Archive | 2015/03/19

Leder o „Idzie”: Nadpalone

Leder o „Idzie”: Nadpalone

Andrzej Leder


Kadr z filmu “Ida”

Ten film wypełnia zła pustka. To sprawa otchłani, która wskutek Zagłady otworzyła się pomiędzy losem polskim i żydowskim.

Po Oscarach pył opadł i można już, nie przejmując się kontekstem wyścigów, zapytać: kto właściwie jest bohaterem filmu Ida? Otóż mam w tej sprawie wyraźny pogląd: sądzę, że nie jest tym bohaterem ani tytułowa Ida Lebenstein ani jej ciotka, Wanda Lebenstein. Sprawa bohatera jednak wyjaśnić się winna, gdy ustalimy, o czym ten film opowiada.

Więc o czym jest ten film? Powszechna opinia, wychodząca poza spory o antypolskość czy antysemityzm, jest taka, że to film o jakiegoś rodzaju pustce. Nawet sam reżyser, przy okazji nagrody Akademii, mówił, że zrobił film o pustce i ciszy. I dodawał: a tu proszę, jestem w samym centrum zgiełku… Pustka i cisza, której się w tych interpretacjach domyślam, ma charakter duchowy, jest stanem umysłu związanym z medytacją, klasztorem, oderwaniem od historycznej tragedii a także od żarłoczności i przesytu współczesnej kultury. To pustka, która Kalifornijczykom kojarzyć się może z buddyzmem, zaś w Polsce raczej z klauzurą zakonną. Trop ten jest wyraźny, uprawomocniony przez twórcę oraz mocne sygnały w samej treści filmu. Mała Lebenstein od początku jest „siostrą Anną”, zaś po spotkaniu ze światem mrowiącym się poza murami klasztoru wchodzi – dosłownie – na drogę, która zdaje się powrotem za te mury prowadzić. Jeśliby ten trop uznać za najważniejszy, to moim zdaniem uzasadnione stałyby się zarzuty o chrystianizację problematyki Zagłady. W pewnym uproszczeniu teza brzmiałaby wtedy tak: różne okropne rzeczy zdarzyły się w czasie wojny pomiędzy Polakami a Żydami, ale poradzić sobie z tą nieprzyjemną świadomością można, zwracając się do Boga. W wersji eksportowej zaś: Zagłada to była rzecz okropna, ale najważniejsze jest, żeby odnaleźć równowagę duchową, która mieszka w pustce i medytacji, a nie w paroksyzmach współczesnej cywilizacji.

Nie o tę pustkę jednak tutaj chodzi. Podobnie jak dobra i zła nieskończoność, pustka też może być dobra i zła. Dobra pustka występuje w baśniach, które popkultura snuje o duchowości; w jej stronę zwraca się zmęczony biznesmen, gdy jedzie do klasztoru w Tyńcu, by w ciszy i po zmierzchu spożywać rośliny korzeniowe. Zła pustka pozostaje po zbrodniach i wojnach. Szczególnie tych prowadzonych z większym rozmachem.

Czytaj dalej tu: ..o „Idzie”: Nadpalone


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Michael Douglas: My son experienced anti-Semitism in Europe

Michael Douglas: My son experienced anti-Semitism in Europe

michael douglas reuters 876 1.jpg

The recent rise of anti-Semitism in Europe hits close to home for Michael Douglas, and the actor revealed in a passionate Op-Ed for the Los Angeles Times that his son personally experienced anti-Semitism while the family traveled abroad last summer.

In the Op-Ed, Douglas calls on religious leaders, political leaders and everyday citizens to combat the rise of anti-Semitism and to make his point he shares an anecdote about how his 14-year-old son was treated.

“Last summer our family went to Southern Europe on holiday,” Douglas writes. “During our stay at a hotel, our son Dylan went to the swimming pool. A short time later he came running back to the room, upset. A man at the pool had started hurling insults at him.

“My first instinct was to ask, ‘Were you misbehaving?’

“’No,’ Dylan told me through his tears.”

Douglas explains that Dylan was wearing a Star of David in the pool and the actor confronted the man who yelled at his son. “It was not a pleasant discussion,” he writes.

“Afterward, I sat down with my son and said: ‘Dylan, you just had your first taste of anti-Semitism.’”

Douglas’ father was Jewish. His mother was not. The actor explains his son developed a strong connection to Judaism around the time of his Bar Mitzvah, and the family has since reconnected with the religion.

“While some Jews believe that not having a Jewish mother makes me not Jewish, I have learned the hard way that those who hate do not make such fine distinctions,” Douglas writes.

The “Wall Street” star added that his son’s experience reminded him of a time when while growing up a friend told him, “Michael, all Jews cheat in business.”

“With little knowledge of what it meant to be a Jew, I found myself passionately defending the Jewish people,” Douglas recalls. “Now, half a century later, I have to defend my son. Anti-Semitism, I’ve seen, is like a disease that goes dormant, flaring up with the next political trigger.”

The actor blamed the rise of anti-Semitism on the current political and economic struggles in Europe, and, among other things on “an irrational and misplaced hatred of Israel.” He called on leaders and citizens to help fight anti-Semitic sentiments.

“…If we confront anti-Semitism whenever we see it, if we combat it individually and as a society, and use whatever platform we have to denounce it, we can stop the spread of this madness.”

Read more:LA Times


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Erec Israel – Haarec ma w piwnicy ”świątynię” ku czci arabskich terrorystów

Erec Israel – Haarec ma w piwnicy ”świątynię” ku czci arabskich terrorystów

https://www.facebook.com/TheShadow69     hacel

https://www.facebook.com/TheShadow69

Radykalnie lewicowa gazeta Haarec wielokrotnie w przeszłości wywoływała skandale, ale informacje, które ujawnił słynny izraelski raper Joaw “Hacel” Eliasi, są wyjątkowo bulwersujące.

“Ta sprawa wprawiła mnie w osłupienie (jeśli w ogóle można jeszcze być zszokowanym przez dziennik Haarec). Haarec w swoich piwnicach ma zamknięty pokój, który jest swego rodzaju świątynią poświęconą terrorystom” – skomentował “Hacel” na swoim profilu na Facebooku

Pomieszczenie zostało odkryte przypadkiem przez robotnika, który pomagał redakcji przenieść się do innego budynku, opowiada “Hacel”, który dostał te informacje od robotnika, który zobaczył tam “tuziny wiszących zdjęć, które wyglądały jak muzeum poświęcone terrorystom”.

“Hacel” zauważył, że wśród tych zdjęć pojawia się czołowy terrorysta Fatahu – Zakaria Zubeidi – odpowiedzialny za kierowanie Brygadami Męczenników Al Aksa podczas morderczej fali terroryzmu, którą Organizacja Wyzwolenia Palestyny rozpoczęła w 2000 roku. Na ścianach były obrazy pokazujące kwiaty obok nieżyjących terrorystów, Arabowie rzucający kamieniami oraz rzekome zbrodnie izraelskie.

“Hacel” zastanawiał się też co by się stało, gdyby w podziemiach prawicowej gazety izraelskiej odnaleziono “kapliczkę” sławiącą żydowskich morderców, którzy zabijali Arabów.

“Wszystkie gazety by grzmiały z oburzeniem na pierwszych stronach, a Szabak (agencja bezpieczeństwa wewnętrznego) i policja zajęłyby taką redakcję i ją zamknęły. Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego radykalnej lewicy uchodzi to płazem?” – pytał “Hacel”.

Właściciel dziennika “Haarec” Amos Schocken (jego rodzina ma 60% udziałów w gazecie) odpisał, że “to nie jest świątynia dla terrorystów ani zamknięte pomieszczenie, ale miejsce do wystawiania izraelskiej sztuki”.

Jego zdaniem chodziło o eksplorowanie roli portretów w sztuce, a obok terrorystów pojawiały się również zdjęcia artystów. Warto wspomnieć, że dziennikarka “Haarec” Amira Hass stwierdziła niedawno, że “Palestyńczycy mają prawo rzucać kamieniami” i dodała, że “oporu powinno się ich uczyć w szkołach” (jakby nie uczono).

Udziały w dzienniku “Haarec” ma M. DuMont Schauberg (20% udziałów), niemiecki dom wydawniczy z nazistowską przeszłością. Dodatkowym współwłaścicielem (kolejne 20% udziałów) jest izraelsko-rosyjski oligarcha Leonid Nevzlin.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com