Archive | 2016/06/15

Czy Rada Praw Człowieka ONZ stała się potworem Frankensteina?

Czy Rada Praw Człowieka ONZ stała się potworem Frankensteina?

redakja


[ Na podstawie zeznania przed amerykańskim Kongresem złożonego w tym tygodniu przez Hillela Neuera, dyrektora UN Watch w Genewie. ]

Siedemdziesiąt lat temu, w następstwie nazistowskich potworności, Eleanor Roosevelt i francuski filozof prawa René Cassin zorganizowali pierwsze spotkanie Komisji Praw Człowieka ONZ. Założyciele mieli marzenie: potwierdzenie zasad godności ludzkiej i gwarantowanie wszystkim podstawowych swobód.

rene eleanorZ czasem, w odróżnieniu od zapierającego dech w piersiach piękna otoczenia siedziby Komisji nad brzegiem Jeziora Genewskiego, sprawy przybrały brzydki obrót. Dyktatury uprowadziły tę światową instytucję. W 2003 r. na przewodniczącego wybrano przedstawiciela morderczego reżimu Muammara Kaddafiego.

To była ostatni kropla, która skłoniła sekretarza generalnego ONZ do wezwania, by zlikwidować tę komisję, o której powiedział, że nęka ją “polityzacja”, “selektywność” i “brak wiarygodności” – które “rzucają cień na reputację systemu Narodów Zjednoczonych jako całości”.

Z inicjatywy Kofi Annana w czerwcu 2006 r. ONZ zastąpiła ją Radą Praw Człowieka, obiecując zreformowany organ składający się z członków rzeczywiście oddanych prawom człowieka, który będzie zajmował się najpoważniejszymi na świecie wypadkami łamania praw człowieka.

Przed obchodami dziesięciolecia Rady w przyszłym miesiącu pytamy: czy ten nowy organ spełnia obietnice reformy?

Rozważmy jego dokonania w kwestii poważnych wypadków łamania praw człowieka. Przez 50 sesji potępiono tylko 14 z 193 krajów – mniej nawet niż liczy ta zdyskredytowana Komisja.

Większość państw, które dokonują najgorszych wykroczeń, cieszy się bezkarnością. W Chinach 1,3 miliarda ludzie nie ma wolności słowa, zgromadzeń i wyznania. Tybetańczycy poddani są torturom. Reakcja Rady? Milczenie. Co więcej, z pogwałceniem kryteriów zagwarantowanych w statucie Rady z 2006 r. Chiny zostały wybrane na jej członka.

W Rosji dysydenci są nękani, aresztowani, a nawet zabijani. Reżim Władimira Putina rozpoczyna krwawe wojny, najeżdża na Ukrainę, połyka Krym. Reakcja Rady? Milczenie. Co więcej: także Rosja zostaje wybrana na członka Rady.

W Arabii Saudyjskiej kobiety są podporządkowane mężczyznom i liczba dekapitacji jest rekordowa. Reakcja Rady? Milczenie. Niedawna próba dochodzenia w sprawie nalotów dywanowych Arabii Saudyjskiej na cywilów jemeńskich zostaje ukrócona. Co więcej: także Arabia Saudyjska zostaje wybrana na członka Rady.

A wobec informacji o torturach w Algierii, przymusowej pracy dzieci w Kongo, o atakach na dysydentów na Kubie, maltretowaniu robotników cudzoziemskich w Katarze, internowaniu incommunicado w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, uwięzieniu burmistrza Caracas, Antonio Ledezmy i innych przywódców demokratycznych w Wenezueli, i arbitralnych aresztowaniach w Wietnamie, co przez te dziesięć lat zrobiła Rada, by bronić ofiary?

Absolutnie nic. Wręcz przeciwnie: ONZ wybrała wszystkich winnych tych pogwałceń na członków Rady. Z krajami niedemokratycznymi, stanowiącymi 62%, obecny zestaw członków Rady jest jak dotąd najgorszy.

Obrońcy Rady powołują się na mechanizm Powszechnego Okresowego Przeglądu Praw Człowieka, który rzekomo bada każdy kraj. Niemniej tymi, którzy wykonują te badania, są kraje, które same notorycznie łamią prawa człowieka. Chiny chwalą Arabię Saudyjską za respektowanie wolności wyznania, a następnego dnia Arabia Saudyjska chwali Chiny za respektowanie praw mniejszości.

W przeciwieństwie do tego popatrzmy, gdzie ten organ 47 narodów jest szczególnie aktywny. Patologiczna obsesja Rady z demonizowaniem Izraelczyków i odmawianiem im praw człowieka nigdy nie była gorsza niż teraz. Rada przyjęła 67 rezolucji potępiających Izrael – o sześć więcej niż dla całej reszty świata.

Teksty dotyczące Izraela są bezgranicznie przesiąknięte praktyką pomijania jakichkolwiek faktów, które mogłyby zapewnić minimum równowagi. Jeśli bowiem coś ma być przedstawione jako zło, a na każdym posiedzeniu Rady jest to jedyny cel specjalnego punktu porządku dnia poświęconego krytyce Izraela, nie można o nim nigdy powiedzieć niczego dobrego.

Komisje dochodzeniowe Rady, takie jak ta, która wyprodukowała Raport Goldstone’a, poddają Izrael miażdżącej krytyce, uniewinniając równocześnie Hamas. Rozpoczęły tym nową erę, w której to grupa terrorystyczna zaczęła polegać na Radzie jako na skutecznym narzędziu osiągania swoich morderczych celów.

ONZ praktycznie daje zachętę Hamasowi do prowadzenia ataków rakietowych przeciwko cywilom izraelskim, narażając własnych cywilów na niebezpieczeństwo.

Teraz zaś Rada ustanowiła – bez żadnych podstaw prawnych – czarną listą ONZ firm izraelskich, które działają po obu stronach Zielonej Linii. Przez prowadzenie kampanii bojkotu Izraela ten organ światowy stara się zdusić życie gospodarcze obywateli izraelskich.

Spójrzmy na koniec na ekspertów mianowanych przez Radę. Wielu z nich wykonuje ważne zadania. Ale aż nazbyt wielu to wilki w owczej skórze, wybrani przez dyktatorów, żeby wykonywali ich polecenia w imię praw człowieka.

• W 2008 r. mianowali Richarda Falka, który głosi teorię spiskową w sprawie 9/11 i popiera Hamas.

• W 2013 r. ponownie wybrali Jeana Zieglera, współzałożyciela Nagrody Praw Człowieka Muammara Kaddafiego, którą przyznano Hugo Chavezowi, Louisowi Farrakhanowi i negacjoniście Holocaustu Rogerowi Garaudy.

• W 2015 r. Rada uczyniła Idrissa Jazairy’ego ekspertem praw człowieka – mimo że, jako były ambasador Algierii, był on tym, który prowadził agresywną kampanię krajów niedemokratycznych, by zakneblować oenzetowskich ekspertów praw.

Kto wybiera tę galerię zbirów? W zeszłym roku przewodniczącym panelu Rady, który zestawia listę kandydatów, był przedstawiciel Arabii Saudyjskiej, Faisal bin Hassan Trad.

Właściwie niebawem będziemy mieli jeszcze jedna rocznicę. W przyszłym miesiącu Genewa będzie obchodzić 200 lat, od kiedy Mary Shelley i jej mąż, wielki poeta romantyczny, dołączyli do Lorda Byrona i grupki innych w Villa Diodati, wśród pięknych wzgórz miasta, Cologny, tuż nad jeziorem.

W zimny i ciemny wieczór czerwcowy 1816 r., przy szalejącej burzy, grzmotach i błyskawicach, opowiadali sobie historie o duchach. Mary Shelley miała potem koszmarny sen, który następnie opublikowała jako historię idealistycznego studenta, który próbował stworzyć życie, tylko po to, by przerazić się rezultatem – historię Frankensteina.

Kiedy przechodzę obok Villa Diodati i patrzę przez Jezioro Genewskie na majestatyczny budynek ONZ, w którym mieści się Rada, nie mogę nie zastanawiać się: gdyby Eleanor Roosevelt i René Cassin byli dzisiaj żywi i zobaczyli organ, który groteskowo legitymizuje morderców, dyktatorów i antysemitów, czy nie wzbudziłoby w nich odrazy to, co stało się z ich dziełem?

Czy nie doszliby do wniosku, że dzisiejsza Rada Praw Człowieka stała się potworem Frankensteina, a ich marzenie zamieniło się w koszmar?


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Glasgow University Palestine Society Under Investigation

Glasgow University Palestine Society Under Investigation After Facebook Post Justifying Tel Aviv Terror Attack

avatar   Lea Speyer


Glasgow University Palestine Society is facing an investigation by the school after justifying a terror attack in Israel that left four people killed and several others wounded. Photo: Facebook.

An anti-Israel student group at the University of Glasgow (GU) in Scotland is under investigation after publicly justifying Wednesday’s bloody terror attack in Tel Aviv, The Algemeiner has learned.

The Glasgow University Palestine Society (GUPS) released a statement on its Facebook page on Thursday concerning the attack, which killed four people — two men and two women — and wounded 16.

In the posting, the student group refused to label the Palestinian perpetrators as terrorists and criticized governments and the international media for being too quick and willing to label such violent incidents in Israel as terror, writing:

Yesterday evening, a few assailants shot people at a Tel Aviv café. Jerusalem Post already reported that they were from the hills of Al Khalil. We know the code: terror. CNN already calls it a ‘terror attack’ in the headline despite noting in the same article that ‘information about a motive wasn’t immediately available.

And Netanyahu is quoted condemning the ‘murder in the heart of Tel Aviv’, and proclaiming that ‘we will do whatever is necessary to attack the attackers and defend those who need defending’…The US State Department has already condemned the ‘terror’ in the ‘strongest possible terms’, but Israel’s UN Ambassador Danny Dannon [sic] is already complaining about lack of condemnation…

These same bodies, the group said, are also guilty of ignoring “terror” against Palestinians:

When someone condemns ‘our’ terror, they are out of their minds. And most of it, the daily terror afflicted [sic] upon Palestinians, will never even be registered by CNN.

Concluding the post, GUPS justified the actions of the terrorists behind the Tel Aviv attack and seemingly all terrorism against Israel, writing:

As stated so many times: when you oppress a people, suppress their basic human rights and freedom of movement, steal their land and natural resources, demolish their homes, murder their families, enforce discriminatory and apartheid laws upon them, do not bring to justice those who attack them – then this is the outcome. End these despicable practices of brutal military occupation NOW!!

Responding to the GUPS post, Lea Balint, GU’s Jewish Society president, told The Algemeiner on Friday, “It’s hard not to view such comments as hostile to Jews. GUPS not only justifies violence against Israelis, but they also display a constant urge to comment on Jewish affairs and Judaism in a less-than-fortunate manner.”

“We have never cared about their criticism of Israel, but we are very concerned when they express admiration for perpetrators of violence against Jews, when they justify violence against Jews, when they downplay antisemitism, and when they engage in antisemitism themselves. Unfortunately, we’ve had plenty of examples of each of these over the past years,” she said.

Balint said Jewish students at GU are “unlike any other minority at the school in having to put up with a student society constantly commenting negatively on its religion and culture, and which would have to stomach the promotion of violence against itself as a legitimate and even progressive political position to hold.”

A spokesperson for GU told The Algemeiner on Friday, “The University of Glasgow has a zero tolerance policy on all forms of racism, including antisemitism. All students are made aware of, and must adhere to a code of conduct which enshrines our values of mutual respect and tolerance. Any allegation that these values have been breached is taken extremely seriously. We can confirm that we are currently investigating a complaint which has been made in respect of a Facebook posting.”

Anti-Israel activity at GU is not unusual. In November 2014, the school faced significant criticism after Yiftah Curiel — a spokesman at the London-based Israeli Embassy — was evacuated by campus security from an event he was speaking at after coming under physical threat. Curiel was removed from the room because security personnel at the scene did not have authority to remove the protesters by force, who interrupted the event by shouting anti-Israel slurs.

In March 2015, anti-Israel students organized a protest against then-Israeli ambassador to the UK, Daniel Taub, who was invited to speak on campus amidst a reported impending academic agreement between GU and Hebrew University. GUPS condemned GU for opening its doors to Taub, telling the campus newspaper that it did not welcome “dealings with any institutions which attempt to legitimize the occupation of Palestinian territories.”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Izraelskie samochody i palestyńskie osiołki

Izraelskie samochody i palestyńskie osiołki

Malgorzata Koraszewska



Każdy porządny człowiek bierze stronę słabszego. Pan Cohen postanowił opowiedzieć światu o biednych Palestyńczykach z ich wózkami ciągniętymi przez osiołki. Pan Cohen nie mówi prawdy, ale wielu lubi wierzyć panu Cohenowi.

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com