Archive | 2016/12/13

„Autor Solaris” – pierwszy dokumentalny film biograficzny o Stanisławie Lemie

„Autor Solaris” – pierwszy dokumentalny film biograficzny o Stanisławie Lemie

Marcin Zwierzchowski,
Aleksandra Żelazińska


Stanisław LemStanisław Lem Lucjan Fogiel/EAST NEWS

Film w reżyserii Borysa Lankosza stara się odpowiedzieć na pytania, które padają od lat i do tej pory nie doczekały się odpowiedzi.

Na pokaz filmu „Autor Solaris” zaprosiło 11 grudnia Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w ramach spotkania poświęconego pisarzowi z udziałem znawców jego literatury i życiorysu. Dokument był też wyświetlany w listopadzie na kanale TVP Kultura. Film wyreżyserował Borys Lankosz, za produkcję odpowiada Magdalena Lankosz.

Warto go zobaczyć? Odpowiedzmy od razu: tak, jak najbardziej. Przede wszystkim dlatego, że scenarzysta filmu, dziennikarz „Gazety Wyborczej” Wojciech Orliński, nie próbował przedstawiać nam Lema pisarza, zamiast tego pokazując Lema człowieka. „Autor Solaris” to więc dokument nie o książkach, ale o tym, kto je pisał i w jakich okolicznościach.

Oczywiście, bibliografia Stanisława Lema jest tu osią historii, nierzadko też zagłębiamy się w genezy i analizy kolejnych tekstów. Wszystko jednak przywoływane jest tu ze względu na wydarzenia z życia Lema, książki stają się więc zwierciadłami jego poglądów czy sytuacji życiowej. Znamiennym jest, że brakuje w filmie skrótów fabuł choćby najpopularniejszych pozycji, co wyraźnie sugeruje, że jest to pozycja dla tych, którzy twórczość Lema znają i cenią.

Co więc widzimy w „Autorze Solaris”? Historię życia wybitnego pisarza, od narodzin, przez dzieciństwo, studia, pierwszą pracę, wojnę, wyjazd z Lwowa do Krakowa, pierwsze próby pisarskie, kolejne książki i opowiadania, recenzje na świecie, inne publikacje, aż do śmierci w lutym 2006 r. To film biograficzny o człowieku doświadczonym wojną, próbującym odnaleźć się w ustroju komunistycznym, rozczarowanym światem, a w końcu odchodzącym od pisarstwa na rzecz publicystyki.

Ogromną wartością „Autora Solaris” są tu nie tylko wywiady z wieloma znawcami i bliskimi Lema, ale także mnóstwo materiałów z samym pisarzem, również z prywatnych archiwów.

Narzekać można tylko na to, że film trwa ledwie niecałą godzinę. „Autora Solaris” można obejrzeć tutaj.

W listopadzie nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazał się zaś obszerny wybór felietonów pisarza „Planeta LEMa”, aktualnych dawniej i dziś, niezwykle przenikliwych, momentami kontrowersyjnych. Lem nie pisze tu wyłącznie o swojej twórczej pracy, przeciwnie, ważniejsze są wątki, które go przez lata zajmowały: rozwój informatyki, postęp cywilizacyjny, zagadnienia socjologiczne, wreszcie polityka.

„Chciałem zająć się nieszczęściem, które szykują nam bracia Kaczyńscy – opcje skrajnie prawicowe, które się ostatnio w Polsce pojawiły, okropnie mi się nie podobają” – to zdanie wybrano na puentę całej książki. Prorocze jak wiele rzeczy, których Lem jest autorem, niezależnie od tego, czy zajmował się akurat powieścią, czy publicystyką.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


“Swastyka? Tak się tylko państwu wydaje!”. Białostoccy neonaziści znowu triumfują

“Swastyka? Tak się tylko państwu wydaje!”. Białostoccy neonaziści znowu triumfują

mako


Członkowie Nacjonalistycznego Stowarzyszenia Zadruga świętują Noc KupałyCzłonkowie Nacjonalistycznego Stowarzyszenia Zadruga świętują Noc Kupały

Swarga - miniatura

Prokuratura Rejonowa w Białymstoku umorzyła śledztwo ws. spalenia swastyki przez pogan z neonazistowskiej organizacji Zadruga. – To państwo widzicie tam swastykę – przekonuje.

Białostocka Prokuratura uznała, że pogańska, neonazistowska organizacja Zadruga nie propagowała faszyzmu, kiedy w Noc Kupały spaliła ogromną swastykę, czytamy w białostockiej Wyborczej. Zdaniem prokurator Aliny Sapieżko w ogniu stanął… wczesnosłowiański symbol słońca “swarga”. Nieważne, że brakowało mu 4 ramion, a stowarzyszenie ma historię nawoływania do nienawiści.

Proszę nas nie łączyć z jakimś faszyzmem

Nacjonalistyczne Stowarzyszenie Zadruga działa od 2006 roku. Choć razem z ONR-em brało udział w akcjach promujących ksenofobię i rasizm, nie uważa się za organizację faszystowską. Obchody Nocy Kupały też podobno nie miały takiego charakteru. Miały po prostu nawiązywać do polskiej tradycji pogańskiej. – W toku dochodzenia osoby przesłuchiwane zaprezentowały właśnie takie stanowisko. Były wręcz oburzone, że utożsamia się je z jakimś faszyzmem – powiedział prokurator Andrzej Stelmaszuk, szef Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.

Propagowali faszyzm, czy nie?

Prokuratura nie zauważyła, żeby Zadruga propagowała faszyzm albo nawoływała do nienawiści. – Po pierwsze, było to publiczne prezentowanie, a nie propagowanie, a po drugie, znaczenie ma: co było prezentowane – argumentuje Stelmaszuk. A jego zdaniem, nie była to swastyka. Nie zgadza się z nim Łukasz Jurczyszyna, dyrektor Centrum Interwencji Społecznych Collegium Civitas. Jego zdaniem decyzja prokuratury jest “kolejnym przykładem pobłażania środowisku nacjonalistycznemu, kiedy ewidentnie łamie prawo”. – Jeżeli w tym momencie nikt się tym nie zajmie, bezkarność ich ośmieli i dojdzie do tragedii – ostrzega.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Karolina Panz przemowienie na wręczeniu nagrody im. Israela Gutmana

Karolina Panz przemowienie na wręczeniu nagrody im. Israela Gutmana

Centrum Badań nad Zagładą Żydów Centrum Badań nad Zagładą Żydów



5 grudnia 2016 r. wraz z prezentacją najnowszego numeru rocznika “Zagłada Żydów. Studia i Materiały” Karolina Panz została uhonorowana pierwszą nagrodą im. Israela Gutmana dla autora najlepszego artykułu naukowego na temat zagady Żydów opublikowanego w 2015 roku

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com