Archive | 2015/03/27

Agresje przeciwko chrześcijanom nie są brane pod uwagę jako takie

Agresje przeciwko chrześcijanom nie są brane pod uwagę jako takie

Pascal Bories


Chrétiens Occident profanation cimetière église

Profanacja chrześcijańskich cmentarzy.

A tymczasem, chrześcijanie na Zachodzie…

Podczas kiedy setki tysięcy chrześcijan na Wschodzie, których islamiści nazywają « wielbicielami Krzyża », jest prześladowanych w imię wiary przez Arabów, Francja uchodzi za schronienie. Tutaj nie zabija się chrześcijanina za to, że nim jest. Lecz różne kościoły i cmentarze nie znają spokoju. Podczas kiedy we Francji bez przerwy mówi się o « islamofobii », wygląda na to, że agresje antykatolickie nie są szczególnie dostrzegane.

Na przykład w zeszłym tygodniu, w departamencie Essonne, w mieście Maisse, miało miejsce wydarzenie ledwo zacytowane w paru liniach na stronie internetowej gazety Le Parisien oraz w gazetce lokalnej. W środę 4-go marca, Ksiądz parafii, Lucjan Zomahun, udaje się do kościoła gdzie odkrywa niesłychane « pobojowisko» : na środku kaplicy, ławki i dekoracje poprzewracane, spalone… « Przestraszyłem się, mówi Ksiądz. Nigdy nie mieliśmy problemu, choć w okolicy, w autobusach, często słyszy się młodych, grożących podpaleniem kościołów. » Ksiądz zawiadamia więc policje, która tegoż dnia popoludniu wzywa dwudziestopięcioletniego meżczyznę. Po przesłuchaniu w komisariacie, został zamknięty jako niezrównoważony.
Natomiast nazajutrz, okolo 21:30, dwaj mężczyzni w kominiarkach, wchodzą do ewangelickiego kościoła w mieście La Courneuve. Uzbrojoni w karabiny z krótką lufa, grożą pięciu wiernym, kradną ich telefony komórkowe i torebki, po czym uciekają… Po doniesieniach zostało wszczęte śledztwo. Lecz tym razem znowu, wiadomość ta ukazała się tylko w jednej lub dwóch krótkich informacjach w Internecie. Jak widać, tego rodzaju przestępstwa, różniące się od aspołecznych graffiti lub obelg, niezbyt interesują państwowe media.

Foto: Irena Elster

Według statystyk Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, budynki religijne oraz cmentarze chrześcijanskie ponoszą co roku 80% uszkodzeń wymierzanych przeciwko wszelkim miejscom kultu religijnego we Francji. Lecz nikt nie mówi o « kristianofobii », albowiem : « Jeśli chodzi o akty antychrześcijanskie w porównaniu do aktów antysemickich i aktów antymuzułmanskich, przedstawiciele poszczególnych kościołów (sic) i miejsc kultu chrześcijanskiego nigdy nie zwracają się do władz publicznych ze szczegółowo sformułowaną skargą », precyzuje w kwietniu 2013 ministerstwo w odpowiedzi na pytanie zadane pisemnie parę miesięcy wcześniej przez Marc’a Le Fur, deputowanego UMP z regionu Cotes d’Armor.

W sumie, francuscy chrześcijanie nigdy nie prezentowali się jako grupa docelowa jakiejś specyficznej « fobii ». Postawa ta, unikająca ofiarnej konkurencji, prawdopodobnie polega z ich strony na wyborze nie wyróżniania się jako wspólnota religijna w kwestii degradacji miejsc kultu, równie karalnej przez prawo jakie by nie były jej motywacje. Kościół francuski ma pozostać najlepszym sojusznikiem Republiki « jednej i niepodzielnej », doprawdy ? To jednak się mu chwali w czasach nawrotu wspólnotowego, podczas kiedy PS [Partia Socjalistyczna] – tak, tak PS ! – lansuje rozwój prywatnych szkół wyznaniowych.

Jak by nie było, na sumę incydentów odnotowanych w 2012 roku – 667 dotyczących miejsc kultu – należy wliczyć nie mniej niż 543 agresji w stosunku do miejsc chrześcijanskich. Cmentarz żydowski w Sarre-Union – po którego kolejnej profanacji słusznie Francja się oburzyła – w parę tygodni po zabiciu czterech Żydów w Paryżu, około dwadzieścia cmentarzy katolickich zostało zdewastowanych. Dla jednego podjudzonego, który dobiera się do meczetu, co roku zostaje zdegradowanych sześć lub siedem kościołów. Kto chce usłyszeć, ten usłyszy…

Tłumaczyła z francuskiego: Irena Elster


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Niemcy mordowali Żydów. A Polacy? Rabowali wszystko, co po nich zostało

Niemcy mordowali Żydów. A Polacy? Rabowali wszystko, co po nich zostało

Kamil Janicki


W imię najszczytniejszych haseł Boskich i ludzkich zaklinamy was rodacy, byście nie poniżali się do roli szakali – apelowała 18 września 1942 roku redakcja „Biuletynu Informacyjnego”, czyli organu prasowego Armii Krajowej. Niewielu jej posłuchało. Mieszkańcy miast i wiosek w najlepsze korzystali z nadarzającej się okazji. Po trupach rabowali wszystko, co tylko zostało po wywiezionych z gett i wymordowanych Żydach.

Historyk z Uniwersytetu Warszawskiego, doktor Marcin Zaremba odkrywa w swojej najnowszej książce haniebną i przez lata bagatelizowaną kartę okupacyjnych dziejów Polski. Co robili zwyczajni Polacy, kiedy Niemcy bezwzględnie wywozili Żydów na rzeź? Oczywiście niektórzy usiłowali pomagać sąsiadom o innym wyznaniu. Nawet ryzykowali własnym życiem. Znacznie więcej było jednak takich, którzy w Holocauście dostrzegli doskonałą okazję do wzbogacenia się. Nie ulega wątpliwości, że plądrowanie pożydowskiego mienia miało zasięg opólnopolski, przeszło jak fala przez tereny Generalnego Gubernatorstwa, miało miejsce również w Małopolsce wschodniej – podkreśla Zaremba w „Wielkiej trwodze”. Przykłady można mnożyć.

Szaber plac we Wrocławiu. W takich miejscach bezpośrednio po wojnie można było upłynnić dowolny zrabowany towar.

Szaber plac we Wrocławiu. W takich miejscach bezpośrednio po wojnie można było upłynnić dowolny zrabowany towar.


AK-owski „Biuletyn Informacyjny” opisywał sytuację w Otwocku, Rembertowie i Miedzeszynie w lecie 1942 roku:

W pamiętnym dniu likwidacji getta w Otwocku w parę godzin po tym barbarzyńskim fakcie, [ludność] w nocy zaraz zjechała furmankami i rozpoczęła grabież pozostałego mienia żydowskiego. Wywożono wszystko, co pod rękę popadło, wyłamywano drzwi i okna, półki, deski z podłóg, nie mówiąc o meblach, ubraniach i bieliźnie, które pierwsze padły ofiarą rabunku.

Czytaj dalej tu: Niemcy mordowali Żydów. A Polacy?…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Wrocław Breslau Przed Wojną i Dzisiaj

EloblogWrocław Breslau Przed Wojną i Dzisiaj

Grzegorz Sanik


Film pokazujący Wrocław Breslau przed wojną i dzisiaj, to kolejna fascynująca i wzruszająca podróż w czasie do miasta, którego już nie ma. Zapraszam do oglądania, zestawienia zdjęć archiwalnych i współczesnych fotografii Wrocławia.

 

 Wrocław jest miastem, który uległo bardzo dużemu zniszczeniu podczas przygotowań, a także w trakcie samych walk o Festung Breslau. Dodatkowy destrukcyjny wpływ miała późniejsza polityka władz komunistycznych, która wymuszała rozbieranie kamienic celem pozyskania cegieł do odbudowy mi.in. Warszawy. To sprawiło, że wiele z zabytkowej substancji miasta uległo bezpowrotnej utracie. Na szczęście późniejsze lata przyniosły wiele zmian, odrestaurowano przede wszystkim Stary Ratusz i Rynek. Niedawno na Euro 2012 Dworzec Główny. Dziś Wrocław „cieszy oko”, a film pokazujący Wrocław Breslau przed wojną i dzisiaj, jest moją kolejną sentymentalną podróżą w czasie.

Zobacz wiecej tu: Wrocław Breslau Przed Wojną i Dzisiaj


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com