Archive | 2015/03/28

Drugiego arabskiego przebudzenia nie będzie

Drugiego arabskiego przebudzenia nie będzie

Z Katarzyną Górak-Sosnowską rozmawia Błażej Popławski


„Demokracje nieliberalne, fasadowe, ustroje hybrydowe – to moim zdaniem polityczna przyszłość świata muzułmańskiego”, mówi ekonomistka i islamolog ze Szkoły Głównej Handlowej.

Błażej Popławski: Dlaczego w rankingu Freedom in the World świat arabski wypada tak fatalnie? Według amerykańskich analityków, którzy co roku przygotowują to zestawienie, sprawniej działającymi demokracjami są nawet Rosja, Białoruś czy Węgry.

Katarzyna Górak-Sosnowska: Na nasze postrzeganie świata arabskiego składa się wiele czynników natury politycznej i gospodarczej, które tak naprawdę są pokłosiem arabskiej wiosny. W grudniu minie pięć lat od wybuchu fali demokratycznych rewolucji. Ich bilans jest jednoznaczny – nadzieje na zmianę polityczną zostały całkowicie zniweczone. Dziś we wszystkich krajach, z wyjątkiem Tunezji, do głosu dochodzą osoby, delikatnie mówiąc, sceptyczne wobec demokracji. Choć ostatnie wydarzenia z Tunisu – atak terrorystyczny na Muzeum Bardo, w wyniku którego zginęło też kilku Polaków – dowodzą braku stabilności także i w tym kraju.

Wcześniej było lepiej?

Inaczej. Poprzednie ustroje bliższe były autorytarnym. Dziś nowe demokracje są tylko fasadami, za którymi często kryje się łamanie praw obywatelskich. Państwa te są niestabilne, dopiero szuka się tam nowych standardów. Kosmetyczna liberalizacja ograniczyła się do zmian w gospodarce, ale i w tym obszarze ciężko mówić o jakiejkolwiek stabilizacji.

 Fot. Ramy Raoof_Źródło: Flickr

Podczas zeszłorocznej Debaty Tischnerowskiej Shalini Randeria, charakteryzując przemiany ustrojowe w Azji, zwróciła uwagę na znaczenie sekwencji transformacyjnej: najpierw demokratyzacja, następnie sekularyzacja, a dopiero potem indywidualizacja. Zdaniem indyjskiej antropolożki, taki model ewolucji ustrojowej zmniejsza prawdopodobieństwo kryzysu.

Doświadczenia świata arabskiego częściowo potwierdzają ten model transformacyjny, co nie oznacza, że kończy go zwycięstwo demokracji liberalnej. Dziś większość państw Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej zaliczyłabym raczej do demokracji fasadowych. Sytuacja najbardziej stabilna jest w Turcji, ale tam transformacja zaczęła się przed stu laty. Największy chaos panuje w Libii – którą nazwałabym po prostu państwem upadłym. Ciekawym przykładem do naszej rozmowy są kraje położone na zachodnim brzegu Zatoki Perskiej – monarchie konstytucyjne, czyli Kuwejt i Bahrajn oraz monarchie absolutne, czyli Katar i Arabia Saudyjska. Ich ustroje nie są oczywiście demokratyczne.

Mieszkańcy tych państw nie dążą do zmiany ustrojowej?

W sytuacji, gdy żyje im się relatywnie dobrze – oczywiście mówię tu o obywatelach państw Zatoki, a nie o imigrantach przybywających do tego regionu – ich aspiracje wolnościowe nie są wyraźnie artykułowane. Jakiś czas temu uczestniczyłam w konferencji w Katarze, w której głos zabrały kolejno Egipcjanka, Tunezyjka i Katarka. Dwie pierwsze prelegentki uporczywie, wręcz martyrologicznie, podkreślały znaczenie walki o demokrację. Katarka odniosła się ich wystąpień lakonicznym stwierdzeniem: „Władze mojego państwa doskonale wiedzą, jakie mamy potrzeby i są w stanie za nas je zrealizować”.

Czytaj dalej tu: Drugiego arabskiego…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Amnesty says Gaza groups committed war crimes

Amnesty says Gaza groups committed war crimes

By AP


NGO cites indiscriminate fire and use of civilians for cover during fighting; Israel too was charged of crimes in previous report

A general view shows the collapsed minaret of a destroyed mosque in Gaza City, on July 30, 2014 after it was hit in an overnight Israeli strike. (photo credit: AFP/MAHMUD HAMS)

A general view shows the collapsed minaret of a destroyed mosque in Gaza City, on July 30, 2014 after it was hit in an overnight Israeli strike. (photo credit: AFP/MAHMUD HAMS)

 

JERUSALEM — The human rights group Amnesty International said in a report Thursday that armed Palestinian organizations had committed war crimes during the 2014 Gaza-Israel conflict, by killing both Israeli and Palestinian civilians using indiscriminate projectiles.

he report comes after two other reports issued in late 2014 that accused Israel of war crimes for attacks on multistory civilian buildings and attacks on Palestinian residential homes during the war.

The 50-day Gaza war left more than 2,100 Palestinians dead, around half of which Israel says were fighters. Gaza officials claim most were civilians. On the Israeli side, 66 soldiers and six civilians were killed.

Palestinian operatives, including the armed wing of Hamas, launched unguided rockets and mortars which cannot be aimed at a specific target and are a breach of international law, the human rights group said.

Six civilians in Israel were killed in such attacks, and 13 Palestinian civilians were killed when a Palestinian projectile launched from the Gaza Strip apparently landed in a Gaza refugee camp.

Palestinians have claimed that the Israeli military was responsible for that attack, but Amnesty International said an independent munitions expert examining the evidence on the group’s behalf concluded that a Palestinian rocket was responsible.

The report also alleged other international humanitarian law violations during the conflict, including Palestinian terror groups’ storing munitions in civilian buildings and United Nations schools, and launching attacks near locations where hundreds of displaced civilians were taking shelter.

“The devastating impact of Israeli attacks on Palestinian civilians during the conflict is undeniable, but violations by one side in a conflict can never justify violations by their opponents,” said Philip Luther of Amnesty International.

Luther called on both Israeli and Palestinian authorities to cooperate with UN and International Criminal Court probes “to end decades of impunity that have perpetuated a cycle of violations in which civilians on both sides have paid a heavy price.”

Hamas officials did not immediately respond to requests for comment.

On Monday the European Union joined Palestinian and Arab delegations in asking Israel to allow a United Nations human rights investigator access to the Gaza Strip.

Israel has declined to allow the investigator, Makarim Wibisono, into Gaza, and Wibisono presented an initial report to the UN Human Rights Council in Geneva based on interviews with people in Jordan and Egypt, as well as individuals communicating via video call from Gaza.

His report calls on Israel to investigate the killing of more than 1,500 Palestinian civilians, one-third of them children, during the Gaza war. Of the 2,100 Palestinians killed, Israel contends that half were militants.

JTA and Times of Israel staff contributed to this report.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Wizerunek Polaka w polskojęzycznej prasie żydowskiej

Wizerunek Polaka w polskojęzycznej prasie żydowskiej

prof. dr hab. Anna Landau-Czajka


Small  mgl6698

Wiele już napisano prac dotyczących historii Żydów w Polsce i stosunków polsko-żydowskich. Jednak niemal wszystkie przedstawiają sytuację z punktu widzenia strony polskiej, jak Polacy odnosili się do współobywateli – Żydów, co o nich myśleli, jakie stereotypy Żyda funkcjonowały w społeczności polskiej. Niezbadany pozostał jednak ten problem widziany ze strony żydowskiej. Praktycznie nie wiemy do dziś, jak w oczach Żydów przedstawiała się Polska i Polacy, czy istniał jakiś ugruntowany stereotyp narodowy. W dodatku funkcjonuje w niektórych środowiskach przeświadczenie o „antypolonizmie” polskich Żydów, zazwyczaj przyjmowane za prawdę absolutną, niewymagającą dowodów. Okazało się jednak, że o ile stereotyp Żyda (czy może raczej różnorodne stereotypy Żydów) jest niezwykle łatwo odtworzyć na podstawie polskiej prasy międzywojennej, o tyle nie da się zrobić rzeczy odwrotnej – odtworzyć stereotypu Polaka w polskojęzycznej prasie żydowskiej. Należało więc szukać dalej, aby przynajmniej zbliżyć się do problemu, jak widział, czy może raczej przedstawiał społeczeństwo polskie akulturowany odłam żydowskich dziennikarzy. Książka została zatem poszerzona o stosunek prasy do Polski jako ojczyzny i o przedstawianie żydowskiego patriotyzmu. Innymi słowy: jak żydowska prasa akulturowana odnosiła się do Polski i Polaków? Czy pokazywała swoim czytelnikom jakiś spójny obraz, czy też może zależało to od charakteru pisma, tematyki, doraźnych potrzeb.

Książka jest dostępna w księgarni.

Anna Landau-Czajka, socjolog i historyk, profesor Instytutu Historii PAN i Wydziału Nauk Społecznych SGGW, przewodnicząca Rady Programowej ŻIH. Zajmuje się historią stosunków polsko-żydowskich, historią kobiet i historią społeczną XX wieku. Jest autorką książek: W jednym stali domu. Koncepcje rozwiązania kwestii żydowskiej w publicystyce polskiej lat 1933–1939 (1998), Co Alicja odkrywa po własnej stronie lustra. Życie codzienne, społeczeństwo, władza w podręcznikach dla dzieci najmłodszych 1785–2000 (2002), Syn będzie Lech… Asymilacja Żydów w Polsce międzywojennej (2006). Opublikowała też cykl artykułów, dotyczących historii kobiet, w pracach zbiorowych z serii „Kobieta i…” pod redakcją Anny Żarnowskiej i Andrzeja Szwarca.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com