Archive | 2017/02/05

W Lelowie chasydzi obchodzą 203. rocznicę śmierci cadyka Dawida Bidermana

W Lelowie chasydzi obchodzą 203. rocznicę śmierci cadyka Dawida Bidermana

akp/ pat/


203. rocznica śmierci cadyka Dawida Biedermana. Lelów, 02.02.2017. Fot. PAP/W. Deska 203. rocznica śmierci cadyka Dawida Biedermana. Lelów, 02.02.2017. Fot. PAP/W. Deska

Kilkuset ortodoksyjnych Żydów – chasydów z całego świata – przybyło już do Lelowa (Śląskie), by jak co roku modlić się u grobu cadyka Dawida Bidermana i uczcić rocznicę jego śmierci. Pielgrzymi pozostaną tam do niedzieli.

W tym roku przypada 203. rocznica śmierci Bidermana – pierwszego cadyka chasydzkiej dynastii Lelow i jednego z najbardziej znanych ówcześnie cadyków na ziemiach polskich.

Pielgrzymujący do Lelowa (powiat częstochowski) chasydzi modlą się przy grobie cadyka Bidermana, zapalają świeczki i pozostawiają karteczki z prośbami. Po modlitwach zasiadają przy wspólnym stole, tańczą i śpiewają, gdyż uważają, że w ten sposób także można chwalić Boga. Wierzą, że w rocznicę śmierci duch zmarłego zstępuje w miejscu jego pochówku między żywych i zanosi Bogu ich modlitwy.

Jak powiedział PAP wójt Lelowa Krzysztof Molenda, pielgrzymi zjeżdżają już od czwartku i pozostaną do niedzieli (sobota to dzień szabatu). Powołując się na ich informacje podał, że w tym roku przybędzie ok. 400 osób m.in. z Izraela, krajów Zachodniej Europy i prawdopodobnie z USA.

Wójt przyznał, że choć wizyta kilkuset gości to dla liczącej nieco ponad tysiąc mieszkańców gminy spore wyzwanie, to przez lata miejscowość wypracowała już taki system przyjmowania gości, który nie zakłóca codziennego życia mieszkańców. Goście korzystają z prywatnych kwater u mieszkańców, a część nocuje w udostępnionej im hali gimnastycznej.

Pielgrzymujący do Lelowa chasydzi modlą się przy grobie cadyka Bidermana, zapalają świeczki i pozostawiają karteczki z prośbami. Po modlitwach zasiadają przy wspólnym stole, tańczą i śpiewają, gdyż uważają, że w ten sposób także można chwalić Boga. Wierzą, że w rocznicę śmierci duch zmarłego zstępuje w miejscu jego pochówku między żywych i zanosi Bogu ich modlitwy.
Uroczystości u grobu słynnego cadyka Bidermana, których data jest ruchoma, co roku gromadzą w Lelowie kilkuset ortodoksyjnych Żydów z całego świata.

Żydzi zaczęli przyjeżdżać do Lelowa pod koniec lat 80. ub. wieku, kiedy odnaleziono miejsce pochówku cadyka Bidermana. Poszukiwania tego miejsca przeprowadzono w 1988 r. z inicjatywy rabina Szimona Anshina z Izraela. Nad pracami czuwała Fundacja Rodziny Nissenbaumów.

Ustalono, że szczątki słynnego cadyka spoczywają pod jednym ze sklepów spółdzielni. Wykopano czaszkę, piszczele oraz kości rąk, które przekazano na badania do Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Kiedy okazało się, że szczątki należą do Dawida Bidermana, na zapleczu budynku w lutym 1989 r. wybudowano ohel cadyka (grobowiec).

Pod koniec 2008 r. nastąpiło formalne przekazanie tego gruntu przez spółdzielnię do Skarbu Państwa, który przekazał go Gminie Żydowskiej w Katowicach. Następnie kirkut przekazano Fundacji Chasydów. Latem 2011 r. Fundacja Rodziny Nissenbaumów ogrodziła teren cmentarza. Wybudowano też nowy ohel.

W 2014 r. na murze ohelu odsłonięto tablicę, a jej napis – w językach polskim i hebrajskim – głosi: “Pamięci cadyka Dawida Bidermana (1746-1814) oraz Żydów lelowskich, mieszkających na tej ziemi do zagłady w 1942 roku. Społeczeństwo Lelowa”.

Cadyk (hebr. cadik – pobożny, sprawiedliwy) Dawid Biderman był rabinem, pierwszym cadykiem chasydzkiej dynastii Lelow, jednym z najbardziej znanych ówcześnie cadyków na ziemiach polskich. Nauczał m.in., że kto nie pozna swych błędów, nie dozna zbawienia. Był zwolennikiem pokojowego współistnienia wyznań i narodów. Prowadził ascetyczny tryb życia, pościł od szabatu do szabatu. Podczas rytualnych tańców miał odzyskać pełnię władzy w nodze, wówczas wyznawcy uznali jego moc uzdrawiania i zaczęli przybywać do niego nawet z daleka.

Myśli Bidermana cytowane są do dziś przez chasydów na całym świecie.

Po śmierci w 1814 r. cadyka pochowano na cmentarzu w Lelowie, a jego grób odwiedzano licznie aż po czasy Holokaustu. Po wojnie na miejscu dawnego cmentarza żydowskiego wybudowano pawilony i sklepy gminnej spółdzielni, dawną synagogę przerobiono na fabrykę świec, a rytualną łaźnię na magazyn.

Pierwsze wzmianki o Lelowie pochodzą z XII wieku. Prawa miejskie miejscowość zyskała w 1314 r. Na skutek pożarów i zniszczeń wojennych miasto zaczęło tracić na znaczeniu w XVII w. Przed wybuchem II wojny światowej w Lelowie mieszkało dwa tysiące Żydów, stanowiąc połowę mieszkańców miasteczka. Większość została zgładzona przez niemieckich nazistów.(PAP)


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Why the world is turning to Hannah Arendt to explain Trump

Why the world is turning to Hannah Arendt to explain Trump

Elizabeth Grenier


George Orwell’s “1984” is not the only classic that’s celebrating a comeback. Hannah Arendt’s philosophical essay “The Origins of Totalitarianism” has also spiked in interest recently. Here’s why it’s so relevant.

Hannah Arendt (Leo Baeck Institute)Hannah Arendt (Leo Baeck Institute)

Born in Germany to a Jewish family, Hannah Arendt (1906-1975) fled when Adolf Hitler rose to power in 1933. She spent time as a stateless refugee in France and was deported to an internment camp under the Vichy regime. She emigrated to the United States in 1941, later becoming a US citizen.
Having experienced first-hand the near collapse of an advanced civilization, she also became one of the first political theorists to analyze how totalitarian political movements could rise in the early 20th century.

The roots of Nazism and Stalinism are described in her first major book, “The Origins of Totalitarianism,” originally published in English in 1951.
It has been compulsory reading for many college students ever since, but the dense political work of over 500 pages isn’t typically a bestseller. It has been flying off bookshelves in the US since Trump’s inauguration; Amazon even briefly ran out of stock this week.

These new Arendt fans are presumably trying to understand what Trump’s presidency could lead to. As it might take a while for readers to get through her heavy essays, here are a few spoilers: “Trump is not a totalitarian in her understanding; he incorporates what she calls ‘elements’ of totalitarianism,” Roger Berkowitz, professor and head of the Hannah Arendt Center for Politics and Humanity at Bard College in New York, explained in a recent DW interview.

However, strong warning signs shouldn’t be ignored, added Berkowitz: Arendt believed that “one of the core elements of totalitarianism is that it’s based in a movement… and Trump has explicitly called himself the mouthpiece of a movement. That’s a very dangerous position for a politician.”

Populism: easy fixes in times of global anxiety

Arendt’s analysis focuses on the events of that period. Although her observations obviously couldn’t explain everything about today’s complex political developments, many are still revealing even now, as the right-wing populism that’s spreading throughout Europe and the US is reminiscent in different ways of the situation in the 1920s and 30s that allowed the Nazis and Communists to rise.

Her books provide insight into the mechanisms that allow so many people to readily accept lies in times of global uncertainty. While major newspapers – from “The New York Times” to “The Washington Post” – are revisiting her writings, social media users are widely sharing quotes such as this one:

DW News Hannah Arendt Quote

‘Fantastic statements’ seen as tactical cleverness

In such a context, repeated, simplified – and false – storylines, which blame scapegoats and offer easy solutions, are preferred over deeper analysis leading to informed opinions. This approach was applied by totalitarian leaders such as Hitler, Arendt wrote. In this sense, Trump’s strategy of placing blanket blame Muslims or Mexicans for terrorism, crime or unemployment, and claiming that a travel ban or a wall will be an easy solution, is not new.

According to Arendt, totalitarian leaders at the beginning of the 20th century based their propaganda on this assumption:

“One could make people believe the most fantastic statements one day, and trust that if the next day they were given irrefutable proof of their falsehood, they would take refuge in cynicism; instead of deserting the leaders who had lied to them, they would protest that they had known all along that the statement was a lie and would admire the leaders for their superior tactical cleverness.” – Hannah Arendt, “The Origins of Totalitarianism”

Trump has pushed this approach to new extremes; even though there are more fact-checkers than ever dedicated to exposing his blatant lies, the president’s cunning tactic is to discredit these reports as coming from the established, “dishonest” media. Meanwhile, his movement’s beliefs are backed by widely available alternative sources.

DW News Hannah Arendt Zitate ENG

read more: Why the world is turning…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com