4-go marca, Ksiądz parafii, Lucjan Zomahun, udaje się do kościoła gdzie odkrywa niesłychane « pobojowisko» : na środku kaplicy, ławki i dekoracje poprzewracane, spalone… « Przestraszyłem się, mówi Ksiądz. Nigdy nie mieliśmy problemu, choć w okolicy, w autobusach, często słyszy się młodych, grożących podpaleniem kościołów. » Ksiądz zawiadamia więc policje, która tegoż dnia popoludniu wzywa dwudziestopięcioletniego meżczyznę. Po przesłuchaniu w komisariacie, został zamknięty jako niezrównoważony.
Natomiast nazajutrz, okolo 21:30, dwaj mężczyzni w kominiarkach, wchodzą do ewangelickiego kościoła w mieście La Courneuve. Uzbrojoni w karabiny z krótką lufa, grożą pięciu wiernym, kradną ich telefony komórkowe i torebki, po czym uciekają… Po doniesieniach zostało wszczęte śledztwo. Lecz tym razem znowu, wiadomość ta ukazała się tylko w jednej lub dwóch krótkich informacjach w Internecie. Jak widać, tego rodzaju przestępstwa, różniące się od aspołecznych graffiti lub obelg, niezbyt interesują państwowe media.

Foto: Irena Elster

Według statystyk Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, budynki religijne oraz cmentarze chrześcijanskie ponoszą co roku 80% uszkodzeń wymierzanych przeciwko wszelkim miejscom kultu religijnego we Francji. Lecz nikt nie mówi o « kristianofobii », albowiem : « Jeśli chodzi o akty antychrześcijanskie w porównaniu do aktów antysemickich i aktów antymuzułmanskich, przedstawiciele poszczególnych kościołów (sic) i miejsc kultu chrześcijanskiego nigdy nie zwracają się do władz publicznych ze szczegółowo sformułowaną skargą », precyzuje w kwietniu 2013 ministerstwo w odpowiedzi na pytanie zadane pisemnie parę miesięcy wcześniej przez Marc’a Le Fur, deputowanego UMP z regionu Cotes d’Armor.

W sumie, francuscy chrześcijanie nigdy nie prezentowali się jako grupa docelowa jakiejś specyficznej « fobii ». Postawa ta, unikająca ofiarnej konkurencji, prawdopodobnie polega z ich strony na wyborze nie wyróżniania się jako wspólnota religijna w kwestii degradacji miejsc kultu, równie karalnej przez prawo jakie by nie były jej motywacje. Kościół francuski ma pozostać najlepszym sojusznikiem Republiki « jednej i niepodzielnej », doprawdy ? To jednak się mu chwali w czasach nawrotu wspólnotowego, podczas kiedy PS [Partia Socjalistyczna] – tak, tak PS ! – lansuje rozwój prywatnych szkół wyznaniowych.

Jak by nie było, na sumę incydentów odnotowanych w 2012 roku – 667 dotyczących miejsc kultu – należy wliczyć nie mniej niż 543 agresji w stosunku do miejsc chrześcijanskich. Cmentarz żydowski w Sarre-Union – po którego kolejnej profanacji słusznie Francja się oburzyła – w parę tygodni po zabiciu czterech Żydów w Paryżu, około dwadzieścia cmentarzy katolickich zostało zdewastowanych. Dla jednego podjudzonego, który dobiera się do meczetu, co roku zostaje zdegradowanych sześć lub siedem kościołów. Kto chce usłyszeć, ten usłyszy…

Tłumaczyła z francuskiego: Irena Elster


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Niemcy mordowali Żydów. A Polacy? Rabowali wszystko, co po nich zostało

Niemcy mordowali Żydów. A Polacy? Rabowali wszystko, co po nich zostało

Kamil Janicki


W imię najszczytniejszych haseł Boskich i ludzkich zaklinamy was rodacy, byście nie poniżali się do roli szakali – apelowała 18 września 1942 roku redakcja „Biuletynu Informacyjnego”, czyli organu prasowego Armii Krajowej. Niewielu jej posłuchało. Mieszkańcy miast i wiosek w najlepsze korzystali z nadarzającej się okazji. Po trupach rabowali wszystko, co tylko zostało po wywiezionych z gett i wymordowanych Żydach.

Historyk z Uniwersytetu Warszawskiego, doktor Marcin Zaremba odkrywa w swojej najnowszej książce haniebną i przez lata bagatelizowaną kartę okupacyjnych dziejów Polski. Co robili zwyczajni Polacy, kiedy Niemcy bezwzględnie wywozili Żydów na rzeź? Oczywiście niektórzy usiłowali pomagać sąsiadom o innym wyznaniu. Nawet ryzykowali własnym życiem. Znacznie więcej było jednak takich, którzy w Holocauście dostrzegli doskonałą okazję do wzbogacenia się. Nie ulega wątpliwości, że plądrowanie pożydowskiego mienia miało zasięg opólnopolski, przeszło jak fala przez tereny Generalnego Gubernatorstwa, miało miejsce również w Małopolsce wschodniej – podkreśla Zaremba w „Wielkiej trwodze”. Przykłady można mnożyć.

Szaber plac we Wrocławiu. W takich miejscach bezpośrednio po wojnie można było upłynnić dowolny zrabowany towar.

Szaber plac we Wrocławiu. W takich miejscach bezpośrednio po wojnie można było upłynnić dowolny zrabowany towar.


AK-owski „Biuletyn Informacyjny” opisywał sytuację w Otwocku, Rembertowie i Miedzeszynie w lecie 1942 roku:

W pamiętnym dniu likwidacji getta w Otwocku w parę godzin po tym barbarzyńskim fakcie, [ludność] w nocy zaraz zjechała furmankami i rozpoczęła grabież pozostałego mienia żydowskiego. Wywożono wszystko, co pod rękę popadło, wyłamywano drzwi i okna, półki, deski z podłóg, nie mówiąc o meblach, ubraniach i bieliźnie, które pierwsze padły ofiarą rabunku.

Czytaj dalej tu: Niemcy mordowali Żydów. A Polacy?…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Wrocław Breslau Przed Wojną i Dzisiaj

EloblogWrocław Breslau Przed Wojną i Dzisiaj

Grzegorz Sanik


Film pokazujący Wrocław Breslau przed wojną i dzisiaj, to kolejna fascynująca i wzruszająca podróż w czasie do miasta, którego już nie ma. Zapraszam do oglądania, zestawienia zdjęć archiwalnych i współczesnych fotografii Wrocławia.

 

 Wrocław jest miastem, który uległo bardzo dużemu zniszczeniu podczas przygotowań, a także w trakcie samych walk o Festung Breslau. Dodatkowy destrukcyjny wpływ miała późniejsza polityka władz komunistycznych, która wymuszała rozbieranie kamienic celem pozyskania cegieł do odbudowy mi.in. Warszawy. To sprawiło, że wiele z zabytkowej substancji miasta uległo bezpowrotnej utracie. Na szczęście późniejsze lata przyniosły wiele zmian, odrestaurowano przede wszystkim Stary Ratusz i Rynek. Niedawno na Euro 2012 Dworzec Główny. Dziś Wrocław „cieszy oko”, a film pokazujący Wrocław Breslau przed wojną i dzisiaj, jest moją kolejną sentymentalną podróżą w czasie.

Zobacz wiecej tu: Wrocław Breslau Przed Wojną i Dzisiaj


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com